Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Trylogia Back to the Future (1985-1990) (/Thread-Trylogia-Back-to-the-Future-1985-1990--68)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Bucho - 03-01-2023

Ghostbusters II dla mnie jest lepszy niz w czasie premiery byla o tym filmie opinia krytykow, ale jednak gorszy od jedynki. W zasadzie powtorka z rozrywki (choc nadal na poziomie), uproszczona i zmiekczona wzgledem oryginalu, bardziej komercyjna i swiadoma swojego brandu. Dla mnie to nadal 80s klasyka, ale jednak oczko nizej niz jedynka.

Gremlins 2 to byl dla mnie kolejny sequel lepszy od czesci pierwszej, ktory katowalem na VHS, a ktory znowu, mial wiekszy rozmach i lepsze efekty, takze byly to dla mnie pyszne chrupki dla mozgu :) Po latach obie czesci stawiam na rowni, za inne rzeczy.



Co do BTTF to:

cz. 1. 8.5/10

cz. 2. 7.5/10

cz. 3. 7/10


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Corn - 03-01-2023

BTTF poniżej dyszki na dyszke to dla mnie zawsze znak zapytania. Blockbuster idealny, film który odcisnął popkulturowy stempel a do tego najlepszy film o podróżach w czasie. Prove me wrong.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Dirk - 03-01-2023

Do tego jedynka powinna być stawiana za wzór scenopisarstwa. Każda scena, każdy wątek, nawet każdy dialog ma tam znaczenie - jeśli nie dla fabuły, to chociaż jako gag. Spokojnie można ten scenariusz wykładać na studiach.

(03-01-2023, 01:53)BezcelowyAlbatros napisał(a): Są też, całkiem niezłe, komiksy od IDW Publishing, które ładnie rozwijają to uniwersum i uzupełniają pewne luki
Tak, komiksy są spoko. W scenariuszach maczał palce Bob Gale, więc też są zgodne z filmami. Oprócz tego był serial animowany, w którym Doc Brown prezentował jakiś eksperyment naukowy na początku i końcu każdego odcinka. Sam serial koncentrował się na rodzinie Brownów (choć Marty też się pojawiał) i zawierał dziwaczne pomysły fabularne na przykład DeLorean mógł zamieniać się w walizkę. Zresztą zarówno Gale jak i Zemeckis stwierdzili kiedyś, że nie jest kanoniczny względem filmów. Pojawiło się też kilka powiązanych z nim komiksów.

[Obrazek: 2015-10-21_1456.jpg?w=520&ssl=1]

No i wreszcie była quasi-kontynuacja w postaci "Back to the Future: The Ride", czyli atrakcji w parku rozrywki. Fabuła rozgrywała się po filmach. Doc Brown wrócił i otworzył instytut naukowy. Ale Biff się tam włamał, ukradł odtworzonego DeLoreana i widz rusza za nim w pogoń. Atrakcję już chyba zamknięto, ale można obejrzeć całość w Internecie.

Do tego pojawił się musical, a nawet zrobili niedawno planszówkę. A kilka tygodni temu ruszył jakiś nowy sklep z gadżetami (firmowany przez Foxa i Lloyda).
Generalnie to uniwersum wciąż żyje.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Bucho - 03-01-2023

Wspaniale kino, takie z cyklu serduszka na filmwebie (robia to jeszcze?) i tak dalej, ale dyszki nie dam zadnej czesci :)

Moglbym moze naciagnac pol oczka kazdej odslonie...

https://media.tenor.com/Vptu0XlKwpkAAAAC/pawn-stars.gif

(ok)


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - OGPUEE - 03-01-2023

(03-01-2023, 01:53)BezcelowyAlbatros napisał(a): Są też, całkiem niezłe, komiksy od IDW Publishing, które ładnie rozwijają to uniwersum i uzupełniają pewne luki 

Była też kreskówka (bo w tamtym czasie to każdy hollywoodzki przebój miał animowaną adaptację) będąca kontynuacją trójki. I jako ciekawostkę podam, że zawiera wstawki aktorskie z samym Lloydem jako dr. Brownem:



RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - al_jarid - 03-01-2023

Wiemy, wiemy. Dirk już o tym nawet napisał :)


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - OGPUEE - 03-01-2023

Teraz zauważyłem :(.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-03-2023

Obejrzałem trylogię BTTF z córką, zdaje się, że podziela moje zdanie o wyraźnej tendencji spadkowej, ale ja nie o tym - czy ktoś jest w stanie powiedzieć jaki jest sens tego, że w części III Lea Thompson gra żonę przodka Marty'ego?

