![]() |
|
Klasyczne efekty analogowe kontra CGI - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Muzyka filmowa, F/X, zdjęcia (https://forumkmf.pl/Forum-Muzyka-filmowa-F-X-zdj%C4%99cia--16) +--- Wątek: Klasyczne efekty analogowe kontra CGI (/Thread-Klasyczne-efekty-analogowe-kontra-CGI--1379) |
- military - 24-02-2011 Nie dałeś linka. - Danus - 24-02-2011 E tak, sorry: http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=246321#246321 - shamar - 24-02-2011 military napisał(a):Niestety nie mam pojęcia czym jest "Komodo" - brzmi to jak coś związanego z C64.:) Zapodaj jakiś filmik z youtube, bo myślę że niewiele osób miało okazję zapoznać się z tym rzekomym arcydziełem CGI. To o waranach grających na wczesnych Commodore na Komodo. - slepy51 - 25-02-2011 Danus napisał(a):slepy zapodał w temacie też trailerek w którym wiele widać. Z całym szacunkiem, ale obiektywnie myśląc to Komodo nie ma CGI lepszego niż w JP.W tym trailerku to akurat za przeproszeniem gówno można zobaczyć, bo jego jakość jest tragiczna ;-) Jak chcesz cokolwiek obiektywnego napisać o CGI w filmie Lantieriego to obejrzyj go w normalnej jakości a nie wydajesz sądy po zobaczeniu krótkiej, słabo zmontowanej i dosyć chaotycznej zajawki. Wg mnie Lantieri (który zresztą odpowiada ze cyfrowe dinozaury w JP) i jego ekipa w "Komodo" wykonali naprawdę rewelacyjną robotą, tym bardziej biorąc pod uwagę budżet, którym dysponowali. No i co by nie mówić, dużo trudniej jest stworzyć na ekranie realistycznie wygladający odpowiednik żywego zwierzęcia, które istnieje obecnie i które wiemy jak wygląda niż wymarłego stwora, którego nikt nigdy nie widzial na oczy. - Mierzwiak - 25-02-2011 slepy51 napisał(a):dużo trudniej jest stworzyć na ekranie realistycznie wygladający odpowiednik żywego zwierzęcia, które istnieje obecnie i które wiemy jak wygląda niż wymarłego stwora, którego nikt nigdy nie widzial na oczyTrudniej? Powiedziałbym że jest odwrotnie, bo to wyłącznie odtwórcza robota, przy której ma się masę materiałów referencyjnych. Ale sprawić by stworzenie, którego nikt nie widział na oczy wyglądało w 100% przekonująco? Oto jest wyzwanie. - Gieferg - 25-02-2011 Tak, tylko przy zwierzęciu każdy może zakwestionować to co widać na ekranie, sposób poruszania się itp. a taki T-rex którego nikt nie widział? - slepy51 - 25-02-2011 Mierzwiak napisał(a):Trudniej? Powiedziałbym że jest odwrotnie, bo to wyłącznie odtwórcza robota, przy której ma się masę materiałów referencyjnych. Ale sprawić by stworzenie, którego nikt nie widział na oczy wyglądało w 100% przekonująco? Oto jest wyzwanie.To dlaczego nikt jeszcze nie stworzył na ekranie w 100% realistycznego odpowiednika żywego człowieka/aktora? Odnośnie "Komodo' i filmików z youtube'a - jakość słaba, ale przynajmniej nie ma sieczki montażowej jak w tym trailerku: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uf__FYwc6Ig&feature=related[/youtube] - fragment od 2:45; [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8II8s8bAumk&feature=related[/youtube] - początek filmiku; potem krótki fragment od 2:46 i 5:56 (ujęcie w 6 minucie 36 sekundzie, gdy waran wchodzi do kałuży imo genialne pod wzgledem CGI). Możecie pisac co chcecie, jak dla mnie to nie jest to poziom słabszy niz choćby raptory z parku, a że, jak pisałem wcześniej, trudniej stworzyć realistyczny odpowiednik zwierzęcia obecnie istniejącego, cyfrowe efekty z "Komodo" stawiam o punkcik wyżej niż te z JP. - majlo - 25-02-2011 Gieferg napisał(a):Tak, tylko przy zwierzęciu każdy może zakwestionować to co widać na ekranie, sposób poruszania się itp. a taki T-rex którego nikt nie widział? Ale nie znaczy to, że nic nie wiadomo na temat tego jak się poruszał. Coś tam jednak wiadomo i to - zdaje się - nie mało. Teoretycznie można zatem zakwestionować. - slepy51 - 25-02-2011 Ale widziałeś kiedyś zywego T-rexa czy nie widziałeś? Bo u takiego warana z komodo czy choćby krokodyla z "Rogue" zakwestionować możesz wszystko, bo wiesz jak te gady wyglądają w rzeczywistości, jak się poruszają itd itp, a dinozaur z JP to w większości wyobrażenie o nim artystów go tworzących. Moim zdaniem mimo wszystko trudniej wiernie odtworzyć coś co wiemy doskonale jak wyglada, dlatego m.in. jeszcze nikomu nie udało się w 100% realistycznie przedstawić komputerowo ludzkiej mimiki i ruchów. - majlo - 25-02-2011 slepy51 napisał(a):Ale widziałeś kiedyś zywego T-rexa czy nie widziałeś? Widziałem. Mam takiego w ogrodzie. :) slepy51 napisał(a):a dinozaur z JP to w większości wyobrażenie o nim artystów go tworzących.Are you sure? - slepy51 - 25-02-2011 Pewnie, że tak. Np. takie raptory specjalnie na potrzeby filmy zrobiono sporo większe niż były w rzeczywistości, początkowo też planowano dodanie im gadzich języków jak np. u waranów czy węży, z czego zrezygnowano bo zatrudniony przy produkcji spec od dinozaurów, niejaki Jack Horner uważał, że dinozaury miały więcej wspólnego ptakami. Oczywiście ilu paleontologów tyle teorii, odnośnie T-rexa to samo - jedni uważają, że był ociężałym i powlonym padlinożercą, który nie potrafił polować, inni z kolei sądzą, ze biegał i to dość szybko, co pokazano w filmie. Kolejnym przykładem jest choćby rozkładany kołnierz u dilofozaura, który dodano dla uzyskania bardziej dramatycznego efektu, tak samo jak i plucie jadem - w przypadku tego akurat dinozaura jest to tylko i wyłącznie wyobrażenie tworzących go ludzi, bo żadne badania naukowe tych rewelacji nie potwierdzają. Dinozaury z "Jurassic Park" to pochodna tego, co o tych zwierzakach można wywnioskować z poznajdowanych gdzies skamieniałych kości i teorii jakichs ludzi co do ich wyglądu i zachowań, plus spora doza wyobraźni artystow z ILM, którzy to powołali je w filmie do "życia". No ale to taka oczywistośc, że aż dziwne, że trzeba to tłumaczyć. - Mierzwiak - 25-02-2011 Gieferg napisał(a):Tak, tylko przy zwierzęciu każdy może zakwestionować to co widać na ekranie, sposób poruszania się itp. a taki T-rex którego nikt nie widział?Właśnie dlatego jest to większe wyzwanie : ) slepy51 napisał(a):To dlaczego nikt jeszcze nie stworzył na ekranie w 100% realistycznego odpowiednika żywego człowieka/aktora?Rozmawiamy o zwierzętach, nie o ludziach. Ludzie są zbyt dobrze znani nam samym, zbyt skomplikowani i pełni niuansów i miną jeszcze lata, LATA zanim wykreowany zostanie przekonujący, cyfrowy homo sapiens. majlo napisał(a):Coś tam jednak wiadomo i to - zdaje się - nie mało. Teoretycznie można zatem zakwestionować.T-Rex ma określoną wielkość i na tej podstawie można sobie wyobrazić, jaka to masa. Gdyby chodził, biegał, ogólnie poruszał się w sprzeczności do swoich gabarytów i budowy, myślę że od razu byśmy to zauważyli; tym większym wyzwaniem jest, by widz uwierzył, że ogląda żywe stworzenie, a nie animację, nawet jeśli to stworzenie wymarłe od dziesiątek milionów lat. Nikt mi nie wmówi, że stworzenie przekonującego T-Rexa jest łatwiejsze niż warana, którego to animatorzy modelowali na podstawie setek zdjęć, materiałów wideo i kto wie czy nie obserwowali tych zwierząt na żywo w ramach przygotowań. slepy51 napisał(a):No ale to taka oczywistośc, że aż dziwne, że trzeba to tłumaczyć.Ale o co chodzi? Ktoś to w ogóle kwestionuje? Tym co napisałeś sam potwierdzasz, że mam rację. Jeśli w dinozaurach z JP jest więcej wyobraźni animatorów aniżeli nauki - tym większy szacun za przekonujący efekt! Absolutnie nie neguję poziomu efektów w Komodo, jakość jest dupna, ale na tyle na ile mogę je ocenić stwierdzam, że są rewelacyjne. Uważam jednak, że łatwiej jest przekonująco coś ODTWORZYĆ, aniżeli STWORZYĆ (nie dotyczy ludzi ;) ). - slepy51 - 26-02-2011 Mierzwiak napisał(a):Nikt mi nie wmówi, że stworzenie przekonującego T-Rexa jest łatwiejsze niż warana, którego to animatorzy modelowali na podstawie setek zdjęć, materiałów wideo i kto wie czy nie obserwowali tych zwierząt na żywo w ramach przygotowań.No i? Nie wiem, czemu piszesz, że nie dotyczy to ludzi - tez masz setki zdjęć, sesje motion capture i inne cuda na kiju, jednym slowem - totalna odtwórczość i zero własnej inwencji - a to paradoksalnie właśnie stworzenie w 100% wiernej cyfrowej repliki człowieka przysparza animatorom z Hollywoodu tyle problemów, a nie T-rexa czy innego dinozaura. To samo ze zwierzętami - wiesz jak wygląda pies, wiesz jak wyglada wilk, wiesz jak wyglada waran czy w koncu wiesz, jak wyglada krokodyl. I stworzenie na ekranie 100% iluzji tak, byś nie poznał, że jest to efekt specjalny, to jest dopiero wyzwanie. W przypadku dinozaura wierzysz ludziom, którzy go tworzyli na słowo, ze tak mógł on wyglądać, bo nie masz żadnego odnośnika w przyrodzie - i będzie tak z każdym potworem, kosmitą czy innym trollem, który nie istnieje. Natomiast przy animacji zwierząt/ludzi, choć wszystko masz już podane na tacy jeśli chodzi o wyglad, zachowanie, anatomie itd to stworzenie mega realistycznej iluzji zawsze będzie przysparzało animatorom sporo kłopotów, bo każdy może sobie sprawdzić, jak dany zwierz wygląda/zachowuje się w naturze i sobie porównać z jego filmowym odpowiednikiem. Cytat:Uważam jednak, że łatwiej jest przekonująco coś ODTWORZYĆ, aniżeli STWORZYĆJeśli chodzi o animację komputerową zwierząt (a także ludzi, no ale to sam przyznajesz), zupełnie sie z tym co napisałeś nie zgadzam ;-) - shamar - 26-02-2011 slepy51 napisał(a):a to paradoksalnie właśnie stworzenie w 100% wiernej cyfrowej repliki człowieka przysparza animatorom z Hollywoodu tyle problemów, a nie T-rexa czy innego dinozaura. Bo ludzie mają twarze, a nie ryje, pyski, dzioby. - slepy51 - 26-02-2011 A np. małpy to pewnie mają zamiast twarzy dupe i zupełnie nie posiadają mimiki, co? Zresztą, nikt nie mówi, ze stworzenie cyfrowej repliki człowieka nie jest trudniejsze niż zwierzęcia, właśnie m.in. ze wzgledu na mimikę twarzy, ale bez przesady, zwierzęta tez posiadają mase cech, których wierne odtworzenie jest cholernie trudne. - shamar - 26-02-2011 No jasne, małpy wyrazają taka sama palte emocji jak ludzie. Poza tym , rzeczywioscie, tak jak ludzie - prawie kazda ma inną gebę... - slepy51 - 26-02-2011 Nie no, zupełnie jak Azjaci, każda ma taką samą :lol: - Mierzwiak - 27-02-2011 slepy51, przyznaję ci rację <ok> Co prawda w konkretnym przypadku waran-T-Rex zostaję dalej przy swoim, ale ogólnie to ty masz rację. Wypowiadałem się dość kategorycznie, ale cały czas mając na myśli właśnie ten konkretny przypadek, podczas gdy sprawa jest dość złożona. Kojarzysz np. porządnie wykreowanego w komputerze psa? shamar napisał(a):No jasne, małpy wyrazają taka sama palte emocji jak ludzie.Taką samą - nie. Ale jeśli chociaż raz w życiu widziałeś szympansa, powinieneś wiedzieć że anatomia ich twarzy jest dalece bardziej ekspresyjna niżeli ludzi (nie dotyczy Jima Carreya :lol: ) i wierz mi, chciałbyś mieć w zanadrzu taką paletę emocji. shamar napisał(a):Poza tym , rzeczywioscie, tak jak ludzie - prawie kazda ma inną gebę...Bo mają :roll: - slepy51 - 27-02-2011 Mierzwiak napisał(a):Kojarzysz np. porządnie wykreowanego w komputerze psa?No właśnie nie, pamiętam za to sporo CGI koszmarków typu hieny-animki w "Exorcist: The Beginning", czy mega komiczny atak CGI jeleni w "Ring 2": [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rjySfZziRlA[/youtube] Plus klasyk: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=qfa8JwwY-y4[/youtube] :lol: Jak widać na załączonych filmikach odtworczość jednak taka prosta jakby się mogło wydawac nie jest ;-) Ostatnio ostrą CGI-żenadę zafundowano nam tez w "Wolfmanie" (CGI niedźwiedź) i "Prince of Persia", gdzie zdaje się tylko konie i strusie były prawdziwe, reszta zwierzaków z tego co pamiętam za to mocno ropikselizowana, w szczególności cyfrowy lew. Ogólnie lenistwo filmowców w ostatnich latach siegnęło zenitu i raczej nie spodziewam się zobaczyć wiernej cyfrowej kopii jakiegokolwiek zwierzaka - kiedyś, gdy CGI było dość drogie i czasochłonne, efekty tego typu stosowano tylko w ostateczności, dopracowując wszystkie sceny z ich uzyciem w najdrobniejszych szczegółach, dziś z tego co można zaobserwować nie opłaca się już nawet wypożyczyć do filmu tresowanego miśka, lepiej zrobić go szybko i za pół ceny na kompie ;-) - shamar - 27-02-2011 Te jelenie i tak są lepsze od tych z I am Legend |