Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Resident Evil (seria) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Resident Evil (seria) (/Thread-Resident-Evil-seria--1908)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15


Resident Evil (seria) - Ash_9001 - 29-01-2017

(29-01-2017, 20:54)Gieferg napisał(a): Jedno mnie tylko interesuje - czy to się faktycznie naprawdę kończy? Bez żadnej zapowiedzi/sugestii kontynuacji? Bo tego w tej serii chyba jeszcze nie było.


Zostawili sobie otwarta furtkę (albo raczej bramę od stodoły). Także jak zarobi kasę, to zrobią kolejne. Trzeba się modlić żeby nie zarobił.


RE: Resident Evil (seria) - Arahan - 30-01-2017

To przestańcie chodzić na takie gówna ;)


RE: Resident Evil (seria) - Predator895 - 09-02-2017

;)  nie wiem czy już było :>>






RE: Resident Evil (seria) - Mierzwiak - 22-05-2017

Nadchodzi reboot.

Nie jeden film. Nie dwa. Nie trzy, nie cztery ani pięć.

Sześć filmów!

http://variety.com/2017/film/news/resident-evil-reboot-cannes-film-festival-1202439086/


RE: Resident Evil (seria) - Reno - 22-05-2017

[Obrazek: facepalm-ernie.jpg]


RE: Resident Evil (seria) - Gieferg - 22-05-2017

Nie wiadomo czy to ma być reboot-reboot czy reboot-sequel :P

No ale gdyby kiedyś zekranizowali dwie pierwsze gry, pewnie nawet byłbym zainteresowany.


RE: Resident Evil (seria) - shamar - 08-07-2017

1/10 słownie: jeden na dziesięć

Nawet nie dlatego, że jest to film zły (choć jest to film zły). Dlatego, że to chyba film o najgorzej sfilmowanych i zmontowanych scenach akcji w całej historii kinematografii. Przynajmniej ja nie widziałem większego gówna i wizualnego koszmaru, do tej pory.
Nie dość, że zazwyczaj kamera się trzęsie jakby trzymał ją przespidowany ćpun to jeszcze każda sekwencja pocięta jest mikrosekundowymi setkami ujęć... NIC NIE WIDAĆ a głowa może rozboleć. KOSZMAR

Czy są jakieś plusy? Niech będzie, że kiepawo wyjaśnili i zamknęli historię. Szczególnie to drugie bo może nikomu nie będzie już dane oglądać kolejnego pażdzierza serii.


RE: Resident Evil (seria) - Hitch - 31-01-2019

I jak tam, pyka ktoś w remake dwójeczki? Nie rozpisując się, powiem tylko, że gierka jest fenomenalna. Graficznie spokojnie może stawać w szranki z najlepszymi ekskluzywami od Sony (wydajnością wygrywa bezsprzecznie), klimat można kroić nożem, a tak mocnych emocji żadna produkcja we mnie nie wywołała już od dawna. Gra może nie jest tak typowo straszna, ale stresuje w chuuj. Poziom trudności momentami jest wręcz chamski ("Dopiero zacząłeś scenariusz B? Masz tu 3 naboje i kilka zombie już na starcie"), a jak do zabawy dołącza ten pojeb w kapeluszu to już w ogóle zaczyna się symulator berka. Fajnie, że można sobie włączyć muzę z oryginału. Niefajnie, że Leon wygląda jak członek boysbandu w wieku gimnazjalnym. Dopiero na samym końcu historii, ostro sponiewierany i brudny zaczyna przypominać kogoś, kto skończył 18 lat...


RE: Resident Evil (seria) - patyczak - 31-01-2019

Pod względem straszenia, nie umywa się do "Resident Evil VII: Biohazard" (to, że byliśmy raczej zwierzyną oraz widok FPP robiło swoje i podkręcało immersję), ale gierka faktycznie wymiata. Piękna grafika, klimat, gameplay.


RE: Resident Evil (seria) - shamar - 31-01-2019

Czyli w wielkim skrócie to jest to samo tylko przeniesione na inne sterowanie/kamery?


RE: Resident Evil (seria) - Hitch - 31-01-2019

Nie to od nowa zrobiona gra, która oryginał bardzo luźno wykorzystuje jedynie jako szablon.


