![]() |
|
Oscary 2018 - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17) +--- Wątek: Oscary 2018 (/Thread-Oscary-2018--4561) |
Oscary 2018 - srebrnik - 25-01-2018 100% racji. Jak mówiłem o oglądaniu w C+ to chodziło jedynie o studio. To makabryczne tłumaczenie na żywo jest nie do przejścia. RE: Oscary 2018 - szopman - 25-01-2018 Czy ja wiem. Gość i tak chyba sobie nieźle radzi jak na to, że musi tłumaczyć odrazu to co mówią. No i propsy, bo 2 lata temu podczas gali jak zaczęli nawijać po hiszp., to podołał tłumacz i przetłumaczył :D RE: Oscary 2018 - harlequinade - 25-01-2018 Ja znowu będę jak co roku przeżywac dramat i szukać w miarę dobry livestream a to trzeba osobny na red carpet i na ceremonię :/ RE: Oscary 2018 - Kryst_007 - 26-01-2018 Casey Affleck nie będzie wręczał w tym roku Oscara dla "Najlepszej aktorki" zgodnie z tradycją. Ponoć sam się wycofał z dosyć oczywistych powodów. http://abcnews.go.com/Entertainment/casey-affleck-attend-oscars/story?id=52611843 RE: Oscary 2018 - simek - 26-01-2018 (25-01-2018, 15:22)szopman napisał(a): Czy ja wiem. Gość i tak chyba sobie nieźle radzi jak na to, że musi tłumaczyć odrazu to co mówią.Ja się parę lat temu łapałem za głowę jak pokracznie gość tłumaczył kilka wypowiedzi, zdarzało mu się wypaczać, albo tracić sens zdań. Skoro ja, ze swoją średnią znajomością angielskiego potrafię obejrzeć galę i zrozumieć jakieś 80% tego co się mówi, to dla doświadczonego tłumacza symultanicznego, pracującego dla telewizji, a nie na jakiejś zapyziałej konferencji to powinna być bułka z masłem. RE: Oscary 2018 - raven.second - 26-01-2018 Cytat:w miarę dobry livestream a to trzeba osobny na red carpet i na ceremonięSpoko spoko, w oscarowy wieczór będzie tu wysyp linków, jak co roku. Combo streamów Pro7, ABC i E! i do przodu. RE: Oscary 2018 - harlequinade - 26-01-2018 To na pewno tu zajrzę, na zagranicznych forach większość użytkowników ogląda o przyzwoitej porze i normalnie w TV bo są w USA :) A ja już od lat oglądam i się modlę żeby się livestream nie zesrał :P RE: Oscary 2018 - Kuba - 26-01-2018 To w razie czego wrzucajcie sporo linków (zawsze słyszałem, że jest z tym problem) bo nie będę miał chyba Canala więc cóż...gdzieś trzeba obejrzeć rozdanie :D RE: Oscary 2018 - Krismeister - 26-01-2018 Ace Player, reddit i macie wszystkie internetowe śmieciowe streamy, które w każdej sekundzie mogą paść w dupie :) RE: Oscary 2018 - Pelivaron - 26-01-2018 Tylko acestream. Jak szczęście dopisze to będą jakies dowolne streamy w jakości HD w 60 klatkach gdzie każda zmarszczke na mordzie Streep dojrzycie. RE: Oscary 2018 - PropJoe - 26-01-2018 Acestream nigdy nie używałem, właśnie instaluję a i reddita średnio ogarniam. Linki do streamów na jakim subreddit'cie? Edit: dobra, sprawdziłem randomowo jakieś pierwsze z brzegu streamy, głównie sportowe i niektóre działają super, ale inne tną. To kwestia dostępu do lepszych linków (jeśli tak to skąd najlepiej je brać?) czy czegoś innego? Szczególnie na te Oscary, jeśli w ogóle będę zarywał noc, super jakość nie jest mi potrzebna, byle nie cięło. RE: Oscary 2018 - Krismeister - 26-01-2018 Jak wpisałem: "acestream golden globes live" to w pierwszym linku miałem już kilkanaście adresów. Wziąłem pierwszy lepszy i perełka, obraz zapewne 720p,co jakiś czas zacinało, ale i tak 100 razy lepiej niż streamy na jakichś lewych stronach albo na youtubie. RE: Oscary 2018 - Mierzwiak - 28-01-2018 Obejrzałem właśnie Mudbound (solidny dramat) i bardzo chciałbym wiedzieć co poza - będę brutalnie szczery - kolorem skóry głosujący dostrzegli w roli Mary J. Blige. Nie na dokładnie nic na świetnych Carey Mulligan i zwłaszcza Garretta Hedlunda (!). RE: Oscary 2018 - Cassel - 28-01-2018 Dwie ciekawostki, które mi się nasunęły. Plummer właśnie został najstarszym w historii aktorem nominowanym do Oscara. Na rozdaniu będzie miał 88 lat i 81 dni, przebijając tym samym dotychczasową rekordzistkę Glorię Stuart (87 lat i 262 dni). Z kolei Streep jest po raz pierwszy od roku 1986, czyli Pożegnania z Afryką, nominowana za rolę w filmie w kategorii najlepszy film. W sumie ma farta, bo gdyby nie rozszerzenie listy sprzed kilku lat, Czwarta władza pewnie nie zakwalifikowałaby się do piątki. RE: Oscary 2018 - harlequinade - 28-01-2018 (28-01-2018, 02:51)Mierzwiak napisał(a): Obejrzałem właśnie Mudbound (solidny dramat) i bardzo chciałbym wiedzieć co poza - będę brutalnie szczery - kolorem skóry głosujący dostrzegli w roli Mary J. Blige. Nie na dokładnie nic na świetnych Carey Mulligan i zwłaszcza Garretta Hedlunda (!). Na zachodnich portalach też widze takie opinie. Więc pewnie dokładnie ta jedna rzecz przesądziła o nominacji. Z drugiej strony zastanawia mnie czemu Octavia Spencer ma już 3 nominacji w tym 1 wygraną za 3 identyczne role. RE: Oscary 2018 - Lawrence - 29-01-2018 Nie widziałem Mdbound, więc trudno mi się wypowiadać. Ale to, że Octavia Spencer prawie ciągle gra to samo to raczej prawda. Nic tylko powiedzieć Mmmmmm I jak napisałem wcześniej zastanawiam się czy 2017 był tak słabym rokiem, czy ja się stałem zgorzkniały. Ale mało który z tych nominowanych i nagradzanych filmów , które do tej pory zobaczyłem mnie naprawdę zachwycił. Na razie to bym większość nagród dał Dunkierce. RE: Oscary 2018 - Kuba - 29-01-2018 Również i ja widziałem "Mudbound", nie chcę pisać pełnej recenzji a odnoszę się glównie do kwestii Oscarów więc piszę tutaj. Cholera, jak dla mnie jeśli chodzi o rasizm w Ameryce, białych-czarnych farmerów czy też niewolnictwa itp. "Mudbound" zamyka temat i tutaj już praktycznie nie da się dodać nic nowego. A przy tym działa świetnie jako solidny dramat o żołnierzach z frontu, przyjaźni, jest świetnie zrealizowany (ba, wyśmienici) i ma kilka fantastycznych scen. Choć przez pierwsze 40 minut jest raczej przeciętnie. Zgadzam się, że Mary J. Blige nie zasłużyła na nominacje, choć w sumie zagrała dobrze, lepiej od np. Spencer. Będę też kontrowersyjny i szybciej nominowałbym za reżyserię Dee Rees za to jak świetnie prowadzi aktorów, buduje klimat, relacje niż Gerwig czy (dam dam dam) del Toro. Liczę na to, że w przyszłości dostanie sporo dużych i ciekawych projektów a jednocześnie spróbuje się nie zaszufladkować w temacie rasizmu bo to byłby duży błąd. Choć w Ameryce może zostać jeśli chodzi o umiejscowienie jej produkcji. Scenariusz też jest bardzo solidny i tutaj także cieszę się z nominacji. Kategoria "Scenariusza Adaptowanego" na razie prezentuje się lepiej (pod względem poziomu) od "Scenariusza Oryginalnego" i mam nadzieje,że seans "Disaster Artist" i "Call Me by Your Name" nie wpłynie za bardzo na moją ocenę :P Za piosenkę w ciemno dałbym Oscara, świetnie zamyka film. To również kolejna produkcja w której muzyka była moim zdaniem lepsza niż w "The Shape of Water" a na pewno lepiej podbudowywała konkretne sceny. Jest sporo kategorii technicznych w których wdziałem już prawie wszystko. W temacie zdjęć - gdyby Deakins nie odwalił takiej magii przy "Blade Runnerze 2049" to trzymałbym kciuki za nagrodę dla Morrison. Wyśmienita robota, chyba lepsza nawet niż w "Dunkierce". "Mudbound" to chyba z tych dramatów najlepiej zrealizowana produkcja. I praktycznie powtarzając się, obecność Laustsena obok całej reszty (bo przecież "Darkest Hour" też operatorsko jest świetne) to żart. A jak dostanie jeszcze Oscara....oczywiście były dobre, nie mówię, że nie, ale wyraźnie gorsze od całej reszty nominowanych. Operator "War for the Planet of the Apes" powinien tutaj wskoczyć. Lecę zaraz z "I,Tonya" i jestem bardzo zadowolony bo wygląda na to, że po raz pierwszy usiądę 5 marca do oglądania gali znając wcześniej praktycznie każdą walczącą o kluczowe nagrody (i większość technicznych) produkcję. RE: Oscary 2018 - Mierzwiak - 29-01-2018 Mudbound zamyka temat? A niby czym? Bo według mnie to wszystko już było. RE: Oscary 2018 - Kuba - 29-01-2018 W tym temacie powiedziano już wszystko, "Mudbound" po prostu to w mojej opinii ładnie podsumowuje, trafia idealnie w sedno problemu, zbierając wszystkie praktycznie zarzuty w jednym filmie. Trudno już będzie powiedzieć w tej kwestii cokolwiek (nie żeby do tej pory nie było). Może trochę przesadziłem, ale naprawdę, nie widzę sensu robienia kolejnych filmów gdzie rasizm w Ameryce byłby centralnym punktem filmu (bo rasizm sam w sobie będzie poruszany w kinie pewnie 100 lat po premierze ostatniego filmu). RE: Oscary 2018 - harlequinade - 29-01-2018 https://theplaylist.net/actors-roundtable-oldman-rockwell-20180129/ Roundtable THR z aktorami, nie dali rady wymazać Franco :) |