![]() |
|
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
|
- patyczak - 19-05-2010 No ten odcinek to przeciwieństwo poprzedniego - dlatego, że jest bardzo dobry:) - Snuffer - 19-05-2010 SPOILERY PATYCZAK!! - Khet - 19-05-2010 Patyczak - przed Tobą jeszcze trwający ponad 2h finał ;) Nie twierdzę, że się wyrobią ze wszystkim bo już straciłem nadzieję kilka odcinków temu, ale jednak COŚ się wtedy wyjaśnić musi :P - jarod - 19-05-2010 Państwo scenarzyści chyba tak się podjarali domniemaną zajebistością wątku futuroalterospekcji, że olali wszystko inne. Prawdopodobnie weszli na jakieś fanowskie forum, spisali listę najbardziej interesujących fanów kwestii, odrzucili te, nad którymi nie chciało im się główkować, a resztę powstawiali w charakterze zapchajjdziur tam, gdzie zostało miejsce. Sam poprzedni odcinek, który podobno Miał Wszystko Wyjaśnić, mógłby równie dobrze nie istnieć - wszystkie kwestie istotne dla fabuły obecnego sezonu streszcza Jacob w bodaj czterech linijkach dialogowych. Na miejscu twórców poszedłbym na całośc i pozwoliłbym dopowiedzieć resztę - w ten sposób dosłowność , skrótowość i niedopowiedzenia lostowej mitologii działałaby na korzyść całości, zamiast być gwoździem do trumny serial. Czasami lepiej usłyszeć o światełku i ludziach, którzy kiedyś coś zbudowali, niż to zobaczyć. Lucas na wprowadzaniu midichlorianów też się grubo przejechał. - elilhrairrah - 19-05-2010 Kumpel mi powiedział, że podobnoć wyciekł finał do sieci. Nie szukałem - nie wiem:) ...aalbo zaraz poszukam. - jarod - 19-05-2010 Daj znać o wynikach poszukiwań :-) - elilhrairrah - 19-05-2010 Trochę jest tutaj, 6 stron ze scenariusza. - Gal Anonim - 19-05-2010 jarod napisał(a):A, musicie też zabić Czarnego, bo ja wolę poświęcić kilkaset osób niż wsiąść się w garść i posprzątać bałagan, który narobiłem.Jak niby miałby się "wsiąść" w garść, skoro jest martwy i godziny dzieliły go od ostatecznego odejścia? I niby jak miałby zająć się Dymkiem, skoro nie może nawet go skrzywdzić? - jarod - 19-05-2010 Choćby poprzez Othersów. Albo przez tą ekipę pod dowództwem Illiany. Zakładam, że pokonanie MiB wymagać będzie ściśle określonych zabiegów, ale przecież mógł wydać stosowne instrukcje dowódcom obu tych grup. - Gal Anonim - 19-05-2010 No to wydał - Iliana z ziomkami miała chronić kandydatów. Najwyraźniej więcej nie była w stanie zrobić. - Proteus - 20-05-2010 - BezcelowyAlbatros - 20-05-2010 Nowy odcinek lepszy od poprzedniego, ale czy tylko mi te wszystkie wyjaśnienia kłócą się z zasadami logiki? - Mierzwiak - 20-05-2010 Odcinek ZNACZNIE lepszy od poprzedniego, tylko co z tego, skoro tamtego steku bzdur nie da się zapomnieć, a najnowszy odcinek dodaje kolejne kwiatki. - Wątek Widmore'a totalnie zmarnowany. Zastanawialiście się dlaczego Pan Zły Charles, który wysłał na wyspę frachtowiec, nagle stał się obrońcą wyspy? Bo odwiedził go Jacob coś mu nagadał. No to jeb kulka w klatę, panu już podziękujemy za udział w serialu. - Wyjaśnienie Jacoba dlaczego sprowadził na wyspę samolot - lamerstwo czystej postaci. Tak jak pisze BezcelowyAlbatros, logiki w tym za grosz. Gdyby nie sprowadzenie samolotu, Jacob by nie zginął, ergo wyspa nie potrzebowała by nowego obrońcy. Co gorsza musiał wiedzieć że zginie, skoro najwyraźniej znał przyszłość i kazał Innym zbudować lądowisko na Hydrze. lol dla scenarzystów. - Magiczne światło było niedaleko miejsca w którym Jack obudził się na początku serialu! O RLY? To ma mnie przekonać że mieli ten debilny pomysł gotowy od 6 lat? - Po poprzednim odcinku wiele rzeczy straciło sens, w tym tajemny pokój którym Ben przywołał Smokeya w 4 sezonie. Wyjaśnienie? Oczywiście jednozdaniowe z którego nic nie wynika. - Śmiać mi się chciało ilekroć wracał motyw koncertu na którym najwyraźniej wszyscy się spotkają w ostatnim odcinku. Czekam na końcową piosenkę w wykonaniu całej obsady. - BezcelowyAlbatros - 20-05-2010 I jeszcze jedno, w kontekście tego, co się stało teraz z Richardem, świetny skądinąd stand-alone z nim w roli głównej, którego konkluzją było odzyskanie przez tegoż wiary i podjęcie działań skierowanych przeciwko Dymowi traci sens. Po