Gdy 22.10.2016 pisałem tego posta, a konkretnie ten akapit (spoiler niżej), nie myślałem, że raptem po dwóch miesiącach wpadnie mi w ręce świeżutki i w dodatku dobrze zrealizowany dokument, poświęcony pierwszemu (jaki ujrzał światło dzienne) cyber-atakowi wymierzonemu w destrukcję fizycznych celów w innym państwie.
Dostępny na YT film Zero Days nakreśla - na ile to możliwe - kulisy stworzonego we współpracy USA z Izraelem kodu, znanego później jako StuxNet.
Jego celem była infiltracja tajnych, irańskich ośrodków wzbogacania uranu i fizyczne zniszczenie (nie mających oczywiście połączenia z internetem) specjalistycznych centryfug, poprzez obejście ich własnego oprogramowania i zmianę częstotliwości obrotu powyżej wartości krytycznych, niezależnie od wszystkich "bezpieczników" (wirus, po samo-aktywowaniu, nie pozwalał też na ich ręczne wyłączenie).
Iran uznał te ataki (gdy ostatecznie wyszły one na jaw, ponieważ samo-replikujący się kod można było znaleźć na komputerach na całym świecie - mogliście mieć go nawet na swoim, gdyż wg analityków zainfekowanych mogło być nawet 10% pecetów na świecie) za przejaw "cyber-wojny", co w konsekwencji doprowadziło do utworzenia "cyber-armii", która obecnie postrzegana jest za jedną z najsilniejszych tego rodzaju jednostek na świecie.
Nie wiadomo ile takich ataków USA przeprowadziło później i co było ich celami, jednak dzięki dokumentom ujawnionym przez Snowdena wiadomo, że operacje o podobnej randze przeprowadzane były, a ich budżety wyrażane są w dziesiątkach miliardów dolarów. Wymagany jest też każdorazowo podpis prezydenta.
PS
Dobry angielski wymagany, chyba, że ktoś znajdzie z napisami.
Dostępny na YT film Zero Days nakreśla - na ile to możliwe - kulisy stworzonego we współpracy USA z Izraelem kodu, znanego później jako StuxNet.
Jego celem była infiltracja tajnych, irańskich ośrodków wzbogacania uranu i fizyczne zniszczenie (nie mających oczywiście połączenia z internetem) specjalistycznych centryfug, poprzez obejście ich własnego oprogramowania i zmianę częstotliwości obrotu powyżej wartości krytycznych, niezależnie od wszystkich "bezpieczników" (wirus, po samo-aktywowaniu, nie pozwalał też na ich ręczne wyłączenie).
Iran uznał te ataki (gdy ostatecznie wyszły one na jaw, ponieważ samo-replikujący się kod można było znaleźć na komputerach na całym świecie - mogliście mieć go nawet na swoim, gdyż wg analityków zainfekowanych mogło być nawet 10% pecetów na świecie) za przejaw "cyber-wojny", co w konsekwencji doprowadziło do utworzenia "cyber-armii", która obecnie postrzegana jest za jedną z najsilniejszych tego rodzaju jednostek na świecie.
Nie wiadomo ile takich ataków USA przeprowadziło później i co było ich celami, jednak dzięki dokumentom ujawnionym przez Snowdena wiadomo, że operacje o podobnej randze przeprowadzane były, a ich budżety wyrażane są w dziesiątkach miliardów dolarów. Wymagany jest też każdorazowo podpis prezydenta.
PS
Dobry angielski wymagany, chyba, że ktoś znajdzie z napisami.
26-12-2016, 04:27
Spoiler




