Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson (/Thread-Star-Wars-Episode-VIII-The-Last-Jedi-2017-re%C5%BC-Rian-Johnson--3934)



RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - shamar - 13-04-2018

A ja obejrzałem wczoraj "Kongres". Nie podobał mi się ale... zahacza o pewny aspekt tu omawiany czyli - wykorzystywanie cyfrowych wizerunków aktorów. W filmie tym - aktorzy sprzedają swój wizerunek i... kaplica


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - OGPUEE - 13-04-2018

(13-04-2018, 19:35)Lawrence napisał(a): Nie będą, gdyż ten film nie ma drugiego dna, ani żadnej skomplikowanej fabuły, ani też nie jest częścią większej historii. To po prostu historia jak jeden statek ściga drugi, tak w skrócie. 

Podobnie jak pierwsze SW, gdzie fabuły tyle co kot napłakał.

Cytat:A tym bardziej te wszystki polityczne aluzje, czy też krytyka kapitalizmu ze strony Rose, może za jakieś 15 lat już nie być tak aktualna.

To samo mogę powiedzieć o prequelach i sytuacji Tatooine, bo w dzisiejszym świecie niewolnictwo praktycznie jest martwe, przynajmniej nie w takiej skali jak dawniej Język. I jak mówił śp. military po chu niewolnicy, skoro dostępne są myślące roboty. Poza tym za 15 lat będzie taka utopia na świecie, że nie będzie jakichś oligarchów czy podobnych kutasiarzy wykorzystujących do tłamszenia uboższych? Że na wojnach jedna strona będzie krystalicznie dobra, a druga zła rodem z kreskówki Uśmiech?

Zresztą podejrzewam, że gdyby papa Lucas uczynił jak sugerował koleś z tweeta to ktoś by tu klaskał jak foka Uśmiech.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Krismeister - 13-04-2018

(13-04-2018, 15:40)szopman napisał(a): @Kris
"Słychać strzały 1:10  (...)" Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech




RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 13-04-2018

(13-04-2018, 20:39)OGPUEE napisał(a): To samo mogę powiedzieć o prequelach i sytuacji Tatooine, bo w dzisiejszym świecie niewolnictwo praktycznie jest martwe, przynajmniej nie w takiej skali jak dawniej Język

http://fortune.com/2018/02/01/modern-slavery-human-sex-trafficking-exploitation/


Cytat:From the gulags of North Korea to the battlefields of Iraq and Syria and the brothels of Eastern Europe, an estimated 40.3 million people are enslaved worldwide. 

Ale jakby co zwracam honor, gdyż w The Last Jedi, mamy też wątek z dziecięcymi niewolnikami i tym jak nasi bohaterowie Rose i Finn postanawiają im pomóc, uwalaniając zwierzęta, którymi się ci młodzi niewolnicy opiekują. Ciekawe jak właściciele tych zwierząt zareagują, widząc, że zwierzęta, którymi niewolnicy się mieli zajmować uciekly? W sumie to trochę tak jakby ktoś chcąc pomóc niewolnikom na plantacji bawełny, postanowił ukraść całą bawełnę, zostawiając niewolników z pustym polem i na pastwę ich właścicieli. 

Nie zapominajmy, że główny wątek preqeuli, czerpie wiele z przemiany Republiki Rzymskiej, w Cesarwo Rzymskiej, wątków dojścia Hitlera, czy też Lenina i innych dyktatorów do władzy. 

A czy słynne nagranie, w którym Kathleen Kennedy zapewnia George'a Lucasa, z jakim respektem i szacunkiem, do stworzonych przez niego postaci zamierza podejść, nie jest w sumie podobne do kuszenia Anakina przez Palpatine'a? Tym bardziej pokazując ponadczasowe, a nawet wyprzedzające historię, przesłanie prequeli. 


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - zombie001 - 15-04-2018





Tak sobie teraz myślę, że to może Hamillowi powinni dać do napisania scenariusz VIII. Pewnie miałoby to większy sens, niż w obecnej formie. 


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 15-04-2018

O moją ulubiona scena :/ W sumie Mark Hamill wbijający szpile Disney'owi w wywiadach, to najlepsza rzecz jaką nam TLJ dało. Choć z drugiej strony czuję jego ból Smutny


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 15-04-2018

Po jego PRowej taktyce możemy być przynajmniej pewni, że w EIX raczej się nie pojawi Oczko


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 15-04-2018

Nie wydaje mi się, żeby Hamill rozpoczał z tego powodu Uśmiech Ja nie rozpaczam, zresztą to Mark trochę lekkomyslnie dał się namówić na ten powrót, ale nie ma co teraz płakać nad rozlanym mlekiem... Sorry, ale jednak nie mogę i ciągle płaczę...
#NotMyLuke #JakeSkywalker


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 04-05-2018






RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 10-05-2018

[Obrazek: 3u6Ed8z.png]


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 11-05-2018

Tak przy aktualnych pozytywnych opiniach na twiterze odnośnie Solo warto sobie przypomnieć parę kwiatków po pierwszych pokazach "The Last Jedi". Zacznę od mojego ulubionego:

[Obrazek: Screen-Shot-2017-12-10-at-4.58.49-pm.png]


[Obrazek: Screen-Shot-2017-12-10-at-4.54.04-pm.png]

[Obrazek: Screen-Shot-2017-12-10-at-4.52.16-pm.png]

[Obrazek: Screen-Shot-2017-12-10-at-5.07.39-pm.png]

[Obrazek: Screen-Shot-2017-12-10-at-4.46.46-pm.png]


Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 11-05-2018

Ależ to potężnie wygląda z perspektywy czasu :-D masakra


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 11-05-2018

Schowaj to Lawrence, bo dostanę raka oczu ;/

Szkoda, że wartość twittów po pierwszych seansach to rosyjska ruletka...


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - zdzichon - 11-05-2018

(11-05-2018, 21:53)srebrnik napisał(a): Ależ to potężnie wygląda z perspektywy czasu :-D masakra

Wróćcie sobie tu na forum do postów z okresu premiery. To samo, a może i lepiej. Poza chwaleniem Rose, chyba nikt nie upadł tak nisko


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Phlogiston2 - 11-05-2018

Ale wiecie, że poza środowiskami die-hard fanów SW i die-hard prawaków film jest oceniany raczej pozytywnie? Uśmiech


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Szaman - 11-05-2018

U mnie na 56 znajomych na Filmwebie którzy widzieli TLJ ocena 6,54, a tak piszecie jakby tematem był co najmniej Straszny film 5. Oceny od 3 do 9, z czego większość w przedziale 6-8. Phlogiston dobrze gada.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 11-05-2018

(11-05-2018, 22:22)Phlogiston2 napisał(a): Ale wiecie, że poza środowiskami die-hard fanów SW i die-hard prawaków film jest oceniany raczej pozytywnie? Uśmiech

I jako jedyny z SW ma największy rozstrzał opinii pomiędzy recenzentami, a opiniami widzów (via Rotten)?

[Obrazek: UguPuHB.png]

Znam tylko dwie osoby (SW die-hard), którzy łyknęły film bez popity jak Luke wyciąg z kosmicznego suta. Reszta (normalsi included) to raczej rozstrzał "no, ujdzie" do "wtf?!" Oczko


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Szaman - 11-05-2018

Rotten stał się teraz tak znany, że powoli przejmuje dawną rolę Imdb jako nośnika zmasowanych akcji obniżania ocen. Nie do końca przejmowałbym się tamtejszymi cyferkami od widzów.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Phlogiston2 - 11-05-2018

I dlatego powiedziałem "raczej" Uśmiech

Wisecrack niezle podsumował TLJ, podpisuje się pod tym:





RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Lawrence - 13-05-2018

Oglądnąłem to video, ale dla mnie to trochę takie dorabianie ideologii. Tym bardziej, że znowu dochodzi niby to pojęcie "balansu Mocy". I trudno mi powiedzieć, czy balans ma oznaczać, ze Ciemna Strona i Jasna są równe. To trochę tak aby utrzymać balans organizmu, muszę być w 50% zdrowy i 50% mieć raka. Plus nawet jeżeli głęboko filozoficzne podejście Riana Johnsona oznacza powywracania wszystkiego do góry nogami, to i tak nie oferuje on nic w zamian. Nie wspominając, że niszczyć to każdy potrafi. 

A i na zakończenie, gdyż wiem, że mam problem:




Oczko