Thelma & Louise
#1
Jak to się stało, że ten film nie ma swojego tematu?

[Obrazek: 193934.82519716.jpg]

Obok zgrabnie prowadzonej fabuły jest co najmniej kilka mocnych argumentów przemawiających za wysoką oceną dla tego filmu - dobra obsada (Geena Davis, Susan Sarandon, Harvey Keitel, Brad Pitt, Michael Madsen), muzyka (Zimmer + fajne piosenki, lubię takie klimaty) no i widoczki amerykańskich szos i pustkowi (ze względu na nie oglądać należy wyłącznie w HD) do tego jeszcze sposób w jaki to wszystko jest filmowane... Sama przyjemność płynąca ze strony wizualnej tego filmu, stanowi wystarczający argument by wciąż do niego wracać.

Po raz pierwszy oglądałem ten film jeszcze w latach 90-tych w TV i potem przez długi czas nie miałem okazji do niego wrócić. Dopiero w sylwestra, bodaj 2006 na 2007 obejrzałem po raz drugi (DVD), od tamtej pory zaliczyłem jeszcze z 5-6 seansów, z czego ostatni przed chwilą. No i nic się przez te lata nie zmieniło, film trzyma mocne 9/10, choć kilka scen może lekko odstaje (choćby przerysowany trucker, czy wstawiony nie wiadomo po kiego diabła rowerzysta). W temacie "kina drogi" to już właściwie klasyka, a i również jeden z mocniejszych punktów w filmografii Scotta.

Jeśli ktoś nie zna, to zdecydowanie wypadałoby nadrobić, jeśli ktoś nie lubi, to się nie zna Oczko

Odpowiedz
#2
Arcydzieło. Pamiętam, jak oglądałem go po wielu latach od pierwszego seansu i dosłownie mnie zmiotło (zwłaszcza że kompletnie nie kojarzyłem końcówki). Muza, przesłanie, klimat Arizony, wszystko idealne. Fajnie się czyta wspomnienia ludzi, którzy widzieli T&L w momencie premiery, przykład:

I remember when this movie came out. It was over 100 degrees outside and I just wanted to sit in a cool dark theater. I figured this movie was gonna suck. I ended up watching it twice, it was so good.


Odpowiedz
#3
No ja miałem szczęście zacząć chodzić do kina w 1992 roku - Ścieżka strachu, Tańczący z wilkami, Milczenie owiec, JFK, Reservoir Dogs, Unforgiven, T&L, Pulp Fiction - no te filmy wgniatały w fotel takiego dzieciaka jak ja (w '92 miałem 15 lat). W tym wieku chłonie się kino dużo intensywniej niż za dorosłego, a to był ostatni wielki okres kina, który bezpowrotnie skończył się mniej więcej w 2000 roku. Ech, to były czasy.

Odpowiedz
#4
Kawałki z soundtracku regularnie wrzucam do filmów z wakacji Uśmiech

Odpowiedz
#5
Bibliomisiek napisał(a):no te filmy wgniatały w fotel takiego dzieciaka jak ja

Większość z nich ciągle wgniata w fotel. Pierwszą powtórkę T&L zapodałem w 2014 roku i, jak mówię, poskładało mnie pod koniec jak domek z kart. I zgadzam się, że to był ostatni wielki okres dla kina, ukoronowany wspaniałym rokiem 1995.

edit

Dziewczyny dają nauczkę oblechowi z ciężarówki. Mocne feministyczne przesłanie u progu ostatniej dekady XX wieku Oczko


Odpowiedz
#6
Zastanawiam się, czy gdyby dzisiaj wyszedł w niezmienionej formie, to czy prawicowy twitter i to forum by zapłonęłyby że PC itd. I mam przeczucie, że tak Oczko. W sumie wszyscy faceci to świnie (nawet przystojny i fajny Brad Pitt jest zdradzieckim gnojem), a jedyny dobry to jakiś simp. Choć jak Mental zauważył, girl power w tym filmie bardziej jest naturalny i bohaterkom (które są zwykłymi przyjaciółkami bez jakiegoś większego romansu) chodzi o eskapizm od chujowego życia. Jedna zmuszona jest być żoną bad guya z Farciarza Gilmore'a, druga niby bardziej przebojowa, ale jej związek nie jest lepszy i wygląda jak gosposia z lat 50. Nawet 

I przede wszystkim film dobrze się ogląda. Świetna muzyka pełna pamiętnych kawałków. Mnie chwyciła piosenka, gdy bohaterki jechały w nocy przez kanion. Końcowy pościg w dechę - zdjęcia, prawdziwe samochody, plenery, muza.

Takich filmów się nie kręci.

9/10

Odpowiedz
#7


Uśmiech
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości