Ankieta: Jak oceniasz film?
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
Super było to, że Maverick grał razem z nimi
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski
Kto to jest?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Wyglądała lepiej niż na zdjęciu Bucho. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Pierwszy raz o niej słyszę :P

Odpowiedz
Najpiękniejsza polska aktorka dla mnie obecnie. Listy do M 5 obejrzę tylko dla niej.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Na świeżo po rewatchu w domu.

Ten film jest tak dobry, że nie powinien istnieć. A jednak jest, jebane 10/10

Odpowiedz
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Dla tego filmu warto wrócić na chwilę z forumowego grobu. 

W końcu udało mi się obejrzeć na dużym ekranie, o dziwo w ramach odbywającego się właśnie Camerimage w Toruniu (TG:M jest tam filmem konkursowym). Nie będę się specjalnie rozpisywał, bo wszystkie zasłużone ochy i achy już tutaj padły. 

„Top Gun: Maverick” powinien być filmowym wzorcem w Sèvres tego jak się powinno robić nostalgiczne sequele kultowych tytułów. To jest niewyobrażalne, że przy obecnym sposobie produkowania wszelakich popkorniaków udało się stworzyć angażujący od pierwszych do ostatnich minut spektakularny pokaz możliwości technicznych, z sensownym i rewelacyjnie nawiązującym do pierwowzoru scenariuszem oraz zgraną ekipą postaci, z której na ekranie bije autentyczna chęć wyciśnięcia maksimum z otrzymanej szansy. Dla mnie to produkcja, która pod prawie każdym względem przewyższa oryginał, ale robi to z głową i wyczuciem, bez tendencyjnego hollywoodzkiego "więcej, głośniej, mocniej" oraz prostackiego żerowania na nostalgii (patrzę na Ciebie, "SM: No Way Home"). 

Jeżeli tylko film ponownie trafi do IMAX, to melduję się od razu w kinie. Szczerze współczuję tym, którzy pierwszy seans odbędą na TV, bo w przypadku tego filmu jest to zwykłe bluźnierstwo.

Ścisła czołówka filmów akcji, lider reaktywacji retro tytułów oraz najlepsza reklama US Navy o jakiej mogła śnić amerykańska armia. Tak się powinno robić filmy!  

Suplement:

W ramach festiwalu po seansie odbył się panel z Josephem Kosinskim (reżyser, wiadomo) oraz Claudio Mirandą (operator filmowy, autor zdjęć). Poniżej garść luźnych informacji, które udało mi się zapamiętać.

Wg Kosinskiego Tom został przekonany do realizacji tego projektu pod jego reżyserią już po pierwszej rozmowie, po której zadzwonił od razu do Paramount z hasłem „We’re doing it.”

Padło pytanie o ewolucję scenariusza na przestrzeni lat. Główne elementy, które dostarczył już pierwszy skrypt (2012?) to między innymi testowa sekwencja z prologu, porwanie F-14 z finału oraz wątek syna Goose’a. Cała reszta to efekt pracy późniejszych scenarzystów. Dość szybko przyjęto ramy historii, by przebiegała wg schematu „trening ekipy i misja na terenie wroga”.

Wątek Ice’a/Kilmera był jedną z białych plam w scenariuszu, gdy pojawiła się informacja o raku aktora. Zespół kreatywny i Kosinsky dyskutowali, jak umieścić Vala w historii, gdyż był to jeden z czynników, na którym zależało Cruise’owi. Val dał błogosławieństwo, by wykorzystać jego osobistą historię w filmie, gdy zespół przekonał go co do przedstawienia tego w filmie.

Panowie przedstawili proces kreatywny stojący za założeniami samej misji i finału. Prowadzono wywiady z pilotami US Navy, ot o jakie misje są dla nich najbardziej obciążające i stresujące. Są to: loty bezpośrednio z lotniskowca, loty na niskim pułapie z koniecznością szybkiego manewrowania lub gwałtownej zmiany pułapu, obecność wyrzutni rakiet ziemia–powietrze na terenie wroga, konieczność zestrzelenia celu o małych gabarytach oraz wykonywanie tego wszystkiego w nocy. Kosinsky potraktował to jako bazę, by filmowa misja była takim właśnie koszmarem każdego pilota, żartując przy okazji, że zrezygnowali z nocy, bo byłby to film nudny wizualnie i każde widowisko z ostatnich lat ma finał w nocy (pun intended).
Nawiązano do finalnej misji, sposobu jej prowadzenia i zapytano o to jak silny wpływ na to miało „Star Wars: A New Hope”. Kosinsky stwierdził, że nawiązywali nie tyle do samych SW, ale do filmu, do którego nawiązywały same SW – „The Dam Busters” (1955).