RE: Resident Evil (seria) - tchopz - 31-01-2019

A Shamarowi nie chodziło czasem o porównanie remake 2 z REVII.

Jeśli tak to rzeczywiście to jest prawie to samo. Mniej klaustrofobicznie, więcej strzelania, ale poza tym rozgrywka wygląda podobnie. Przy czym nową dwójkę znam tylko z gameplayów.

Edyta: Dobra, przeczytałem to jeszcze raz i oczywiście pitolę od rzeczy. Pozdro.


RE: Resident Evil (seria) - shamar - 31-01-2019

O dwójkę i rimejk ;)
Tak się posty dziwnie ułożyły.

Moja przygoda z RE skończyła się na tej pierwszej z tpp. To była chyba 4. Na półce czeka też kolejna - ta na Karaibach, czy gdzieś ;)


RE: Resident Evil (seria) - Hitch - 04-02-2019

W Afryce.

OK. Przeszedłem Scenariusz A Leona, scenariusz B Claire i scenariusz B Leona (oraz zdechłem jak pies w połowie scenariusza Hunka ;)) to chyba mam wystarczająco expa, żeby się wypowiedzieć na temat jakości całości gry. Cóż tu można rzec, by nie powielać piania z zachwytu w reckach? Oryginał katowałem jako dziecię jeszcze na czarno-białym monitorze ze śmietnika i bez głośników. Znam tę grę bardzo dobrze, choć nigdy nie bawiłem się w żadne speedruny czy pojebane czelendże bez sejwów czy używania tylko noża. Z rok temu, może dwa przeszedłem jeszcze raz na Vicie i zaskakująco dobrze się trzymała. Wiadomo, historia była koślawo przetłumaczona z japońskiego i przeczytana chyba przez bezdomnych za paczkę fajek. Jednak klimat był, gejmplej nie odstraszał archaicznością, no i po prostu fajnie było kosić Leonem kolejne, coraz to bardziej dopakowane maszkary.

Ploty o remake'u dwójki gdzieś tam przebąkiwały w sumie od premiery remake'u jedynki i bardzo chciałem, żeby tak samo to zostało rozegrane. Oj, jak bardzo żem się mylił! Potem (dłuuuugo potem, jakiś rok temu? Półtorej dopiero?) zaczęły wychodzić bardziej konkretne informacje i obwieszczenia. I tak aż do ukazania pierwszych materiałów, które dość mocno schłodziły moje i tak niezbyt rozpalone oczekiwania. Wszystko wyglądało jak typowe granie na nostalgii i dawno zarobionej kasie. Czyli lokacje z Residenta dwójki rozgrywane jak Resident czwórka. Pójście po najmniejszej linii oporu. Potem było demo, zdecydowanie za krótkie jak dla mnie, żeby jasno sprecyzować swoje odczucia, w dodatku jednorazowe. Potem opinie ludzi, którzy przez czyjeś niedopatrzenia dorwali się do gry wcześniej i... zaintrygowałem się. Na tyle, by postawić wszystko na jedną kartę i zakupić grę na premierę.

Krótko: zostałem zmasakrowany. Dosłownie i w przenośni. Gra jest trudna, wymagająca, wkurwiająca i długa (choć jak się uprze można ją przejść w godzinę), ale jednocześnie cholernie dobrze zrobiona i dostarcza najprawdziwsze emocje. Coś, czego z tą serią nie wiązałem od bardzo dawna (w siódemkę nie grałem). Rozgrywka jest przemyślana aż do absurdalnych granic i dopieszczona do jeszcze absurdalniejszych. Żadnych baboli, patchy niby poprawiających balans, a naprawdę rozpieprzających wszystko w mak. Wszelkie moje obawy, że to będzie bardziej remake czwórki niż dwójki można spokojnie wyśmiać.

To nie jest gra akcji. Jasne, w finale można sobie w końcu odpuścić pieszczenie się z amunicją i dać upust frustracjom budowanym przez całą grę, ale póki ten moment nie nadejdzie to jest to rasowy survival i rasowy horror. Amunicji jest naprawdę mało, przeciwnicy są cholernie trudni do ubicia i można się wydymać tak, że przed obowiązkowym starciem z jakimś zmutowanym pierdolstwem mamy dwa naboje do pistoletu, granat błyskowy i pół noża :)

Gra oprócz nie dostarczania wystarczającej ilości amunicji i broni straszy także realizmem. Twórcy wyjebali starą konwencję anime do kosza i poszli w uber wiarygodność. Posterunek policji został tak przemodelowany, że przypomina teraz prawdziwe miejsce, gdzie jeszcze parę dni temu kilkadziesiąt ludków sobie pracowało, a teraz jest ich grobowcem i zarazem świadkiem brutalnej śmierci. Owszem, dalej są dziwne zamki na dziwne klucze, ale postarano się by to wszystko miało ręce i nogi.

Od nowa też napisano scenariusz i kazano go odegrać aktorom z prawdziwego zdarzenia, co zaowocowało galerią naprawdę ciekawych postaci czy mega dołujących scen, których nie powstydziło by się "The Last of Us". Nawet poboczne łebki, które w oryginale się pojawiały na kilkanaście sekund, tu dostały masę głębi i z głębi serca się im kibicuje lub oczekuje na ich bolesną śmierć.



Główni bohaterowie też przeszli oczywiście lifting, na który z początku narzekałem, ale teraz rozumiem. Leon ma wyglądać jak dzieciak. Bo Leon to jest dzieciak. Idealista z mlekiem pod nosem. W trakcie jego historii oglądamy jak koleś musi w kilka godzin dorosnąć i wziąć na klatę to, co się dzieje, i że komunały o pomaganiu potrzebującym sobie, a rzeczywistość sobie. Jego przemiana przez całą grę robi wrażenie. Od harcerzyka, w czyściutkim mundurku do sponiewieranego kozaka w finale jest bardzo satysfakcjonująca. Tak jak i jego finałowe starcie w scenariuszu B. Bez odpowiednio dobrze rozpisanej ścieżki bohatera ta scena byłaby sucharem pasującym do oryginału, a tu wyrasta do rangi mega kultu i najlepszej tego typu sceny w grach.


Co więcej? Gra spokojnie, pomimo swojej styczniowej premiery, jest grą roku i najlepszą odsłoną serii na chwilę obecną. Chylę czoła przed drobiazgowością twórców, ich chęcią zrobienia tworu od początku do końca sensownego i poważnego, przy jednoczesnym stworzeniu gry miodnej, którą chce się przechodzić, by odblokowywać kolejne popierdutki.

10/10


RE: Resident Evil (seria) - shamar - 04-02-2019

lini najmnieszego oporu


RE: Resident Evil (seria) - Wawrzyniec - 04-02-2019

*Linii. Ić stond.

Ja dzisiaj zacząłem ogrywać remake "dwójki"; zaraz po ukończeniu wersji HD pierwszej części. Jak na razie miodzio i cieszą mnie zapożyczenia w mechanice ze wspomnianego RE HD. Można się rozpływać na czymś tak trywialnym, jak mapka, a tu jeszcze tyle dobra. Nie mogę się doczekać zobaczenia jak będą prezentować się te wszystkie dzikie, fabularne akcje, gdy zrobione są po bożemu.


RE: Resident Evil (seria) - Hitch - 09-02-2019

Już jakaś ameba dopatruje się w nowym Residencie rasizmu i innych niesprawiedliwości społecznych:




RE: Resident Evil (seria) - zdzichon - 09-02-2019

To przestańcie to oglądać. Podejrzewam, że połowa odsłon w takich materiałach jest od oburzonych oburzeniem :)


RE: Resident Evil (seria) - Hitch - 09-02-2019

Dlatego oglądam gościa czytającego artykuł, tym samym nie nabijając wejść przytoczonemu artykułowi :)


RE: Resident Evil (seria) - zdzichon - 09-02-2019

Ty nie wejdziesz, ale ile osób wejdzie? To już się robi powoli klasyczny bait I wg mnie większość zasięgu robią takim materiałom właśnie oburzeni z prawej strony. Jakbyś nie zalinkował to bym nigdy nie odkrył tego badziewia :)