![]() |
|
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
|
- Dr_Bakier - 08-03-2007 Odnośnie wszelkich informacji podawanych przez producentów serialu (np. to że wszystko sie sensownie wyjaśni bo niby z góry jest zaplanowane, w co nie wierzę, a jednak życzę nam żeby tak sie stało), pamiętajcie że to mendy kłamliwe i gnidy podstępnę. Mówią nam co chcemy usłyszeć i bedą mówić wszystko zeby nakręcić wdziów na serial. Nie wiem czy pamiętacie ale w trakcie emisji sezonu 2 zarzekali się że ostatnie odcinki wyjaśnią absolutnie wszystkie tajemnice wyspy, jak było - wiadomo. Ostatni odcinek sprawił że LOSTa można zacząć traktować troche jak serial komediowy, ah ten meteoryt :twisted: ciekawe co przyniesie nowy odcinek który ukaże się lada chwila. - Khet - 08-03-2007 Ależ o meteorycie Hurley wspominał już na końcu pierwszego sezonu :P A nowy odcinek odpalam zaraz... - Dr_Bakier - 08-03-2007 Khet napisał(a):Ależ o meteorycie Hurley wspominał już na końcu pierwszego sezonu :Ppowiem ci że nie pamiętam :D wieć chyba producenci dobrze kombinujęą, pod koniec 5 nie bedziemy pamietac co było w pierwszym sezonie :twisted: - Khet - 08-03-2007 Też bym o tym nie pamiętał, gdyby nie to, że ponownie wszystko obejrzałem na DVD :P Mimo wszystko dobrze by było, gdyby reszta odcinków stała na poziomie trzech ostatnich, serial w końcu wraca do formy. - Dr_Bakier - 13-03-2007 [spojlery 11 odcinka s3] Muszę powiedzieć że ostatni odcineczek jest bardzo satysfakcjonujący. Jest sporo wyjaśnień (chociaż w lostowym stylu, nie wiadomo czy ujawnione fakty są autentyczne) dużo się dzieje, śmieszny wątek humorystyczny i niezła retrospekcja (a 3 sezon miał byc o "innych", ehh). Oglądało się całkiem nieźle ale jak zwykle jest tu pare błędów logicznych (i to poważnych) które nie dają mi spokoju. - Po jaką cholerę Said wtajemniczył Mikhaila w swój plan - Po co Locke włączył system obronny stacji (musieli mu powiedziec po akcji z murzynką ze piwnica poobklejana jest C4) :twisted: - i największy wałek, do bazy wdarli się intruzi, co musi zrobic człowiek Dharmy? wygrać szachowy mecz z komputerem żeby uruchomić autodestrukcję. Troche bezsensowna procedura nieprawdaż? Dziwi mnie lekkomyślność rozbitków (btw. to już 77 dzien na wyspie), biorąc pod uwagę grasujące "Cóś" i innych ci lekceważą logike. Said idzie nie uzbrojony do stacji "Płomień", Kate pije napój przygotowany przez ruska chociaż wie że ten kręci, Locke gra w szachy zamiast pilnować jeńca... ręce opadają :D Ciekawie wyjaśniono kabel biegnący w stronę morza i rzekomą wojnę miedzy pracownikami Dharmy a "miejscowymi" (czyżby potomkowie załogi żaglowca z Black Rock?), ale jak juz wspomniałem to może być kłamstwo. - Khet - 13-03-2007 Rzeczywiście ostatni odcinek był świetny, bo w klimacie 2 sezonu. Co do tej bezmyślności - Sayid wszedł nieuzbrojony, bo dawało mu to niejako szansę, że nikt go nie zastrzeli :P Kate wypiła herbatę, bo rusek też pociągnął łyka, więc zatrute raczej nie było. A Locke jak to Locke, nie raz podejmował durne decyzje. Z tymi szachami to pewnie chodziło jakąś kombinacje, która pozwalała natychmiastowo wygrać i nie trzeba było za każdym razem prowadzić całej rozgrywki, przy tym już można się sprzeczać. Mimo wszystko, wraz z ostatnimi odcinkami serial odzyskuje klasę i to sie liczy ;) - Mierzwiak - 13-03-2007 Dr_Bakier napisał(a):Po jaką cholerę Said wtajemniczył Mikhaila w swój planMoże chciał sprawdzić jego reakcję? Poza tym Mikhail i tak nie ma jak ostrzec swoich "kumpli" więc nie ma to znaczenia. Cytat:Po co Locke włączył system obronny stacji (musieli mu powiedziec po akcji z murzynką ze piwnica poobklejana jest C4)Nie wiedział co się stanie, a oni mu nie powiedzieli - w następnym odcinku SPOILER!!!! będzie dialog na ten temat KONIEC SPOILERA Nie wiem czy zauważyliście, ale wódka w Płomieniu miała logo Łabędzia. Główny wniosek płynący z odcinka? Locke powinien trzymać się z dala od komputerów :twisted: - Dr_Bakier - 13-03-2007 No w każdym razie powinni mu powiedzieć że na niższej kondygnacji roi się od C4. Reakcja reakcją, ale lepiej byłoby o zrobić w obozie a nie 2 dni drogi od niego. Zwłaszcza że poprzedni, cenny więzień, niby był strzeżony a wiadomo jak to się skończyło. Chyba że nie wrócą na plaże (gdzie nie ma warunków do trzymania więźnia) ale pójdą prosto do baraków. A detalu na wódce nie zauważyłem. - Mierzwiak - 13-03-2007 Wracając jeszcze do dharmowego jedzenia, było tam kilka rzeczy które miały po prostu logo Dharmy, a nie konkretnej stacji. Ciekawi mnie to. Wczoraj przy okazji powtórki 4 odcinka na AXN był tekst Julietna temat hamburgera, który skojarzył mi się z "Enter 77": "zabiłam krowę..." :D - Jakuzzi - 13-03-2007 A mnie od wznowienia 3-ego sezonu nie zachwycil jeszcze zaden odcinek (i mowie to jako dotychczasowy fan serialu). Tworcy, nie wiedzac czemu, zasmakowali w lopatologii i bzdurnych przegieciach (motyw z autobusem w watku Juliet, meteorem w watku Hugo, cala czasoprzestrzenna kombinacja w watku Desmonda), retrospekcje tez jakos slabsze (chociazby Jacka). No nie wiem, nie wiem.. - picek - 13-03-2007 Jakuzzi napisał(a):retrospekcje tez jakos slabsze Jak na razie chyba gorszych od najnowszych Sayida nie zrobili. Co to właściwie było? - Mierzwiak - 13-03-2007 Jakuzzi napisał(a):A mnie od wznowienia 3-ego sezonu nie zachwycil jeszcze zaden odcinekAle z Ciebie twardziel :) A mnie się wszystkie podobały, a zachwyciły mnie 1x01, 1x04, 1x05, 1x06, 1x07, 1x08, 1x10 i 1x11. Cytat:Tworcy, nie wiedzac czemu, zasmakowali w lopatologii i bzdurnych przegieciach (motyw z autobusem w watku JulietMnie się podoba, ciekawa sprawa - czyżby Juliet to spowodowała? (jej ulubiona książka to "Carrie" Kinga). Cytat:meteorem w watku HugoO meteorze jest mowa w pierwszym sezonie. Cytat:cala czasoprzestrzenna kombinacja w watku DesmondaNo nie gadaj, ten odcinek wymiata! Cytat:retrospekcje tez jakos slabsze (chociazby Jacka)Ejże. Świetne były Jacka w 3x01, później Eko, Kate, Juliet, pseudoflahback Desmonda, Hugo, a teraz Sayida. Reszta była przynajmniej dobra. - Jakuzzi - 13-03-2007 Mierzwiak napisał(a):O meteorze jest mowa w pierwszym sezonie. Mozliwe. Niemniej motyw to zaiste hardcore'owy. Mozliwe SPOILERY Mierzwiak napisał(a):No nie gadaj, ten odcinek wymiata! Dawno