Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



- Craven - 06-12-2009

Nie żebym się wczytywał w wasze posty, ale problem jest w tym, że fotorealizm nie jest precyzyjnym terminem. To hasełko, które każdy sobie może zinterpretować po swojemu. Jak dla mnie Na'vi (przynajmniej Zoe, Jake, Sigourney) wyglądają jak prawdziwe postaci i totalnie je kupuję. Nie mam zamiaru wnikać w ilość porów na skórze, znamię na prawym policzku Neytiri czy szerokość nosa awatara Jake. W moim subiektywnym odczuciu oni żyją, oddychają a w ich żyłach płynie krew. Zupełnie tak jak HAL z Odysei i 2501 z GITSa mają własne głosy i osobowości.


- Predator895 - 06-12-2009

Hm multikino w Gdańsku oszalało. 25tego wystawili Avatara 3D aż do czterech sal i film będzie puszczany praktycznie co godzinę. Jedno mnie w tym wszystkim niepokoi, że tylko dwie z tych czterech sal posiada cyfrowy projektor. Czyżby pokićkało im się z 2d , albo do projekcji 3D nie potrzebny jest cyfrowy projektor, to zwracam honor Język


- Bucho - 06-12-2009

Piatal!

Swoja droga, temat pikuje w dol (kto wie, pewnie mam w tym swoj udzial)

Moja dziewczyna stwierdzila ostatnio, ze popadam w avatarowa paranoje (widze, ze nie jestem sam) i chyba dla zdrowotnosci ciala i umyslu zrobie tak: Wychodzi film, ide do kina, pisze recke, wrzucam na strone i omijam ten temat szerokim lukiem Oczko


- Mierzwiak - 06-12-2009

Predator895 napisał(a):Czyżby pokićkało im się z 2d , albo do projekcji 3D nie potrzebny jest cyfrowy projektor, to zwracam honor Język
Owszem jest potrzebny i nie od dzisiaj wiadomo że Avatar wchodzi do kin również w wersji 2D Uśmiech


- slepy51 - 06-12-2009

Craven napisał(a):Jak dla mnie Na'vi (przynajmniej Zoe, Jake, Sigourney) wyglądają jak prawdziwe postaci i totalnie je kupuję. Nie mam zamiaru wnikać w ilość porów na skórze, znamię na prawym policzku Neytiri czy szerokość nosa awatara Jake. W moim subiektywnym odczuciu oni żyją, oddychają a w ich żyłach płynie krew.
Ok, ale Wy (w domyśle = giki) właśnie w to wnikacie - że realizm bo pory są, żyłki na uszach, zmarszczki, pory i wągry na nosie. Ale na fotach 2-D (cały czas to powtarzam) to wygląda po prostu jak CGI ludziki, tyle że w fajnej rozdziałce. Ok, może w 3-D w kinie to bedzie ryło ryje - póki co foty walą, np. mnie, po gałach mega sztucznością i to oceniam, o tym piszę. Nie oceniam całego filmu, nie oceniam efektów w nim, nie oceniam zajebistości "nowego" Camerona - oceniam, jako fan wcześniejszej twórczości wyżej wymienionego reżysera, to, co nam daje na net - zwiastuny w 2-D, foty w 2-D, ogólnie wszystko w 2-D. A w 2-D to wygląda (wczoraj np. obejrzałem "Aliena" z trójka w tytule, wersje producencką) jak nie film aktorski, a jak film animowany ( a ten obcy ujęciami zabija, nawet tymi zrobionymi technika matte paintingu plus komp). A tutaj miała być rewolucja (czy nie?).

Dla mnie np. takie ujęcia nakręcone metodą matte painting + kolorowe tło + aktorzy jest lepsze niz to, co nam dziś daje Cameron:

[Obrazek: 6091large.jpg]

Bo Cameron daje nam dziś coś, czego nie ma. Nie ma tego w tłach nie ma tego w gumie, nie ma tego nigdzie, oprócz tych biednych aktorów grających na zielonym/niebieskim tle z koniami, do których poprzyklejane są kulki, nie ma tego nigdzie poza kompami. Ani taśma tego nie załapie, ani nic w tym stylu - potrzeba mega techniki 3-D, żeby w ogóle ogarnąć geniusz tego filmu. Problem tkwi tylko w tym, ze kiedyś filmy nie potrzebowały być 3-D, żeby były fajne. I nawet Cameron to rozumiał.

