![]() |
|
Iron Man (2008) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Iron Man (2008) (/Thread-Iron-Man-2008--429) |
- Negrin - 10-05-2008 Ja myślę, że raczej z przenośnym Guantanamo. - Chudy - 10-05-2008 Crov napisał(a):Chudy napisał(a):Szkoda, że nie czuje się winny śmierci terrorystów. Fajna niekonsekwencja etyczna.Jaka znowu "niekonsekwencja etyczna"? Kiedy terroryści grożą niewinnym ludziom nie ma czasu na myślenie jak tu im nie zrobić za mocno krzywdy, tylko działać. To jak czepiać się policjanta, że zabił bandziora, który groził zamordowaniem cywila. Idiotyzm, znaczy. Mądry i doświadczony człowiek zawsze znajdzie wyjście. A możliwości jest multum. Policjant może drasnąć bandziora (w nogę, załóżmy), by przeszył go ból i rzucił broń. Ale to już zależy od sytuacji. Niemniej zdaję sobie sprawę z czegoś takiego, jak "użycie przemocy koniecznej" (by nie powiedzieć obrony). A Stark nie musiał używać broni śmiercionośnej, mógł zaś skorzystać z strzałek usypiających. Czyżby go na to nie było stać? A może jest to zbyt "orientalna" metoda? :P Poza tym kto mu dał moralne prawo do zabijania? Cytat:W Starku nie podoba mi się jego niekonsekwencja moralna (tych nie zabiję, ale tamtych skurczybyków arabów jak najbardziej!).Jaja sobie robisz? :roll: Punisher też ci przeszkadza, bo nie ma oporów przed zabiciem bandyty, ale już cywila by nie zabił? A, i na wojnie giną ludzie, dlatego nie idzie się walczyć z grupą terrorystów strzałkami usypiającymi, a ostrą amunicją. Trututu. [/quote] Zabawnym jest podpieranie sie przykładem człowieka, który już dawno zatracił granice miedzy dobrem a złem, który ma do zaoferowania jedynie swój chory kodeks. Na wojnie prawo do zabijanie mają żołnierze. Iron Man nie jest żołnierzem. - Negrin - 10-05-2008 Chudy napisał(a):A Stark nie musiał używać broni śmiercionośnej, mógł zaś skorzystać z strzałek usypiających.Grubasa z bronią zostawił przy życiu. Zapewniam Cię, że tamci, których załatwił, dobrze na tym wyszli. - Gal Anonim - 10-05-2008 Chudy napisał(a):Mądry i doświadczony człowiek zawsze znajdzie wyjście. A możliwości jest multum. Policjant może drasnąć bandziora (w nogę, załóżmy), by przeszył go ból i rzucił broń.Racja, wszyscy wiedzą, że gdy bandzior celujacy w głowę zakładnikowi dostaje w nogę to traci możliwość pociągnięcia za spust i broń wypada mu z rąk. W takim wypadku strzał w głowę jest najpewniejszy. Cytat:A Stark nie musiał używać broni śmiercionośnej, mógł zaś skorzystać z strzałek usypiających. Czyżby go na to nie było stać? A może jest to zbyt "orientalna" metoda? :PBa, Stark nie musiał budować zbroi. Jego firma mogła stać się częścią ONZ i jeździć z misją pokojową na Bliski Wschód, żeby dyplomacją rozwiązać problem. Twoje pytania są bardzo adekwatne, na tyle, że powinniśmy zacząć postulować o wprowadzenie broni na pociski usypiające we wszystkich filmach (niezależnie czy Rki, PG-13 czy X). ;) Cytat:Poza tym kto mu dał moralne prawo do zabijania?Nikt na świecie nie ma de facto moralnego prawa do zabijania. Cytat:Zabawnym jest podpieranie sie przykładem człowieka, który już dawno zatracił granice miedzy dobrem a złem, który ma do zaoferowania jedynie swój chory kodeks.Chory? Jesteś winny to umierasz. Zresztą dobra, nie potrafisz odpowiedzieć na konkretne pytanie i wolisz wymijającą odpowiedź, więc powiem tak: w John McClane też ci przeszkadza, bo nie ma oporów przed zabiciem bandyty, ale już cywila by nie zabił? Cytat:Na wojnie prawo do zabijanie mają żołnierze. Iron Man nie jest żołnierzem.Co też ty opowiadasz? A cywile co? Mają prawo do umierania? :) - Snuffer - 10-05-2008 Iron Man Game - PC ŁOOO MATKO. Żałuję każdej sekundy ściągania tego crapu. Grafika niewiele lepsza niż na PSP, debilne misje, i przede wszystkim ta fatalna grafika - gra na XBOXa 360 czy na PS3 wygląda przepięknie! A tutaj to wygląda jakby to była konwersja z PSP. I do tego fatalna. Zresztą oceńcie sami Jedyna zaleta tej KUPY