To będzie serialowa beka roku i już nie mogę się doczekać xD
USA to kraj w którym każdy homoseksualista może swobodnie zawierać związki małżeńskie i gdzie na ogół panuje tolerancja i na pewno jest lepiej (lub gorzej w zależności od przekonań politycznych) niż w wielu innych państwach.
To jednak nie przeszkadza, żeby w tej serialowej propagandówce pokazywać dzisiejsze USA jakby nic się nie zmieniło od lat 50-tych. Bijo i nie tolerujo tęczowych ludzików :((( I pełno jest rasistów i w o ogóle jest źle, a po wygranej Trumpu to już w ogóle smutna buzia. Na szczęście ludzie kiedyś wstaną i pokonają złych ludzi potęgą miłości.
(04-01-2017, 23:55)Mierzwiak napisał(a): To na pewno nie "digital short" z Saturday Night Live? Bo dokładnie tak wygląda, nie wierzę że to jest na poważnie.
Potworny gniot, pocieszająca jest dla mnie liczba łapek w dół na YT. Realizacyjnie przypomina chrześcijańskie filmy z Kirkiem Cameronem czy Kevinem Sorbo, tylko one przynajmniej nie zachęcają do agresji na ulicach. Dla większego realizmu przeciwnicy naszych bohaterów powinni mieć doczepione wielkie nosy, niczym w "Wiedźmach" z Anjelicą Huston.
(05-01-2017, 10:28)Szaman napisał(a): Dla większego realizmu przeciwnicy naszych bohaterów powinni mieć doczepione wielkie nosy, niczym w "Wiedźmach" z Anjelicą Huston.
Z wielkimi nosami nikt nie zaryzykuje. Wiadomo, antysemityzm.
Ja widziałem serial "American Crime" produkcji ABC, mnie już nic nie ruszy - nawet serial o gejach i Murzynach prześladowanych przez zwolenników Trumpa.
Phil, to wróć do domu, obejrzyj trailer i potem się wypowiadaj, bo you're out of your element Donny :)
Dzisiaj nawet napisałem posta na tym o fejsbuku, bo to jest żenujące żeby z obecnej sytuacji w USA robić coś znacznie bardziej dramatycznego i hardkorowego niż chociażby sytuacja na Ukrainie kilka lat temu. Walka o wolność skąpana krwią? Policyjny samochód płonący w rytm "Hallelujah"? To jest marne propagandowe dzieło, które można porównać do Cieleckiej mówiącej że czuła się jak żydowskie dziecko w tramwaju podczas okupacji bo koleś spojrzał na jej znaczek KODu i prychnął. Wstyd.
Mogą narzekać, ale niech nie nawołują do rewolucji - i to nawet nie pokojowej :) Margines jest wszędzie. Jednak jak Guy Pearce i Mary Louise Parker mi wmawiają że ten margines to jest nagle 90 % społeczeństwa, a politycy do siebie szepczą na schodach "Stay one step ahead of blacks and homosexuals" to gimme a fuckin' break bo to już nawet nie kompromitacja ani głupota a zakłamywanie rzeczywistości.
05-01-2017, 15:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 15:57 przez Snuffer.)
Ten serial NIE jest odosobnionym przypadkiem i nie należy go traktować w kategoriach ekstremum. To jest jak najbardziej oficjalna, mainstreamowa narracja. Media w USA, w tym największe dzienniki, publikują makabryczno-tragikomiczne artykuły, w których jakaś Murzynka wypłakuje się, że w Ameryce szaleje rasizm, a czarni muszą oglądać się za siebie, bo nie wiadomo, kiedy biały rasista wyskoczy zza winka i przywiąże ich do pickupa. To jest tak popierdolone, że wszystko przy tym wymięka.
05-01-2017, 16:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 16:42 przez Mental.)
Cytat:Ale wiecie, że serial pokazuje wydarzenia z 1969 r. ?
Serial przerzuca pomost między 1969 a współczesnością. To taka sama chora manipulacja jak przerzucanie pomostu między linczem Murzyna z 1918 roku a zastrzeleniem murzyńskiego bandziora w 2015 roku.
edit
I ciekawe, czy będzie odcinek o największej masakrze gejów w historii USA - ataku islamskiego terrorysty, zarejestrowanego Demokraty, na klub nocny w Orlando. I czy pokażą też jego starego, który kilka dni później pojawił się na wiecu Clintonowej z fajnym transparentem.
05-01-2017, 17:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 17:29 przez Mental.)
