The Wire
(28-11-2013, 21:18)PropJoe napisał(a): Piąty, chociaż ma kilka zajebistych motywów, co wynika choćby z tego, że domyka najważniejsze wątki, moim zdaniem zdecydowanie najsłabszy. Nudnawy wątek dziennikarski, naciągany wątek Jimmy'ego.

Podbijam, było ok ale wątek Jimmy'ego też trochę mnie irytował. Dla mnie 3 i 4 najlepszy, ale w przeciwieństwie do wielu fanów serialu drugi sezon po tym jak już się przyzwyczaiłem, że ekipa wygląda trochę inaczej, bardzo przypadł mi do gustu i stawiam go na równi z pierwszym.



Odpowiedz
Cytat:A czwarty sezon jest ekstra. Za malo miłości dostaje od fanów tego serialu.

Nie no, wszystkie są ekstra. Mi tylko trochę w nim brakuje McNulty'ego, bo go loffciam ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Drugi sezon na razie wchodzi gorzej niż pierwszy, ale jak ktoś napisał wyżej - szacun dla twórców, że wolą pokazać coś nowego zamiast ciągnąć rozwiązane wątki na siłę. Szkoda tylko, że zniknęły albo prawie zniknęły postaci, które zdążyłem polubić. Z drugiej strony przybyło sporo nowych - i spoko, tylko że teraz zrobił się taki tłok, że każdemu bohaterowi poświęca się za mało czasu. Ale jestem dobrej myśli. Wątek z oknem witrażowym zamiata.:)

Odpowiedz
To prawda, że The Wire był kiedyś emitowany w tvn jako "Prawo ulicy"?
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
Tak, bodajże dwa pierwsze sezony puszczali. Chyba koło 22:30 jeśli się nie mylę.

Edit: Jednak raczej puszczali później, 23:30 a czasem po północy, zależnie jaki film leciał wcześniej.

Odpowiedz
Drugi sezon za mną. Na początku mi wisiał, a teraz mi szkoda że to już koniec z Polaczkami. Jak to powiedział Walczak (czy Valchek): "spocheevay f pokhoyou").

Odpowiedz
(02-12-2013, 22:21)military napisał(a): Na początku mi wisiał, a teraz mi szkoda że to już koniec (...)

Kwintesencja The Wire.


Odpowiedz
Było już gdzieś wspominane o tym, ale znając życie sporo osób przeoczyło cameo mistrza. Otóż w przedostatnim odcinku trzeciego sezonu "The Wire" McNulty miał do czynienia z pewnym leniwym strażnikiem, o tym konkretnie:
[Obrazek: o2ws.jpg]
[Obrazek: yekq.jpg]
Tym strażnikiem jest nie kto inny jak Dennis Lehane, autor m.in. "Rzeki tajemnic" oraz "Gdzie jesteś Amando" i przy okazji współscenarzysta "Kabla".

Odpowiedz
Tłukłem się niedawno po Stanach samochodem i postanowiłem poświęcić trochę czasu na Baltimore. Fajnie było zobaczyć te wszystkie miejsca; róg Bodiego, skwerek Marlo, doki, zjeść tam, gdzie jadał McNulty. Cholera, nawet psy tam szczekają identycznie jak w serialu! Dla mnie najbardziej emocjonujący punkt wyprawy, jednak jak ktoś nie jest fanem serialu i jadąc tam spodziewałby się czegoś takiego:



, to może się mocno zdziwić, szczególnie nocą. Korzystałem ze ściągawki The Wire Tour, więc siłą rzeczy mój obraz miasta nie jest pełny ani tym bardziej obiektywny, ale, do diaska, całość sprawia wrażenie co najmniej równie przygnębiające co serialowy świat z The Wire i The Corner. To plugastwo jest wszędzie, zalało nawet centrum miasta i bogatsze dzielnice, a zadziwiająco duża ilość radiowozów policji wydaje się to potwierdzać.
One day closer to death.

Odpowiedz
Cytat:Tłukłem się niedawno po Stanach samochodem

Gdzie dokładnie? Możesz podać trasę?

Odpowiedz
Mam kumpla z Baltimore, który też mówi, że THE WIRE to najprawdziwsze odwzorowanie jego miasta.

Odpowiedz
Crov, i dopiero teraz zdecydowałeś się o tym wspomnieć? Ten kumpel to Polak czy biały Amerykanin? ;)

Odpowiedz
Głównie wschodnie wybrzeże, więc pewnie nic, co by Cię interesowało; Waszyngton, Nowy Jork, Filadelfia, Boston, Baltimore właśnie... Generalnie na drogach jest dość ciekawie, bo mimo imponującej infrastruktury miasta potrafią się zakorkować w niesamowitym tempie, a limity prędkości są wręcz dołujące w porównaniu z tym, co mamy chociażby w Polsce. I mimo że się generalnie pilnowałem (choć przy średniej prędkości 120km/h na autostradzie wyprzedza już większość aut na trasie), to i tak miałem spotkanie z policją (goście naprawdę podchodzą do kierowcy z ręką na spluwie). Na szczęście wynajęcie samochodu i benzyna są dość tanie, więc warto zainwestować w jakieś dobre auto (ja np. wziąłem sobie mustanga z 3,7-litrowym silnikiem), by potem przez tydzień zaoszczędzić dobre pół minuty przy ruszaniu ze świateł.
One day closer to death.

Odpowiedz
Cytat:Głównie wschodnie wybrzeże, więc pewnie nic, co by Cię interesowało; Waszyngton, Nowy Jork, Filadelfia, Boston, Baltimore właśnie...

hehe, no rzeczywiście w tych miastach moja stopa nigdy nie postanie, chyba że w ramach szybkiej wysiadki z lotniska ;)

Odpowiedz
(02-02-2014, 23:50)Mental napisał(a): Crov, i dopiero teraz zdecydowałeś się o tym wspomnieć? Ten kumpel to Polak czy biały Amerykanin? ;)
Amerykanin o włoskich korzeniach. :) Nota bene, jest aktorem i zna Marię Broom, która grała żonę Danielsa.

Odpowiedz
Ta, Mental, ja Cię w sumie rozumiem. To też nie moje klimaty, dosłownie i w przenośni, bo piździło jak w Suwałkach. No cóż, akurat tam mnie rzuciło. Ale zobaczyć nocą Hamsterdam to niezłe przeżycie, choć zagrożenie jest niemal namacalne w powietrzu. Znowu jak w Suwałkach.

Crov, co to za gość? Zna Broom z pracy?
One day closer to death.

Odpowiedz
Landers, a ty przez Baltimore (w slangu Bodymore) tylko przejeżdżałeś na szybko czy zwiedzałeś też z buta? ;)

Odpowiedz
(04-02-2014, 23:24)Landers napisał(a): Crov, co to za gość? Zna Broom z pracy?
Znają się z aktorskiego środowiska po prostu. To swiezy aktor, jakoś w zeszłym roku kończyl studia.


Odpowiedz
Slim Charles got got.

http://www.avclub.com/article/wires-anwan-glover-beaten-and-stabbed-dc-nightclub-207730?utm_source=Twitter&utm_medium=SocialMarketing&utm_campaign=Default:1:Default

In DC of all places.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości