![]() |
|
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87) +---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
|
- Karaluch - 28-11-2009 Solo napisał(a):Ok, ale z ręką na sercu: lepiej oceniasz język obcych wiedząc, że jest zrobiony od podstaw, a nie tylko serią przypadkowych dźwięków? Pewnie że tak. Lubię jak mnie twórcy dopieszczają, nawet w taki sposób. Bo przecież, jak słusznie zauważasz, nie musieli, ale im się chciało. Kolejny jedyny słuszny wniosek - polać im wódki i zabulić za seans. Solo napisał(a):Ludzie mają konstytucyjne prawo mylić się. Oj tam, skąd wiesz, a zakład, że pójdą i będzie im się podobać kolorowa biosfera Pandory? Solo napisał(a):Więc niech się tym bawi, ale niech nie oczekuje, że ja to docenię. 26 grudnia w Los Angeles słuchać będzie płacz i zgrzytanie zębów Camerona. "Solo nie docenił Avatara, a tyle się męczyłem, muszę namówić Lucasa na nową Trylogię" ![]() Solo napisał(a):To by znaczyło, że naprawdę czas już mnie zamknąć w zakładzie dla mentalnie niestabilnych. E tam, ludzie się uczą klingońskiego i jakoś nie wariują. A nie uczą się języka Huttów (Hipoteza! Może i się uczą.), bo to bełkot, nie język. - Anonymous - 28-11-2009 Karaluch napisał(a):Pewnie że tak. Lubię jak mnie twórcy dopieszczają, nawet w taki sposób. Bo przecież, jak słusznie zauważasz, nie musieli, ale im się chciało. Kolejny jedyny słuszny wniosek - polać im wódki i zabulić za seans. To inaczej spytam: czy tak samo byś ocenił te dwa podejścia do języka, nie wiedząc o tym, że to język od zera stworzony? Nie sądzę. Karaluch napisał(a):Oj tam, skąd wiesz, a zakład, że pójdą i będzie im się podobać kolorowa biosfera Pandory? Oczywiście, że będzie, bo Cameron stwierdził, że celowo robi film dla motłochu. Jak się wydaje pół miliarda, to się nie robi produktu niszowego, co nie? Karaluch napisał(a):26 grudnia w Los Angeles słuchać będzie płacz i zgrzytanie zębów Camerona. Nie obejrzę tego filmu 26 grudnia. ![]() Karaluch napisał(a):A nie uczą się języka Huttów (Hipoteza! Może i się uczą.), bo to bełkot, nie język. Nie bełkot, tylko po prostu nie ma takiego języka. Z tego co pamiętam, to język dla Hutta stworzono kompilując słowa z iluś tam języków świata, zresztą nawet słychać tam polskie słowa. - Karaluch - 28-11-2009 Solo napisał(a):To inaczej spytam: czy tak samo byś ocenił te dwa podejścia do języka, nie wiedząc o tym, że to język od zera stworzony? Nie sądzę. Nie miałbym wtedy powodów, by inaczej je oceniać. Na projekcji "Avatara" mógłbym się najwyżej zastanawiać "te szwargotania były improwizowane, czy może nie?". Potem otworzyłbym internet i pomyślał sobie "zuch chłopaki i dziewczyny, zasłużyli na moją kasę." Solo napisał(a):Oczywiście, że będzie, bo Cameron stwierdził, że celowo robi film dla motłochu. Czyli tak jak poprzednie. Solo napisał(a):Nie obejrzę tego filmu 26 grudnia. Im prędzej Cameron się zorientuje, że musi połączyć siły z Lucasem, tym lepiej ![]() Solo napisał(a):Z tego co pamiętam, to język dla Hutta stworzono kompilując słowa z iluś tam języków świata, zresztą nawet słychać tam polskie słowa. Galaktyczne esperanto? - Anonymous - 28-11-2009 Karaluch napisał(a):Czyli tak jak poprzednie. Zdecydowanie nie. I tak. ![]() Karaluch napisał(a):Galaktyczne esperanto? Nie. Po prostu przykład jak można znakomity efekt osiągnąć nie kombinując z tworzeniem języka od podstaw. Para nie musi iść w gwizdek. - Snappik - 28-11-2009 Je..