Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Trylogia Back to the Future (1985-1990) (/Thread-Trylogia-Back-to-the-Future-1985-1990--68)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - marsgrey21 - 17-09-2022




RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 19-12-2022

Wróciłem do tych filmów po jakichś 15 latach bo są akurat na netflixie - obejrzałem na razie dwie części. Jedynka jest naprawdę przyjemna w odbiorze właściwie od początku do końca, po powtórce pomyślałem, że może w końcu kupię, ale powrót do dwójki nie był aż tak udany. Raz, że fabularnie film trochę przekombinowany, niby chwilami wychodzą z tego fajne rzeczy, ale całość kończy się jednak mocno bez wyrazu - niby prowadzi to do kolejnej części, ale tej jakoś szczególnie dobrze nie wspominałem, więc może się okazać, że na kolejną powtórkę poczekam kolejną dekadę (nie licząc ewentualnego seansu z córą).

BTTF - 8/10
BTTFII - 7/10
Trójka pewnie wjedzie dzisiaj.

No i dokładnie tak, jak pamiętałem sprzed 15 lat - nie za bardzo mnie przekonuje charakteryzacja w tych filmach.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 20-12-2022

Trójka jest w miarę znośna do połowy, ale głównie dlatego, że ma sympatycznych bohaterów, których trudno nie lubić. Poza tym nie ma nic do zaoferowania, a cały finał to straszna nuda - ot wymyślili plan i go zrealizowali (prawie) zgodnie z założeniem, z tym, że scena trwa o wiele za długo (przysypiałem na niej) i nic ciekawego się nie dzieje.

5/10 i dochodzę do wniosku, że warta powtórek jest wyłącznie jedynka.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - BezcelowyAlbatros - 20-12-2022

Na marginesie, polecam fanom, cytując samego siebie z opinii o książce:

Cytat:"Za długie do czytania?... Krótko: publikacja fenomenalna! Treść i forma wydania? A) Masa informacji niedostępnych z innych źródeł B) Cudowne ukoronowanie i ozdoba Waszych biblioteczek...

Michael Klastorin był rzecznikiem prasowym w trakcie powstawania drugiej i trzeciej części "Powrotu do przyszłości", dzięki czemu uzyskał dostęp do twórców i materiałów w skali, w jakiej dotąd nie udało się to i śniło komukolwiek, jeśli chodzi o najlepszą trylogię wszech czasów.

Będąc w wielu aspektach uświadomionym fanem serii Zemeckisa i Gale'a, w starciu z lekturą tej książki stwierdziłem, że "wiem, że nic nie wiem"... To po prostu biblia fanów tej serii, a jej lektura to jest jak sięgnięcie do źródeł kultu, religii i mitu!

A poza tym, moi drodzy, nigdy dotąd nie spotkałem się z publikacją, która w swej formie zawierała by tyle memorabiliów, reprodukcji i unikatowych zdjęć i wszelkich cudów, jakich dotąd nie dostarczyła mi żadna kolekcjonerska wersja książki, gry czy filmu. Otwierając tę książkę poczujecie się, jak dzieci odpakowujący prezent choinkowy, z tej konkretnej Gwiazdki, jaką najcieplej wspominacie!

Podsumowując - dla fanów trylogii - jest to "jedna książka, by wszystkimi rządzić". Polecam mega-gorąco!"

[Twitter]https://twitter.com/PopKulturonauci/status/1509582697047465986?s=20&t=dbCcYTKOn4u58ifAfTMmjg[/Twitter]

[Twitter]https://twitter.com/PopKulturonauci/status/1509582005054365718?s=20&t=dbCcYTKOn4u58ifAfTMmjg[/Twitter]

[Twitter]https://twitter.com/PopKulturonauci/status/1509583076321550341?s=20&t=dbCcYTKOn4u58ifAfTMmjg[/Twitter]


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Dirk - 20-12-2022

(20-12-2022, 03:05)Gieferg napisał(a): Trójka jest w miarę znośna do połowy, ale głównie dlatego, że ma sympatycznych bohaterów, których trudno nie lubić. Poza tym nie ma nic do zaoferowania, a cały finał to straszna nuda - ot wymyślili plan i go zrealizowali (prawie) zgodnie z założeniem, z tym, że scena trwa o wiele za długo (przysypiałem na niej) i nic ciekawego się nie dzieje.

5/10 i dochodzę do wniosku, że warta powtórek jest wyłącznie jedynka.