Jednym z największych wyzwań dla ekipy technicznej było umieszczenie kamer w kokpitach pilotów, z powodu bardzo ograniczonej przestrzeni. Z pomocą przyszli technicy Sony - w niektórych przypadkach kamery trzeba było rozbebeszać, by w ogóle można było cokolwiek uchwycić.

Pytanie o brak kontroli reżyserskiej w momencie, gdy aktorzy latali. Kosinsky opisał jak wyglądała z grubsza realizacja zdjęć – poranna około dwugodzinna odprawa z omówieniem planu na dany dzień, a następnie przećwiczenie przewidzianych zdjęć w makietach samolotów. Gdy już uzgodniono co i jak osiągnąć w danym ujęciu, aktor wzbijał się w powietrze i łapano zdjęcia.

Sekwencja otwierająca odbyła się bez żadnej improwizacji lub współreżyserii z US Navy. Jest to czysty montaż zdjęć ekipy Claudio Mirandy uchwyconych podczas manewrów serwisowych w okolicach San Diego.

Zmienione sceny w trakcie reshootów. Pierwotny montaż sekwencji z pierwszej sceny barowej wyleciał w całości (rozmowa Mavericka i Penny). Po sklejeniu całego filmu i spojrzeniu na sceny z Penny scena barowa mocno odstawała i nie dawała dobrego kontekstu relacji obojga bohaterów, tak by widz był przekonany o ich uczuciach. Całość nakręcono od nowa, przemodelowano dialogi, inaczej rozłożono akcenty i dramaturgię. Przy tej okazji zrobiono jeszcze dodatkowe ujęcia młodych pilotów, w tym dodanie zbliżenia na Hangmana i Roostera tak, by odwzorować identyczną sytuację pomiędzy Icem i Maverickiem z pierwowzoru.

Na pytanie o najtrudniejszą realizacyjnie scenę w filmie panowie jednogłośnie powiedzieli o…scenie z jachtem. Podchodzono do niej trzy razy, za dwoma pierwszymi próbami nie było praktycznie wiatru i nie można było uzyskać odpowiedniej dynamiki sceny. Trzecie podejście odbyło się u wybrzeży San Francisco i z niego ułożono finalną sekwencję w filmie. Jennifer Connelly i Tom Cruise żeglowali samodzielnie.

Zapytano o kolejne filmy. Kosinsky powiedział, że obecnie jest zaangażowany w trzy produkcje, ale publicznie może mówić tylko o jednej – czyli o nadchodzącym projekcie dotyczącym Formuły 1 z udziałem Lewisa Hamiltona. Nie padły żadne konkrety poza potwierdzeniem, że za stronę techniczną będzie odpowiedzialna ekipa z TG:M.

Nie padły pytania o Kelly McGillis.

Nie padły pytania o możliwą kontynuację Tron: Legacy.

Obaj panowie sprawiali wrażenie bardzo spoko gości, autentycznie podjaranych i dumnych tym co udało im się stworzyć :)

[Obrazek: iTn0zaE.jpg]
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Cytat:oraz najlepsza reklama US Navy

Marynarki wojennej?
A nie sił powietrznych jednak? (znaczy wiadomo, naval air force, ale dla szerokiej publiczności to będzie zawsze bardziej air force niż navy).