co to było, skoro teraz, jednym machnięciem dymowego "ogona" postać ta została zlikwidowana? - Mierzwiak - 20-05-2010 Po co była bardzo ładnie poprowadzona przemiana Bena, skoro teraz wszystko poszło się j...? : ) Największą porażką (powiedzmy obok magicznych win, magicznych światełek i spłuczek zamieniających ludzi w Dymy) jest sam wątek Smokeya. To coś potrafi przyjmować różne postacie, porusza się po całej wyspie... ile on miał okazji do jej opuszczenia, skoro Othersi ciągle podróżowali w tę i z powrotem? Niby dostajemy kolejne odpowiedzi, abstrahując już od ich żenującego poziomu, ale z każdą kolejną serial zwyczajnie się sypie. Po zakończeniu planowałem obejrzeć całość od początku, ale strach się bać ile baboli wyjdzie po drodze. - patyczak - 20-05-2010 Cytat:Po co była bardzo ładnie poprowadzona przemiana Bena, skoro teraz wszystko poszło się j...? Właśnie, myślałem, że Ben zmienił się na dobre, a tu takie kwiatki. - Hitch - 20-05-2010 BezcelowyAlbatros napisał(a):jednym machnięciem dymowego "ogona" postać ta została zlikwidowana?Ja bym jeszcze nie uznawał Richarda za martwego. - jarod - 20-05-2010 Mierzwiaku, Albatrosie - durnot, baboli i pourywanych wątków prowadzących donikąd okazało się być w tym serialu zatrzęsienie. Na razie ograniczę krytykę i poczekam do finału, ale potem zacznę opieprzać i to zdrowo :-) - patyczak - 20-05-2010 Ja akurat w tym co napisał Albatros braku logiki nie widzę. Jacob musiał znaleźć zastępcę i tylko pech sprawił, że sprowadzenie rozbitków na wyspę było na rękę Dymkowi. Za to nie widzę sensu w tym, że Jacob ujawnił się dopiero w ostatnim odcinkach i desygnował Jacka na swojego zastępcę. Nie mógł zrobić tego w pierwszym sezonie? Jack nie był gotowy, ale Locke nadawałby się w sam raz i chętnie przyjąłby tą funkcję. Nie wierzę, że rozbitkowie musieli "dojrzewać" przez te wszystkie sezony, żeby w ostatnim, któryś miał zostać obrońcą wyspy. Jacob został nim jako leszcz, omotany przez matkę i nie mający jakiejś wiedzy o wyspie. Dlaczego nie został nim Locke w pierwszym czy drugim sezonie, człowiek świadomy niezwykłości wyspy, dobry i raczej szlachetny oraz wierzący w swoją misję? Za to wykorzystał to Dymek i "zabawił" się Johnem. I co takiego mają w sobie rozbitkowie, że są lepsi od tych wszystkich ludzi, którzy w ciągu lat przewijali się przez wyspę? - Gal Anonim - 20-05-2010 BezcelowyAlbatros napisał(a):Masło maślane, bo gdyby samolot się nie rozbił, to nie byłoby konieczności zmiany na miejscu Wielkiego Opiekuna Magicznego Światełka.Podejrzewam, że tylko kandydaci/nowy Strażnik jest w stanie skopać dupę Dymka, a nie przeciętny człowieczek. Mierzwiak napisał(a):Gdyby nie sprowadzenie samolotu, Jacob by nie zginął, ergo wyspa nie potrzebowała by nowego obrońcy.Ale i tak pojawialiby się ludzie na Wyspie. I Dymek mógłby sobie ich używać. I w końcu zabić Jacoba i uciec. Jacob potrzebował powstrzymać Dymka, a jeżeli jest tak jak myśle i tylko kandydat/nowy Strażnik (bo Jacob nie może - mama mu zabroniła) może powstrzymać Dymka to jest to całkowicie logiczne. Cytat:Co gorsza musiał wiedzieć że zginie, skoro najwyraźniej znał przyszłość i kazał Innym zbudować lądowisko na Hydrze. lol dla scenarzystów.Liczył na to, że zginie. W końcu po to wybrał kandydatów. Po co miał znać przyszłość każąc Innym budować lotnisko? Wystarczyło, że planował przyszłość z głową - ot wiedział, że ludki z łodzi mogą zapewnić O6 powrót do domku. Cytat:Największą porażką (powiedzmy obok magicznych win, magicznych światełek i spłuczek zamieniających ludzi w Dymy)Pewnie, też liczyłem na jakieś naukowe wyjaśnienie teleportującej się leczniczej Wyspy i kolesia, który potrafi skanować ludzkie umysły, zmieniać się w Dym i l przybierać inne postaci. ;)) Cytat:Największą porażką (powiedzmy obok magicznych win, magicznych światełek i spłuczek zamieniających ludzi w Dymy) jest sam wątek Smokeya. To coś potrafi przyjmować różne postacie, porusza się po całej wyspie... ile on miał okazji do jej opuszczenia, skoro Othersi ciągle podróżowali w tę i z powrotem?Żadnej. Był uwięziony, nie miał ciała, a jego przeszkodą był Jacob i kandydaci. |