to Iron Man Black Sabbath grający przy ucieczce z jaskini. Polecam na PS3 i XBOXa 360 - nigdy nie ruszajcie wersji Pecetowej, a tym bardziej nie wydawajcie na nią stówki. Mogłem napisać w grach, ale napisałem tutaj :) - Negrin - 10-05-2008 Snuffer napisał(a):Polecam na PS3 i XBOXa 360 - nigdy nie ruszajcie wersji Pecetowej, a tym bardziej nie wydawajcie na nią stówki.Dzięki za rekomendację! W końcu niewiele gier ma średnią ocen 39%. Nawet na PS3. Snuffer, drogi młodzieńcze. Od gier na licencji filmowej człowiek trzyma się z daleka. Wszystkich i niezależnie od platformy. Takie rzeczy się po prostu wie. No i lepiej by było, gdybyś na drugi raz jednak pisał w odpowiednim dziale. - Snuffer - 10-05-2008 Czy tak wszystkich, spojrzeć warto, a ocena mnie bardzo dziwi. Ten gameplay na youtube wyglądał świetnie. Iron Man był świetnym materiałem na grę, szkoda że spieprzono po raz kolejny. Milknę. - Snappik - 11-05-2008 Po prostu omijajcie szerokim łukiem gry na podstawie letnich hitów, które tworzone są w pośpiechu i przez podrzędne studia :) - Maik - 11-05-2008 Nom. Ja się tak na "Hulku" przejechałem. Tzn. gra fajna przez pierwsze 2-levele - chodzi Hulkiem, gnieciesz malutkich żołnierzy i nieco większe zmutowane psy, rzuca się ciężarówkami (wszędzie chamsko wlepione logo "Mauthin dew" czy jak to się pisze) i ciska się promieniami gamma ale gra mimo wszystko cholerenie monotonna i średnio ciekawa, choć można sobie pograć z pięć minut dla odreagoania po stresującym dniu :wink: W tej grze o "Iron manie" to gra się tylko Ironem czy też samym Starkiem bez kostiumu? - Snuffer - 11-05-2008 Tylko Ironem. - Negrin - 11-05-2008 Zaraz zrobią mod i będzie można grać Starkiem bez kostiumu. I gra dostanie kategorię AO. - Krusty - 14-05-2008 Co bym o filmie nie napisał to i tak będzie za mało dlatego posłuże się najlepszym tekstem jaki czytałem o filmie - koalasmuck na forum zakazanej planety napisał że: "jak może być nie fajny film, który zaczyna się dźwiękami Back in Black ace piorun dece i kończy dźwiękami Iron Mana czarnych sabatów?". PS. Uwielbiam czytać te teksty jak wielu się myliło w ocenie tego filmu. - Azgaroth - 23-05-2008 Spodziewałem się kiepskiego filmu, a okazało się, że Iron Man jest dobrym filmem. Główna zasługę w tym ma Robert Downey Jr., dobrze, że bardziej wyeksponowano Tony Starka, a nie Iron Mana dzięki czmu mamy wiarygodną postać na ekranie. Brak też przeładowania filmu akcją, wątki humorystyczne śmieszą, a nie żenują jak w przypadku Transformers. Równie dobrze prezentuje się ścieżka dźwiękowa. Jestem pozytywnie zaskoczony tym filmem i mam nadzieję, że następne ekranizacje komiksów Marvela utrzymają wysoki poziom Iron Mana. - Mefisto - 27-05-2008 Ironic Man Film podobał mi się...średnio. W zasadzie gdyby nie sama postać Starka vel Roberta na dnie z juniorem, to nie byłoby na co patrzeć (oprócz kobitek i paru efektów). Film, poza paroma gagami, kilkoma niezłymi scenami akcji i końcem-końcem, nie prezentuje sobą totalnie nic. Jest głupi, jest na maksa sztampowy i chwilami jest po prostu nudny. Broni się więc tylko praktycznie obsadą (Paltrow już dawno tak uroczo nie wyglądała, Leslie Bibb sexy as hell, Bridges wyglądał i grał nieco dziwnie, ale jego postać nawet ok, Howard właściwie zbędny), z której i tak najważniejszy jest Stark. Generalnie film na raz (w przeciwieństwie do X-menów, BB czy nawet i Supermana), choć drugą część obejrzę z chęcią. - Mental - 28-05-2008 moje zdanie pokrywa sie ze zdaniem Mefisto. film obejrzalem na kompie w bardzo dobrej jakosci i byl, co tu duzo mowic, naprawde fajny, choc juz nigdy do niego nie wroce, podobnie jak nigdy nie przeczytam trylogii Sienkiewicza, ktora katowalem w podstawowce. plusy filmiku: - malo akcyjki dla polmozgow; - skoncentrowanie sie scenarzystow na dialogach oraz postaci wiodoacej (swietna rola Roberta Juniora); - humor w tym filmie to taki powiew swiezosci po nastolatkowym syfie z innych produkcji (w IJ4 wstawki humorystyczne byly ciut gorsze); - laski:) minusy: - kolorki; - dramaturgia na poziomie szkolnych jaselek; - film zdecydowanie nie dla mnie:) - Gal Anonim - 28-05-2008 Whoa, Mental uznał ten film za "naprawdę fajny", TEGO się nie spodziewałem. ;) Chociaż nie wiem jak mogłeś oglądać "bardzo dobrej jakości" kopię, skoro takowej jeszcze nie ma w sieci, tylko screenery ciągle. :) - Mental - 28-05-2008 przepuscile film przez AE, podnioslem kontrast i nasycenie barw, zminimalizowalem ziarno (nakladka Neat Image dla AE to dzielo samego Boga) i bylo w miare ok, tj. jak na film, ktory mi tita i powiewa, ogladalo sie bez bolu. - Mefisto - 28-05-2008 ja tam byłem w kinie :D Mental napisał(a):moje zdanie pokrywa sie ze zdaniem Mefisto. ano, fajne z nas lesby ;) tylko czemu koleżanka zmniejszyła sobie avatar? :> - Krusty - 30-05-2008 Mefisto napisał(a):Ironic Man Ok dla ciebie sztampa a dla mnie szacunek dla komiksowego rodowodu, w końcu Marvel postawił na dobrego konia, Jon Favreau spisał się rewelacyjnie, bo jego Iron Man jest taki, jaki powinien być, w filmie nie ma żadnych głupich udziwnień ala Spider Man gdzie główny bohater produkuje swoją własną pajęczynę przez skórę tu zgodnie z komiksem Stark ma mini reaktor, który pozwala mu żyć. Muzyka też jest zgodna z klimatem komiksów, czyli rockowa, zbroja też zarówna pierwsza(świetnie nawiązania do początków serii) jak i druga(mój ulubiony wariant). Ale chyba największe brawa należą się temu ze Stark pozostał Starkiem z jego cynizmem, humorem, stylem życia, stosunkiem do kobiet i rozrywek, tak zwani recenzenci krytykują przemianę Starka, ale ona jest zgodna z komiksem oczywiście wprowadzono kilka zmian np. to, że Tony przyznaję się, że âIron Man to jaâ, ale moim zdaniem to bardzo dobry zabieg Favreau, który jeszcze bardziej uwydatnia bezkompromisowość Starka(warto wiedzieć, że IM to taki marvelowski odpowiednik Batmana). Wprawne oko fana zauważy jeszcze, że Stark nadal lubi popić(kto czytał komiksy już pewnie wie o czym będzie sequel) i że na biurku trzyma tarcze Kapitana Ameryki, Raz i jego pierścień no i cameo Nicka Fury wywołuje palpitacje. Piszesz że "Howard właściwie zbędny" i tu kłania się znów nieznajomość komiksów co mogę wybaczyć ale że film jest nudny to tego już nie, zresztą nawet nie wiem czemu bo nic więcej o tym nie piszesz. Film zdecydowanie nie na raz i już nie mogę sie doczekać wersji rozszerzonej na blu ray jak dla mnie w kategorii ekranizacje komiksowe ląduje na pierwszym miejscu z Hellboyem potem Sin City, Batman Begins i X-Men 2, Ghost World, V for Vendetta i długo nic. - Danus - 31-05-2008 Dziś obejrzałem Iron Mana w kinie. Wrażenie mam takie jakie się spodziewałem. Nie wiem co tu napisać, bo większość rzeczy już została w sumie o tym obrazie powiedziana. pewnie nic odkrywczego nie napiszę , ale opiszę swoje wrażenia. Na początek co najlepsze w tym filmie to postać Starka. Pokazali go tak jak być powinno. Cyniczny, obrzydliwie bogaty chłop lubiący popići pobawić się z tępymi panienkami. W pewnym momencie następuje w nim lekka przemiana-ale tylko lekka:P Tu się kłania genialny Robert Downey Jr. Kunszt aktorski wyśmienity, najjaśniejszy punkt tego filmu. Jedynie co mi się nie podobało to rola Bridgesa. Była jakś taka dla mnie nijaka, wyprana z emocji. Jakoś jestem na nie. Sceny akcji nie waliły po oczach nie było zbędnego efekciarstwa dla samych efektów. Tu też trzeba pochwalić chłopaków z ILM. Z każdym filmem potwierdzają, że nie mają sobie równych w branży. Wyszedłem z kina zadowolony, nie żałuję wydanych pieniędzy. Jest to jedna z lepszych ekranizacji komiksów. Reżyser postarał się by nie zrobić dennego pustego jak wydmuszka filmu. Chwała mu za to. Nie ma co się dziwić ,że film tyle zaróbiłi już myślą o kontynuacji. Jęsli będzie tak dobra jak pierwsza część to jestem na tak. Swoją drogą ciekawi mnie scena na końcu napisów, czy któś ma dostęp do niej? |