Odpowiedz
Nie no, Top Gun od zawsze równa się US Navy.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Tym bardziej wśród widowni w US i A czyli głównym targecie obu filmów

Odpowiedz
(16-11-2022, 12:35)Gieferg napisał(a):
Cytat:oraz najlepsza reklama US Navy

Marynarki wojennej?
A nie sił powietrznych jednak? (znaczy wiadomo, naval air force, ale dla szerokiej publiczności to będzie zawsze bardziej air force niż navy).
Nigdy tak nie bylo i nigdy tak nie bedzie. Top Gun to zawsze marynarka wojenna i kogo bym nie spytal kto ogladal top guna, ze to piloci zwiazani z marynarka.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Lotniskowce i piloci, którzy tak naprawdę nie są pilotami a "awiatorami". Biorąc pod uwagę poziom rywalizacji między siłami zbrojnymi, Air Force na pewno może czuć się pokrzywdzony, że marynarka okazała się trochę bardziej filmowa a o marines nie wspominając, bo wielu myli ich z żołnierzami i nie wiedzą, że też mają swoich oblatywaczy.

Odpowiedz
Nie przypominam sobie by w jakimkolwiek filmie pokazano US Air Force w takiej formie jak w wiekszosci filmow holywood. Zawsze jest to US Navy.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Może US Air Force ma wyjebane w taki PR

Odpowiedz
Ok, organizacja amerykańskich sił zbrojnych to w sumie nie moja bajka, a skojarzenie z "navy" mam od zawsze typowo marynistyczne i na to hasło mam przed oczami wyłącznie okręty, no ale widać jestem w tym odosobniony :P. Nawet pisząc magisterkę z II WŚ na morzu nie zgłębiałem nigdy kwestii związanych z lotnictwem bo nie bardzo się mieściło w ramach moich zainteresowań tematem. Głównie postrzegałem je jako czynnik który zakończył taki sposób prowadzenia działań wojennych na morzu o jakim uwielbiałem czytać w dzieciństwie :). W sumie to nawet II WŚ na morzu to już nie było do końca to... a nawet jeśli powstają jakieś filmy pokazujące II WŚ na morzu, to najczęściej z lotnictwem w roli głównej (Pearl Harbor, Midway).

Cytat:Top Gun to zawsze marynarka wojenna i kogo bym nie spytal kto ogladal top guna, ze to piloci zwiazani z marynarka.

Chodzisz i pytasz ludzi, którzy oglądali Top Guna czy ich zdaniem piloci w filmie byli związani z marynarką wojenną? No spoko, można i tak. Masz jakieś statystyki? :)

Odpowiedz
(16-11-2022, 19:01)Danus napisał(a): Nie przypominam sobie by w jakimkolwiek filmie pokazano US Air Force w takiej formie jak w wiekszosci filmow holywood. Zawsze jest to US Navy.

Żelazny orzeł i The Right Stuff - a to tylko wierzchołek góry lodowej. Generalnie Top Gun opowiada o konkretnej szkole pilotów, która jest akurat częścią marynarki, ale to nie jest tak, że każdy myśliwiec w filmie oznacza pilota marynarki. Nawet w Pearl Harbor masz pilotów sił lotniczych nie marynarki.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz



podziękowania dla fanów :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
No zarobili srogi hajs to mogą dziękować za wszystko. ;) Gdzieś czytałem, że Tom cieszyłby się jakby film zrobił 700-800 mln worldwide. A że film zrobił 2x ten pieniądz to się cieszą i skaczą z radości z samolotów. ;)

Odpowiedz
(19-12-2022, 06:17)Pelivaron napisał(a): podziękowania dla fanów :)

Disney, Netflix i te inne gówna się powinni uczyć.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Maverick właśnie wylądował na SkyShowtime która dziś ma premierę w PL.
Kochajcie ten film, bo to może naprawdę ostatni taki film w tym stylu.
Jakimś cudem nawet na laptopie ogląda się to rewelacyjnie (ale dobre słuchawki to mus).

Czytałem, że ta scena jest dobra bo Tom grał z nimi:


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ghostbusters (1984-2020) Juby 729 131,369 18-03-2026, 14:54
Ostatni post: slepy51
  Bad Boys (1995-2020) Hitch 176 36,878 29-05-2025, 00:38
Ostatni post: shamar
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 222 46,003 06-04-2022, 10:52
Ostatni post: Bucho
  Borat (2006) i Borat 2 (2020) Pelivaron 23 6,221 26-12-2020, 04:25
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości