Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- simek - 06-05-2010

Mierzwiak napisał(a):w 2 godzinnym filmie nie dałoby rady pomieścić

Tuż po premierze w jakiejś recenzji przeczytałem trafne porównanie, że fabuła czwórki to raczej serial sensacyjny niż film. Dałoby się rzeczywiście przerobić na serial, ale odpowiedzi na pytanie "po co?" nie znam. Oczywiście oprócz pieniędzy.


- Snappik - 06-05-2010

Mierzwiak napisał(a):Wideorecenzja Alana Wake'a

Nie zamierzam płakać z powodu niewydania tej gry na PC, bo poza fajną stroną wizualną wygląda to przeraźliwie słabo. Te walki z cienistymi ludkami prezentują się żenująco i antyklimatycznie, wydawało mi się że to będzie coś w stylu gry przygodowej, a tu jakaś kiczowata strzelanka. Do tego ten promień latarki wyglądający jak pozostałość po poprzedniej generacji (czytaj: z początków prac nad grą... ile to było lat temu?).

Monologi głównego bohatera niesamowicie mnie zirytowały zaledwie w postaci zamieszczonych w recenzji fragmentów, wolę nie wiedzieć jak wypadają w pełnej wersji.

Byłem napalony na tę grę po pierwszych testowych filmach i screenach. Liczyłem na free-roam horror, gdzie mielibyśmy pewną linię fabularną, ale poruszalibyśmy się po mapie swobodnie spotykając różne smaczki, zagadki etc. Niestety, wyszedł prawie-konkurent RE 5. Graficznie jest bardzo fajnie (oświetlenie lokacji rwie suty), ale...gdyby to wyszło 3 lata temu... Może by przeszło z echem.


- Rodia - 07-05-2010

A ja na Alana Wake'a nadal mam chrapkę i mam cichą nadzieję, że na PC jednak wyjdzie...

Kolejny trailer Red Dead Redemption - a to z kolei oni MUSZĄ wydać na PC...


- military - 08-05-2010

Kupiłem se Modern Warfare jedynkę, jako że nigdy nie grałem, a miałem ochotę na coś szybkiego i strzelawnego. Początek przygody z grą był niezbyt przyjemny - zaczęło się od instrukcji. IW wydało na CoD4 pewnie z 50 baniek, ale na instrukcję to tak koło pięciu centów. Polskie tłumaczenie było pewnie jeszcze tańsze. Że zacytuję: "Kiedy otrzymasz uszkodzenia, ekran zachodzi czerwienią". To jeden kwiatek z całego kolorowego pola.

Co gorsza, pierwsza misja również ssała jajca, zwłaszcza graficznie - wyglądała gorzej niż CoD3. Ale od momentu, kiedy statek zaczął przewracać się na bok, wiedziałem że giera zaczyna wychodzić na prostą.:) A potem było po prostu zajebiście. Klimat rodem z BHD, świetna muza, GENIALNE pomysły (np. strzelanie z samolotu przez celownik na podczerwień), no i grafika która od czasu do czasu robi wielkie wrażenie (rozpierducha w studio telewizyjnym ma u mnie tytuł jednej z najlepszych strzelanek w historii gier). Co prawda nadal mogłoby to wyglądać lepiej, ale źle nie jest. Jestem pewnie w 1/3 gry - na razie ma 9/10.


- Gal Anonim - 08-05-2010

military napisał(a):Jestem pewnie w 1/3 gry - na razie ma 9/10.
Takie odczucie w przypadku Modern Warfare może być dość mylne. Pewnie jesteś już przy końcu. ;)


- Hitch - 08-05-2010

Splinter Cell: Conviction

Grę przechodzę już drugi raz. Szerzej o pozycji, choć na szybko:

+ System walki (choć przydałaby się bardziej rozbudowana walka wręcz, z obsługą dwóch guzików, jak np. w "Enter the Matrix".)
+ Czadowa muzyka.
+ Aktorstwo. Ironside kopie jajca swoim głosem.
+ Przemoc. Obite, krwawiące ryje i dziury po kulkach. Detal, a niewiele gier to ma.
+ Fucki. Morze fucków. Przerażeni przeciwnicy bluzgają aż miło.
+ Spora interakcja z otoczeniem.
+ Ogólna miodność, że ciągle chce się grać
+ Różne rzeczy wyświetlające się na ścianach (wbrew pozorom rewelacyjny patent, który nadaje niesamowitego klimatu grze!)

- Liniowa aż do bólu (zapowiadali mapy, które można przejść na wiele sposobów, szkoda, że nie można po nich do woli się przemieszczać...).
- Scenariusz (twist tak denny, że monitor spierdala z biurka).
- Wtórna (Oh, znowu apokalipsa w Waszyngtonie).
- Miejscami toporne sterowanie (jeden guzik akcji do wszystkiego, jak ja tego nienawidzę!)
- Kiepska optymalizacja.
- KRÓTKA! (Najkrótsza wysokobudżetowa gra, w jaką grałem. Nawet Modern Warfare obydwa osiągają przy SCC wyżyny długości.)

Produkcja ma zadatki nawet na 10/10, ale zawiera tak istotne i niedopuszczalne babole w dzisiejszych czasach, że nie można jej wystawić nic poza 8/10, a to z kolei przyprawia o wyrzuty sumienia, bo gra się iście zajebiście, póki nie sfrustruje nas jakiś burak ze sterowaniem, lub optymalizacją.

8/10


- Anonymous - 08-05-2010

Jak to jest z sagą Splinter Cell? Chodzi mi o fabułę - czy jest ona jakoś sprzężona z pozostałymi częściami, czy elementem wspólnym jest tylko bohater? Chętnie bym pograł w gry z tej serii, ale lubię zawsze chronologicznie przechodzić wszystko


- Hitch - 08-05-2010

Fabuły we wcześniejszych są OK i w mniejszym lub większym stopniu się ze sobą łączą. Głównie postaciami i efektami zajść w poprzednich częściach.


- mroziek - 08-05-2010

military napisał(a):Kupiłem se Modern Warfare jedynkę
Jedynka była świetna, podobnie jak druga część którą polecam również zakupi. Oprócz gry fabularnej spędziłem mnóstwo godzin grając online w jedną i drugą część. Dla mnie rewelacyjna seria.


- Rodia - 08-05-2010

Na Gametrailers pojawił się spory materiał o Red Dead Redemption. Wszystkim, którzy tak jak i ja czekają na tę grę (a raczej na jej wersję PC...) - polecam.


- mroziek - 09-05-2010

http://www.gametrailers.com/episode/gametrailers-tv/91?ep=91 o tym chyba mowa.


- Rodia - 09-05-2010

Tak, to to. Nie dałem bo jest wielką jak byk czcionką na głównej stronie :P


- military - 09-05-2010

mroziek napisał(a):Jedynka była świetna, podobnie jak druga część którą polecam również zakupi.

Zasadniczo widzę w tej grze trzy wady:

1 - przedstawienie fabuły. W ogóle nie jestem pewny, czy jest tam jakaś fabuła. Na początku znajduje się nuke'a, myślałem że to będzie wątek przewodni, ale okazuje się że nie bardzo - to po prostu prolog. Potem jest rewolucja gdzieśtam (genialna scena z perspektywy obalanego prezydenta), no ale potem znów coś w Rosji, jakiś tajny agent... Generalnie wydaje mi się, że o coś tam naprawdę chodzi, ale nie mogę zwracać uwagi na dialogi, które są wygłaszane pod huraganowym ostrzałem. A briefingi są też pobieżne i bardzo szybkie. W sumie mi to nie przeszkadza, bo w CoD zawsze chodziło o to, żeby iść i strzelać, ale jednak początek mnie zaintrygował i chciałbym jasnego rozwinięcia fabuły.

2 - bohaterowie. Ci, którymi gram, i cała reszta. Zupełnie bez wyrazu. Co mi po tym, że gostek nazywa się Soap i raz sobie nawet ktoś robi z tego jaja, skoro nie wiem o nim absolutnie niczego? Przeskoku do amerykańskich marines nawet na początku nie zauważyłem, dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że mundury są inne.:) Wyróznia się tylko Price, ale tylko dlatego, że ma wąsy. Charakteru nie posiada nikt.

3 - brak "świadomości ciała". W FPS-ach powstałych po 2006 roku to dla mnie gigantyczny błąd. Chodzi o to, że wprawdzie widać ręce z bronią, ale kiedy spojrzę pod nogi, widzę pustkę. Psuje to klimat, zwłaszcza w scenach, w których siedzi się w pojazdach - patrzę pod siebie, a tam puste siedzenie. Właśnie m.in. dzięki świadomości ciała można tak bardzo wczuć sie w postać w Halo, w Condemned, Flashpoincie czy w Call of Juarez. W CoD jest się tylko latającym karabinem.

Co ciekawe, w CoD3 rozwiązano to trochę lepiej - nadal nie było widać ciała, ale nie dało się spojrzeć pod kątem prostym w dół, więc nie było widać, że pod graczem jest tylko cień na pustej glebie.

Ale co tam, to są detale. MW jest tylko prostą strzelanką, a w tej kategorii trudno znaleźć mu konkurenta.


- Paszczak - 09-05-2010

Przyznaję, że jakoś mi umknęła istota geniuszu gry opartej na błyskotliwej mechanice:
- gracz musi za wszelką cenę pchać się do przodu w najgorętszy ostrzał, bo inaczej jego nieocenieni towarzysze nie ruszą dupy z miejsca...,
- ...choć nie jest nawet dowódcą oddziału (więcej, Soap to przecież żółtodziób),
- a żeby było śmieszniej, wrogowie bez końca się respawnują.
A z fabułą rzeczywiście cienko. O głównym złym właściwie niczego się nie dowiadujemy. Koleś pojawia się na chwilę, bełkocze coś tam o zdradzieckich przywódcach prostytuujących się zachodowi, po czym postanawia rozpieprzyć parę miast atomówkami. To w zasadzie cała intryga.


- Rodia - 09-05-2010

No. Dziwi to tym bardziej bo słyszałem wiele głosów o tym jaka to fabuła w MW jest "głęboka" i jak dobrze pokazuje "koszmar wojny"... bullshit! Niczego nie pokazuje!

military napisał(a):3 - brak "świadomości ciała"..
Nie zgodzę się. MW roi się od momentów, w których bohater się przewraca/chwieje/pochyla/przechyla/robi każdą inną rzecz i za każdym razem punkt widzenia gracza odpowiednio się do tego położenia dostosowuje. A w MW2 jest to ponoć już naprawdę wkurzające i skrypty Cię przewracają tylko po to, żeby niby zwiększyć napięcie i dramatyzm jak biegniesz do jakiegoś helikoptera... Nędza.


- Mush Room - 09-05-2010

E tam, skrypty w CoDzie forever :) pewnie nigdy mi się nie znudzą.

niemniej nowy Medal of Honor może zmieść z powierzchni ziemi MW. ten trailer pewnie już się tutaj pojawił, ale jest tak dobry, że może się pojawić jeszcze raz:




- mroziek - 09-05-2010

Prawda jest taka że CODzie chodzi przede wszystkim o multi i pod tym kątem jest tworzony. Wątek fabularny to dodatek, mi to odpowiada bo mniej więcej obejrzę mapki, zapoznam się z broniami oraz sterowaniem i klimatem gry. Dla mnie to taki wstęp do gry w multi dlatego do samej fabuły nie przykładam większego znaczenia.


- military - 09-05-2010

Rodia napisał(a):Nie zgodzę się. MW roi się od momentów, w których bohater się przewraca/chwieje/pochyla/przechyla/robi każdą inną rzecz i za każdym razem punkt widzenia gracza odpowiednio się do tego położenia dostosowuje.

Nie - turla się, chwiele, pochyla itp. kamera - gracza tam nie ma. Nie widać jego nóg itp.


- Mierzwiak - 09-05-2010

Świadomość ciała jest o tyle istotna, że w jakimś tam stopniu rekompensuje brak character developmentu. W jakimś tam, bo o ile w Bioshocku gdzie gram bohaterem z amnezją albo w sequelu gdzie jestem Big Daddym coś takiego jest uzasadnione, tak w pseudoreaslitycznej grze wojennej wypadałoby coś wiedzieć o swojej postaci by lepiej się z nią identyfikować. A może niekoniecznie i sam udział w akcjach jest wystarczający? Być może, ale jak się patrzy w dół i nie widać nóg to naprawdę frustrujące i antyklimatyczne.

PS. Ilekroć w Bioshocku 2 widziałem swój cień z siedzącą mi na ramieniu Little Sister gra dostawała +100 do klimatu.


- Guzeppe - 09-05-2010

Nie wiem, o co chodzi z tym brakiem świadomości ciała w COD. IMO jest ona większa niż w wielu grach, w których widać nogi, brzuch, cycki (gdy gramy lasią), a to dzięki takim detalom jak pozdzierana skóra wojaka na dłoniach w MW2 po katastrofie śmiegłowca, akcje z chwytaniem krawędzi, podawaniem rąk/broni innym żołnierzom, wyciąganie noża wiadomo z czego (kto grał ten wie). Nie ma może nóg, ale jest (co prawda tylko udawana, bo tylko w cutscenkach) interakcja, która pozwala poczuć (przynajmniej mi) jakbym siedział w skórze postaci. Mi udało się "zżyć" z bohaterami, którymi grałem, pomimo faktu, że akcja często między nimi nas przełączała. Stało się tak dzięki sugestywności świata, komentarzom innych członków oddziału na widok dziejących się wydarzeń, ciągłości akcji (np. kontratak w USA był jakby ciągłym wydarzeniem, dzięki czemu można było się wczuć w sytuację, tak jakbyśmy rzeczywiście byli wezwani na akcję i widzieli to wszystko krok po kroku, a nie postrzegali tego jako kolejne misje z wypasionego shootera).
A fabuła- może prosta, ale baaaardzo filmowa (chodzi o sposób narracji i wywoływane emocje). Na pewno nie jest wzorowana na filmach wojennych, co dla niektórych jest wadą. To ewidentnie gra akcji, wzorowana na filmach akcji. Nie można za to odmówić jej klimatu- SPOILER inwazja na USA jest fenomenalnie pokazana i czuć, że tam jesteśmy. IMO idealny kompromis między symualcją żołnierza, a rozwałką kompletnie niewymagającą angażowania szarych komórek.