Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
6-odcinkowa mini seryjka dokumentalna przedstawiająca postać Roberta Dursta, nowojorskiego multimilionera, spadkobiercę fortuny ojca-magnata na lokalnym rynku nieruchomości.
O co szum? Sprawa jest gruba i ma zasięg federalny. Policja z Nowego Jorku (na czele z panią prokurator Jeanine Pirro) podejrzewa Dursta o zamordowanie żony; policja z Los Angeles o zamordowanie przyjaciółki; wreszcie policja z Galvestone w TX o zamordowanie i rozczłonkowanie sąsiada. Szkopuł w tym, że nikt nie może udowodnić Durstowi winy. Brakuje "the smoking gun" - konkluzywnego, ostatecznego dowodu. Gdy gość dowiaduje się, że Jarecki kręci o nim dokument, zgłasza się na ochotnika do wywiadu - chce pokazać swoją ludzką twarz, argumentując, że media robią z niego zwierzę i psychopatę. W międzyczasie twórcy filmu docierają do świeżych dowodów, które odwracają wszystko o 180 stopni. Emocje sięgają zenitu.
Powiem tak: od 25 maja 2015 roku "The Jinx" stanowi dla mnie punkt odniesienia, jak powinien wyglądać idealny dokument. Reżyser stara się być maksymalnie obiektywny, w pewnym momencie zaczyna wręcz sympatyzować z Durstem. Ukazane są różne punkty widzenia i różne narracje, by w finale... Musicie to obejrzeć. Wybitne dzieło, bijące na głowę większość kryminalnych fabuł.
10/10 i w kategorii dokument to jest arcydzieło.
26-05-2015, 23:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-2015, 23:42 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,518
Liczba wątków: 148
Od jakiegoś czasu mam to w planach. I chyba właśnie nadszedł ten czas. Czas w którym to odpalę. Akurat ładnie się złożyło bo skończyłem Whitechapel, więc mam okienko. A skoro tak wszyscy to zachwalają to Jinx powinno mi wejść na raz. Bez żadnej popity.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-05-2015, 23:44
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
No, nareszcie więcej osób zobaczy to arcydzieło.
26-05-2015, 23:48
Stały bywalec
Liczba postów: 6,795
Liczba wątków: 6
Podpisuje się pod słowami Mentala (sic!) tylko na miłość boską nie czytajcie tego co napisał! ;) Po prostu oglądajcie, nie googlujcie gościa, nie czytajcie tego tematu a...
jak się wam kiedyś przytrafi zamordować i rozczłonkować sąsiada, bierzcie papugi Dursta.
26-05-2015, 23:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-2015, 23:56 przez PropJoe.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Szkoda, że sobie zaspoilerowałem czytając artykuł o najnowszych wydarzeniach i powstaniu dokumentu. Skoro poziom dorównuje złożoności sprawy, nic tylko się wziąć.
27-05-2015, 00:08
druga setka
Liczba postów: 278
Liczba wątków: 0
Bez przesady, o gościu i jego "rozmowie z lustrem" było głośno w mediach, więc chyba mało kto go nie kojarzy. I ta wiedza wcale nie pomniejsza wrażenia jakie robi ten serial.
Warto, bo świetny i ciężko się oderwać.
Calcat iacentem vulgus
27-05-2015, 00:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Historie Dursta znałem wcześniej z racji moich prywatnych zainteresowań. Ostatnio zatrzymali typa w Luizjanie i postawili zarzut nielegalnego noszenia broni (Durst ma status felona, więc nie było tu pola do negocjacji), przy czym pod koniec kwietnia zarzuty oddalono, bo fedzie będą go oskarżać o to samo, ale na szczeblu federalnym.
Moja ulubiona linijka. Jarecki pyta się go, czy nowy image to było zaplanowane działanie, żeby zmylić pogoń. Durst na to: "Oczywiście. Przecież nie można sobie zgolić brwi przez przypadek" :)
27-05-2015, 00:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 00:18 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 6,795
Liczba wątków: 6
Nawet jak jednej osobie mam uratować seans to warto ostrzegać.;) Ja nie wiedziałem praktycznie nic i przynajmniej na początku bardzo się z tego powodu cieszyłem. Jasne, że po chwili już mniej więcej wiadomo o co chodzi i serial tylko wypełnia luki. Do finału, który choć spodziewany to chyba jednak nie w takiej formie. Jeśli ktoś nie tylko wie, jak gość skończył (co może być powszechną wiedzą no i jest do przewidzenia), ale też wie o "rozmowie z lustrem" (to już ciężko przewidzieć) to zabawę ma trochę popsutą. Ja po finałowych napisach zbierałem szczękę z podłogi.