A ta scena z rozpędzaniem pociągu na końcu to jest baaaardzo skuteczny środek nasenny. Oczy mi się co chwilę zamykały.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - marsgrey21 - 21-03-2023

Sens jest taki by Lea Thompson miała co grać, swoją drogą Michael J Fox wygląda w tych rudych włosach jak Eric Stolz. Ironia losu.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-03-2023

Cytat:Sens jest taki by Lea Thompson miała co grać

No właśnie tak pomyślałem, bo innego sensu w tym nie ma :)


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Doppelganger - 21-03-2023

Sens takiej a nie innej obsady to pokazanie podobieństwa postaci z pierwszych części do ichnich przodków. I nic innego.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 21-03-2023

Aha, no, fajnie, z tym że w tym konkretnym wypadku to wyjaśnienie nie działa, bo czyim przodkiem jest tu postać Thompson?
Przecież nie matki Marty'ego, tylko jego ojca.



RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Doppelganger - 21-03-2023

Naprawdę, nie jestem w stanie ci pomóc.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Kryst_007 - 21-03-2023

Podejrzewam, że gdyby Crispin Glover nie strzelił focha na producentów, to on grałby przodka Marty'ego z Dzikiego Zachodu.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Bucho - 21-03-2023

(21-03-2023, 08:14)Gieferg napisał(a): A ta scena z rozpędzaniem pociągu na końcu to jest baaaardzo skuteczny środek nasenny. Oczy mi się co chwilę zamykały.


Kiedys, za mlokosa sie na niej tradycyjnie meczylem, ale robiac sobie ostatnia powtorke przeszedlem bez problemu. Przy czym to ciagle chyba najnudniejsza scena/sekwencja w calej trylogii.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 22-03-2023

Zdecydowanie. Przynajmniej ze dwa razy za długa. W ogóle trzecia część powinna być krótsza o co najmniej 15 minut, bo strasznie się wlecze.

(21-03-2023, 13:58)Doppelganger napisał(a): Naprawdę, nie jestem w stanie ci pomóc.
Żeby być w stanie pomóc, trzeba najpierw kumać na czym polega problem.
Może kiedyś do tego dojdziesz, bądźmy dobrej myśli.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - al_jarid - 22-03-2023

Sam po powtórce jakiś czas temu drapałem się w głowę na widok Thompson w roli przodkini Marty'ego (istnieje takie słowo jak "przodkini"? - zresztą nieważne, wprowadzamy feminatywy, yay!), bo to jest, kurczę pieczone, tak bardzo bez sensu, że głowa mała. Ale gdzieś tam w sieci wyczytałem, że niby obrazuje to, iż mężczyźni w rodzie McFly'ów mają dziedziczny pewien określony gust do kobiet. No, powiedzmy, że jest to jakieś wytłumaczenie, choć naciągane jak guma w gaciach i nadal ogląda się to dziwnie.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - marsgrey21 - 22-03-2023

Nie wiem nad czym to główkowanie, BttF bliżej do komedii niż poważnego sci fi, więc oczywiście, że nie szczypali się z tym kto kogo gra, a jak nie mogli pracować z Gloverem to dali dublera ustawionego do góry nogami, to samo z Thompson.


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Gieferg - 22-03-2023

Nie wiem z której strony to jest "to samo".


RE: Trylogia Back to the Future (1985-1990) - al_jarid - 22-03-2023

Też nie widzę tu analogii.