Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
10/10 - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: 10/10 (/Thread-10-10--561)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


- mroziek - 08-04-2010

Nie do końca, ale nie ma sensu robić zbędnego syfu w tym temacie.


- kkarpiu - 18-04-2010

Dla mnie 10/10:
-Władca Pierścini (trylogia)
- Pulp Fiction
- Misery
- Alien
- Bękarty Wojny


- Perfik - 18-04-2010

Ostatnio znalazłem stary zeszyt w którym jako 9-10 latek zapisywałem oglądnięte filmy. Ehh to były czasy. Skala od 1-6 i z ok. 200 ocenionych filmów tak ze 190 zmieściło się w przedziale 5-6 :smile: A teraz średnio raz na rok daje 10. Z ostatnich kilku lat na tę ocenkę załapały się tylko trzy filmy: "Wall-E", "Zabójstwo Jesse'go Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" i "Bękarty wojny". Blisko był "Obywatel Milk", ale ochłonąłem. :)


- shamar - 18-04-2010

Perfik napisał(a):Ostatnio znalazłem stary zeszyt w którym jako 9-10 latek zapisywałem oglądnięte filmy. Ehh to były czasy. Skala od 1-6 i z ok. 200 ocenionych filmów ...)

Miałem taki zeszyt ale go wywalilem z 10 lat temu. A ostatnie oceny wstawialem tam z 15 lat temu. Było cos wtedy okolo 400 filmow. Teraz zaluje , ze go swiadomie wywalilem bo zapomnialem tytułów wielu starych b-klasowych VHSowych filmów i nie jestem w stanie ich znalezc / rozpoznac ... :neutral:


- Mehtol - 19-04-2010

Ostatnio również mam problem z przyznawania 10, ale kilka klasyków na nią zasługuje m.in.
- Złote runo (1998)
- Armia ciemności (1992)
- Porachunki (1998)
- Studenci (1995)
- Piątek (1995)

to tylko kilka, które na teraz mi przyszły do głowy, oczywiście nie wymieniałem starszych polskich komedii, z których większość jak dla mnie na taką ocenę zasłużyła.


- Macamel - 01-09-2010

w mojej liscie ulubionych filmów (akcji oczywiście :wink: ) też jest pare 10/10:

The Killer (1989)
Red Cliff (2008)
Hard Boiled (1992)
Face/Off (1997)
Terminator 2 (1991)
Gladiator (2000)
Die Hard (1988)
Predator (1987)
Desperado (1995)
True Lies (1994)
Lethal Weapon 2 (1989)
Rambo: First Blood Part II (1985)


- Rodia - 02-09-2010

Face/Off byłby może i na równi z Killerem i Hard Boiled (które SĄ 10/10), gdyby nie absurdalnie głupia fabuła i pomysł wyjściowy. Tak to jest tylko niestety 7.5/10.

A True Lies to gówno 4/10, ale może nie zaczynajmy tego tematu, bo już kiedyś mi się tu za to dostało :P


- Mefisto - 02-09-2010

I znowu się dostanie :P


- Azgaroth - 02-09-2010

True Lies jest fajne i nic ponad to. 10/10 to stanowczo za dużo :P


- Joe Chip - 02-09-2010

Macamel napisał(a):w mojej liscie ulubionych filmów (akcji oczywiście :wink: ) też jest pare 10/10:

The Killer (1989)
Red Cliff (2008)
Hard Boiled (1992)
Face/Off (1997)
Terminator 2 (1991)
Gladiator (2000)
Die Hard (1988)
Predator (1987)
Desperado (1995)
True Lies (1994)
Lethal Weapon 2 (1989)
Rambo: First Blood Part II (1985)

A ile ma "Bullet in the Head"? :wink:


- Trelkovsky - 02-09-2010

Moja lista:
Casablanca (1941)
Podwójne ubezpieczenie (1944)
Okno na podwórze (1954)
Dwunastu gniewnych ludzi (1957)
Dobry, zły i brzydki (1966)
2001: Odyseja kosmiczna (1968)
Lokator (1976)
Lśnienie (1980)
Terminator 2 (1991)
Pulp Fiction (1994)
Dzień świra (2002)