ć 100 stron, czy moderator może zamknąć temat do 16 grudnia? Bo niektóre smerfy pokroju Solo zdrowo przeginają. Ja rozumiem dyskusję, argumenty, ale to w tej chwili wygląda tak: x: fajny ten nowy klip. Solo: ale to wszystko wygląda sztucznie. x: A star warsy nie są sztuczne? Solo: Star Warsy to miłość i konwencja. x: Avatar to też miłość i konwencja. Solo: ale to wszystko wygląda sztucznie. x: no i co? Solo: Avatar będzie złym filmem. x: no i co? Solo: no coś czuje że będzie zły, bo przecież Cameron 20 lat temu kręcił Aliens! x: jego wybór. Solo: No ale to wszystko wygląda sztucznie. x: jak Ci się nie podoba to się nie wypowiadaj. Solo: stary to forum dyskusyjne. Nie podoba się to idź. ..i tak do usranej śmierci. Czy ktoś może zbastować? Ile razy jeszcze mam czytać te wywijanie kota ogonem w wykonaniu Solo - pierwszego obrońcy Ataku Klonów i pstrokacizny Lucasa? - Karaluch - 28-11-2009 Solo napisał(a):Po prostu przykład jak można znakomity efekt osiągnąć nie kombinując z tworzeniem języka od podstaw. Para nie musi iść w gwizdek. Pffffff. Jaki tam znakomity. Musiałeś mi przypomnieć, że to nie był bełkot, tylko kompilacja. Chociaż "Boungiorno" i "Arrivederci" chyba bym w narzeczu Huttów umiał powiedzieć. - Craven - 28-11-2009 http://www.filmmusicmag.com/?p=4342 - OMG, Horner ma hiper-giga-gejowski głos
- Tyler Durden - 28-11-2009 Shit, widzę, że postanowiliście podnieść poprzeczkę trudności i setkę stuknąć jeszcze w listopadzie
- Craven - 28-11-2009 W TV widziałem reklamę LG/Avatar... Grubo dość. Teraz nawet ludzie nie siedzący w necie do świąt będę mieli przesyt Avatara... - Ronaldinho - 28-11-2009 Nowa cool fota: http://www.surrealaward.com/avatar/imagesv3dpics2.shtml - tutaj poprzez widzenie stereoskopowe można sobie zobaczyć jak w 3D wygląda kilka obrazków z gry i filmu. - Avatar Movie Preview Review Craven napisał(a):W TV widziałem reklamę LG/Avatar Też widziałem, można ją zobaczyć tutaj - Snappik napisał(a):Je..ć 100 stron, czy moderator może zamknąć temat do 16 grudnia? Cytat:Ile razy jeszcze mam czytać te wywijanie kota ogonem w wykonaniu Solo A wiesz, że nikt ci do tego tematu nie karze wchodzić, a tym bardziej czytać postów Solo? - Craven - 29-11-2009 Ronaldinho napisał(a):A wiesz, że nikt ci do tego tematu nie karze wchodzić, a tym bardziej czytać postów Solo?Ale wiesz, że ktoś może być zainteresowany sensowną rozmową o filmie i rozczarowany, kiedy w temacie widzi zapętlone bzdety Solo? - Ronaldinho - 29-11-2009 No tak, jest to irytujące trochę, ale jednocześnie Snappik proponuje zamknięcie tematu, czyli właściwie już w tej chwili ten temat go nie obchodzi raczej. A jeśli przeszkadza wam tak bardzo Solo w tym temacie, to najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest nieodpowiadanie na jego posty. - Craven - 29-11-2009 Bezapelacyjnie zgadzam się, że zamknięcie tematu jest zbyt radykalne. - Anonymous - 29-11-2009 Karaluch napisał(a):Musiałeś mi przypomnieć, że to nie był bełkot, tylko kompilacja. Chociaż "Boungiorno" i "Arrivederci" chyba bym w narzeczu Huttów umiał powiedzieć. Raczej "Tuta miszka... Dżabba de hat?" ![]() Ale to stare dzieje. Chodzi mi tylko o to, że fajnie może na ekranie brzmieć język kosmitów nawet jeśli powstał on na kolanie i tylko i wyłącznie w studiu zdolnego dźwiękowca. Profesor z uniwersytetu tworzący zasady gramatyczne dla takiego języka jest tu całkowicie zbędny. - Snappik - 29-11-2009 Cytat:Profesor z uniwersytetu tworzący zasady gramatyczne dla takiego języka jest tu całkowicie zbędny. Taka jest konwencja i dbałość o szczegóły. Albo tworzymy nowy świat i staramy się wzbogacić go dawką realizmu, albo idziemy po linii prostej i robimy sobie ekranowe bang rape dla portfela widza. Wymyślony język świadczy o profesjonalizmie Camerona i jego pasji do projektu. Ciebie to nie grzeje, a 100 tysięcy innych ludzi tak. Poza tym - nie ucz ojca dzieci robić. - Anonymous - 29-11-2009 Przypomniał mi się stareńki kadr, pokazujący jakoby obcego z "Avatara", pokazywany ładnych parę lat temu. I kurczę szkoda, że Na'vi nie są właśnie tacy: Snappik napisał(a):Taka jest konwencja i dbałość o szczegóły. Spoko, nie denerwuj się.
