Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Godzilla - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Godzilla (/Thread-Godzilla--704)



RE: Godzilla - Lashly - 31-10-2023

https://variety.com/2023/film/news/godzilla-minus-one-europe-theatrical-releases-1235772697/
Jest i polska premiera.


RE: Godzilla - Spoilerowo - 31-10-2023

ile tych filmów wychodzi o Godzilii bo się pogubiłem?


RE: Godzilla - Lashly - 31-10-2023

Teraz wychodzi jeden od Toho (w święto Godzilli czyli 3 listopada ale w większości krajów na początku grudnia).
Także w listopadzie będzie premiera serialu od Apple a w kwietniu Godzilla x Kong oba od Legendary ze świata Monsterverse.
I to na razie tyle. Są tylko pogłoski o drugim sezonie Singular Point ale nie zdziwiłbym się gdyby Toho zrobiło sobie kolejne kilka lat przerwy.


RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023





Wreszcie skośnookie ludzie poszli po rozum do głowy i nakręcili legitny, poważny rimejk oryginału, który co by nie ściemniać i zakłamywać rzeczywistości, zestarzał się mocno przez co dziś choć uważany jest, i w pełni zasłużenie, za film wpływowy, to z punktu widzenia współczesnego widza będący raczej jakąś tam ciekawostką i produktem swoich czasów. Nie no, jaram się tym przeokrutnie bo wygląda to aż za dobrze.


RE: Godzilla - raven.second - 03-11-2023

Wygląda jakby wzięli co najlepsze z wersji Shin, amerykańskiej i swojego oryginału.



RE: Godzilla - Lashly - 03-11-2023

(03-11-2023, 10:48)slepy51 napisał(a): rimejk oryginału, który co by nie ściemniać i zakłamywać rzeczywistości, zestarzał się mocno przez co dziś choć uważany jest, i w pełni zasłużenie, za film wpływowy, to z punktu widzenia współczesnego widza będący raczej jakąś tam ciekawostką i produktem swoich czasów.
Oryginał jest i pozostanie niedoścignionym arcydziełem i wiek nie ma tu nic do rzeczy. Tym bardziej jak ktoś jest jakkolwiek zaznajomiony z gatunkiem. Oczywiście są też dzieciaki, które nie lubią starych filmów bo tak no to dla nich i żeby zarobić na fejmie oryginału są remaki.To samo stało się z King Kongiem w 1976 i koniec końców oryginału nic nie przebiło. Także i tutaj wygląda mi tu na porządny film gatunku, ale tej mocy już nie da się odtworzyć. Krótko mówiąc oryginał powstał pod wpływem okoliczności które dopiero co miały miejsce a Minus One powstał pod wpływem oryginału. Czyli będzie spoko ale nie wniesie wiele nowego do serii czy do gatunku. Poza tym, że efekty cyfrowe wyglądają lepiej niż w 2016 roku. Przynajmniej Shin Godzilla był zrobiony po Fukushimie. Wg reżysera film inspirował się też GMK z 2001 roku. Myślę, że GMK spodobałby się tym, którzy akceptują tylko "poważne" filmy z Godzillą takie jak Shin.

No i wszystkiego najlepszego w 69 rocznice urodzin króla




RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023

Lashly napisał(a):Oryginał jest i pozostanie niedoścignionym arcydziełem i wiek nie ma tu nic do rzeczy. Tym bardziej jak ktoś jest jakkolwiek zaznajomiony z gatunkiem.

Ale mów chłopie za siebie i daj innym żyć, bo tak się składa, że ja z gatunkiem zaznajomiony jestem, jaram się monster movies odkąd pamiętam i jakoś oryginalny Godzilla nigdy nie był dla mnie żadnym arcydziełem czy niedoścignionym wzorem w czymkolwiek - jasne, jest to film, który miał wpływ na gatunek, ale o tym już tutaj pisaliśmy. Są rimejki, które przebiły oryginał i tutaj dla mnie może to być podobny przypadek - w końcu pierwszy skośnooki film z Godzillą, który ja osobiście będę mógł uznać za naprawdę dobry, bo do tej pory jeszcze taki wg mnie nie powstał.


RE: Godzilla - al_jarid - 03-11-2023

A czemu tym razem ma się udać?


RE: Godzilla - shamar - 03-11-2023

Napisałem, że to bedzie odtrutka na ten amerykanski plastik.


RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023

Na przykład temu, że jest świetny powojenny setting, porządna realizacja i nie widać w tych zwiastunach na razie nic, co mogłoby w jakikolwiek sposób wkurwiać, czy wybijać z tego ponurego, poważnego sznytu, takich jak np. dziwni naukowcy z pirackimi opaskami na oczach, super super hiper bomb czy innych wesołych potworków, z którymi bije się Godzilla. W końcu wydaje mi się, że wszystko co tutaj dadzą może mi w 100% przypasować. Jasne, to tylko zwiastuny, ale dają nadzieję na coś, co w skali całej serii będzie się wybijało zdecydowanie in plus.

