Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] (/Thread-Rogue-One-A-Star-Wars-Story-2016-re%C5%BC-Gareth-Edwards-SPOILERY--4272)



RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Grievous - 07-04-2016

@Mierzwiak- internety mówią, że jest to ta sama aktorka, ale źródła oficjalnego nie ma.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Mierzwiak - 07-04-2016

To na bank ona Uśmiech


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - szopman - 07-04-2016

Mierzwiak, wydaje mi sie, ze byla w E3, tylko wiekszosc jej scen wycieli. Ale summa summarum w filmie ona sie pojawia, tylko ze krotko Uśmiech W sumie, moze to i lepszy pomysl na cameo takiej postaci drugoplanowej niz nachalne wpychanie znanych i lubianych postaci z Sagi Oczko

Ale i tak mama nadzieje zobaczyc Vadera w filmie Oczko


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Danus - 07-04-2016

(07-04-2016, 15:59)Grievous napisał(a): Dla mnie właśnie to problemem, że film JEST powiązany z główną fabułą SW. Przecież to bezpośredni prequel do ANH.

Niby tak, bo gwiazda śmierci i to, że jest to jednak prequel ANH. Jednak mamy nowych bohaterów i historię która jednak idzie troszeczkę z boku głównej fabuły i kto wie jeśli film odniesie sukces(a pewnie odniesie) to w jaki sposób będą chcieli to kontynuować?


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Proteus - 07-04-2016

Komuś jeszcze Jyn Erso skojarzyła się z Jan Ors z Jedi Knighta?


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Juby - 07-04-2016

(07-04-2016, 15:11)Gieferg napisał(a): Mi wyszło tak:
[Obrazek: 5a34c3476431336.jpg]

No i ostatnie byłoby idealne. Nawet z nieodmienionym spolszczeniem (jeśli to taki problem) - "Łobuz jeden: Historia Gwiezdne wojny".

(07-04-2016, 15:11)Gieferg napisał(a):
Cytat:Scenografie i kostiumy prosto z 1997

ŻCK?

1977. Już poprawione. Choć w sumie 1997 też. Język


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Huntersky - 07-04-2016

Proteus napisał(a):Komuś jeszcze Jyn Erso skojarzyła się z Jan Ors z Jedi Knighta?
Oczywiście. Fabuła podobna, nazwisko podobne, ten drugi kolo obok niej pewnie nazywa się Kayle Q'tarn


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Corn - 07-04-2016

Czy ten w białym kitlu to Ian McKellen?


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - al_jarid - 07-04-2016

Myślę, że udział Vadera jest pewny. Skoro Tarkina mają wepchnąć, to nie przepuściliby okazji z Vaderem. Pytanie tylko, czemu mamy się jarać, że znowu zobaczymy to, co już znamy. No bo, okej, mogę jeszcze jakoś zrozumieć, że ludzie piszczą z wrażenia na widok Spider-mana w zwiastunie "Civil war", bo choć postać znana i ograna, to nie było wiadomo, jak będzie przedstawiona w tym konkretnym swoim wcieleniu. Ale Vader? On będzie dokładnie taki sam jak w OT. Naprawdę.

Poza tym w ogóle obawiam się generalnej prequelowości tego filmu i że Disney będzie nas co chwilę szturchał, mówiąc: "Widzicie? To "Star Wars"! Takie, jakie znacie i kochacie!" (naukowo specjaliści nazywają to, bodajże, "Syndrom Force Awakens"). Myślę, że cameo Lei jest na przykład praktycznie obowiązkowe. Niechybnie też pojawią się w jakiejś scenie Solo i Chewie. I będzie to kompletnie niepotrzebne z punktu widzenia fabuły, ale cóż z tego, skoro pogłaszcze to mile naszą nostalgię, a Disney to tak słodko robi. W tej samej scenie pojawi się zresztą też Greedo i wda się z Hanem w krótką, finezyjną sprzeczkę na temat, który z nich dwóch jest szybszym strzelcem, a my pokiwamy przed ekranem głową z leciutkim uśmiechem i satysfakcją, że rozpracowaliśmy, do czego tu nawiązują.
Będzie też scena akcji na farmie wilgoci Larsów. Podczas naparzanki zostaną przypadkowo zniszczone pracujące tam roboty. A gdy wszystko się uspokoi, przed dom wyjdzie uncle Owen, rozejrzy się i powie: "Cholera! Ktoś nam zniszczył roboty! Będziemy musieli z Lukiem rozejrzeć się za nowymi".
Pojawi się też ten gostek, który dochrzaniał się do Luke'a w kantynie, za co został potraktowany mieczem. To będzie coś krótkiego, ale radującego duszę fana Star Wars, na przykład nasi bohaterowie zapytają kola, gdzie tu się można napić, a on wskaże ręką i powie: "Najlepszy napitek jest, o, w tamtej kantynie! Dam sobie za to rękę uciąć!".

PS. Mnie tam to, że znowu baba w roli głównej, nie przeszkadza w najmniejszym stopniu, chciałbym tylko, żeby była fajniejszą postacią (na razie sama aktorka robi lepsze wrażenie, a to już krok w dobrym kierunku). No bo serio, Phil, uważasz, że samodzielność i zaradność postaci to już wystarczające cechy, żeby była interesująca/sympatyczna/jakakolwiek? Bo dla mnie - jak dla wielu - to nie jest postać z krwi i kości. Raczej damska wersja Old Shatterhanda (gostek też we wszystkim był najlepszy, a jak zabierał się za cokolwiek pierwszy raz w życiu, to od razu zakasowywał w tym wytrawnych westmanów, którzy całe życie spędzili na Zachodzie).


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - shamar - 07-04-2016

Podpisuję się pod komentarzem z YT - szczególnie jak wchodzi ta "syrena".
Czy w tym filmie będzie też Alien?

Vadera macie chyba w kapturze, klękającego przed światłem. Nie, nie wiem czemu Vader miałby być w kapturze akurat Oczko


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - raven.second - 07-04-2016

Ciekawe, czy Donnie Yen będzie miał więcej do gry niż ekipa z The Raid w TFA. Niby macha coś kijkiem, ale czy da popis swoich umiejętności jako kosmiczny mnich czy też pojawi się, powie parę słów i zniknie, nie wiem.

Cytat:Vadera macie chyba w kapturze
Zakład, że to będzie Palpatine klękający przed Snokiem? Duży uśmiech


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - shamar - 07-04-2016

(07-04-2016, 14:32)Snappik napisał(a): Tylko Donnie Yen wygląda jakby urwał się z innego filmu.


Niby dlaczego? Walczy pałą... Maul też walczył pałą. Przynajmniej można mieć nadzieję, że nie będzie zmarnowany tak, jak zmarnowano w VII kolesi z "Raid"

(07-04-2016, 15:53)Grievous napisał(a): Ja to mam nadzieję, że wykradanie planów DS-1 to tylko tło dla jakiejś innej, ciekawszej historii.

To będzie film o romansie głównej bohaterki i Donnie Yena, którego owocem będzie... Rey Uśmiech


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Negatywny - 07-04-2016

W TFA można było wygrywać pojedynki na miecze trzymając miecz pierwszy raz w ręku, to widzę teraz dla odmiany zatrudnili azjatyckiego nauczyciela fechtunk Oczko

Przynajmniej można mieć pewność, że w tym odcinku nie zobaczy się wybuchającej gwiazdy śmierci.

A poza tym, głównym bohaterem jest znowu kobieta - cholerni propagandziści z disneja - ktoś tam ma niezłego pierdolca.

Biednie to wygląda. Mam nadzieję, że inne studia nie przelękną się konkurencji, nie chciałbym, żeby RO było jedynym wyborem w kinach przez dwa miesiące Smutny

Meh.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Proteus - 07-04-2016

Ech, część internetów już się obraziło na film, bo w obsadzie nie ma samych białych, a główna bohaterka to kobieta.

Człowiek może sobie pomarzyć, żeby choć raz można było czekać na film, bez podobnych cyrków.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Juby - 07-04-2016

Nie tylko ja miałem skojarzenia z Katniss
[Obrazek: 12928300_974516379268924_702098522780240...e=577EE5B2]

Uśmiech


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Negatywny - 07-04-2016

(07-04-2016, 19:31)Proteus napisał(a): Ech, część internetów już się obraziło na film, bo w obsadzie nie ma samych białych, a główna bohaterka to kobieta.

No wiesz, pomijając fakt, że obsadzanie kobiet w roli głównej i to tak, żeby okazały się lepsze od wszystkich mężczyzn to praktycznie oficjalna linia studia, to zwyczajnie dostajemy kolejny film w którym bohaterką jest nastolatka, kolejny film w świecie star wars, którego bohaterką jest nastolatka. Kolejny film, w którym biedna poniewierana nastolatka której ciężko w życiu okazuje się wyjątkowa i dostaje szansę by....

sorry,

zwymiotowałem troszkę...


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - shamar - 07-04-2016

Data i miejsce urodzenia: 17 października 1983 (32 lata)

Nastolatka...


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Gambit - 07-04-2016

Hm ... Felicity była nastolatka ładne parę lat temu



RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Negatywny - 07-04-2016

gdyby tylko w hollywood 30to letnie aktorki mogły grać nastolatki... oh wait...


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards - Proteus - 07-04-2016

A tam, głupoty opowiadasz

Cytat:żeby okazały się lepsze od wszystkich mężczyzn to praktycznie oficjalna linia studia,

Jakieś konkretne dowody za tą tezą? Bo Ray okazała się trochę przekombinowana? A co ma piernik do wiatraka? Inna historia, inna bohaterka, inny reżyser, inni scenarzyści. Jak na razie nic ze zwiastunów nie sugeruje, że Jyn będzie w jakikolwiek sposób przekombinowana. Gdyby jej miejsce w zwiastunie zastąpić facetem, to nikt by się nawet nie zająknął. Nie robi tam nic szczególnego. Ot troche pobiega, troche postrzela, pewnie latać też potrafi. Pogadamy jak film wyjdzie.

Cytat:to zwyczajnie dostajemy kolejny film w którym bohaterką jest nastolatka

?? Felicity Jones ma ponad 30 lat. I na nastolatkę nie wygląda w przeciwieństwie do Rey.

Cytat:Kolejny film, w którym biedna poniewierana nastolatka, której ciężko w życiu dostaje szansę by....

Jisas, to już jest szczyt paranoi. Ile kurva było filmów, w których underdog z ulicy dostał szanse wzięcia udziału w czymś większym od siebie? Przecież to jest tak klasyczny motyw, że pisanie o tym w kontekście silenia się na jakieś PC, jest śmieszne.



Nie cierpie popkulturowej dywersyfikacji rasowej/seksualnej robionej na siłę. Śmieszą mnie twitterowcy, którzy uważają, że film/opowieść z różnorodną obsadą jest obiektywnie lepszy od tej samej historii opowiedzianej przez samych białych facetów. Wkurwia mnie gdy wizja twórców jest na siłę i pod przymusem zmieniana ze względów kompletnie powierzchownej polityki. Ale Rogue One to nie jest przykład takiego filmu. Co innego gdy ustanowiony już setting, jest na siłe zmieniany w sposób, który do niego nie pasuje, a co innego gdy piszę się zupełnie świeżą historię, w której zdywersyfikowana obsada w żaden sposób nie jest problemem. Czy za tym filmem krył się jakiś sentyment SJW? Pewnie tak. Ale to jest akurat coś z czego w tym przypadku są same korzyści. Bo ani "biali" na tym nie ucierpiali, a ludzie z mniejszości mogą się cieszyć, że ras na ruski rok dostaną coś dla siebie, jeżeli oczywiście obchodzą ich takie rzeczy.

Dywersyfikacja obsady to jak najbardziej "neutralna" kwestia, której nie ma się co czepiać, oczywiście przyjmując, że nie odbyła się ona kosztem jakichś dupnych wiksów w scenariuszu i rozpisaniu postaci, jak np. po części było w przypadku Rey. Co oczywiście jest jak najbardziej możliwe, ale tak jak mówiłem - pogadamy jak film wyjdzie. Teraz jojczenie ludzi na YT, że feministki zabijają im dzieciństwo to szczeniactwo do kwadratu.

Obecność Donny'ego Yena to plus dla każdego filmu.

Za pare lat będziesz miał jeszcze dwa spin offy o Bobie Fettcie i Hanie Solo. O, równowaga zachowana.


Wat?