![]() |
|
Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson (/Thread-Star-Wars-Episode-VIII-The-Last-Jedi-2017-re%C5%BC-Rian-Johnson--3934) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
|
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - patyczak - 24-12-2017 "Arrival" - rewelacyjna muzyka, budująca klimat filmu i będąca jednym z bohaterów. Poza filmem przesłuchałem raz i wyrzuciłem z dysku. Takich przypadków jest mnóstwo, bo tak jak samo jak są filmy, które które porywają nas efektami specjalnymi, przygodą i akcją, przenosząc w inny wymiar, tak samo są filmy spokojne i refleksyjne, zachwycające powoli budowaną atmosferą. Są role wspaniale przeszarżowane i takie subtelnie wybitne jak Afflecka w "Manchester by the sea". Z muzyką filmową jest podobnie. W kinie ogólnie niewiele jest aspektów jednowymiarowych. A teraz spadam na wigilię, więc życzę wam wesołych świąt! RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Gieferg - 24-12-2017 Cytat:Na wspomnianym Imdb ocena jest 7.7, a więc jak na kontrowersyjny film bardzo wysoko. oceny na IMDB zaczynają wysoko i potem lecą w dół. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 24-12-2017 patyczak, a co to jest ten "poziom"? Jeśli jesteś muzykiem i słuchasz muzyki inaczej niż przeciętny człowiek, to jeszcze rozumiem, ale co ja mam ci powiedzieć? Z jednej strony mam płytę której z przyjemnością słucham od pierwszej do ostatniej sekundy, pełną zapadających w pamięć melodii itd., a z drugiej bezbarwną papkę której nie da się nie tylko przypisać do konkretnych scen, ale równie dobrze mogłaby pochodzić z losowo wybranego filmu. To jest według ciebie przejaw równego poziomu kompozytora? Bo dla mnie nie bardzo. I nie twierdzę oczywiście że to co Williams nagrywa teraz jest złe. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Proteus - 24-12-2017 (24-12-2017, 15:50)patyczak napisał(a): Proteus, jestem tego wszystkiego świadom, ale to jest problem tych fanów i ich oczekiwań czy Williamsa i jego nędznej formy? Nie wiem czy nazwałbym to problemem, co najwyżej oczekiwaniem (nie bez podstaw), że legendarny kompozytor dostarczy coś ponadprzeciętnego, coś wychodzącego ponad dodatek do obrazu, w nowej odsłonie serii, która ustanowiła go w popkulturze jako kompozytora filmowego. No i byciem rozczarowanym, gdy nie da rady. Co najwyżej nazwałbym to problemem słownicta, bo "skończył się jako kompozytor", to przesada. Można uważać, że Williams nadal tworzy ok soundtracki i jednocześnie żalić się, że to jednak nie to co kiedyś i że "ok" to trochę rozczarowanie jak na tak wyjątkową, filmową okazję. Giacciano w RO, na szybko, zrobił ciekawszą imitację Williamsa, niż sam Williams. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 24-12-2017 Zdaje mi się Mierzwiak i patyczak że się rozmijacie w rozumieniu pojęć... Myślę, że patyczak ma na myśli, że może być muzyka niekoniecznie stworzona do słuchania w osobności od filmu... ale wybitna w innych aspektach. Vide "Sicario" w kontekście budowania napięcia (chociaż tam akurat są też niesamowicie melodyjne utwory), czy legendarny soundtrack do gry "Silent Hill" gdzie jest genialnie budowany mrok. Są utwory które przez wiele lat służyły mi przy prowadzeniu sesji w klimatach horroru, albo kryminału, a których melodyjnie pewnie się nie zapamięta - a tym bardziej mało kto by tego słuchał dla przyjemności. Są też takie, które mimo braku konkretnej melodii, fenomenalnie budują klimat i pozwalają się zatopić w przedstawianym świecie, albo budują bogate tło. Ps. też życzę Wesołych Świąt
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Huntersky - 24-12-2017 Spoko, to niech o tym porozmawia w temacie ogólnym o soundtrackach, a nie w temacie o nowej części Gwiezdnych Wojen, które mają swój własny standard tego, czym powinien być soundtrack, ustanowiony przez 6 poprzednich filmów. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 24-12-2017 Akurat o ile TPM uważam za najlepszy soundtrack SW, tak Atak Klonów był wyraźnie słabszy (miał to genialne "Across the stars" ale poza tym niewiele więcej - dość zabawne swoją drogą, że jeden z najlepszych motywów muzycznych romansu trafił do jednego z NAJgorszych romansów w historii kina), a tym bardziej Zemsta Sithów. Rogue One miało przeciętny soundtrack (słabszy od TLJ), ścieżki TFA nie przesłuchałem, nie zapamiętałem zbyt wiele (oprócz motywu Rey, ale tej melodii jest tyle co kot napłakał). A zarzucone już przeze mnie Anch-To Island przecież nie ustępuje innym słynnym motywom... (będąc może za tymi kilkoma naj-najlepszymi). RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 24-12-2017 (24-12-2017, 17:08)Capt. Nascimento napisał(a): Zdaje mi się Mierzwiak i patyczak że się rozmijacie w rozumieniu pojęć... Myślę, że patyczak ma na myśli, że może być muzyka niekoniecznie stworzona do słuchania w osobności od filmu... ale wybitna w innych aspektach.No ja tego na myśli nie mam, bo piszę o muzyce Williamsa do Star Wars, a pełne grozy ambienty z Silent Hill to w tym kontekście kosmos i kompletnie inna kategoria i typ muzyki
