Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams (/Thread-Star-Wars-The-Rise-of-Skywalker-2019-re%C5%BC-J-J-Abrams--4218)



RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 22-12-2019

Disney nie przywrócił Maula, on został przywrócony jeszcze za władzy Lucasa, ale jeśli mówimy o występie w filmie to rzeczywiście już u Disneya.

Swoją drogą, w The Force Awakens, wszyscy szukają Luke'a bo to ostatni Jedi, jedni liczą, że pomoże, inni chcą go zabić, tymczasem teraz wiemy, że Leia otrzymała pełne szkolenie i może zrobić praktycznie wszystko to co Luke, więc zachodzi pytanie...

Po co szukali Luke'a i dlaczego Snoke/Palpatine nie skupili równie dużej uwagi na zabiciu Lei?


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Gieferg - 22-12-2019

Because, fuck you, that's why.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 22-12-2019

W tym wideo omówione jest wszystko co wiadomo o rzekomej wersji Lucasa nad którą na początku pracowali Abrams i Terrio.




RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Doppelganger - 22-12-2019




RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 23-12-2019

https://www.wsj.com/articles/star-wars-opens-to-massivebut-series-low-175-5-million-11577039960

Skończy się na tym, że TRoS nie przebije nawet Rogue One.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 23-12-2019

To niesamowite że jest szansa że Gwiezdne Wojny (GWIEZDNE! WOJNY!), ostatnia część nowej Trylogii i [PR mode on] finał Sagi Skywalkerów [PR mode off] zarobi mniej Joker, film którego z początku nikt nawet nie chciał.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 23-12-2019

Cóż, dołożyło się te kilka złociszy do tej katastrofy, ale dobrze by było jakby choć trochę dostali po nosie.
Zresztą na tych wszystkich zabawkach i licencjach sobie dobiją.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Craven - 23-12-2019

Czy sądzicie, że to co widać w filmie, tzn próby naprawiania tego co zepsuto w TLJ i słuchanie listy życzeń fanów, to sygnał, że teraz Disney będzie się bardziej starał, że będą próbowali robić lepsze filmy i odpuszczą trochę rzucanie inwektywami w krytyków?


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 23-12-2019

No słuchanie życzeń fanów i kręcenie na tej podstawie to najgorsze co może być Duży uśmiech
Wystarczy, że przy jakiejś kolejnej trylogii zatrudnią jakąś ogarniętą osobę która im na 5 stronach rozpisze historię od początku do końca, ale to wszyscy wiemy od dawna.

Ale dla własnego dobra mogliby się powstrzymać z tymi kupionymi recenzjami "EPICKIE, NIESAMOWITE, WSTRZĄSAJĄCE" bo to tylko zwiększa komizm całej sytuacji.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 23-12-2019

Disney sobie całkiem nieźle radził poza flagowym tytułem czyli Sequel Trilogy.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 23-12-2019

Ekranizowanie postów z reddita i twittera to nie jest staranie się, to żenada, dno i korporacyjny cynizm w najgorszym wydaniu.

Marvel ze swoim MCU znalazł bardzo fajny złoty środek między zaspokajaniem potrzeb widowni a robieniem rozrywki na poziomie. W przypadku Star Wars panuje jeden wielki bałagan, ponieważ ludzie odpowiedzialni za te filmy nie mają zielonego pojęcia do kogo dokładnie mają być one skierowane i którą grupę fanów mają zadowolić.

The Force Awakens było odpowiedzią na krytykę prequeli, TLJ było odpowiedzią na TFA zbyt kurczowo trzymające się przeszłości i nostalgii, a TROS to odpowiedź na krytykę TLJ i powrót do mielenia i remiksowania tego, co już było.

