![]() |
|
The Girl with the Dragon Tattoo (2011) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Davida Finchera (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Davida-Finchera--64) +---- Wątek: The Girl with the Dragon Tattoo (2011) (/Thread-The-Girl-with-the-Dragon-Tattoo-2011--2186) |
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Tyler Durden - 26-12-2011 Osoba odpowiedzialna za wypuszczenie tego do kin w UK drugiego dnia świąt to geniusz, po przedświątecznej komercyjnej tandecie atakującej z każdej strony, mroczny thriller - z golizną, przemocą, gwałtami, torturami, kazirodztwem i czym tam jeszcze - był niczym ożywcza bryza. Dziękuję Davidzie. Film jest świetny ale nie bez wad. Chociaż tak naprawdę to zazgrzytała głównie ostatnia scena, która otarła się o lekki banał (łamane przez tandetę). Mimo odcinania się od łatki remaku szwedzkiej ekranizacji i konsekwentnym wskazywaniu na książkę jako materiału źródłowego, porównania obu wersji podczas seansu były nieuniknione. Osoby znające szwedzki film niewiele zobaczą tutaj nowego. Nieco zmieniony jest charakter Lisbeth (co przejawia się chociażby w jej relacjach z Blomkvistem), aktorka pozwala sobie na zachowanie pewnej dozy kobiecej wrażliwości, co jest fajne, bo postać zyskuje na autentyczności. Jest parę innych fajnych zmian, ale rewolucji nie ma. No może z wyłączeniem strony technicznej, która jak zwykle u Finchera jest znakomita. To co różni obie wersje, to jednak to jak oddziałują na widza, tą starszą obejrzałem i szybko zapomniałem, wersja Finchera po kilku godzinach od seansu wciąż siedzi mi w głowie, wspominam poszczególne sceny, Rooney Mare, napisy początkowe (miodzio, niemalże klasycznie bondowska czołówka zmieszana z klimatem spod znaku Trenta Reznora). Smaczne filmowe zakończenie roku. Aha, odnośnie jeszcze teledysku wrzuconego wcześniej, to nie jest on tak do końca tym, co można zobaczyć w filmie. Jak pisałem wyżej, to co można zobaczyć w filmie, to niemalże bondowska sekwencja (ciekawe czy to przypadek zważywszy na to, kto jest w obsadzie), w teledysku wykorzystano ten materiał, ale mocno przerobiony. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Rozalia - 03-01-2012 Tyler, RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Galadh - 03-01-2012 (03-01-2012, 12:05)Rozalia napisał(a): Tak, ale podobno film na tym zyskuje. BTW, mimo nie najlepszych wyników w amerykańskim box-office Sony utrzymuje chęć stworzenia sequeli (tak po prawdzie, póki co mówi się tylko o kolejnej odsłonie), tyle że nie wiadomo jeszcze na pewno kto miałby je wyreżyserować. Można by strzelić oba za jednym razem. Z takiego założenia wychodził zresztą Fincher. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Albertino - 03-01-2012 Wyniki tego filmu są zadziwiająco słabe. Jednak premiera w przepchanym premierami okresie świątecznym zrobiła swoja. Ciągle jest jednak szansa na setkę i myślę, że dociągnie. Myślę, że w Europie film poradzi sobie znacznie lepiej. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Karol - 03-01-2012 Nie zdziwię się, jeśli film będzie miał niewielkie spadki oglądalności, bo ludzie będą polecać film znajomym, Oscary też zrobią swoje. No i przychód spoza USA będzie więcej niż zadowalający. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - nawrocki - 03-01-2012 Czy aż takie słabe? Nie. Jak na film z eRką, trwający trzy godziny, praktycznie tylko z jedną, pełnoprawną gwiazdą w obsadzie, sprzedaje się moim zdaniem, całkiem nieźle. Lepiej od podobnego tematycznie Zodiaka. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Albertino - 03-01-2012 Nie wiem czy to dobre porównanie, bo Zodiak nie miał zbytniego podparcia w żadnym innym medium (nie liczę tej taniochowatej książeczki). Natomiast "Dziewczyna z tatuażem" jednak ma podporę w hitowej powieści. Fakt, że w Stanach trochę mniej znanej (ale też popularnej). RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - wujo444 - 03-01-2012 Yyy, a sama historia Zodiaca? To chyba najgłośniejszy ichni seryjny morderca, to tak jakby u nas reklamować film o Wampirze z Zagłębia - nawet jeśli ludzie nie pamiętają dokładnie, to pamiętają mit tej postaci i to na pewno lepiej, niż jakąś tam norweską książeczkę*. *błąd zamierzony RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - nawrocki - 03-01-2012 wujo odpowiedział za mnie. Może dodam jeszcze, że książka, na podstawie której Fincher nakręcił Zodiaka, sprzedała się w Stanach lepiej, niż trylogia Larssona. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - hanys - 03-01-2012 72mln $ po dwóch tygodniach ? Nie powiedziałbym, że słabo, tym bardziej, że na wielu dużych rynkach np. w Europie dopiero zadebiutuje. http://boxofficemojo.com/movies/?id=girldragontattoo11.htm RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - nawrocki - 03-01-2012 Ja może jeszcze napiszę, że TGWTDT dostało dzisiaj nominację do nagrody Gildii Producentów - co sprawia, że ma jakieś 70% procent szans na nominację do Oscara
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Lawrence - 04-01-2012 Według mnie ten film zarobi więcej na rynku europejskim niż amerykańskim. Nie dość, że książka jest zdecydowanie bardziej popularna w Europie, to może i samo miejsce akcji wpłynie jakoś na zainteresowanie Europejczyków. Przy czym jak na razie to wynik tego 3h filmu z kategorią wiekową R uważam za całkiem przyzwoity. Nie jest to klasyczny blockbuster, ani tym bardziej film, który idealnie pasuje do świątecznej atmosfery. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Rozalia - 05-01-2012 A ja wlasnie nadrobilam zaleglosci i przeczytalam książkę i kurde, jestem rozczarowana, bo musze przyznac, ze material wyjsciowy do filmu jest naprawde mocno średni - do tego stopnia mnie zniechecil, ze nie mam absolutnie zadnej checi siegac po II i III czesc :/ Głowną zaletą powiesci Larssona jest to, ze czyta sie ją jednym tchem, ale ogolnie to calosc jest mocno naciagana, pelna niedorzecznosci i niespecjalnie wciagajaca. A to chyba wina postaci, ktore w szwedzkim filmie nabraly jakos wiecej osobowosci i charakteru niz w ksiazce - w filmie jest jakas chemia, ktorej w ksiazce zuplenie nie czuć :/ Spojlery dotyczace szwedzkiego filmu i ksiazki Mam nadzieje, ze Fincher porządnie zmienil to gowniane zakonczenie i dostaniemy naprawde porządnego kopa, a nie kółko wzjamnej adoracji :/ RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Rodia - 05-01-2012 (05-01-2012, 15:02)Rozalia napisał(a): Głowną zaletą powiesci Larssona jest to, ze czyta sie ją jednym tchem, ale ogolnie to calosc jest mocno naciagana, pelna niedorzecznosci i niespecjalnie wciagajaca Zaraz, chwila - no to czyta się jednym tchem czy nie jest wciągająca? Bo to się chyba wyklucza ![]() Ja jeszcze nie przeczytałem, sięgnę na dniach. Już zakupiłem ![]() RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Rozalia - 06-01-2012 Czyta sie jednym tchem, bo jest latwa do czytania Po prostu wzrok sam sie przeslizguje po stronach tak od niechcenia
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - nawrocki - 09-01-2012 Fincher z nominacją od Gildii Reżyserów: http://www.dga.org/Awards/Annual.aspx Jednak Rudin wiedział, kiedy rozkręcić hype na Dziewczynę
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Galadh - 09-01-2012 Ostatnie pół godziny było dla mnie euforią i mentalnym wyciem z radości ("to musisz mieć bardzo smutne życie " - Rodia ), nadal ledwo mogę w to uwierzyć. Przeskoczył Spielberga, Millera, Malicka, Refna, Taylora i Clooney'a. Jedno jest pewne - TGWTDT będzie nominowany za najlepszy film. Żeby jeszcze Marze się udało, najlepiej kosztem Close...
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Anielski_Pyl - 09-01-2012 Człowieku, rozbuchałeś tą wypowiedzią mój i tak już wielki apetyt :? Na piątkowy seans chyba wjadę na salę rowerem
RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Galadh - 09-01-2012 Tym większy dostanę zaraz backlash - pisałem o nominacji do DGA (o ile to w ogóle odnosiło się do mojego posta), na film również wjeżdżam w piątek like a boss. Tak, powinniście wystosować mi insygnia koronacyjne dla największego gówniarza na forum, ale... Za bardzo angażuję się w ten uważany przez wielu za kretyński wyścig, ale jako fanboy Finchera pierwszy raz od bardzo bardzo dawna głupieję ze szczęścia. Bo jak można nie głupieć, skoro jednak Ci najwięksi są wyróżniani i jednak istnieje jakaś sprawiedliwość? Nie Spielberg, nie Clooney, nie Taylor - DGA wyszło poza komfortowe, bezpieczne ramy. Raduje się jak zawsze, gdy zwycięża rozsądek. - #1 fan-boy Finchera (z niecierpliwością czekam na backlash, ale w sumie - dajcie się dziecku nacieszyć )PS. Jestem jednak pewien, że o filmie będę pisał z równym entuzjazmem, także moja słowa mogą być aktualne. RE: The Girl with the Dragon Tattoo (reż. David Fincher) - Mierzwiak - 09-01-2012 (09-01-2012, 21:05)Galadh napisał(a): Bo jak można nie głupieć, skoro jednak Ci najwięksi są wyróżniani i jednak istnieje jakaś sprawiedliwość?Szkoda tylko, że ci najwięksi nie są wyróżniani za swoje największe dzieła... Więc nie, nie ma sprawiedliwości. |