nie widzialem tak slabego podjecia tematu podrozy w czasie. A niektore momenty swa lopatologia walily mnie w czaszke, np. rozmowa z 'Wyrocznia': jakas wyraznie trefna babka, (zna tajemnice Desmonda itd.), mowi mu w pewnym momencie, zeby zwrocil uwage na goscia w czerwonych butach. Gosc w czerwonych butach nagle zostaje przywalony rusztowaniem, a Desmond sie pyta: ty to zrobilas? Jeeez. A babka kiwa na dokladke jeszcze glowa. Jeeeeez. - Mierzwiak - 13-03-2007 Jakuzzi napisał(a):Mozliwe. Niemniej motyw to zaiste hardcore'owy.A czy cały motyw pecha Hurleya nie jest hardcore'owy? Meteoryt idealnie wpasowuje się w ten wątek. Cytat:Dawno nie widzialem tak slabego podjecia tematu podrozy w czasie.Wiele rzeczy wskazuje, że nie była to podróż w czasie, ale rodzaj wizji, snu powstałego na podstawie jego wspomnień. Pamiętał wynik meczu itd bo to się wydarzyło, ale 1:08 na zegarze, odgłos mikrofalówki, odwrócony napis Namaste na obrazie w gabinecie ojca Penny no i sam gabinet - ściany zmieniające położenie. To nie wpadka, tylko celowy zabieg, specjalnie to pokazali. Cytat:mowi mu w pewnym momencie, zeby zwrocil uwage na goscia w czerwonych butach. Gosc w czerwonych butach nagle zostaje przywalony rusztowaniem, a Desmond sie pyta: ty to zrobilas? Jeeez. A babka kiwa na dokladke jeszcze glowa. Jeeeeez.Przecież ona tego nie zrobiła, halo! Wyjaśniła, że jego przeznaczeniem była śmierć i że "wszechświat wszystko koryguje". Jeeeeez, Jakuzzi. - Khet - 13-03-2007 No i dlatego moim zdaniem odcinek ze wspomnieniami Desmonda jest zaprzeczeniem łopatologiczności :P Błędne jest podchodzenie do jego wizji, jako "zwykłej" podróży w czasie. - Jakuzzi - 13-03-2007 Mierzwiak napisał(a):A czy cały motyw pecha Hurleya nie jest hardcore'owy? Meteoryt idealnie wpasowuje się w ten wątek. Nawet 'hardcore'owe' watki musza miec swoje granice. ;) Mierzwiak napisał(a):Przecież ona tego nie zrobiła, halo! Wyjaśniła, że jego przeznaczeniem była śmierć i że "wszechświat wszystko koryguje". Jeeeeez, Jakuzzi. Halo! Ja tylko cytuje scene z Losta. :P Khet napisał(a):Błędne jest podchodzenie do jego wizji, jako "zwykłej" podróży w czasie. Nie wiem czy zwykla, czy nie, ale jakis rodzaj podrozy w czasie to przeciez jest. - Mierzwiak - 13-03-2007 Jakuzzi napisał(a):Halo! Ja tylko cytuje scene z Losta. :PNie, nie, drogi panie, w tej scenie on spytał "Wiedziałaś że to się stanie, prawda?" i wtedy ona kiwa głową. I co, dalej podskakujesz? No, no! - Jakuzzi - 13-03-2007 Whatever, whatever! ;P Anyway, lopatologia stosowana. - Khet - 13-03-2007 Jakuzzi napisał(a):Nie wiem czy zwykla, czy nie, ale jakis rodzaj podrozy w czasie to przeciez jest. No to samo można powiedzieć o halunach Charliego, które miewał :P Też nie wiadomo czy to sny, wizje czy Bog wie co, ale o podróż w czasie nikt tego nie posądzał. Tak samo jest i w tym wypadku, zamiast tradycyjnych wspomnień mamy właśnie pewien rodzaj snu. - Mierzwiak - 13-03-2007 Aha, jeszcze jedno. Kiedy Desmond się budzi: - użyto ujęcia oka z 2x01, jest tylko podrasowana kolorystyka - ubrany jest w uniform praktycznie taki sam jak ten który nosił w Łabędziu |