Tak, Rian Johnson popełnił sporo błędów w TLJ. Przede wszystkim zabił Luke'a jednocześnie nie dając mu epickiej walki na miecze z Kylo i zakończył film w martwym punkcie przez co w ogóle nie czuć że to środkowa część Trylogii i fragment większej całości, ale nakręcił imo film lepszy od Przebudzenia Mocy, które było jednym wielkim robieniem loda fanom przy jednoczesnym całkowitym braku wyobraźni i pomysłu na fabułę. Johnson przynajmniej jakieś pomysły miał, nie zawsze dobre, ale jednak. Jego film jest jakiś, podczas gdy The Force Awakens wprost przeciwnie.

Do kogo więc kierować kolejne produkcje? Do tych zachwyconych recyklingiem dawnych wątków (niektórzy naprawdę są zachwyceni EIX), czy do tych, którzy uważają że let the past die było słusznym kierunkiem? Ci pierwsi obwiniają Johnsona za klapę Solo i otwarcie TROS, ci drudzy winią Disneya i Abramsa za zarzynanie marki. Kto ma rację? Z jednej strony wpływy TROS rzeczywiście mogą być konsekwencją filmu Johnsona, z drugiej już TLJ zaliczył gorszy start i ostateczny wynik w stosunku do TFA.

Nie spodziewałbym się, że Disney wyciągnie z tego wszystkiego jakieś sensowne wnioski i obierze kurs na przyszłość. Tkwiący w okresie krótko po Powrocie Jedi Mandalorian i nadchodzące seriale osadzone przed Nową nadzieją świadczą raczej o tym, że przynajmniej jeszcze przez jakiś czas Gwiezdne Wojny będą tkwić w przeszłości.

Cofam to co ostatnio napisałem, że to Abrams powinien nakręcić całą Trylogię. Nie, powinien to zrobić Johnson.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 23-12-2019

Wybór między dżumą, a cholerą.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 23-12-2019

Ale Mierzwiak ma sporo racji.
Film Johnsona to tragedia, ale przede wszystkim tragedia w kontekście całej trylogii. Gość przynajmniej miał jakiś pomysł na tę historię.
W alternatywnej rzeczywistości mając do wyboru "Trylogię Johnsona" i "Trylogię Abramsa" bez wahania wybrał bym tę pierwszą.
Abrams to wzorzec z Sevres holiłudzkiego wyrobnika najgorszego sortu.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - al_jarid - 23-12-2019

Tylko że Johnsonowskie "let the past die" to trochę taka hipokryzja, skoro jego film skupiał się przede wszystkim na rimejkowaniu i przerabianiu wątków z "Imprerium kontratakuje" i "Powrotu Jedi". Przecież tam nie było prawie nic świeżego. Dla mnie to tylko odrobinę mniejsza odtwórczość niż to, co robił Abrams.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 23-12-2019

No ale po "TFA" to jakie on miał wyjście? "TFA" ustawiło to wszystko w takim a nie innym punkcie.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 23-12-2019

^Jak wyżej, już dawno pisałem, że to konsekwencja The Force Awakens.

Robiąc remake Nowej nadziei zostawili fabułę i sytuację w Galaktyce w takim miejscu, że siłą rzeczy musiała potoczyć się dalej niemal identycznie, jedyna różnica była taka, że Luke Rey poleciała do Yody Luke'a już na końcu pierwszego filmu.

Oczywiście dałoby się uniknąć tego kopiowania szkieletu Imperium gdyby przysiąść do tego i autentycznie zastanowić się co dalej, ale po tak dennym starcie, musząc się użerać z First Order, chyba sam bym odpuścił.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - marsgrey21 - 23-12-2019

Te pomysły to przygoda w kasynie? Nauka o tym, że dobrzy i źli skupują broń z tego samego źródła? Że niewolnictwo jest złe? Nie odbieram kilku, dosłownie kilku pomysłów które były fajne, ale chyba zapominamy o całej reszcie głupich pomysłów które miał.

Johnson chciał wynaleźć Star Wars na nowo w przedostatnim filmie całej serii, a tak naprawdę opierał się na wszystkich możliwych tropach serii zmieniając ich wynik tylko po to by na samym końcu historia i bohaterowie znaleźli się w tym samym punkcie z którego wystartowali.

