Wataha (HBO, 2014-)
#21
HBO zrobi drugi sezon.

[Obrazek: 13502830_1274692299228914_6078689713053724767_o.jpg]

Ciekawe kiedy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#22
Nowy traila:



Premiera 15 października.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#23
Sezon pierwszy za mną. Chyba można bez spoilerów w takim razie
Słyszałem masę zachwytów nad tym serialem. Nawet tutejsi miłośnicy broni mocno propsowali.
Nie bardzo wiem skąd te zachwyty. Całość jest naprawdę mocno średnia, a już punkt wyjścia gdzie w powietrze wylatuje 7 gości ze Straży Granicznej i naprawdę nikt się tym nie przejmuje, jakby odeszli na emeryturę, jest co najmniej zabawny.
Potem co chwila jakieś trupy jakbyśmy byli w XIX wieku na Dzikim Zachodzie.
W ogóle całość rozgrywa się na jakichś niebotycznych szczeblach typu - minister, służby, generałowie, zbrojeniówka, a jakaś nieopierzona pani prokurator sobie spokojnie prowadzi śledztwo jakby chodziło o kradzież drzewa z lasu. Nie mogli jej wysadzić w powietrze? I tak nikt by nie zwrócił uwagi.

Jakby to miało lepiej rozpisany scenariusz i inną obsadę pewnie by było znośne :D
A tak mamy takie kwiatki jak główny bohater, który przez półtora odcinka pije, bo trzeba pokazać, że jest załamany (obowiązkowa scena rozpaczy pod prysznicem), a potem jednak postanawia żyć i jedziemy dalej.

Aktorsko też tak sobie.
Nie chce mi się dalej pisać, bo szkoda czasu.
Naciągane 5/10.
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.

Odpowiedz
#24
A ja właśnie skończyłem drugi sezon. O ile pierwszy mnie jakoś nie porwał, to drugi jakoś bardziej do mnie trafił. Plusy za muzykę i zdjęcia, aktorsko Popławska jest niezła, Lichota mnie jakoś nie przekonuje. Całość oceniam na 7/10.
Przy drugim sezonie Belfra Wataha to szczyty kinematografii.

Odpowiedz
#25
(12-11-2017, 01:40)Dr Strangelove napisał(a): Sezon pierwszy za mną. Chyba można bez spoilerów w takim razie
Słyszałem masę zachwytów nad tym serialem. Nawet tutejsi miłośnicy broni mocno propsowali.
Nie bardzo wiem skąd te zachwyty. Całość jest naprawdę mocno średnia, a już punkt wyjścia gdzie w powietrze wylatuje 7 gości ze Straży Granicznej i naprawdę nikt się tym nie przejmuje, jakby odeszli na emeryturę, jest co najmniej zabawny.
Potem co chwila jakieś trupy jakbyśmy byli w XIX wieku na Dzikim Zachodzie.
W ogóle całość rozgrywa się na jakichś niebotycznych szczeblach typu - minister, służby, generałowie, zbrojeniówka, a jakaś nieopierzona pani prokurator sobie spokojnie prowadzi śledztwo jakby chodziło o kradzież drzewa z lasu. Nie mogli jej wysadzić w powietrze? I tak nikt by nie zwrócił uwagi.

Jakby to miało lepiej rozpisany scenariusz i inną obsadę pewnie by było znośne :D
A tak mamy takie kwiatki jak główny bohater, który przez półtora odcinka pije, bo trzeba pokazać, że jest załamany (obowiązkowa scena rozpaczy pod prysznicem), a potem jednak postanawia żyć i jedziemy dalej.

Aktorsko też tak sobie.
Nie chce mi się dalej pisać, bo szkoda czasu.
Naciągane 5/10.

Dokładnie.

Kompletnie nie rozumiem zachwytów. Obejrzałem też pierwszą połowę premiery 2 sezonu i...choć wygląda to ładniej nadal jest bardzo przeciętnie.
Obsada jest mocno średnia, w porównaniu z tą z 1 sezonu "Belfra"...masakra. Niestety, nie pomagają także bohaterowie których nie da się polubić, kompletnie mi na nich nie zależało, nie interesowali mnie. A takie coś w przypadku serialu to gwóźdź dla trumny bo seriale ogląda się przede wszystkim dla postaci. No i tragiczna Dobosz, jedna z najgorzej zagranych i prowadzonych kobiecych postaci w serialach ever.
Kiepska jest intryga która jest tak WIELKA i tak TAJEMNICZA, że nie zainteresowała mnie nawet przez minutę. Plus w pewnym momencie się jakoś tak rozłazi, rozwleka i gówno z niej wychodzi.

