![]() |
|
The Dark Knight Rises (2012) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: The Dark Knight Rises (2012) (/Thread-The-Dark-Knight-Rises-2012--1845) |
- Gal Anonim - 22-01-2011 [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=wXw6znXPfy4[/youtube] - Mierzwiak - 22-01-2011 BezcelowyAlbatros napisał(a):To już bym wolał takąOkeeeeej, ale to film Nolana, nie Schumachera. - Albertino - 22-01-2011 Spoko fan-art, ale błagam - bez tych śmiesznych uszu ;) - Gieferg - 22-01-2011 Tutaj z kolei całkiem spoko strój, jeśli nie liczyć tego co ma na głowie i "kociej głowki" na pasku. - Mefisto - 22-01-2011 EL-Kal napisał(a):To Twoje zdanie, oparte tylko na jednej interpretacji, na szczęście Nolan pewnie jest świadomy, jaki potencjał tkwi w Selinie Kyle No czyli dostaniemy Selinę Kyle, a nie Kobietę-kot. Mimo wszystko bowiem ta nazwa do czegoś zobowiązuje. Kobieta-kot nie będąca Kobietą-kot to tak, jakby Riddler nie zadawał zagadek, ergo nie ma sensu. Ale zobaczymy co tam Nolan obmyśli. - military - 22-01-2011 Ale po co na tych wszystkich fan-artach te kocie elementy - uszy itp? Czy wszystko musi być takie dosłowne? Skoro Nolan idzie w realizm, to czy nie mógłby zrobić kobiety-kot, która jest tak zwana ze względu na swoje zdolności zakradania się gdzie chce, a nie dlatego że ma MASKĘ Z KOCIMI USZAMI? Zresztą najlepszy fragment BB to ten, w którym Bruce popierdziela po dachach w kominiarce, a parkour mu niezbyt wychodzi. Takiego Batmana bym chciał zobaczyć, no ale - marzenia. - Mierzwiak - 22-01-2011 military napisał(a):Takiego Batmana bym chciał zobaczyć, no ale - marzenia.Tylko że to nie byłby BATman i zdaje się że już to było na forum wałkowane. - military - 22-01-2011 Dlaczego? Wszystko tak samo - od nazwisk, przez miasto, wydarzenia itp. Tylko: a) bez debilnych kostiumów (co najwyżej Wayne dostaje przydomek dzięki prasie i dorabia sobie jakieś znaczek na klatę) b) ..... nie ma "b", kostiumy to jedyna zmiana jakiej bym chciał. Naprawdę różnica nie byłaby wielka. X-menom kostiumy urealnił Singer, Nolan niby idzie w full-realizm, a sam zauważa że Batman nie może ruszać głową. Nie mówię że kostium taki jaki jest mi przeszkadza (no, trochę w TDK jednak przeszkadza, ale do BB pasuje), ale bez niego filmy byłyby jeszcze lepsze. - SonnyCrockett - 22-01-2011 W komiksach jest dość powiedzmy logiczne wytłumaczenie stroju Batmana, który nie ma być realistyczny on ma właśnie być odrealniony i wywoływać strach. I powiem ci że gość w takim stroju pojawiający się znikąd robi większe wrażenie niż jakiś facet w kominiarce. - Mefisto - 22-01-2011 military napisał(a):Ale po co na tych wszystkich fan-artach te kocie elementy - uszy itp? Czy wszystko musi być takie dosłowne? Skoro Nolan idzie w realizm, to czy nie mógłby zrobić kobiety-kot, która jest tak zwana ze względu na swoje zdolności zakradania się gdzie chce To chyba bardziej kobieta-mysz albo kobieta-karaluch. Koty to wbrew pozorom straszne pierdoły (te normalne rzecz jasna) i wcale nie zakradają się gdzie chcą... po cichu :D Realizm swoją drogą, ale nazwa wg mnie do czegoś zobowiązuje. Tak samo jak Twój Batman nie jest już Batmanem tylko zwykłym kolesiem w masce, jest kimkolwiek i jednocześnie jest nikim. - Hitch - 22-01-2011 SonnyCrockett napisał(a):I powiem ci że gość w takim stroju pojawiający się znikąd robi większe wrażenie niż jakiś facet w kominiarce.Po ilu razach? Dziesięciu, dwudziestu? Potem to już tylko reakcja "a, to TY!". Straszniejszy jest ktoś, kto wiem, że może mi połamać ręce, albo nawet zabić. - Mefisto - 22-01-2011 Hitch napisał(a):Straszniejszy jest ktoś, kto wiem, że może mi połamać ręce, albo nawet zabić. Batman może to zrobić :D - Mierzwiak - 22-01-2011 military napisał(a):Naprawdę różnica nie byłaby wielka. X-menom kostiumy urealnił Singer, Nolan niby idzie w full-realizm, a sam zauważa że Batman nie może ruszać głową.To co sprawia że X-Meni są X-Menami to ich moce, a nie kostiumy, dlatego te można dowolnie modyfikować. Batman bez kostiumu to nie Batman. - Hitch - 22-01-2011 Mefiu, no i mówię, że to wystarczy w kwestiach straszenia ludzi, nie trzeba się bawić w pelerynki i kombinezony Power Rangers. Nawet niech z maski nie rezygnuje, skoro ma fiksację na ten temat, ale reszta jest niepraktyczna. - Mierzwiak - 22-01-2011 Hitch, peleryna układająca się w skrzydła jest elementem stroju Człowieka-NIETOPERZA. Nie możesz wywalić czegoś, co stanowi o tym że dana postać jest tym, kim jest. I nie, peleryna nie jest niepraktyczna, bo dzięki niej lata. W Batman Beyond się jej pozbyli, ale pasowało to do futurystycznej stylistyki. - Hitch - 22-01-2011 Mogę, bo to nie peleryna czyni Batmana Batmanem, tylko jego bzik na punkcie nietoperzy. Bzik ten nie musi jednak wpływać na jego ocenę przydatności ekwipunku i zamiast dosłownych skrzydeł może lepiej zainwestować w subtelne nawiązania do motywu nietoperza. A to latanie jest tak realistyczne, jak z Trona 2 remake Trona :) U Burtona czy w komiksach niech sobie lata. W realistycznym filmie ja bym się nie porywał na takie motywy. Szczerze mówiąc, to tak jak by się chciało Wayne'owi nazwać się w prasie tak by go dalej nazywali. Jakby bandziorom powtarzał "I'm Urkel!", to by w gazetach były nagłówki "Urkel strikes again!" - Mierzwiak - 22-01-2011 Hitch napisał(a):Mogę, bo to nie peleryna czyni Batmana Batmanem, tylko jego bzik na punkcie nietoperzy.Czyli mógłby latać po dachach w przebraniu klauna, wszak to nie kostium czyni go Batmanem, ale strach przed nietoperzami? Hitch napisał(a):Bzik ten nie musi jednak wpływać na jego ocenę przydatności ekwipunkuAle peleryna NIE JEST zbędnym bajerem :roll: Odsyłam do tych wszystkich scen, w których robi z niej użytek. Tylko nie każ mi ich wypisywać i tak już jestem na granicy facepalmu : ) Hitch napisał(a):zamiast dosłownych skrzydeł może lepiej zainwestować w subtelne nawiązania do motywu nietoperzaBreloczek przy kluczach? :mrgreen: - SonnyCrockett - 22-01-2011 Mierzwiak napisał(a):Hitch napisał(a):zamiast dosłownych skrzydeł może lepiej zainwestować w subtelne nawiązania do motywu nietoperzaBreloczek przy kluczach? Umarłem... :D - Hitch - 22-01-2011 Masz rację, oczywiście. JEŚLI mówimy o komiksach, baśniach Burtona i wszystkim, czym nie byłby REALISTYCZNY Batman w moim wykonaniu :) Swoją drogą, pomijając futurystyczne bajery, minimalizm kostiumu z Batman Beyond bardzo mi się podobał. Wszystko, co było ważne tam było - uszy, symbol i kolorystyka. Wiedziałeś, że to Batman nawet jak nie miał peleryny. - Mierzwiak - 22-01-2011 Nie ma czegoś takiego jak realistyczny Batman. Tzn jest - tylko zamiast "Batman" wstaw "zamaskowany mściciel" i wtedy możemy przybić piątkę. |