- Snappik - 29-11-2009 Lol, na tym screenie widać tylko jakąś postać. Równie dobrze mógł być to brat E.T. Poza tym patrząc ogólnikowo to jest to wczesna wersja Navi - z innym malowaniem i dłuższym ogonem. - Mental - 29-11-2009 gdyby rzeczywiście rasa navi miała wyglądać tak jak na powyższym obrazku, to klimat filmu zmienia się o 180 stopni i ja na to idę do kina. [ Dodano: Nie Lis 29, 2009 13:19 ] Avatar: The Dark Project - Spirit - 29-11-2009 Solo napisał(a):Profesor z uniwersytetu tworzący zasady gramatyczne dla takiego języka jest tu całkowicie zbędny.Co za bzdury, jasne, lepiej jest sklecić na kolanie pseudojęzyk składający się z nieartykułowanych dźwięków uchatki, tygrysa i niedźwiedzia polarnego jak w star warsach, będzie super fajnie i całkowicie bez sensu i mało realistycznie.Reżyser, któremu zależy żeby stworzony przez niego świat był niepowtarzalny i prawdziwy będzie właśnie się starał o takie szczegóły jak stworzenie języka z pomocą profesora z uniwersytetu.Dotyczy to też pisarzy, strach pomyśleć jak brzmiałby język elfów w filmie, gdyby Tolkien nie stworzył go w sposób przemyślany, pewnie większość mieszkańców Śródziemia wydawałaby z siebie ryki niczym Chewbacca :razz: . - Bucho - 29-11-2009 Solo napisał(a):Nie wiem, póki co to jedyna osoba która tu "beczy" to właśnie ty, bo narzekasz przez kilka metrów tekstu, że ktoś krytykuje i to jest be i czujesz w związku z tym straszliwy dyskomfort emocjonalny, a ta osoba ma natychmiast przestać. Nie bardzo Solo, nie bardzo. Krytykowac mozesz do woli, zeby to mialo tylko jakis sens, bo temat syfem zarasta. Solo napisał(a):Facet, to forum dyskusyjne, nie podoba ci się to idź stąd, bądź użyj zbawiennego przycisku "ignoruj". Nie będziesz musiał czytać tych moich straszliwych postów i tak się sierdzić przy okazji. Tak to forum dyskusyjne i znakomita czesc tematow z Twoim udzialem jest pelna sprzeczek, bo zazwyczaj Twoim genialnym, ostateznym argumentem jest: bo tak! Przyklad: Avatarowe kolorki i konwencja smierdzi, a SW jest git bo tak! Jakies wnioski? odespalem, pobiegalem nago po lesie (pomalowany niebieska farba) i cos sie wydazylo w moim zyciu: Solo napisał(a):No niestety, pisząc te dwa bezsensowne posty pokazałeś mi dość wyraźnie, że nie tylko nie zrozumiałeś o co chodziło, ale jeszcze jesteś przekonany że wiesz lepiej co autor ma na myśli. Więc cytując ciebie samego "daj sobie spokój z tymi wypocinami". Przepraszam Cie Solo, naprawde. Przemyslalem wczoraj kilka spraw, zastanowilem sie nad sensem moich wypowiedzi i masz racje, zachowywalem sie jak jakis dzieciak, pisalem Tobie na zlosc, a tak nie mozna, trzeba sie przeciez szanowac, milowac wrecz sie trzeba. Jeszcze raz przepraszam. Solo napisał(a):Ja zamierzam dalej pisać to co uznam za słuszne. Żyj z tym. Pisz to, co uwazasz za sluszne Solo napisał(a):Oto kadr z fotorealistycznego filmu animowanego, kina akcji pełną gębą: Jestem zszokowany: ![]() Solo napisał(a):Walić to profesjonalne podejście do sprawy: czy naprawdę jakiekolwiek znaczenie ma fakt stworzenia jakiegoś fikcyjnego języka od podstaw dla potrzeby filmu? Kto na to zwróci uwagę? Czas, czyjaś praca i pieniądze wywalone w błoto, ale za to można w mediach się pochwalić jaki to "kompletny świat" został stworzony. Kurczę... Nie nasz czas, nie nasze pieniadze - nie widze w tym problemu. Solo napisał(a):Język Jabby z "Return of the Jedi" nie był w żaden sposób językiem wymyślonym na potrzeby filmu - efekt był znakomity. Język obcych z "D9" - podobna sprawa. Ile w ROTJ jest mowy Jabby? W D9 krewetki tylko wydaja dzwieki - widz i tak nie zalapie czy jezyk ma sens, czy tez nie. Widocznie jezyk w filmie ma znaczenie na tyle, ze sie w to bawia. Lingwiste zatrudniono, bo raz, ze Cameron lubi dbac o