Jakoś tez kompletnie nie wykorzystali potencjału miejsca w jakim krecili. Byłem w Bieszczadach w lecie i widziałem jak wspaniałe jest to miejsce. Tutaj kompletnie tego nie czuje. Na dodatek twórca kiepsko idzie budowania napięcia, klimatu czy inscenizacja scen, wychodzą one co najwyżej poprawnie. Do momentu przejęcia kamery przez Adamik jest słabo. Udają się jedynie takie ujęcia jak np. fajnie płonące drzewo w jednym z pierwszych epków, nagłe pojawienia wilków itp. To jest bardzo spoko.
Nie ma co prawda takiej dialogowej biedy jak w 3 odcinku 2 sezonu "Belfra", ale do jakiegoś wysokiego poziomu duuużo brakuje. A ja słyszałem teksty o światowym :D :D

Ale oglądało się całkiem sprawnie, całkiem przyjemnie, od czasu do czasu trafiło się coś fajnego. Pod koniec akcja fajnie przyśpieszyła, podobało mi się też całe podejście do różnych grup, czy to imigrantów czy Straży Granicznej. No i nie licząc Dobosz nie ma niczego tragicznego.

Odpowiedz
#26
Przekatowałem całość.

Pierwszy sezon dość mało czytelny i nie pozostawia z poczuciem pragnienia kolejnego odcinka. Co innego seria druga. Toż to polski BATMAN! :) Rebrow działa jak bieszczadzki ninja, Dobosz to jego Gordon, cała intryga o wiele lepiej się klei, a finał udanie papuguje Milczenie owiec. Finałowy odcinek zdecydowanie najlepszy i bardzo fajnie zakończony (jeśli to koniec serialu - dobrze, jeśli go pociągną z kolejnym sezonie - jeszcze lepiej!).

Mocne 8/10 <3 ode mnie. Czekam na więcej. :)

Aha - finałowego bossa przewidziałem... i zaspoilerowałem dziewczynie w połowie ostatniego odcinka. Trololololo. :P

Odpowiedz
#27
Również jestem po finałowym odcinku.
Niedosyt i jakiś znak zapytania do wątku Igi Dobosz. Czyżby szykowano trzecią serię?
Oby, bo jednak nie wszystko zostało powiedziane.
Druga seria bardziej przemówiła do mnie niż pierwsza, w której namnożyło się pytań i pozostawiono widza tyle lat bez odpowiedzi.

Bieszczadzkie widoki jak zawsze na plus :)

Odpowiedz
#28
Skończyłem sobie właśnie drugą serię.
Całościowo pod względem warsztatowym (pierwsza i druga seria) to jest naprawdę niezłe patrząc przekrojowo na całość.
Niestety fabularnie im dalej w las to jest coraz słabsze, a ostatni odcinek jest wręcz kuriozalny.

No skoro to ma być ta niezła jakość w polskim kinie/telewizji to je dziękuję i nie będę ryzykował dalszych przygód.
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.

Odpowiedz
#29
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#30
Jeszcze jedna zapowiedź...

Odpowiedz
#31
Nowy zwiastun trzeciego sezonu...

Odpowiedz
#32
___________________________________ SEZON I ____________________________________________________


Pierwszy sezon to jeden wielki niewykorzystany potencjał... ale za to dobra podbudowa pod drugi sezon, który jest od niego lepszy o jakieś trzy półki.

Problemem pierwszego sezonu jest kulejący scenariusz, w którymi mimo korzystania z ogranych hollywoodzkich tricków, emocje osiadają na mieliznie czerstwych dialogów, kryminału skręcającego wciąż w melodramat, no i zbyt wielu wątków, dziur scenariuszowych. Wrzucanie do kotła wielkiego spisku w którym cały oddział straży granicznej zostaje wysadzony w powietrze... ucieczki seryjnego mordercy-psychopaty, tylko po to, by jego ciało zostało znalezione przy rzece - to tylko jeden z przykładów.

Przy czym nigdy ten sezon nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Ot, ma swoje momenty - gdy skupia się na klimacie bieszczadzkich lasów, pokrytych mgłą, ciemnością lub deszczem, dzikich jak te w Wind River (tylko tu jest polska ludowa zamiast indian). Intryga momentami dobrze podbija napięcie, zaczyna to nieźle działać, po czym znowu opada na mieliznie.