27-05-2015, 00:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 00:24 przez PropJoe.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
No to jak w końcu - oglądać jak wiem o rozmowie z lustrem czy nie? :)
27-05-2015, 00:28
Stały bywalec
Liczba postów: 6,795
Liczba wątków: 6
Oglądaj a jak po finale pomyślisz, ze szkoda, że wiedziałeś to tu to napisz.;) Nie no tak serio to oglądaj, oglądaj, zajebista rzecz a Durst i cała historia w szczegółach stanowi najlepszy jaki widziałem przykład banału pt. "życie pisze najlepsze scenariusze" (w tym kryminalne z najlepszymi villanami).
27-05-2015, 00:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2015, 00:41 przez PropJoe.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Właśnie skończyłem, nie wiedziałem nic o tej sprawie wcześniej i jestem zniszczony. Ostatni odcinek trzymał mnie w takim napięciu, że chyba się spociłem :D
27-05-2015, 23:12
Stały bywalec
Liczba postów: 18,518
Liczba wątków: 148
Również obejrzałem. Wczoraj pod wieczór zacząłem, od razu połknąłem 4 odcinki. Dzisiaj po wstaniu musiałem nadrobić dwa ostatnie. I wow. Kryminalna zagwozdka, której pozazdrościć może większość fabularnych kryminałów.
Mental wspomniał, że jego ulubiona linijka to:
"Oczywiście. Przecież nie można sobie zgolić brwi przez przypadek"
Zaiste, bardzo dobra. Mi natomiast do gustu przypadło staropolskie przysłowie prosto z Teksasu mówiące dlaczego w tamtejszym stanie wieszano koniokradów a wypuszczano morderców. Plus reakcja Bobbiego na wyrok ławy przysięgłych "not guilty? - czy się przesłyszałem?".
Dodam również, że owa produkcja ma mistrzostwo intro, którego za cholerę nie miałem ochoty przewijać:
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
28-05-2015, 13:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2015, 13:38 przez Pelivaron.)
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
Również polecam, świetna rzecz. Dokument, który trzyma w napięciu i daje ostry zastrzyk emocji. Durst to dziwny typ, więc i kawałki wywiadów robią wrażenie.
Intro mistrzostwo.
28-05-2015, 14:44
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Wczoraj jeden, dziś dwa odcinki - genialna rzecz, z jedną z najlepszych czołówek ever. Nie mam pojęcia o co chodzi poza faktem, że kolo rzekomo odpowiada za trzy morderstwa, ale coś mi w nim nie pasuje. Nie wiem co, czy to głos, sposób mówienia, czy to jak mruga, albo fakt, że zgolił sobie brwi, Durst jest dla mnie creepy po prostu. Przyczepię się tylko do jednego, mianowicie w tych trzech odcinkach inscenizacje jakoś mi nie podeszły, wyglądają tak trochę od czapy, zbyt dobrze i profesjonalnie, bardziej z filmem się kojarzą, niż dokumentem.
Ale jak mówiłem, jest świetnie. Zostały mi trzy odcinki jeszcze i nie mam pojęcia czego się dalej spodziewać :D
31-05-2015, 18:09
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Nie wiem o co chodzi, ale cos mi w gosciu nie pasuje. Nie wiem co - czy to glos, sposob mowienia, czy fakt, ze rozcżłonkował typa, którego zastrzelił. ;)
Fajny dokument, ładnie nakręcony, ale spojlerowanie go jest chyba za bardzo przecenione. Ja przeczytalem tylko "rozmowa z lustrem" i nie czytalem dalej (nie widzialem zadnych niusów), ale nie domyslic sie, ze ten typ jest winny to jak liczyć, że Hannibal Mikkelsena to miły chłopak. ;) Oczywiscie fakt w jaki się ujawnia jest ciekawy, ale poza tym zaskoczenia nie ma. W sumie myslalem, ze bedzie cos, ze on sie ujawni, a potem ucieknie, ale nie. Juz w piatym odcinku nie ma watpliwosci, ze jest winny, wiec szósty to tylko czekanie aż sie zlapie. Bo za czesto ucieka w pierwsze polowie szostego odcinka, by skonczylo sie na tym, ze nigdy nie przyszedl na wywiad.