Czymś takim mógł być i po części jest "Shin Godzilla", ale tam z kolei nudzą mnie ci wszyscy bohaterowie, którzy zlewają mi się w jedną wielką, bezosobową masę, przez co na wszystkich scenach z nimi przysypiam.


RE: Godzilla - Gieferg - 03-11-2023

Zwiastun wygląda tak, że aż mam ochotę to obejrzeć - nigdy wcześniej w przypadku japońskich filmów o Godzilli się z taką sytuacją nie zetknąłem.


RE: Godzilla - Lashly - 03-11-2023

To niech będzie świetny jak najdłużej dopóki się nie zestarzeje. Jeśli jest dobry to wybroni się sam tak jak najlepsze spośród poprzednich części. Nie powiedziałbym, że fani i krytycy oszukują się jeśli już coś chwalą. Po prostu są różne progi tolerancji na coś co ma swój wiek. Animacja poklatkowa miała tak samo. Przechodziła okres gdy nawet dla animatorów była czymś wstydliwym. Teraz te klasyki są uwielbiane tak jak japońskie filmy i nie wiem może jest moda na retro, która wypiera hyper realizm, filmy są odnowione i lepiej dostępne, więcej ludzi rozumie konwencje.


RE: Godzilla - OGPUEE - 03-11-2023

(03-11-2023, 13:31)slepy51 napisał(a): czy innych wesołych potworków, z którymi bije się Godzilla.

No w jedynce nie było formuły tłuczenia z potworami, bo nawet twórcy nie spodziewali sukcesu kasowego.

A nie podoba Ci się nawet Powrót Godzilli z 1984 roku? W sumie to samo co jedynka z '54 roku - mrok i względny realizm stanowiący odtrutkę po kiczowatych i infantylnych lat 70., też tylko Godzilla jako pojedynczy potwór, który rozwala miasto i zachowuje się jak zwierzę (znowu miła odmiana po zbytniej antropomorfizacji) i nie licząc latającej mydelniczki zero jakichś sajfaj dziwactw. I efekty specjalne są przyzwoite, zwłaszcza jak porówna się poprzednią dekadę. 


RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023

Podobał mi się jak miałem 10 lat, teraz nie mogę patrzeć na te wszystkie Super-Xy i inne sci-fi bzdury dla dzieci. Koncept jest świetny - wielki radioaktywny potwór atakuje i niszczy powojenną Japonię, tylko niech to będzie w końcu nakręcone w 100% na poważnie i pozbawione tych dziecinnych elementów, które jak najbardziej są też w oryginalnym filmie, typu super naukowiec żywcem wyjęty z jakiejś kreskówki czy Oxygen destroyer i inne tego typu bzdety.


RE: Godzilla - Lashly - 03-11-2023

(03-11-2023, 13:42)OGPUEE napisał(a):
(03-11-2023, 13:31)slepy51 napisał(a): czy innych wesołych potworków, z którymi bije się Godzilla.

No w jedynce nie było formuły tłuczenia z potworami, bo nawet twórcy nie spodziewali sukcesu kasowego.

A nie podoba Ci się nawet Powrót Godzilli z 1984 roku? W sumie to samo co jedynka z '54 roku - mrok i względny realizm stanowiący odtrutkę po kiczowatych i infantylnych lat 70., też tylko Godzilla jako pojedynczy potwór, który rozwala miasto i zachowuje się jak zwierzę (znowu miła odmiana po zbytniej antropomorfizacji) i nie licząc latającej mydelniczki zero jakichś sajfaj dziwactw. I efekty specjalne są przyzwoite, zwłaszcza jak porówna się poprzednią dekadę. 

Wyślę, że tu większą barierą (w Europie te filmy nie były jakoś szczególnie popularne w porównaniu z Ameryką i Azją) może być gatunek i praktyczne efekty a nie sam ton. Lekkość z lat 60. i 70. jest świetna i jest tam pełną absolutnych klasyków, ale nie dla wszystkich. Oryginał jest śmiertelnie poważny i niepokojący (sceny w szpitalu o matko).Tutaj to już nawet Heisei i Millennium nie pomoże czy jest mrocznie czy niepoważnie. Czy GMK, który tak jak oryginał ma przesłanie i to dużo bardziej dobitne, no ale są też niezbyt realistyczne elementy mistyczne. I dlatego Toho dobrze robi rozwijając swoje CGI chociaż to Legendary przyczynił sie do popularyzacji serii jak nic wcześniej. I sam spotkałem się (online ale zawsze) z przypadkami wielu osób, które w następnej kolejności  sięgnęły po oryginały. I chyba po ich obejrzeniu najwięcej osób upodobało sobie właśnie te filmy z pierwszej połowy lat 60.


RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023

Lashly napisał(a):Oryginał jest śmiertelnie poważny i niepokojący (sceny w szpitalu o matko).

