![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- Mierzwiak - 28-05-2010 http://www.gametrailers.com/video/short-film-red-dead/100636 Zwiastun trwającego około 30 minut filmiku w reżyserii Johna Hillcoata (The Road), wykorzystujący postacie i świat z Red Dead Redemtpion, z fabułą gry niemający jednak nic wspólnego. - patyczak - 28-05-2010 Metro 2033 Bardzo fajna gra, choć nie tak jak Stalker. Czegoś tu brakuje. Trochę bugów, przez jednego musiałem ściągnąć save, bo nie mogłem skończyć misji. Druga połowa gry słabsza, bo historia ustępuje trochę miejsca strzelaniu. No i gra dosyć krótka. Poza tym sporo zmian w stosunku do książki i nie wszystkie na plus. I jeszcze jedna wada - świat gry nie jest tak śmiertelnie niebezpieczny jak w książce. Tam człowiek bał się tylko ciemności i pustego tunelu, a jeżeli były mutanty, to było ich tylko kilka, ale za to każde starcie było straszne. Tutaj rozwala się tylu mutantów jak w Serious Samie (no może lekka przesada) i tego strachu nie ma. Ale klimat i tak jest pierwszorzędny! Grafika przepiękna (chociaż muszę grać na minimalnych ustawieniach), zamieszkałe stacje metra robią wspaniałe wrażenie, powierzchnia Moskwy także. Świetne pomysły - naboje/waluta, maska gazowa, bateria do latarki, zapalniczka itd. I wiele wiele innych zalet. 8/10 Wymieniłem sporo wad, ale w sumie gra podobała mi się bardzo:) - Wawrzyniec - 29-05-2010 Mass Effect (X360) Jeśli nie jest to najlepsza gra w jaką dotychczas grałem na konsoli M$, to na pewno zalicza się do pierwszej trójki. Chyba żaden eRPeG nie zmusił mnie do główkowania nad problemem obecnym w zero-jedynkowym świecie dłużej niż 5 sekund. I to tyle razy. Jasne, twórców należy docenić za przeogromny wkład jaki włożyli w stworzenie tego cholernie ciekawego uniwersum, ale to chyba nagromadzenie sytuacji, które zmuszają do wybrania mniejszego zła sprawiło, że tak bardzo pokochałem tę grę. To, i bohaterowie. Jeszcze nigdy rozmowa z NPC nie była taka interesująca i tak bardzo angażująca. Autentycznie nie raz i nie dwa przeszedł mnie dreszczyk, gdy usłyszałem do czego niektóre rozmowy prowadzą (Garrus, który otwarcie wypala, że trzeba olać to co każe Rada i bez sądu załatwić main badassa na miejscu, bo żywy jest zbyt niebezpieczny). Nie tylko teksty, ale i ich akcje czasami doprowadziły do opadu szczęki. Oto zaganiam do kąta bossa podziemia i wyciągam z niego tyle informacji, ile się da. W końcu staję przed wyborem, czy go zabić. Postanowiłem go oszczędzić. Ledwie po tym, jak Mesjasz... o, przepraszam, Shepard wprowadził w życie moją decyzję, Wrex (jeden z członków drużyny), ku mojemu zaskoczeniu i przerażeniu Garrusa, wypala ze strzelby w stronę bossa kładąc go trupem. Stwierdza, że miał na niego kontrakt, a on zawsze kończy robotę. Fuck yeah! I jak nie kochać gry, która takimi akcjami jest po prostu przepełniona. A jaka jest drama, gdy mamy wybrać, którego członka drużyny poświęcić na akcji, tudzież przekonać towarzysza broni do powstrzymania fabryki produkującej lek na ciężką chorobę jego gatunku (powstrzymać trzeba, bo wszyscy mieliby przesrane). A trzeba zrobić to, kiedy mierzy do ciebie z giwery (w końcu pośrednio chcesz doprowadzić do zagłady jego gatunku)! Mass Effect sprawił, że z zakupem Red Dead Redemption będę musiał poczekać na rzecz sequela najlepszego RPG na X360 (a może i w ogóle). Naprawdę nie sposób opisać zajebistości tego kawałka kodu. Mass Effect prawdziwie pokazuje, jak bardzo gry potrafią być dorosłe, stawiać przed trudnymi wyborami i sprawiać, że graczowi zaczyna zależeć na losie fikcyjnej postaci. Jak to ujął Keith David (użyczający głosu w grze Kapitanowi Andersonowi): "Gry naprawdę przestały być bezmyślne". - Rodia - 29-05-2010 Wawrzyniec napisał(a):Oto zaganiam do kąta bossa podziemia i wyciągam z niego tyle informacji, ile się da. W końcu staję przed wyborem, czy go zabić. Postanowiłem go oszczędzić. Ledwie po tym, jak Mesjasz... o, przepraszam, Shepard wprowadził w życie moją decyzję, Wrex (jeden z członków drużyny), ku mojemu zaskoczeniu i przerażeniu Garrusa, wypala ze strzelby w stronę bossa kładąc go trupem. Stwierdza, że miał na niego kontrakt, a on zawsze kończy robotę. Fuck yeah!Nie pamiętam tego... :D - Wawrzyniec - 29-05-2010 Polecam zagrać jeszcze raz, bo akcja jest tak mocarna, że szczena i zwieracze odmawiają posłuszeństwa. Być może trzeba do tego odpowiedniej konfiguracji drużyny - Garrus i Wrex plus oczywiście należy oszczędzić bossa. Aha, w sumie miałem się spytać - gdzie do cholery etap z odbijaniem zakładników? Nie trafiłem na niego po pierwszym przejściu. - Mierzwiak - 29-05-2010 Tak na marginesie polecam: http://masseffect.wikia.com/wiki/Mass_Effect_Wiki - Hitch - 29-05-2010 Czy jeśli nie lubię z reguły S-F, "Mass Effect" wraz się mi spodoba? - Snappik - 29-05-2010 Powinno się spodobać to bo kawał dobrej gry jest i tyle. Szkoda tylko, że to bardziej actionRPG, a nie prawdziwe RPG (sequel jeszcze bardziej stawia na strzelaninę). - Mierzwiak - 29-05-2010 I bardzo dobrze. Elementy RPG sprowadzono do niezbędnego minimum, a to co najważniejsze i tak zawiera się w strukturze gry, wyborach i opcjach dialogowych. Na samą myśl o dziesiątkach zbędnych dodatków do broni w ME1 robi mi się słabo. - patyczak - 29-05-2010 ME jest świetne, po pewnym czasie nie podobało mi się tylko latanie po planetach w poszukiwaniu rud metali i artefaktów obcych, no ale do tego nikt nie zmusza:) - Gal Anonim - 29-05-2010 Hitch napisał(a):Czy jeśli nie lubię z reguły S-F, "Mass Effect" wraz się mi spodoba?Mass Effect to PG-13 baja pokroju Star Treka. Sam zdecyduj. Mierzwiak napisał(a):Na samą myśl o dziesiątkach zbędnych dodatków do broni w ME1 robi mi się słabo.Hmm. Ciekawe. RPG = mnóstwo możliwości modyfikacji broni? A dialogi w Mass Effect to jedynie dodatek zabawka, która nie ma większego znaczenia, bo właściwie wystarczy klikać bez patrzenia na nie, żeby przejść misje i gre z pozytywnym skutkiem. Dobrą odtrutką na takie tępe dialogi jest Alpha Protocol, gdzie pomimo wybierania wyłącznie postawy bohatera, rozmowy są znacznie głębsze i bardziej interaktywne. - Mierzwiak - 29-05-2010 Crov napisał(a):RPG = mnóstwo możliwości modyfikacji broni?Ja tak napisałem? Gdzie? Pierwszy ME miał znacznie bardziej rozbudowane elementy RPG, co nie znaczy że było to zrobione dobrze. To zarzut w kierunku twórców, nie gatunku samego w sobie. Crov napisał(a):A dialogi w Mass Effect to jedynie dodatek zabawka, która nie ma większego znaczenia, bo właściwie wystarczy klikać bez patrzenia na nie, żeby przejść misje i gre z pozytywnym skutkiemOwszem ma, bo często od wybranego dialogu zależy zachowanie postaci a w konsekwencji różną scenkę możemy obejrzeć. To że można klikać na dialogi bez patrzenia na nie to akurat zwykła możliwość, jak ktoś tak robi, jego sprawa. Pozostaje współczuć "cieszenia" się grą. - Hitch - 29-05-2010 Crov napisał(a):Mass Effect to PG-13 baja pokroju Star Treka. Sam zdecyduj.Na pewno "Star Treka"? Może jednak "Firefly"? Nienawidzę Star Treka. - Mierzwiak - 29-05-2010 Tak, Star Treka. Wyobraź sobie Star Treka z ciekawszą fabułą, lepszymi rasami, ciekawszymi bohaterami, lepszymi pojazdami, ciekawszym uniwersum a dostaniesz Mass Effect. - Hitch - 29-05-2010 Zaryzykuję. Ale jak to będzie jakieś gejowskie gówno, stawiasz mi piwo :) - Gal Anonim - 29-05-2010 Mierzwiak napisał(a):A ja stwierdziłem, że tak napisałeś? Gdzie? Nie bez powodu dałem znak zapytania...Crov napisał(a):RPG = mnóstwo możliwości modyfikacji broni?Ja tak napisałem? Gdzie? Cytat:Pierwszy ME miał znacznie bardziej rozbudowane elementy RPG, co nie znaczy że było to zrobione dobrze. To zarzut w kierunku twórców, nie gatunku samego w sobie.A no to wiadomo, przecież to logiczne. Jak ktoś zrobi słaby film akcji to nie wina filmów akcji tylko cienkich twórców. :) Cytat:Tylko, że te wszystkie konsekwencje są naprawde błache i gówno warte. To tylko smaczki w stylu O, kurde, ale jestem kozak, temu powiedziałem, żeby zamknął ryja a potem mu przyjebałem z piąchy i tyle. Nie sprawi to, że w grze się coś zmienia. Nawet nie odgrywasz tym swojej postaci. Tzn. okej, odgrywasz dwa modele - dobry i buntowniczy, ale do rołl plejowania to temu daleko... To bardziej jak interaktywny film, w którym wybierasz sceny do oglądania.Crov napisał(a):A dialogi w Mass Effect to jedynie dodatek zabawka, która nie ma większego znaczenia, bo właściwie wystarczy klikać bez patrzenia na nie, żeby przejść misje i gre z pozytywnym skutkiemOwszem ma, bo często od wybranego dialogu zależy zachowanie postaci a w konsekwencji różną scenkę możemy obejrzeć. To że można klikać na dialogi bez patrzenia na nie to akurat zwykła możliwość, jak ktoś tak robi, jego Co do klikania bez patrzenia... Pewnie, w każdej grze to zwykła możliwość. Sęk w tym, że w prawdziwych RPGach takie coś ma prawdziwsze konsekwencje, a w Mass Effect ogranicza się to do jakichś prostych rzeczy. I ogólnie to rozumiem, że to ActionRPG i w ogóle, dialogi nie są najważniejsze. Od Gothiców też nie wymagam złożonych drzewek dialogowych (choć i w nim efekt rozmów są bardziej złożone niż w ME). Jeno drażni mnie trochę chwalenie dialogów w Mass Effect, podczas gdy są zwykle dość infantylne, OBRZYDLIWIE czarno-białe (jak to w grach BioWare zresztą) i dają iluzję wyboru, którego naprawdę nie ma (albo ogranicza się do: 1) efekt rozmowy jest taki, że walczysz; 2) efekt jest taki, że unikasz walki). Hitch napisał(a):Na pewno. Niby można sobie udawać czasami bezkompromisowego badassa jak Mal Reynolds (tj. np przywalić komuś w nos w czasie rozmowy), ale ogółem świat i fabuła to raczej Star Trek, gdzie mamy dodatkowo wojskowe odpowiedniki rycerzy dżedaj (z których jeden okazuje się być zły na początku gry i musimy go pokonać!!).Crov napisał(a):Mass Effect to PG-13 baja pokroju Star Treka. Sam zdecyduj.Na pewno "Star Treka"? Może jednak "Firefly"? Nienawidzę Star Treka. - Hitch - 29-05-2010 Cholera, to niefajnie. Najgorsze, że nie mogę szybko zainstalować i sprawdzić, bo jedyny czas przesyłki, jaki wchodzi w grę to jakieś 15 godzin... - Rodia - 29-05-2010 Wawrzyniec napisał(a):Polecam zagrać jeszcze raz, bo akcja jest tak mocarna, że szczena i zwieracze odmawiają posłuszeństwa.Nie no, ale gdzie to, planeta, miejsce, okoliczności? Bo nie mogę sobie przypomnieć. Wawrzyniec napisał(a):Aha, w sumie miałem się spytać - gdzie do cholery etap z odbijaniem zakładników? Nie trafiłem na niego po pierwszym przejściu.To chyba jeden z pobocznych questów, wlatujesz do systemu i dostajesz komunikat od admirała, że na tej i na tej planecie coś się stało i musisz się tym zająć. Tam chyba masz cyferki ilu zakładników ci zginie podczas akcji. Mi zginęło dwóch :( Crov napisał(a):Hmm. Ciekawe. RPG = mnóstwo możliwości modyfikacji broni? A dialogi w Mass Effect to jedynie dodatek zabawka, która nie ma większego znaczenia, bo właściwie wystarczy klikać bez patrzenia na nie, żeby przejść misje i gre z pozytywnym skutkiem.A znasz jakieś RPG, w którym od dialogów zależy czy gry nie przejdziesz W OGÓLE? Bo ja nie. Ok, parę momentów w Falloucie 1, ale to tyle :P Dialogi w rpgach służą właśnie do dokonywania zmian w świecie gry, a nie jej przejścia/nie przejścia. I pod tym względem dla mnie ME sprawdza się znakomicie. Zwłaszcza w drugiej części, gdy relacje z członkami załogi stają się kluczowe właśnie dla PRZEJŚCIA gry... Crov napisał(a):Dobrą odtrutką na takie tępe dialogi jest Alpha Protocol, gdzie pomimo wybierania wyłącznie postawy bohatera, rozmowy są znacznie głębsze i bardziej interaktywne.mhm. - Gal Anonim - 29-05-2010 Rodia napisał(a):Nie znam. A przynajmniej nie przypominam sobie takiej gry. Myślę, że są ciekawsze opcje wynikające z wymiany zdań niż kwestia przejścia/nie przejścia gry. Ba, debilizmem jest robić grę, w której źle poprowadzona wymiana zdań kończy się, w efekcie, gejmowerem. Zwłaszcza, że oznacza to, że tylko określona wymiana zdań jest dobra, co oznacza, że gra jest liniowa. Zdecydowanie wolę RPG, w których nie ma błędnej wymiany zdań, która sprawi, że nie przejde gry, i gdzie każda wymiana zdań da mi inne możliwości. Niestety, takich nie ma wiele.Crov napisał(a):Hmm. Ciekawe. RPG = mnóstwo możliwości modyfikacji broni? A dialogi w Mass Effect to jedynie dodatek zabawka, która nie ma większego znaczenia, bo właściwie wystarczy klikać bez patrzenia na nie, żeby przejść misje i gre z pozytywnym skutkiem.A znasz jakieś RPG, w którym od dialogów zależy czy gry nie przejdziesz W OGÓLE? Bo ja nie. Ok, parę momentów w Falloucie 1, ale to tyle :P Dialogi w rpgach służą właśnie do dokonywania zmian w świecie gry, a nie jej przejścia/nie przejścia. Cytat:Zwłaszcza w drugiej części, gdy relacje z członkami załogi stają się kluczowe właśnie dla PRZEJŚCIA gry...Nie grałem tyle w dwójke by móc to stwierdzić. Znudziłem się wyrzynając miliardy nudnych przeciwników w wielkich, pustych i nudnych pomieszczeniach. Nie mogłem się jakoś wczuć w ten rołl plejing. ;) I co, jak masz niewłaściwe (tj. inne niż chcą twórcy) relacje z członkami załogi to gejmołwer czy nie możesz zabić nowego-złego rycerza dżedaj (czy z kim tam się walczy) na końcu? Cytat:Oh noes! W jakiś sposób to neguje to, co napisałem? "Alpha Protocol" ma problemy głównie natury technicznej - jeżeli chodzi o skradanie i strzelanie. Tj. sprawia wrażenie gry sprzed paru lat. No, może strzelanie przypomina Mass Effecta (też jest mało ekscytujące i nudne, a przeciwnicy niezbyt inteligentni). Jednak jeżeli chodzi o kwestię dialogów to jest ona zrobiona kapitalnie i chyba każda wymiana zdań jest bardzo fajnym doświadczeniem.Crov napisał(a):Dobrą odtrutką na takie tępe dialogi jest Alpha Protocol, gdzie pomimo wybierania wyłącznie postawy bohatera, rozmowy są znacznie głębsze i bardziej interaktywne.mhm. - Rodia - 30-05-2010 Crov napisał(a):Nie grałem tyle w dwójke by móc to stwierdzić. Znudziłem się wyrzynając miliardy nudnych przeciwników w wielkich, pustych i nudnych pomieszczeniach.Kurna no, to chyba po prostu nie Twoja stylistyka :) Gdzie w ME2 masz puste i nudne pomieszczenia? Tam każda planeta jest inna, każda oferuje coś innego. I ta cudowna rozpływająca się kolorami grafa... ech, nie doznajesz, trudno :P Nudne to były planety poboczne z ME1 - dostawałem szału po raz kolejny lądując na pustej skale z takim samym ukształtowaniem terenu, gdzie jedyną różniącą rzeczą tę planetę od innych był kolor nieba... Crov napisał(a):I co, jak masz niewłaściwe (tj. inne niż chcą twórcy) relacje z członkami załogi to gejmołwer czy nie możesz zabić nowego-złego rycerza dżedaj (czy z kim tam się walczy) na końcu?I chyba przez to właśnie rozumiem "dialogi, które mają wpływ na przebieg rozgrywki". No bo jakie jeszcze głębsze zmiany w grze Ty chciałbyś mieć? :) |