Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Wawrzyniec - 24-06-2010

Military - podjeżdżasz do gnoja i masakrujesz mu łepetynę. Na końcu świnia wybucha, pozbawiając ninję życia. No chyba że

Swoją drogą gdy pojawił się ten boss zrobiłem małe "wtf". Dopiero co rozpieprzyłem wielki krążownik pełen ninja (rotfl), starłem się z bossem największego klanu i czekałem na koniec rozdziału, a tu nagle wyskakuje mi to dwupiętrowe coś. Najbardziej niepotrzebny boss w grze.


- Luis Cyfer - 24-06-2010

z tego co pamietam to ja mialem 2 zolwie, ale to moze na wyzszym poziomie. W zolwika mozna rowniez rzucać wybuchającymi szurikenami w twarz:) Aha, najlepsza bronia na pokonanie wszelkiego zla jest Księżycowa Pałka:)


- Snappik - 24-06-2010

Burnout Paradise: Ultimate Box PC - nienawidzę gier, w których AI skaluje się do umiejętności gracza. Kiedy jadę słabo to sztuczniaki zachowują się jak kretyni, wywalają się na najprostszych zakrętach. Kiedy wymiatam, AI zaczyna wymiatać lepiej ode mnie, dogania mnie nawet wtedy gdy używam dopalacza. WTF?!?! Czy aż tak trudno ustawić konkretny poziom trudności dla konkretnego wyścigu? Wszystko jest tak sztucznie ustawione na "styk", że robi się nudno... Po drugie, czemu nie mogę powtarzać tego samego wyścigu po jego ukończeniu tylko muszę wrócić przez całe miasto do punktu z rozpoczęciem zawodów? Aż tak trudno było zaprogramować opcję "restart"? Co dalej... Tradycyjnie post NFS'owski sztuczny ruch na ulicach, który dokleja często samochody jadąca prosto w ryj (szansa na wyminięcie - 0,01%). Ja rozumiem, że gra może być wymagająca, ale niech będzie wymagająca poprzez mądrą konstrukcję zasad, a nie (po raz kolejny powtórzę te słowo) sztucznie kreowane niby-dynamicznie realia. Jest kolorowo, dynamicznie, jest dużo znajdziek i zawodów, są fajne samochody no i fajne, duże miasto. Ale to się robi nudne, kiedy nawet nagle stawka zaczyna Cię doganiać (już nie wspomnę o durnym pomyśle, dzięki któremu startujemy zawsze z miejsca, a przeciwnicy mają start lotny...) bo sobie tak twórcy założyli.

6/10 bo zapłaciłem za to tyko 4 Euro na Steamie.


- Leal-T - 26-06-2010

The Sims 3 rządzi!!!


- Hitch - 26-06-2010

Ojoj, koleżanka ładnie zaczęła przygodę z naszym Forum dyskusjogennym postem w temacie o "Heat", a teraz taki babol. Popraw to szybko na bardziej rozwiniętą wypowiedź :)


- Khet - 26-06-2010

Cytat:Popraw to szybko na bardziej rozwiniętą wypowiedź :)

Niech doda jeszcze jeden wykrzyknik :)


- Leal-T - 26-06-2010

Ja tam nie rozumiem jednej rzeczy: mój brat śmieje się z Simsów, a sam godzinami gra w WoW, kupuje ubranka, maczugi, eliksiry etc. Raz jest krasnalem, raz elfem i w sumie nie wiadomo jaka jest jego płeć - nakryłam go jak biega w sukience i rajtuzach (w grze). Wali jakieś trolle po łbie i za to dostaje punkty, doprawdy fascynujące... Ja w tym czasie muszę zająć się 6-osobową rodziną, pracować, rodzić, przewijać, karmić i zaglądać do wychodka. Myślicie, że łatwo przy tym wszystkim osiągnąć 10 poziom w karierze dziennikarskiej? Otóż niełatwo. To wymaga ogromnej podzielności uwagi.


- EL-Kal - 26-06-2010

W porządku, wiemy na czym polega gra "The Sims", ale gdybyśmy o każdej grze walili jednozdaniowce typu "Half-life 2 rządzi", można było sobie podarowaćideę for internetowych i przenieść się z dyskusją na jakiegoś quasi-twittera z limitem 30 znaków.

Zagadka: czemu nikt z moich znajomych nie gra w "Alpha Protocol"? Niskie noty tej gry są dowodem na to, że współcześni gracze nie rozumieją, co oznacza umiejętne rozwijanie postaci oraz że w RPG grafika nie jest najważniejsza. Bo "Alpha Protocol" to RPG. Prawdziwe RPG, w którym czujesz, że masz swoją postać w garści. 9/10, choć jeszcze gram.


- Don Vito - 26-06-2010

Ja gram w AP i średnio jestem zadowolony. Wygląda to jak gorszy brat Mass Effecta. Generalnie nie jestem człowiekiem, który przywiązuje dużą uwagę do grafiki, ale tu jest ona tak słaba, że to już przegięcie.

Co do fabuły. Świetna. Póki co jest to jedyna rzecz, dla której jeszcze nie wywaliłem tej gry. Naprawdę wciąga i przyznam szczerze, że oprócz GTA IV, Splinter Cella, Mafii i Mass Effecta, chyba żadna gra mnie tak nie wciągnęła. Podoba mi się system wyboru i relacji z NPC.

Po dwóch operacjach (Arabia, Rzym) daję 7/10


- Gal Anonim - 27-06-2010

EL-Kal napisał(a):Prawdziwe RPG, w którym czujesz, że masz swoją postać w garści. 9/10, choć jeszcze gram.
Mówiłem, ale ty oczywiście nie wierzyłeś mi! Nieee!

Ja ostatnio wyrzuciłem AP z dysku, ale to dlatego, że przeszedłem tę grę już pięć albo i sześć razy. Piękne jest to, że czuć, że ma się wpływ na świat gry, a relacje z bohaterami niezależnymi zawsze mają wpływ na rozgrywkę - nieważne czy się z kimś nienawidzisz, czy z kimś przyjaźnisz (paradoksalnie tylko opcja bzyknięcia paru lasi nie ma większego wpływu na grę - oprócz otrzymania odpowiedniego perka). Fajne jest też to, że na zakończenie gry masz wpływ aż do ostatniej sekundy gry i to nie taki wpływ, że masz trzy zakończenia: dobre, złe i neutralne. Tutaj w zakończeniu możesz zmienić szczegóły, które sprawią, że twój bohater zachowa się zupełnie inaczej, z kim innym ostatecznie odpłynie ku zachodowi Słońca i tak dalej... Ta gra to cała pajęczyna wyborów, które mniej lub bardziej wpływają na rozgrywkę - czy to na fabułę, czy to na kształt postaci, którą kreujemy. Rewelacja!

Gdyby połączyć silnik, któregoś Splinter Cella (najlepiej Chaos Theory albo Conviction) z Alpha Protocol to gra byłaby hitem, a z ekranu lałby się miód. Niestety, jest trochę topornie, ale... jeżeli Obsidian zarobi kasiorkę to przecież dostaniemy sequel. Z lepszym silnikiem? Oby, czego wam i sobie życzę!


- military - 27-06-2010

Ha, w najnowszym PSXE jadą po Alpha Protocol, mówiąc że ta gra to wszystko, tylko nie RPG. Strzelanka z baaaardzo prostym rozwojem postaci i baaaardzo rozbudowanym systemem dialogów. Ciekawe, jak można mieć rozbieżne opinie w tak obiektywnej sprawie jak gatunek gry.


- Khet - 27-06-2010

Cytat: Ta gra to cała pajęczyna wyborów, które mniej lub bardziej wpływają na rozgrywkę - czy to na fabułę, czy to na kształt postaci, którą kreujemy. Rewelacja!
Czyli identycznie jak w... Mass Effect 1 i 2? :P

Ja słyszę głównie, że AP to przede wszystkim niespełnione obietnice i ogólnie "wszystko i nic". Nie grałem jeszcze, ale sam ciekawy jestem, czy jest aż tak tragicznie. Niestety, dobre i bogate dialogi to nie wszystko ;-)


- Gal Anonim - 27-06-2010

military napisał(a):Ha, w najnowszym PSXE jadą po Alpha Protocol, mówiąc że ta gra to wszystko, tylko nie RPG. Strzelanka z baaaardzo prostym rozwojem postaci i baaaardzo rozbudowanym systemem dialogów.
To ciekawe, bo którymś razem jak przechodziłem grę praktycznie w ogóle nie strzelałem. Paradoks czy może ktoś tu pierdoli głupoty? Rozwój postaci jest bardzo prosty, ale w tej prostocie genialny. Punkty umiejętności rozkłada się pomiędzy zdolności walki, techniczne i skradankowe, ale postać rozwija się też na podstawie wyborów jakich dokonujemy (perki). Rozwój postaci jest prosty, ale nie prostacki.

Khet napisał(a):Czyli identycznie jak w... Mass Effect 1 i 2?
Nie. Wybory w Mass Effect to bonus, który ma sprawić wrażenie, że masz wpływ na to co się dzieje, w Alpha Protocol wybory to konieczność i podstawa. Wystarczy spojrzeć na to ile razy tę grę można przejść odkrywając coś nowego i to nie w taki sposób, że się coś przeoczyło czy nie znalazło jakiejś mega-wypasionej-zbroi-strażnika-dżedaj.

Cytat:Niestety, dobre i bogate dialogi to nie wszystko
No nie wiem. Dobrze napisane postacie, dialogi i fabuła to rzecz najważniejsza w RPG. System walki jest gdzieś tam w tle. :) Nie mówiąc już o tym, że w AP masz też misje, które polegają wyłącznie na przeprowadzeniu rozmowy.


- Khet - 27-06-2010

Cytat:Nie. Wybory w Mass Effect to bonus, który ma sprawić wrażenie, że masz wpływ na to co się dzieje
Decydowanie o pojawieniu się późniejszym etapie gry/sequelu danej postaci, rasy, wątku, zdarzenia jest "sprawianiem wrażenia"? :P

W ME2 można podejmować mniejsze lub większe wybory już na etapie dialogów, przechodząc potem przez okazjonalne QTE, aż do konkretnych czynów samych w sobie. I nie są to bynajmniej marginalne decyzje, bo każda kolejna kariera Sheparda (czy to z poprzedniego sejwa, czy z totalnie czystą kartą) przebiegała u mnie zupełnie inaczej.
Już taka "bzdura" jak zdobycie lojalki, czy zapytanie o samopoczucie potrafi wpłynąć na dalsze losy danej postaci.
Owszem, może wszystko to nie zmienia skrajnie obrazu całego świata przedstawionego, ale jest imo najlepiej do tej pory zrealizowanym tego typu systemem. Nie jest sztuką stworzyć scenariusz w którym podjęte działanie ma swoje skutki po 5 minutach gry. Znacznie ciekawsze i trudniejsze jest uwzględnienie SETEK różnych kombinacji wyborów, które wracają potem po kilkunastu/dziesięciu godzinach gry, lub dopiero w sequelu.

Jeszcze gwoli ścisłości - nie piszę tego w kontekście AP z którym dopiero chcę się zaznajomić. Jedynie stwierdzenie, że wybory w ME "sprawiają wrażenie" jest mocno krzywdzące ;-)


- Mierzwiak - 27-06-2010

Crov napisał(a):mega-wypasionej-zbroi-strażnika-dżedaj
O jakiej grze mowa?


- Wawrzyniec - 27-06-2010

Rozumiem, o czym mówi Crov i po części się z tym zgadzam. Niby dokonujemy wyboru, ale w ogólnym rozrachunku kończy się to tylko, powiedzmy, ułatwieniem w postaci dodatkowego sprzymierzeńca, jakiegoś upgrade'a, albo innego składu drużyny. W bardzo ograniczony sposób gracz wpływa na to, w jaki sposób potoczy się fabuła. Jednak po przejściu sequela ME (totalnie dojebana do pieca giera) doszedłem do wniosku, że to te wszystkie "scenki" chyba najbardziej trzymają mnie przy konsoli. To, jak to wszystko jest rozpisane, postacie i stojący za nimi aktorzy (nie wiem, czy jest obecnie lepsza pod względem voice-actingu giera, przynajmniej jeśli o angielską wersję chodzi), czasami zwalające z nóg dialogi (zwłaszcza w wykonaniu Renegade-Sheparda - totalny złodupiec). I główny bohater. Przechodząc grę po raz drugi i kierując się opcją "idę po trupach do celu" miałem wrażenie, że to zupełnie inny gość. Scena rozgrywająca się w klubie na Omega doskonale obrazuje to, o czym mówi Crov, i co jednocześnie mi się podoba. Shepard chce kupić drinka u barmana rasisty, który nienawidzi ludzi. Ów barman dolewa trucizny do drinka postaci. Gdy o dziwo Shepard budzi się po utracie przytomności, postanawia wyrównać rachunki. Wraca do barmana i tutaj można sprawę załatwić na dwa sposoby:

Dwie różne, miodne scenki, ale w sumie wychodzi na to samo.

Ogółem ME 1 i 2 to jedyne giery Bioware, które przeszedłem od razu, bez robienia sobie przerwy i to dwa razy z rzędu. Masakra.


- shamar - 27-06-2010

PS - kawałek z trailera Deus Ex 3 mozna zassac legalnie z oficjalnej strony

[Obrazek: z8064711X.jpg]


- Mierzwiak - 01-07-2010

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=z-y-X9qJZhA[/youtube]

Urocze :)


- Bogdan - 02-07-2010

Talentu mu odmówić nie można :)
Pomyśleć, że mój kuzyn grał w tym wieku w Tibię :lol:


- military - 02-07-2010

Ależ mnie wczoraj wpienił Street Fighter 4. Gierka ogólnie przewymiatająca, ale ostatni boss, a dokładniej druga runda walki z nim, to przegięcie. Najgorsze, że poziom trudności w jego przypadku NIE ZMIENIA SIĘ - jest tak samo wysoki na Very Easy i na Hard. Po prostu mnie coś strzelało, kiedy po 20 przegranych drugich rundach przyszła 21 - i załatwił mnie swoim ultra combo, które odbiera 3/4 energii, kiedy sam już prawie leżał na deskach. Grrr.