Jasne, szczególnie doktor Serizawa z piracką opaską na oku czy wymyślona przez niego super hiper broń Oxygen destroyer, którą tylko on mógł stworzyć i nikt inny - to są przecież koncepty z kreskówki dla najmłodszych, a nie śmiertelnie poważnie rzeczy. Jasne, ton filmu taki jest, ale przez tego typu bzdety nigdy nie nazwę go żadnym arcydziełem. Inna sprawa, że porównując go z amerykańskimi monster movies z tamtego okresu, to realizacja też była tania i kiczowata już w momencie premiery i nie można udawać, że było inaczej. Późniejsze, kolorowe filmy z gumiakiem to tylko uwydatniły.


RE: Godzilla - Lashly - 03-11-2023

Serizawa stracił oko na wojnie to raczej nic szczególnego dla osób z tego pokolenia. A Oxygen Destroyer reprezentuje hipotetyczną broń, która jest potężniejsza od broni atomowej (czyli Godzilli) i która może doprowadzić do zagłady ludzkości, jeśli wielkie mocarstwa zaczną się o nią bić. Dlatego Serizawa postanowił zginąć ze swoją bronią. Ten film jest dość alegoryczny, całkowicie na serio, zdecydowanie inny niż podobne filmy ze Stanów i niektóre rzeczy mogą nie wybrzmiewać tak mocno dzisiaj jak na przykład mini wątek o testach jądrowych wybijających ryby i politycy, którzy wolą uciąć sprawie łeb niż narazić się na niezręczność wobec Stanów. Uwielbiam te późniejsze bajkowe filmy (większość) bo to jak tworzenie własnej mitologii i albo się chwyta konwencje albo nie, ale oryginał był zawsze ulepiony z innej gliny. Powiedziałbym, że to taka kapsuła czasu która złapała niepokój epoki. Dużo bardziej niż "Żyję w strachu" Kurosawy co on zresztą sam przyznał (Kurosawa i Honda byli najlepszymi przyjaciółmi całe życie i Honda współtworzył ostatnie pięć filmów Kurosawy).
I dlatego i Shin i Minus One mają podobnie poważny ton. Bo do tego nawiązują. Może i dobrze. Jest w tym logika, by nawet jak film udał się tak dobrze, że nie potrzebuje remaków to nowe pokolenie ma szansę spróbować się z dawnymi motywami w nowym wydaniu.
No i hajs też się zgadza.


RE: Godzilla - slepy51 - 03-11-2023

Nie no jasne, z perspektywy fana tych filmów, jakim z pewnością jesteś, to można tak sobie wszystko tłumaczyć i to lubić, nie przeczę, ja żadnym fanem Godzilli i filmów z nim nie jestem ale tak jak mówię, podoba mi się sam koncept i chciałbym zobaczyć go zrealizowany w końcu w pełni na poważnie - coś jak Bondami - życzyłbym sobie, żeby "Minus One" to był taki odpowiednik "Casino Royale" - wtedy inne skośnookie filmy z gumiakiem mogłyby przestać dla mnie istnieć a ty nadal byś miał swoje mniej czy bardziej bajkowe klasyki, do których byś wzdychał ;)


RE: Godzilla - Gieferg - 03-11-2023

W ogóle nie lubię japońskich Godzilli i liczyłem na to, że film Edwardsa będzie takim filmem o Godzilli na jaki czekałem (ten Emmericha lubię co prawda ale to w sumie zupełnie inna bajka) - niestety nie był, bo okazał się nudnym klocem (a sequele były zupełnie inne, tyle że jeszcze gorsze), teraz liczę na ten.


RE: Godzilla - Lashly - 03-11-2023

Ja mogę polubić każdą możliwą wersję. W moim prywatnym top 10 są i poważne filmy i bajkowe i zauważyłem, że chociaż każdy ma swoje ulubione interpretacje to gdy padło pytanie co najbardziej lubimy w Godzilli większość osób odpowiedziała właśnie, że jest tak wszechstronny. I to, że wiele filmów ma przesłanie i głębie a inne są czystą akcją. Bez tej zdolności adaptacji nie byłaby to dzisiaj najstarsza, najdłuższa seria filmowa. Powiedziałbym nawet, że łatwiej zrobić właśnie taki poważny film. Wszystko wskazuje, że Minus One nie wniesie wiele nowego, ale fajnie że istnieje i fajnie, że Yamazaki ma ten swój film o który się starał kilkanaście lat. Nawet jak nie będzie mieć mocy oryginału czy muzyki Ifukube (jednego z czołówki najlepszych kompozytorów w historii kina).
To wszystko jest subiektywne, są różne smaki także jeśli chodzi o ton, efekty i to czy film stara się o realizm czy nie. Trzeba jednak stwierdzić uczciwie, że fani a także krytycy (i poważni historycy kina, którzy poświęcili swe kariery badaniu tych filmów i pisaniu książek w sumie mógłbym polecić kilka z nich) lubią je bez ironii. Po prostu lubią i już i ten nowy jeśli będzie dobry też polubią. Może nawet wyprze Shin Godzillę jako ten nowy ulubiony, japoński film całkiem na serio.