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - patyczak - 24-12-2017 Cytat:Spoko, to niech o tym porozmawia w temacie ogólnym o soundtrackach, a nie w temacie o nowej części Gwiezdnych Wojen, które mają swój własny standard tego, czym powinien być soundtrack, ustanowiony przez 6 poprzednich filmów. Czemu niby? To nie ja zacząłem Moje posty były reakcją na niefortunne twierdzenia - które pojawiły się w tym temacie - że Williams się skończył i dawno nie zrobił nic wartościowego. Napisałem, że nie oglądałem "Last Jedi", więc na ten temat się nie wypowiedziałem. Może muzyka faktycznie jest nędzna.Choć nie bardzo rozumiem, że jest jakiś standard muzyki w SW, którego nie można naruszyć, ani o nim dyskutować. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 25-12-2017 Film chyba się nie spodobał / nie ma za dobrej reputacji u tych, którzy już go widzieli. Potężne spadki w drugi weekend sprawiają, że szanse na podium w USA i $1,5 mld z całego świata zmalały praktycznie do zera. Przy pomyślnych wiatrach w trakcie ferii, w USA może się uda powalczyć o $640 milionów. W reszcie świata $800 mln wygląda na wersję baaardzo optymistyczną, zwłaszcza, że po podobno hajp w Chinach jest niezazbyt. @Gieferg - mam dokładnie taką samą opinię jak twój kolega-fanSW.
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 25-12-2017 (09-08-2017, 18:43)Mierzwiak napisał(a): Niesamowicie mnie ciekawi jak duży spadek w stosunku do TFA zaliczy ten film, bo nie wierzę że pójdzie na to tyle samo albo i więcej ludziPo 10 dniach: TFA: 540 mln TLJ: 365 mln RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Gieferg - 25-12-2017 (25-12-2017, 00:17)Juby napisał(a): @Gieferg - mam dokładnie taką samą opinię jak twój kolega-fanSW. A powiedz mi taką rzecz - czy odczucia po TLJ nie są czasem zbliżone do tych które towarzyszyły seansowi T:Genisys? Zdaje się, że i w jednym i drugim wypadku mamy skopanie pewnej ikonicznej postaci jak również skierowanie fabuły na wątpliwe tory. Przy Genisys miałem odczucie pt. "Wisi mi co będzie dalej" i wnioskując po spoilerach podejrzewam, że tu będzie podobnie. Już po TFA niby mi wisiało, ale wciąż liczyłem na kilka rzeczy, które mogłyby to zmienić. Teraz już nie wiem na co miałbym jeszcze liczyć. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 25-12-2017 Dokładnie. Mało tego, oba filmy pozostawiają widza bez wielu odpowiedzi i sprawiają wrażenie nieprzemyślanych scenariuszowo z perspektywy serii (zdaje się nawet, że w TFA Maz Kanata mówi bardzo podobny tekst do Popsa odnośnie miecza Luke'a), a moje oceny Genisys i TLJ są takie same. Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 25-12-2017 Maz Kanata mówi podobny tekst do Popsa? RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 25-12-2017 Dostaje pytanie, na które ciężko byłoby znaleźć sensowną odpowiedź, więc jej nie udziela, tak samo jak Pops mówiący "This data have been erased". Czyli fuck you fani poprzednich filmów, dla których ważna jest konsekwencja w serii. Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 25-12-2017 A o to chodzi. Ok. Zgoda Tego typu motywy to jest samobójstwo scenarzysty. Sam przyznaje się, że nie ma pomysłu na powiązanie pewnych kwestii RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mefisto - 26-12-2017 (24-12-2017, 16:07)Capt. Nascimento napisał(a): Od strony marketingowej TFA może liczyć na wysoką ocenę na Imdb, bo... zagrał najbardziej bezpiecznie jak się dało. Zrobił mniej więcej to, co się robi w MCU. Wiadomo, że przy tak bezpiecznym podejściu średnia ocena będzie wysoka (statystyka). Ja dalej czekam na wymienienie tych niby rewolucyjnych, niestandardowych rzeczy, które są w TLJ - poza ogólnym burdelem historii. Cóż niby jest tam takiego niezwykłego, co wychodzi poza śmierć Hana Solo na przykład? Tylko błagam: niech to będzie jeszcze poparte logiką i budowaniem świata, a nie widzimisię reżysera, który dostał zabawki i pomyślał, że robi Lego film. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 27-12-2017 Mark chyba odebrał telefon od prawników Disneya: https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/star_wars/mark-hamill-regrets-voicing-his-criticisms-of-star-wars-the-last-jedi-praises-director-rian-johnson-a156581 RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Doppelganger - 27-12-2017 Teraz tylko trzeba dokręcić śrubę tym wszystkim hejterom którzy zaniżyli ocenę na RT do 52%, Spadek w box office też pokaźny ![]() A to przecież najlepsze SW od TESB
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - harlequinade - 27-12-2017 (27-12-2017, 13:43)Mierzwiak napisał(a): Mark chyba odebrał telefon od prawników Disneya: Snajperzy Disneya nawet w święta grasują
|