- Macamel - 02-09-2010

Joe Chip napisał(a):A ile ma "Bullet in the Head"? :wink:

9/10 :)


- Kubeczek - 04-09-2010

Oto moje filmy 10/10:

1. Czerwony balonik (Le ballon rouge 1956 reż. Albert Lamorisse) za poetyckie ukazanie wrażliwego wnętrza chłopca. Plus wspaniały przyjaciel Balonik

2. Siódma pieczęć (1957 r. reż Ingmar Bergman) za alegorię Rycerza grającego w szachy ze Śmiercią. Przedstawiam mój ulubiony fragment dialogu:

Śmierć: Twój ruch, Antoniuszu Block. Straciłeś zainteresowanie?
Rycerz: Wręcz przeciwnie!
Śmierć: Wyglądasz na zmartwionego. Ukrywasz coś?
Rycerz: Nic ci nie umknie.
Śmierć: Nic mi nie umknie. Nikt mi nie umknie.

A mimo to Mia, Jof i ich dziecko uciekają...

3. Wstręt (1965 r. reż. Roman Polański) za bardzo sugestywne przedstawienie popadania w chorobę psychiczną. Plus zjawiskowa Catherine Deneuve


- sgt. Barnes - 05-09-2010

Najwieksze wymiatacze filmowe wszechczasów (kolejność ma znaczenie):

Alien - za to, że jest filmem mojego życia... i za scenę z chestbursterem
Alien 3 - godna kontynuacja, za brud, krew, klimat i oldschool.
Godfather - za wszystko. To jeden z tych nielicznych filmów, których nie waham się nazwać wielkimi.
Se7en - za perfekcyjny scenariusz, miażdżące zakończenie i emocje.
Unforgiven - za doskonałe podsumowanie wspaniałego gatunku jakim jest western.
Clockwork Orange - ulubione dzieło Kubricka. Za Malcolma McDowella i hipnotyzujący klimat.
Once upon a time in America - za niemożność oderwania się od ekranu podczas seansu, za Kluchę, Maxa i resztę paczki.

Poza tym ocene 10/10 dostały u mnie takie filmy jak (kolejność alfabetyczna): 2001: A Space Odyssey, Aliens, Blade Runner, Once Upon a Time in the West, Heat, Jacob's Ladder, Memento, One Flew Over the Cuckoo's Nest, Platoon, Terminator 2: Judgment Day, The Godfather: Part II, The Shining, The Silence of the Lambs, The Terminator, The Thing, Twelve Monkeys.

Tak w ogóle to witam wszystkich, bo to mój pierwszy post (było wspaniale) :razz:


- Kurt Steiner - 18-12-2010

Nosferatu: Symfonia grozy - świetny klimat, muzyka (czy to oryginalna, czy współczesna - grupy Art Zoyd), no i przede wszystkim aktorstwo (pytanie na ile to aktorstwo, na ile autentyczny wampiryzm :twisted: ) Maxa Schrecka.

Siedmiu wspaniałych - galeria rewelacyjnych charakterów, kopalnia cytatów, piękne sceny śmierci.

Goldfinger - podręcznikowy film o Jamesie Bondzie;

Highlander - soundtrack Queen przede wszystkim, a poza tym kreacje Lamberta, Browna i Connery'ego, piękne zdjęcia, no i świetne sceny pojedynków. A poza tym nieśmiertelność i podróże w czasie (szeroko rozumiane) to moje ulubione tematy, franczyza "Nieśmiertelnego" idealnie je oddaje.

Batman - Nicholson jako Joker, do tego muzyka Elfmana, piosenki Prince'a, no i klimat.

Zabójcza broń - jak dla mnie szczyt kina akcji.

2001: Odyseja kosmiczna - jak dla mnie szczyt filmowego sci-fi

Kanał -jedyny polski dramat wojenny, jaki mi się szczerze podobał.

Wiele tytułów ma jeszcze u mnie taką notę, te to tylko czubek lodowca. :)