Jako suplement polecam grę od Telltale. Scenariusz współtworzył Bob Gale, a głosy podkładali Christopher Lloyd, Thomas Wilson i Michael J. Fox (choć ten ostatni tylko w jednym z pięciu odcinków).

Fabuła rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzenia z trójki, gdy miasto postanawia sprzedać posiadłość zaginionego Doca. Oczywiście Marty jest przeciw i gdy odwiedza dom przyjaciela, nagle pojawia się DeLorean z wiadomością od Doca...
 
Gale stwierdził kiedyś, że to jest jedyna i najbliższa namiastka czwartej części, jaką kiedykolwiek zobaczymy. Generalnie wyszła całkiem dobra przygodówka. 
https://www.mobygames.com/game/back-to-the-future-the-game




RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-12-2022

https://www.themarysue.com/the-horrible-treatment-and-missed-opportunity-of-jennifer-in-back-to-the-future-part-ii/

Jak sie tak nad tym zastanowić, to jest taka scenariuszowa fuszerka, że aż zęby bolą.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Corn - 21-12-2022

Chyba wszystko posypało się przez odejście Crispina i nagłą potrzebę przepisania scenariusza. Pierwotnie w dwójce mieli przenieść się do lat 60tych i uratować ojca od pójścia do Wietnamu czy coś takiego. Myślę, że scenariusz miał wtedy w planach uwzględnić Jennifer.

Either way wybaczam, bo to moja ulubiona trylogia a jedyneczka to ulubiony film w ogóle :)


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Mefisto - 21-12-2022

Strasznie roszczeniowy artykuł, napisany oczywiście przez laskę, która już w pierwszym akapicie udowadnia, że wybiórczo obejrzała film, więc musi ponarzekać. Meh. Poza podmianą aktorki nie widzę tu żadnych problemów z tymi filmami. Ale jak ktoś lubi psuć zabawę, bo patriarchat, to ok.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-12-2022

Zabawę to mi zepsuła kilka innych rzeczy prawde mówiąc, tym akurat niespecjalnie sie przejmowałem w trakcie oglądania.
A podmiana aktorki, która w jedynce tez miała prawie żadną rolę, to akurat żaden problem.

Cytat:Chyba wszystko posypało się przez odejście Crispina i nagłą potrzebę przepisania scenariusza.

Tak by wynikało z tego co tu i tam czytałem.

Cytat:Either way wybaczam

Ja nie, bo to tylko jeden z problemów, które mam z sequelami BTTF, a są to filmy, które widziałem w całości dopiero drugi raz w życiu :P (jedynkę trzeci), więc siła sentymentu ich nie chroni.
Bez problemu obroniła się tylko i wyłącznie część pierwsza.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - al_jarid - 21-12-2022

Też za naprawdę dobrą uważam tylko pierwszą część. Zawsze mnie dziwiło, jak w różnych rankingach wymieniano "Powrót do przyszłości" jako przykład najlepszej trylogii.

Mam podobny odbiór jak "Matriksów". Czyli jedynka bardzo dobra, dwójka jeszcze ujdzie, ale jest niepotrzebna, a trójka to już blady cień (heh, mają jeszcze i to wspólnego, że w obu tych trylogiach druga część kończy się zwiastunem trzeciej).


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-12-2022

Cytat:Mam podobny odbiór jak "Matriksów". Czyli jedynka bardzo dobra, dwójka jeszcze ujdzie, ale jest niepotrzebna, a trójka to już blady cień

My thoughts exactly. I w sumie podobnie jest też z Robocopem (tylko ten w ostatniej części wywala się najmocniej). Wszystkie bardzo nierówne.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - szopman - 02-01-2023

Odświeżylem sobie w nowym roku całą trylogię, pierwszy raz od dobrych paru lat.
Podczas tegorocznego seansu jakoś nie podeszła mi do końca cz II (za dzieciaka moja ulubiona). Jakoś tak mniej śmieszna, bardziej przekombinowana, mniej angażująca. Sporo więcej w niej dziur logicznych, nawet jak na BTTF. Ogólnie podczas seansu trójki pomyślałem, że drugi film to w zasadzie taki filler, który można pominąć. Na plus nadal szalona wizja 2015 roku, Griff, deskolotka i trzeci akt filmu.
Jedynka i trójka to nadal sztosy, które starzeją się jak dobre wino. Overall, to nadal jedna z najlepszych przygodowych trylogii ever.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Dirk - 02-01-2023

W dwójce najlepsza jest sekwencja w 1955 roku, gdy z innej perspektywy oglądamy sceny z pierwszego filmu. To jest pomysł ocierający się o geniusz.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - szopman - 02-01-2023

(02-01-2023, 22:59)Dirk napisał(a): W dwójce najlepsza jest sekwencja w 1955 roku, gdy z innej perspektywy oglądamy sceny z pierwszego filmu. To jest pomysł ocierający się o geniusz.

Dokładnie, to samo powiedziałem wczoraj :D


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Dirk - 02-01-2023

Great minds think alike ;)

I powtórzę tu, co pisałem kilka postów wcześniej.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - szopman - 02-01-2023

Czytasz mi w myślach :D właśnie patrzyłem na YT czy nie ma jakiś fajnie zmontowanych 'game movies' tego przedsięwzięcia. Z tego co czytałem fani byli zachwyceni, dla wielu hardkorowych fanów ta gra to pełnoprawną czwarta część cyklu. Z tego co czytałem, Bob Gale mocno się zaangażował w ten projekt (nawet winkorporował w historię różne pomysły, których nie udało się zrealizować podczas kręcenia trylogii).


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Dirk - 02-01-2023

Przeszedłem ją w okolicach premiery. Fajnie kontynuuje historię. Pojawiają się nowi członkowie pokoleń MacFly’ów, Brownów, Tannenów, Parkerów, a nawet Striklandów. Jest też znany z trylogii klimat. Mocno postarzał się silnik graficzny, ale to przygodówka point and click, więc to aż tak bardzo nie przeszkadza.

Generalnie, dla fanów filmów, pozycja obowiązkowa.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - BezcelowyAlbatros - 03-01-2023

Są też, całkiem niezłe, komiksy od IDW Publishing, które ładnie rozwijają to uniwersum i uzupełniają pewne luki - na przykład fajna jest historia, która dopowiada, dlaczego dom Doca Browna spłonął, lub banalna acz urocza opowiastka o tym, jak zaprzyjaźnił się z Martym (na cykl składają się "Untold Tales and Alternate Timelines", "Continuum Conundrum", "Who Is Marty McFly?", "Hard Time" i "Time Served"). Powstał też cykl "Citizen Brown", który jest adaptacją gry (pięć zeszytów), jeśli preferujecie to medium - polecam! Całkiem nieźle narysowane i nawet nieco w stosunku do historii gry od Telltale poszerzone, a ponadto bardzo fajna seria skupiona na Biffie - " Biff to the Future".

[Obrazek: EHFFlp3V_t.jpg]


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Bucho - 03-01-2023

(02-01-2023, 23:15)szopman napisał(a):
(02-01-2023, 22:59)Dirk napisał(a): W dwójce najlepsza jest sekwencja w 1955 roku, gdy z innej perspektywy oglądamy sceny z pierwszego filmu. To jest pomysł ocierający się o geniusz.

Dokładnie, to samo powiedziałem wczoraj :D


Dla mnie to zawsze byly najmniej ciekawe sceny w fimie tzn. powtorne pojawienie sie Marty'ego w latach 50 i kilka zwiaznych z tym scen spoko, ale juz cala ta karuzela w czasie balu mnie zawsze odrobine nuzyla.




(02-01-2023, 22:50)szopman napisał(a): Odświeżylem sobie w nowym roku całą trylogię, pierwszy raz od dobrych paru lat.
Podczas tegorocznego seansu jakoś nie podeszła mi do końca cz II (za dzieciaka moja ulubiona).


Mialem tak samo za gowniaka, Ghostbusters II takze wolalem od czesci pierwszej, pewnie to kwestia skali oraz ilosci efektow specjalnych. Oczywiscie z wiekiem przyszlo docenienie oryginalow i zdanie sobie sprawy z mankamentow sequeli.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 03-01-2023

Ghostbusters II zawsze uważałem za równie dobre jak oryginał (czyli nie jakoś przesadnie - do obu wracam tylko za sprawą Murraya). Nie widzę i nigdy nie widziałem różnicy poziomu, z kolei takie Gremlins 2 z czasem zacząłem doceniać zdecydowanie bardziej niż część pierwszą, a w przypadku BTTF jak dla mnie sequele w ogóle nie mają startu do oryginału, a trójka to zdecydowanie najsłabszy punkt całej serii (a juz zdecydowanie najgorszy jest w nim usypiający finał).