Ale Durst jest ciekawy jako postac. Biografia, rodzinne relacje - to bylby dobry material na osobny dokument. Generalnie dobra rzecz, ale nie rozpieprzyla mnie. Liczylem, ze wyjdzie na to, ze jednak to jego brat jakos w tym motał, zeby Roberta odciagnac od rodzinnej firmy i samemu zająć miejsce. Bo poza tym nie wiem o co cho z tym rozplywaniem, ze to taka super historia kryminalna. No jest fajna, ale nie jest tak pokrecona by bylo trudno w nia uwierzyc, czy cos. (Polecam "Impostera".)
Ale Robert i tak wygrał życie, bo w filmie Jareckiego zagrał go Ryan Gosling:
A z dość podobnego klimatu dokumentów, choć bez tylu trupów polecam "Imposter":
(28-05-2015, 13:33)Pelivaron napisał(a): Mi natomiast do gustu przypadło staropolskie przysłowie prosto z Teksasu
Staropolskie przysłowie z Teksasu? :)
01-06-2015, 02:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2015, 02:37 przez Gal Anonim.)
Początkujący
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 0
Nie znam szczegółów poza serialem ale coś mi w tym nie pasuje - jakie znaczenie miał list?
Nie ukrywam że po obejrzeniu sceny gdy dowiadujemy się że ktoś wysłał do policji info że w domku jest ciało od razu pomyślałem o tym aby porównać pismo na kopercie z pismiem Boba. Sądziłem że skoro nic o tym nie wspomnieli to po prostu nie ma tematu. A w fianle okazuje się że jednak jest. A przecież nie trzeba takiego samego wyrazu czy zdania z błędem aby zauważyć podobieństwo w charakterze pisma w liście jak i u u Roberta, co zresztą pokazał grafolog. Skoro policja miała pismo potencjalnego mordercy jak i podejrzanego musiała to sprawdzać czyż nie? Bo przecież nie była tak niekompetentna aby o tym "zapomnieć" czy "pominąć".
Może takie coś nie ma w stanach (niektórych?) wartości dowodowej? I tak naprawdę dopiero scena z lustrem spowodowała wtopę Dursta i możliwość ponownego otwarcia? Ale jeśli tak to od dawna wszyscy musieli wiedzieć że to on jest mordercą (tylko nie ma dowodów zgodnych z prawem) a nie tylko przypuszczać jak to zostało pokazane.
01-06-2015, 08:07
Stały bywalec
Liczba postów: 18,518
Liczba wątków: 148
(01-06-2015, 02:28)Crov napisał(a): (28-05-2015, 13:33)Pelivaron napisał(a): Mi natomiast do gustu przypadło staropolskie przysłowie prosto z Teksasu
Staropolskie przysłowie z Teksasu? :)
O jeny, wiadomo że pisane pół żartem, pół serio :PP
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-06-2015, 10:03
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Obejrzałem resztą i... chyba najlepszy dokument jaki widziałem od niepamiętnych czasów - świetnie zrealizowany, trzymający w napięciu, no cudo. Co tu więcej pisać? Oglądać, tyle.
05-06-2015, 21:36
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
A zastanwialiście się, jakby ten dokument wyglądał, gdyby na miejscu Jinxa był jakiś zwykły wsiur, który zabil żonę i porąbał sąsiada? Czy nadal tak trzymalby w napięciu i generował taki klimat? Bo to postać Dursta i jego background czynią chyba tę historię taką nizwykłą. "Filmowość" Dursta robi ten dokument imo.
05-06-2015, 21:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2015, 21:48 przez Mental.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Oraz fakt, że Bobby jest creepy as fuck robi ten dokument. Gdyby na jego miejscu był ktoś taki jak Jarecki przykładowo, nie mam pojęcia jakby to wszystko wyglądało, z Jareckim można chyba pogadać o wszystkim, a Dursta to ja bym nie chciał spotkać w ciemnej uliczce.
"Bye-bye".
05-06-2015, 22:03
|