Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: TRANSFORMERS UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-TRANSFORMERS-UNIVERSE--68)
+---- Wątek: Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] (/Thread-Transformers-Revenge-of-the-Fallen-2009-temat-spoilerowy--1356)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21


- Corn - 01-07-2009

To chyba ironia była


- Danus - 01-07-2009

Znając militarego i jego stosunek do tego typu filmów nie była.


- Corn - 01-07-2009

Post Jakuzziego to chyba była ironia.


- Jakuzzi - 01-07-2009

Danus napisał(a):To po co pisze takie posty?? Nie ma prawa oceniać filmu którego nie widział.

Z mojego punktu widzenia to nie byla ocena, tylko przypuszczenie. ;)


- Danus - 01-07-2009

Jeśli to tylko przypuszczenie to można jeszcze wybaczyć. Parę słów na temat recenzji. Nie wiem po co w takim tonie gość napisał reckę. I to jeszcze użył argumentów które są przytaczane przez przeciwników filmu jako dziecinne i żenujące. Tylko potwierdza się takimi tekstami opinie przeciwników jakimi ludźmi są, mogą być fani filmu.


- Albertino - 01-07-2009

Pewnie nie napiszę nic nowego, ale ta recenzja niejakiego Jacka jest śmieszna (choć przychodzą mi na myśl mocniejsze określenia) i w sumie się dziwię, że znalazła się na stronie.


- Karaluch - 01-07-2009

Cytat:niepotrzebnie porównujesz to z dzisiejszą kwotą, bo wtedy w ogóle mało było filmów za 100 mln

Już nie pamietam, po co był wtręt o Carolco? By przypomnieć, że sfinansowanie filmu za 200 baniek to nie hop siup? Ale Tobie się wydaje, że takie decyzje studia podejmują codziennie. Niech ci będzie.

Cytat:Bay tak wielce przejmuje się tym, co myślą o nim fani

Akurat nie o to mi chodziło. Ale inteligentnemu zwolennikowi podnoszenia poziomu kultury popularnej nie muszę chyba tłumaczyć, o co. (na wszelki wypadek: zestawianie Baya z Bollem tylko z pozoru wygląda logicznie).

Cytat:trzeba się było lepiej przygotować

Twoje czepianie się nadmiarowej literki było żałosne. :smile:

Cytat:znaczy Twoja własna jak na razie

No tak, znalazłeś przecież w mojej argumentacji rozliczne dziury i błędy rzeczowe. :smile:[/quote]


- wujo444 - 01-07-2009

mam wrażenie, ze czasem moderatorzy powinny poważniej podchodzić do takich przepychanek, i w wątku zostawiac tylko opinie o filmie, bo przez 10 stron towarzystwo tylko udowodniło, jak twarde ma głowy :D a wmawianie Danusowi, że film nie może mu sie podobać, kiedy mu się podobał, jest już nudne. narzekacie, że film głupi, to po co idziecie, i płacicie za to? Wiem, ze są filmy tak głupie, ze mozna z tego czerpać przyjemność, ale skoro ten nie daje satysfakcji... to jaką satysfakcje daje wam ta sprzeczka?:P


- Arahan - 01-07-2009

To jest misja. Być może uchronimy jakieś funkcjonujące prawidłowo umysły przed całkowitym obumarciem ;)


- Mefisto - 01-07-2009

Karaluch napisał(a):uż nie pamietam, po co był wtręt o Carolco? By przypomnieć, że sfinansowanie filmu za 200 baniek to nie hop siup? Ale Tobie się wydaje, że takie decyzje studia podejmują codziennie. Niech ci będzie.


Ty chyba udajesz głupszego, niż w rzeczywistości - napiszę jeszcze raz, po polsku: kiedyś 100 baniek na film, to było dopiero coś, dziś powoli 200 baniek zaczyna być normą. Kapiszon?

Cytat:Ale inteligentnemu zwolennikowi podnoszenia poziomu kultury popularnej nie muszę chyba tłumaczyć, o co.

a sam wiesz o co? dobre i to

Cytat:Twoje czepianie się nadmiarowej literki było żałosne. :smile:

żałosne to jak na razie są Wasze argumenty za TF2 - na razie nic poza tym, że w filmie są roboty i wybuchy nie potraficie nam przeciwstawić

Cytat:No tak, znalazłeś przecież w mojej argumentacji rozliczne dziury i błędy rzeczowe

patrz wyżej: nie posiadasz argumentów na chwilę obecną

z mojej strony EOT - w końcu wiadomo, że TF są tak zajebiste, że aż dupa boli


- Karaluch - 01-07-2009

ile jest wytwórni zdolnych samodzielnie, albo z niewielką pomocą sfinansować coś za 200 milionów? Ja mówię, ze 6 - 7, odpowiadasz Mefisto, że

Cytat:więcej, ale nie zagłębiajmy się w ten temat

Po czym twierdzisz, że filmy za 200 milionów to teraz dominujący trend. Albo co drugi hollywoodzki film to teraz blockbuster (a nawet niech będzie, co piąty, co dziesiąty), albo robią je Marsjanie. Tylko to potwierdza twoją tezę.

Cytat:a sam wiesz o co?

Absurdalne wydało mi się porównanie Baya z Bollem. Jest to wątek krytyki Baya, z którym się nie zgadzam. Przedstawiłem argumenty. Nie obchodzą cię. Ok.

Cytat:żałosne to jak na razie są Wasze argumenty za TF2

Maniera mówienia per "towarzyszu" jest już dawno passe. Tak czy inaczej, EOT.


- Danus - 02-07-2009

Mefisto napisał(a):żałosne to jak na razie są Wasze argumenty za TF2 - na razie nic poza tym, że w filmie są roboty i wybuchy nie potraficie nam przeciwstawić
Mefisto napisał(a):patrz wyżej: nie posiadasz argumentów na chwilę obecną
Twoje argumenty osoby która nie widziała filmu też są miażdżące nie ma co


- Mefisto - 02-07-2009

ok, ostatni raz z cyklu uczymy dzieci rozumienia słowa pisanego :roll:

Karaluch napisał(a):odpowiadasz Mefisto, że

Cytat:więcej, ale nie zagłębiajmy się w ten temat

Po czym twierdzisz, że filmy za 200 milionów to teraz dominujący trend. Albo co drugi hollywoodzki film to teraz blockbuster (a nawet niech będzie, co piąty, co dziesiąty), albo robią je Marsjanie. Tylko to potwierdza twoją tezę.

pokaż mnie to palcem, gdzie napisałem, że to dominujący trend? Napisałem jedynie, że a czasach Cutthroat Island 100 baniek na film to było wydarzenie, a dziś, jak coś kosztuje 200, to nie jest nic specjalnego. To raz. Dwa - to co napisałeś powyżej, nijak się nie kłóci, bo TAK - teraz w Hollywood są praktycznie same blockbustery, jedne większe, jak TF2, drugie mniejsze, ale wystarczy popatrzeć na kalendarz tegorocznych premier, żeby przekonać się, że na każdy miesiąc przypadają przynajmniej 2 takie filmy. A ktoś je chyba do diabła finansuje, nie sądzisz?

Cytat:Absurdalne wydało mi się porównanie Baya z Bollem. Jest to wątek krytyki Baya, z którym się nie zgadzam. Przedstawiłem argumenty. Nie obchodzą cię. Ok.

Obchodziłyby mnie, gdybyś je miał, ale ich nie masz - no, może poza tym, że koniecznie chcesz udowodnić, jakim to wielkim i oświeconym człowiekiem jest pan Michael, żeby nie można go było w ogóle obrażać. :roll:

Danus napisał(a):Twoje argumenty osoby która nie widziała filmu też są miażdżące nie ma co

widziałem film - D'Moon zapodał linka; może nie był to pełny metraż, ale i tak mnie wynudził :)

Poza tym Danuś, nie wyskakuj - popatrz lepiej na swoje mądre posty o Avatarze, o którym nie wiesz absolutnie nic

Koniec szkółki niedzielnej panowie


- Danus - 02-07-2009

Mefisto napisał(a):widziałem film - D'Moon zapodał linka; może nie był to pełny metraż, ale i tak mnie wynudził :)
Czyli nie widziałeś :razz:
Cytat:Poza tym Danuś, nie wyskakuj - popatrz lepiej na swoje mądre posty o Avatarze, o którym nie wiesz absolutnie nic
Przeczytaj moje posty tam i twoje posty tutaj. I wszystko jasne.


- Mefisto - 02-07-2009

Danus napisał(a):Przeczytaj moje posty tam i twoje posty tutaj. I wszystko jasne.

krystalicznie - ale na Twoim miejscu bym się nie chwalił :)


- Karaluch - 05-07-2009

Cytowanie samego siebie obsysa, ale co robić:

Cytat:tóż do czasu „Postala” postrzegam Bolla jako cwaniaka, który w dupie miał publikę – wykształcony doktor literatury kręci filmy korzystając z upustów podatkowych, ściągając gwiazdy i logo gry komputerowej, sądząc, że młoda publika to łyknie. Nie ma porównania z Bayem.

To były moje argumenty nt. "Bay to taki Boll". Ty napisałeś:

Cytat:Obchodziłyby mnie, gdybyś je miał, ale ich nie masz

Jak za mało, to rozwinę.