Czym różniła się jego praca od Abramsa? Tym, ze on kopiował ESB i RotJ zamiast ANH stosując przy tym swój firmowy trik "Gotcha!"

Dla mnie zarówno Abrams jak i Johnson mieli i mają mylne pojęcie o tym czym są Gwiezdne Wojny i żadnej z tych trylogii bym nie chciał oglądać, bo nawet jeśli się zgodzę, że kilka pomysłów Johnsona było fajnych to co z tego? Jego film był przeokropnie nudny, a postacie mdłe.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 23-12-2019

Jeszcze wyjdę tutaj na obrońcę Johnsona Duży uśmiech
No ale co on tam mógł zrobić? Dostał na dobry początek - Nowego Imperatora, Nowego Vadera, Nowe Imperium, nową, kolejną zniszczoną Gwiazdę Śmierci...
Poza tym nie zapominajmy, że to nędzne "TFA" zarobiło 2 miliardy baksów (co do dzisiaj mnie nie przestaje zadziwiać). Więc na pewno dostał odpowiednie wytyczne od tych debili na górze.

Nie rozgrzeszam go bo jego film to koszmarek, ale na pewno zaserwowałby coś ciekawszego, jakby mógł to zrobić od poczatku do końca po swojemu, niż ten dałn i pożal się Boże fan Gwiezdnych Wojen.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - simek - 23-12-2019

(23-12-2019, 10:36)Dr Strangelove napisał(a): No ale po "TFA" to jakie on miał wyjście? "TFA" ustawiło to wszystko w takim a nie innym punkcie.
Nie rozumiem jaki był problem w tym, żeby w środkowej części trylogii Rey normalnie uczyła się fachu od Luke'a, w tym czasie Poe i Finn mają jakieś tam przygody, First Order rośnie w siłę, pod koniec filmu spuszcza jakiś wpierdol Resistance, więc wiadomo, że zakończenie trylogii to będzie zbieranie sił na ostateczną walkę z First Order, Snoke'iem, Kylo.
Po TFA można było zrobić absolutnie wszystko, bo... w TFA właściwie nic sie nie stało.


RE: Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 23-12-2019

(23-12-2019, 10:43)marsgrey21 napisał(a): Te pomysły to przygoda w kasynie? Nauka o tym, że dobrzy i źli skupują broń z tego samego źródła? Że niewolnictwo jest złe? Nie odbieram kilku, dosłownie kilku pomysłów które były fajne, ale chyba zapominamy o całej reszcie głupich pomysłów które miał.
Nie zapominam, dlatego napisałem Johnson przynajmniej jakieś pomysły miał, nie zawsze dobre, ale jednak. Na dobrą sprawę wycinając kasyno pozbywamy się moim zdaniem tego, co w tym filmie najgorsze, zresztą jest to tak oderwane od reszty filmu i niemające znaczenia dla fabuły, że spokojnie można to przewijać i nic się nie straci.

Cytat:Czym różniła się jego praca od Abramsa? Tym, ze on kopiował ESB i RotJ zamiast ANH stosując przy tym swój firmowy trik "Gotcha!"
Tylko że Johnson użył elementów tamtych filmów, podczas gdy Abrams wziął cały scenariusz Nowej nadziei. TFA od początku do końca - z pewnyni różnicami, to oczywiste - odtwarza tamten film, począwszy od poszukiwania przez głównego złego w czerni z czerwonym mieczem bardzo ważnych danych które zostają ukryte w droidzie który trafia do obdarzonego Mocą młodego człowieka mieszkającego na pustynnej planecie aż po finałową bitwę i rozwalenie broni zdolnej niszczyć całe planety.

Cytat:Dla mnie zarówno Abrams jak i Johnson mieli i mają mylne pojęcie o tym czym są Gwiezdne Wojny
Tu się zgadzamy.

Cytat:Jego film był przeokropnie nudny, a postacie mdłe.
Akurat Rey i Kylo u Johnsona wypadają imo o niebo lepiej niż u Abramsa.