(05-01-2017, 17:13)nawrocki napisał(a): No to doczytaj sobie, bo pokazuje wydarzenia również współczesne.
doczytałem - mój błąd, nie dotyczy tylko wydarzeń z 1969 r. ale i późniejszych
przy czym wciąż trudno ocenić jak duże będą proporcje czasów współczesnych i w jakim kontekście zostaną one pokazane - z waszych wypowiedzi odniosłem wrażenie, jakby serial miał mówić wyłącznie i bezpośrednio o dzisiejszych czasach, a tak nie jest, odnoszę wrażenie przeciwne (z pełnego opisu serialu jak i ze zwiastuna) - czas dzisiejszy będzie raczej jedynie małym wycinkiem
sam temat jest ciekawy i filmowo raczej niewyeksploatowany - nie powstał chyba żaden historyczny fresk pokazujący powstanie i przemiany ruchu LGBTQ, choć oczywiście były pojedyncze głośne filmy w tym temacie jak "Milk" - jednakże artystycznie zapowiada się przeciętnie i nudno, z schematycznymi postaciami i nadętymi scenami, serial może mieć ewentualnie walor edukacyjny, wypełniający pewną lukę w filmowym opowiadaniu historii
(05-01-2017, 17:24)Mental napisał(a):
Cytat:Ale wiecie, że serial pokazuje wydarzenia z 1969 r. ?
Serial przerzuca pomost między 1969 a współczesnością. To taka sama chora manipulacja jak przerzucanie pomostu między linczem Murzyna z 1918 roku a zastrzeleniem murzyńskiego bandziora w 2015 roku.
trudno określić jak ten pomost będzie przerzucony, bo jednak trudno zaprzeczyć, że historia ruchu LGBTQ nadal trwa do czasów dzisiejszych? :P
natomiast nie łudzę się - będzie to najniższej próby łopatologia (dla niektórych po prostu propaganda), jednak uważam że taka łopatologia też jest potrzebna
05-01-2017, 17:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 17:36 przez Malaven.)
Cytat:USA to kraj w którym każdy homoseksualista może swobodnie zawierać związki małżeńskie i gdzie na ogół panuje tolerancja i na pewno jest lepiej (lub gorzej w zależności od przekonań politycznych) niż w wielu innych państwach.
Nie oglądałem nawet trailera (w pracy jestem), ale śmieszą mnie takie opinie. Znaczy co? Nie mają narzekać, bo mają lepiej niż w Dubaju? Szkoda, że Malcolm i reszta się nie zebrała i nie powiedziała "co nam tu przeszkadza? przecież znieśli nam niewolnictwo".
Mocno nietrafione porównanie. ;)
05-01-2017, 19:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 19:42 przez Gal Anonim.)
(05-01-2017, 18:43)vast napisał(a): A widzisz tam gdzieś Guya Pearce'a uczestniczącego w zamieszkach i demonstracjach?
To znaczy, że wpsółcześnie rozgrywajace się wydarzenia nie będą utrzymane w tonie tych z retrospekcji i dostaniemy zupełnie inne spojrzenie na kwestie rasizmu i homofobii? A nie tanie "nic sie nie zmieniło od tego czasu?" Trudno wyrokować po dwuminutowym trailerze, ale zakładam, że to drugie.
Drzeć światopoglądowo szat nie ma na razie o co, bo to rzeczywiście może się okazać zwykłą sklejką zajawek "trudów LGBT" i zmagań z hejt speechem i niezrozumieniem, i wcale nie musi być jakimś przekłamywaniem historii na masową skalę.
Przy czym i tak zwiastun jest tak tandetny i subtelny jak przypierdolenie obuchem w głowę, że nie spodziewa się po tym serialu niczego innego jak dramaturgicznej grafomanii.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-01-2017, 20:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 20:27 przez Proteus.)
(05-01-2017, 18:43)vast napisał(a): A widzisz tam gdzieś Guya Pearce'a uczestniczącego w zamieszkach i demonstracjach?
To znaczy, że wpsółcześnie rozgrywajace się wydarzenia nie będą utrzymane w tonie tych z retrospekcji i dostaniemy zupełnie inne spojrzenie na kwestie rasizmu i homofobii? A nie tanie "nic sie nie zmieniło od tego czasu?" Trudno wyrokować po dwuminutowym trailerze, ale zakładam, że to drugie.
Oto twarze tych ze współczesności:
Wyglądają na bardzo zadowolonych z faktu, że nic się nie zmieniło od 50 lat.