Drugi temat: Ostatnie filmy za 200 milionów dolarów: "Quantum of Solace", "Terminator: Salvation", "TF:ROTF", coś jeszcze? Chętnie się dowiem (bez ironii), ale widzę, że na razie to coś specjalnego. Że niedługo nie będzie to dziwne, bo budżety rosną - też mi nowina.

Co masz na myśli pisząc, że blockbustery są mniejsze i większe, nie wiem, taki "Zmierzch" na przykład kosztował raptem trzydzieści parę milionów - blockbuster, czy nie?


- Mefisto - 05-07-2009

że też Ci się chce dalej ciągnąć tą katorgę :roll:

Karaluch napisał(a):Ostatnie filmy za 200 milionów dolarów: "Quantum of Solace", "Terminator: Salvation", "TF:ROTF", coś jeszcze? Chętnie się dowiem (bez ironii), ale widzę, że na razie to coś specjalnego. Że niedługo nie będzie to dziwne, bo budżety rosną - też mi nowina.

nie, dziś budżet 200 milionów nie jest niczym specjalnym, co nie znaczy, że od razu każdy film ma tyle kosztować - nadal nie wiem, czego jeszcze nie rozumiesz. A do listy możesz dopisać choćby Avatar. Nowy Robin Hood już kosztuje ponad 170 baniek, a nie skończyli jeszcze kręcić, więc razem z promocją na pewno osiągnie te 200. Jakby poszukać na imdb czy gdzieś, to pewnie by się znalazło parę takich sztuk. Nie pamiętam ile ostatni Spider-man kosztował, ale zdaje mi się, że też coś koło tego.

Cytat:Co masz na myśli pisząc, że blockbustery są mniejsze i większe, nie wiem, taki "Zmierzch" na przykład kosztował raptem trzydzieści parę milionów - blockbuster, czy nie?

mam dokładnie to na myśli, co napisałem - to zdanie odnosiło się wyłącznie do faktu, że jest obecnie masa blockbusterów w kinach, a że nie wszystkie kosztują od razu 200 baniek, to nic nie zmienia. Kapiszon?


- Anonymous - 05-07-2009

Byłem i obejrzałem.
Film jest faktycznie zły, ale nie tak zły jak chcieliby tego tutejsi histerycy.

Po pierwsze: nie wiem po co tyle to ciągnęli, blisko 2,5 godziny to przegięcie, szczególnie że ten czas to niemal wyłącznie bardzo monotonna łupanina, jeszcze gorsza niż w pierwszej części. Trudno dojrzeć w tym całym tumanie ognia, odłamków i dymu kto kogo czym i za co bije/ściga/rozrywa na kawałki. To po prostu jest męczące dla wzroku.

Po drugie: fabuła jest drażniąco głupia, mało kiedy mamy jakiś ciąg przyczynowo skutkowy zrobiony w miarę sensownie, do tego jest jeszcze wywrotka nielogiczności, jak na przykład nieustanne próby walki piechoty z transformerami. Chyba ustalono to już jakiś czas temu, że piechota z ich karabinami to wiele w takiej walce nie zdziała, za to ginie bardzo chętnie. No ale trzeba było zrobić kilka dodatkowych ról mówionych...

Po trzecie: brak tu jakichkolwiek emocji, których nie brakowało w pierwszej części. Poza finałem, w którym może coś tam poczułem, reszta jest wyprana z uczuć. Humor w wykonaniu debilnych małych transformerków oczywiście wkurzał mnie niemiłosiernie.

Po czwarte: małe transformatorki - i po co to było...

Po piąte: aktorstwo straszliwie emocjonalne, przeszarżowane i nadekspresyjne w najgorszym francuskim stylu. Po co oni się tak ciągle do siebie darli?

Po szóste: efekty sepcjalne na dobrym poziomie, to uczciwie przyznaję, transformatory wyglądały "jak żywe", do tego fajne kilka scen z "ludzkim" sprzętem. Jak w jakiejś scenie występowało lotnictwo, to nie ma bata, to wyglądało dobrze.

Po siódme: ja już nie chcę trzeciej części.

4/10


- Danus - 05-07-2009

Roboty wciąż świetnie sobie radzą w kinach, na koncie produkcji jest już 591,459,000 mln:
Domestic: $293,459,000 49.6%
+ Foreign: $298,000,000 50.4%
= Worldwide: $591,459,000
Za trzy lata zatem dostaniemy część trzecią. Ale jednak nie jestem pewien czy Bay powinien być reżyserem, Może zostać, ale jeśli taki Spielberg chciałby się podjąć tematu to czemu nie.


- Anonymous - 05-07-2009

Danus napisał(a):Za trzy lata zatem dostaniemy część trzecią.

Co jest dla mnie ewidentnym dowodem na prawdziwość pewnej tezy Einsteina... :)