Aktorstwo nie dostarcza - Igor Rebrow niesamowicie przypomina mi Kruka, ale przepaść między tymi dwoma aktorami jest olbrzymia. To co zostaje, to niespełniona obietnica dobrego thrillera w klimacie przygranicznych lasów bieszczadzkich. 
6/10

___________________________________ SEZON II ____________________________________________________

DRUGI SEZON z kolei

[Obrazek: giphy.gif]

Nie wiem czy widziałem kiedyś, żeby drugi sezon był aż tak bardzo lepszy od pierwszego. Mało tego - drugi sezon wykorzystuje pierwszy jako pełną podbudowę, skipuje o 4 lata do przodu i powraca do starej sprawy, niczym w True Detective (no, tam minęło więcej lat). I relacje między postaciami w tej wersji naprawdę działają, przy czym są pokazane subtelnie. Aktorzy lepiej czują swoje postacie i są znacznie lepsi, naturalniejsi. Motyw zemsty między dwoma przyjaciółmi zrobiony rewelacyjnie aż do końca, między wszystkimi na pierwszym planie jest chemia i emocje.

Do tego fantastyczna muzyka w ludowym klimacie



Ten sezon jest spełnieniem obietnicy, której nie dowiózł pierwszy. Widocznie wzrósł budżet, bo zdjęcia stoją na nieporównywalnie wyższym poziomie, reżyseria jest sprawniejsza, bardziej dynamiczna, nie ma miejsca na melodramat, bo akcja gna do przodu, nie osiadając na żadnych mieliznach i świetnie bazując na tym, co przedstawiono w poprzednim sezonie.

Nie jest to arcydzieło, może na główną intrygę trzeba spojrzyć z przymrużeniem oka, ale nie mam zamiaru marudzić - taki serial gatunkowy, polskie Wind River, tak dobrze zrealizowane, z tak dobrą chemią między postaciami - polecam i proszę o więcej.
8+/10

A przede mną jeszcze trzeci sezon, patrząc po ocenach ponoć jest jeszcze lepszy! (choć ciężko mi to sobie wyobrazić, gdy główne wątki domknięto w drugim)

___________________________________ SEZON III ____________________________________________________

2 odcinki trzeciego sezonu i pod kątem technicznym jest ok, ale brakuje emocji i relacji z 2 sezonu. Postać Bartłomieja Topy była najciekawszą w serialu, tajemniczą, niejednoznaczną i z dobra relacja z protagonistą. Do tego śmierć postaci z 1 planu w 1 odcinku której nawet nie widzimy. Zostaje tylko więź z Walczakiem (swoją drogą chyba najbardziej charyzmatyczny i naturalny aktor w serialu), ale on jest tylko kumplem od flaszki. Pani prokurator jest ok jako postać drugiego planu, bo jej osobiste wątki nie są zbyt ciekawe, ani nie ma relacji z nikim.

Niby jest trochę polityki, pojawia się Szyc grający Szyca,  nawet nowa antagonistka która kubek w kubek przypomina Nadieżdę z Ekstradycji. No ale emocji, tajemnicy i napięcia brak. Niby podejrzanego zamknęła Ewa (jej zdjęcie pojawia się częściej niż Laury Palmer w Twin Peaks), nie wiem czy to zarzutka czy faktycznie wrócimy do wątku z 1 sezonu.

... No i od 3 odcinka ten sezon nabiera mocy. Brakuje tej więzi między Rebrowem a Grzywą, ale jego relacja z Łuczakiem jest niemal tak samo dobra. Wracamy w epicentrum intrygi z 1 sezonu, wszystkie wątki zostają rozwiązane, gdzieś to wszystko doprawia tragiczna postać Wiśniaka. Z każdym kolejnym odcinkiem napięcie rośnie no i finał jest całkiem epicki. No i słodko-gorzkie zakończenie z tą muzyką. Chętnie bym zobaczył IV sezon.
7+/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fargo (FX, 2014-) hanys 338 70,959 07-06-2022, 14:01
Ostatni post: Nemo
  Sons of Anarchy (FX, 2008-2014) dillinger 697 109,199 25-03-2022, 17:59
Ostatni post: Mental
  Gomorra (2014) joozeek 130 31,677 23-01-2022, 12:53
Ostatni post: Doppelganger



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości