![]() |
|
Oscary 2011 - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17) +--- Wątek: Oscary 2011 (/Thread-Oscary-2011--1990) |
- Snuffer - 01-03-2011 Albertino napisał(a):(a Franco to nawet lekko znudzony). Nawet lekko spalony : ) - Albertino - 01-03-2011 a świstak siedzi :roll: - Mental - 01-03-2011 Macie namiary na galę, gdzie wręczano Oskary za rok 95? - Rodia - 01-03-2011 Mefisto napisał(a):To oznacza mało, bo lata 2000 plus to cała seria nudnych lub nijakich gal oscarowych. Nie znasz jazd Crystala, więc faktycznie mało widziałeś :PPamiętam chyba jedną galę z nim z 2003 r. bodajże i nie zrobił na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia. No ale na pewno lepsze niż Franco i Hathaway :P Ale dobra, rozumiem, że tego typu osądy to po prostu kwestia gustu, dla mnie w każdym razie bieżący rok był dnem i teraz Akademia może się już tylko od tego dna odbić :P Cytat:EPY nie ma na Oscarach od 1998 roku.A co takiego wtedy było, 11 Oscarów dla Titanica? :P Cytat:Macie namiary na galę, gdzie wręczano Oskary za rok 95? [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=JSQ2bu_GYGI[/youtube] :P - Mental - 01-03-2011 Ech... łezka mi się w oku zakręciła. Kocham Mela :) - Bucho - 01-03-2011 slepy51 napisał(a):Średnio mnie ta ceremonia interesowała, ale nie może się obyć bez gratulacji z mojej strony za kolejną statuetke dla prawdziwego mistrza i maga kina, Ricka Bakera <ok> Kurcze, Baker to jedyny ktory sie jeszcze w miare mocno trzyma na rynku. Niedlugo bedzie nominowany jako jedyny i zacznie otrzymywac nagrody " z urzedu" ;) - Mefisto - 02-03-2011 Rodia napisał(a):Pamiętam chyba jedną galę z nim z 2003 r. bodajże i nie zrobił na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia. Ale Crystal w tym roku został niestety mocno przytemperowany już i wszedł niejako na zastępstwo, co odbiło się na całości. Zresztą to były już słabe czasy dla Oscarów. Cytat:A co takiego wtedy było, 11 Oscarów dla Titanica? :P Nie, był przede wszystkim show, dużo się działo, było rozrywkowo, na luzie, często bez hamulców, dało się to oglądać z uśmiechem na pysku i niejakim napięciem przy kolejnych nominowanych. 99 też jeszcze dawał radę, choć to już nie było to. No a potem równia pochyła. - Lawrence - 02-03-2011 Ja oglądam Oscary gdzieś od 1998 roku, ale muszę przyznać, że dawniej to było jednak więcej niespodzianek. A od dłuższego czasu, to te nagrody stają się do bólu przewidywalne. Czy w sumie jakiś werdykt z tegorocznej gali, Was jakoś specjalnie zadziwił? Bo mnie szczerze nie. - Perfik - 02-03-2011 No jednak nagroda dla Hoopera za reżyserię była sporą niespodzianką, nawet mimo tego, że dostał wcześniej nagrodę DGA. Już niedługo będzie się o tym mówiło jak o jednej z większych pomyłek w tej kategorii w historii (podobnie jakby mówiono, gdyby w 2003 roku Oscara dostał Marshall za Chicago). - Jakuzzi - 02-03-2011 Mefisto napisał(a):Więc naprawdę nie wiem skąd te wszystkie gromy na tegoroczny show - tu przynajmniej byli momenty, a Anne potrafiła zaskoczyć. Kazda gala miala jakies momenty, i co z tego? Na marginesie, obserwacja przeroznych opinii prowadzi do konkluzji, ze jestes chyba jedyna osoba w internecie, ktora nie pisoczy na tegoroczna ceremonie. ;) Mefisto napisał(a):silący się na bycie zabawnym Brand. Silacy sie? Tekst porownujacy krolowa i krola byl super. - Mefisto - 02-03-2011 Jakuzzi napisał(a):obserwacja przeroznych opinii prowadzi do konkluzji, ze jestes chyba jedyna osoba w internecie, ktora nie pisoczy na tegoroczna ceremonie. Nie tyle nie psioczę, co nie uważam jej za najgorszą galę - były znacznie, znacznie gorsze, więc doprawdy nie wiem skąd ta nagonka (pewnie się nazbierało przez lata i teraz kranik puścił) - Jakuzzi - 02-03-2011 Nie wiem czy byly gorsze gale, czy ta byla najgorsza i szczerze mowiac nie chce mi sie bawic w licytacje - faktem jest, ze ceremonia byla zwyczajnie kiepska. Co mi sie np. nie podobalo to wyrazne zminimalizowanie wstawek komediowych. Porownujac ilosc gagow, skeczy i smiesznych zapowiedzi ze wczesniejszymi ceremoniami, takie np. gale prowadzone przez Jona Stewarta jawia sie teraz jako kabarety. |