![]() |
|
Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson (/Thread-Star-Wars-Episode-VIII-The-Last-Jedi-2017-re%C5%BC-Rian-Johnson--3934) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
|
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 23-12-2017 (23-12-2017, 01:47)Danus napisał(a): Luke to rola tak zajebistaZwłaszcza w wersji z dubbingiem. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Danus - 23-12-2017 Musisz się czepiać? Oglądałem tez wersje z napisami, wiem co mówię
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Doppelganger - 23-12-2017 So this is how SW dies. With thunderous applause... :/ RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 23-12-2017 Wiem że widziałeś już z napisami, po prostu mam ubaw ilekroć w kontekście seansu z dubbingiem ktoś pisze o aktorstwie
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mefisto - 23-12-2017 (23-12-2017, 01:47)Danus napisał(a): Luke to rola tak zajebista, że Hamill powinien otrzymać wszystkie możliwe nagrody. Nobla? Pulitzera? RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 23-12-2017 Złotą Malinę
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Huntersky - 23-12-2017 ![]() RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - OGPUEE - 23-12-2017 (22-12-2017, 23:39)zombie001 napisał(a):(21-12-2017, 11:00)Huntersky napisał(a): + krytyka Jedi mimo wszystko na miejscu w kontekście całej sagi Tu Ichabod (któremu TLJ nie podobało się) broni Luke'a i podejmuje bardzo trafnej interpretacji. I trudno nie przyznać racji: https://youtu.be/sHrr_TJPVHI?t=3713 RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Danus - 23-12-2017 (23-12-2017, 02:33)Mefisto napisał(a):A co to forum literackie, dziennikarskie, naukowe lub zajmujące się fotografią?(23-12-2017, 01:47)Danus napisał(a): Luke to rola tak zajebista, że Hamill powinien otrzymać wszystkie możliwe nagrody. Nie, to forum filmowe. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Kuba - 23-12-2017 Jak Hamill zgarnie chociaż nominacje do czegoś istotnego to Serkisowi za Cezara powinni dać Oscara, Globa, BAFTe, SAG, Nobla i Nagrodę Filmwebu ![]() To znaczy, to rewelacyjna rola, ale nie przesadzajmy. Hamill na tle reszty aktorów zamykających wielkie role w tym roku wypada dobrze, ale zdecydowanie gorzej od Serkisa, Jackmana czy Patricka. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - shamar - 23-12-2017 (23-12-2017, 01:47)Danus napisał(a): Cała reszta to czyste złoto jak dla mnie. To jest takie złoto, że ten cały Johnson wydzielił już z 10 wywiadów, gdzie tłumaczy, dopowiada, wyjaśnia rzeczy, wątki na które tłuszcze pomstują. Gdzie to zmierza? tam gdzie miejsce czyli na śmietnik historii. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 23-12-2017 Hamill zagrał znacznie lepiej od Jackmana. Film zarobił 610 milionów w 7 dni, ciekaw jestem jak to będzie z tymi spadkami oglądalności. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - freak_outXP - 23-12-2017 Ja już zapomniałem o tym filmie, a na 9 część nie czekam. W sumie GW to taka baja dla dzieci, fajna była stara trylogia, zwłaszcza jak się ją oglądało mając 7 lat na VHS albo w klasycznym kinie z biletem za 5 złoty, ale to wszystko nie wróci, tak jak dzieciństwo i lata 80' i 90'. Wolę czytać książki. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Snuffer - 23-12-2017 Cytat:Hamill zagrał znacznie lepiej od Jackmana. Znacznie? Ani nie ma tak skomplikowanej postaci, ani tyle czasu ekranowego. Jackman ma tez znacznie bardziej emocjonalne sceny i... Eee, serio, nie wiem jak mozna nawet te dwie role porownywac, czy domagac sie dla Hamilla jakichkolwiek nagrod. Dobra rola, ponad przecietna w blockbusterze. Tyle. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 23-12-2017 (23-12-2017, 14:35)Capt. Nascimento napisał(a): Hamill zagrał znacznie lepiej od Jackmana. ![]() Rolę Hamilla zmiata z powierzchni planety Dafne Keen. O Stewarcie i Jackmanie nie wspominając. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - harlequinade - 23-12-2017 (23-12-2017, 14:35)Capt. Nascimento napisał(a): Hamill zagrał znacznie lepiej od Jackmana. Chyba od Jackmana w Greatest Showman a nie od Jackmana w Loganie O_O RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 23-12-2017 (23-12-2017, 14:35)Capt. Nascimento napisał(a): Film zarobił 610 milionów w 7 dni, ciekaw jestem jak to będzie z tymi spadkami oglądalności. Wygląda na to, przynajmniej w USA, że do poniedziałku TLJ zacznie tracić względem tego, co JW zarobiło w swoje 11 dni. Jeśli ferie od szkoły i weekend noworoczny (czyli trzeci filmu) to może się skończyć na max. $650 mln, a po weekendzie otwarcia wyglądało to bardziej na $750-800 mln. Poza USA - raczej stabilne szanse na +$800 milionów. Zobaczymy jak wyjdzie premiera w Chinach (5 stycznia). Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 23-12-2017 W sumie porównanie ról Hamilla w TLJ i Jackmana (Stewarta też, ale jednak pominę) w "Loganie" to fajny temat. Obaj odgrywają rolę bohaterów na końcu drogi, a z punktu widzenia osobistego kończą z bohaterami, którzy są absolutnie najważniejszymi w ich karierach. Tym sposobem Jackman tworzy wielką kreację, która jest naturalnym wynikiem wszystkich lat, kiedy wcielał się w swojego bohatera. Gra na granicy samoświadomości, ale nawet przez sekundę jej nie przekracza. Przez calutki seans na ekranie jest Wolverine. Zmęczony, wkurwiony, nadzieję mający tylko ze względu na ludzki instynkt samozachowawczy. Dlaczego jest taki? Sam film to tłumaczy wystarczająco, ale jednocześnie pełny obraz dopełniają inne filmy, gdzie oglądaliśmy Hugh Logana. Wielki, dojrzały pokaz aktorstwa. Zarówno na przestrzeni tego konkretnego filmu, jak i całej wieloletniej kreacji. Absolutny popis aktorski. Natomiast Hamill od sceny numer jeden (dosłownie) stara się krzyczeć "patrzcie, idę pod prąd, zrywam z wizerunkiem i wyobrażeniem fanów, widzów". No i zrywa fajnie. Dobrze się ogląda tego Luke'a, jest to dość ciekawa postać, chce się go poznać, dowiedzieć czemu jest właśnie taki. Tylko niestety Hamill cały czas jest świadomy tego, co robi scenariusz ze Skywalkerem. Co gorsza momentami można wręcz odnieść wrażenie, że aktor tak głęboko chce zburzyć tworzony latami w popkulturze mit, że nie gra w ogóle, a po prostu jest sobą na siłę obalającym mit - takie wrażenie mam przy nieszczęsnej scenie z mlekiem, więc sam jej koncept to przy tym pikuś. To nie jest do końca wina aktora, bo w takim położeniu ustawił go Johnson. Luke na ekranie nigdy nie przeszedł przemiany. Jednak aktor podszedł do całej sytuacji z wielkim zacięciem, żeby wszelkie różnice między Lukiem z RotJ a TLJ były maksymalnie krzykliwe. Dobrze to się zresztą komponuje z jego wywiadami, gdzie mówi "it's not my Luke", bo ewidnentie nie wiedział, jak go w tej historii portretować. Podkreślam jednak, że tak czysto warsztatowo na przestrzeni tylko tego jednego filmu to zagrał spoko. Po prostu spoko, bo też nie ma co przesadzać z entuzjazmem. Jednak biorąc pod uwagę całokształt kreacji postaci Skywalkera, to jest źle. To są dwa światy. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Bradesinarus - 24-12-2017 https://movieweb.com/empire-strikes-back-last-jedi-comparisons-reviews/ Okazuje się, że "Last Jedi" to jednak "Imperium Kontratakuje" 2.0. Oba filmy spotkała bowiem w momencie premiery podobna krytyka. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 24-12-2017 Już w dniu premiery mówiłem że moim zdaniem z TLJ będzie odwrotny casus TPM. Spora część krytyki dotyczy wyborów fabularnych i tych względem postaci, myślę że niektórzy po paru miesiącach pogodzą się z nimi i spojrzą na film bardziej przychylnie. Bo teraz to nawet największych zalet filmu nie doceniają. :p Ps. słucham sobie ostatnio soundtracku i... nie jest aż tak źle. "Anch-To Island" choćby jest świetne plus całość ma swoje momenty i parę mocnych motywów (acz nie wiem czy one nie są z TFA). |