szczegoly, dwa, ze jezyk Na`vi bedzie dosc czesto uzywany i przypadkowe slowa widocznie nie wystarcza (jak widac) trzy, lingwsita byl potrzebny, aby uczyc aktorow jak mowic po angielsku znieksztalconym przez Na`vi (zeby nie bylo, ze jeden Na`vi mowi z akcenetem z jamajki, a drug z walijskim <lol.). Taka odrobina realizmu. W Star Warsach nie ma to znaczenia, bo poza Yoda, wszyscy kosmici mowia idealnie po angielsku - ale to troche inaczej zbudowany swiat, choc konwencja ta sama. Solo napisał(a):Nie, nie jest. Ale jeśli NA KAŻDYM kroku na Pandorze mamy wszystko tak walące po oczach, kolorwiutkie, jaskrawe, fluorescencyjne, prześliczne aż do wyrzygania, to naturalnym odruchem widza jest bunt i sprzeciw. Dlaczego? Bo to nienaturalne, sztuczne, robione na siłę, robione z tezą "bo widz ma być zachwycony", bo ma być widać te pół miliarda władowane w produkcję. Wybacz solo, ale musze: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=4ebnBZIpESY[/youtube] hmm... 8) Solo napisał(a):Dodaj do tego fakt, że film robi naprawdę znakomity, zdolny reżyser kina akcji, sam nie wiem czy nie zasługujący na miano geniusza. Geniusza, który kiedyś robił fenomenalne kino s-f, gdzie scenografia, postacie, monstra/roboty wyglądały sensownie, wiarygodnie, złowieszczo i mrocznie. Nie było świecidełek, merdających się w powietrzu pasikoników i jelonków Bambi w kolorach pastelowych. Jeszcze raz, Cameron robi fantasy ("...its not s-f movie...is more like action adventure fantasy" " now I have my Star Wars" ) Jak dla mnie wszystko tutaj miesci sie w konwencji (ktora podoba mi sie na 50%) Co do kolorkow, to porownujac do SW ( w koncu sam Cameron celuje w te klimaty) jest tam o polowe mniej kolorkow. Zreszta w Avatarze jest glownie blekit i fiolety - nowa trylogia to kolorowe kredki ![]() Solo napisał(a):Więc niech się tym bawi, ale niech nie oczekuje, że ja to docenię. Bo z perspektywy widza takie fakt ma dla mnie trzeciorzędne znaczenie. Myslisz, ze Cameron teraz siedzi i mysli: Ciekawe, czy Solo doceni to co robie? ![]() Uzycie Twojej ksywy, to tylko zart, rownie dobrze mogloby byc Bucho...ostatnio w wywidzie (Total Film) Cameron powiedzal wprost: "Nie czuje sie zobligowany do robinia niczego pod fanow, robie taki film jaki sam chcialbym zobaczyc" - w sumie, zawsze tak mowi. Solo napisał(a):Oczywiście, że będzie, bo Cameron stwierdził, że celowo robi film dla motłochu. Jak się wydaje pół miliarda, to się nie robi produktu niszowego, co nie? Z tego wychodzi, ze kazdy film Camerona od czasow Abyss, to film dla motlochu. Z tego co kojarze, kazdy z nich bil rekord w budzecie przeznaczonym na produkcje. Czuje sie troche jak smiec... <placze> Snappik napisał(a):Je..ć 100 stron, czy moderator może zamknąć temat do 16 grudnia? Bo niektóre smerfy pokroju Solo zdrowo przeginają. Ja rozumiem dyskusję, argumenty, ale to w tej chwili wygląda tak Nie widze powodow. Oczywiscie mamy tutaj mniejsze lub wieksze utarczki, ale ogolnie jakis poziom sie utrzymuje. Znalazloby sie kilka bardziej zasyfionych tematow. Snappik napisał(a):Taka jest konwencja i dbałość o szczegóły. Albo tworzymy nowy świat i staramy się wzbogacić go dawką realizmu, albo idziemy po linii prostej i robimy sobie ekranowe bang rape dla portfela widza. Wymyślony język świadczy o profesjonalizmie Camerona i jego pasji do projektu. Ciebie to nie grzeje, a 100 tysięcy innych ludzi tak. Na sama mysl o tym, wtulam sie do nieieskiego misio-avataro-tygryska ![]() Mental napisał(a):gdyby rzeczywiście rasa navi miała wyglądać tak jak na powyższym obrazku, to klimat filmu zmienia się o 180 stopni i ja na to idę do kina. Nie ta konwencja, nie ta wizja. Moze Blookamp cos takiego zrobi - podobno nastepny film ma sie dziac na planecie obcych. |