Czy "Avatar" będzie przerostem formy nad treścią? Na pewno tak, bo i giki o tym pisza, nawet te, które przeczytały mega mityczny scripment. Ale czy w kinie chodzi tylko o postęp techniczny i fajne efekty? Ogólnie to wątpię plus boje się, ze mnie oczy rozbola a mózg przyjmnie do siebie tylko różne kolorki i używając ust zagada = fajnie ten Cameron, naprawdę fajnie te kolorki podobierał :-)


- Predator895 - 06-12-2009

Mierzwiak napisał(a):Owszem jest potrzebny i nie od dzisiaj wiadomo że Avatar wchodzi do kin również w wersji 2D Uśmiech

No spoko ale napisali na stronie że all sale będą Avatar 3D, jutro sprostuje to w biurze Duży uśmiech


- Bucho - 06-12-2009

slepy51 napisał(a):A tutaj miała być rewolucja (czy nie?).


Tak, ale chodzilo o motion capture i 3D. Pewnie i tak nie bedzie, ale pisze dla jasnosci.


- slepy51 - 06-12-2009

Bucho napisał(a):Pewnie i tak nie bedzie
No jeśli jej nie będzie, to jaka to rewolucja?


- Craven - 06-12-2009

slepy51 napisał(a):Ale na fotach 2-D (cały czas to powtarzam) to wygląda po prostu jak CGI ludziki
Pudło. Ja mówię również o tych 2-D fotach. Niemal na pewno nie poprzestanę na jednym wypadzie do kina i będą to seanse 3D. Mimo tego, jestem przekonany, że film obroni się w 2D.

Możesz się ze mną nie zgadzać.


- Bucho - 06-12-2009

slepy51 napisał(a):No jeśli jej nie będzie, to jaka to rewolucja?


Zadna, bo ludzie klamia - taki ten swiat podly Oczko


- slepy51 - 06-12-2009

Craven napisał(a):Możesz się ze mną nie zgadzać.
No i oczywiście się nie zgadzam. Kiedyś Disney "nakręcił" na kompach taką mało dochodową animację jak "Dinosaur" - oczywiście tez mega rewolucja, lepsze niż efekty CGI Murena w "JP" ale świat po roku o tym zapomniał. Bo to fajne było - całe w CGI - sierść małpiatek, efekty dinozaurów i inne - no mega przełom - ale historia zjebana z bai pt. "The Land Before Time", tyle ze w nowoczesnej technice - fajne było przez 2, 3 lata. Potem weszły mocniejsze kompy, z większą moca i innymi, więcej poligonów potrafiły dodać niż te wcześniejsze itd. A co z tego wyszło? Ano nic - nadal dinki z "JP" wyglądają najlepiej, a nawet te same ludzie z ILM próbowali to poprawić w "The Lost World" = kompy wyszły gorzej, niz w "Jurassic Park". Ogólnie to powiem tak = im mniej kasy i mniejsze możliwości, tym lepszy efekt - czemu? Bo różni artyści są przypierani do ściany, muszą dać z siebie wszystko, zeby to miało i ręce i nogi. A w taki "Avatarze"? Same giki mówią, ze tutaj efekty moga byc niedokończone bo zabrakło czasu, tam CGI też niedojebane bo (...) itd. To nie jest kręcenie dobrego filmu. To jest CGI amatorka jak na moje.


- Mental - 06-12-2009

Craven napisał(a):jestem przekonany, że film obroni się w 2D.

jakim cudem film z może się obronić w 2D? przecież to jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. znowu musze użyć mojej skali gejforta. muzyczka avatara dostaje w niej 10000000000000/10 i przebija Twilight 4 w reżyserii Astona Kutchera z Paris Hilton w roli głównej.

to, co odpiernicza Cameron, to sie w pale nie mieści. Terminator - wróć kuźwaaa!!!


- Craven - 06-12-2009

Dude - ten szmatławy kawałek to napisy końcowe Uśmiech Dla mnie to rzecz kurewsko odmienna od soundtracka.
Misiu o czym w ogóle mowa. Jak chcesz uderzyć psa kij zawsze się znajdzie.

Tzn wiesz - ja tam do niczego nikogo nie mam zamiaru namawiać. Możesz już wystawić ocenę Avatarowi i napisać reckę. Ja jednak zrobię to dopiero po tym jak obejrzę ten film.


- slepy51 - 06-12-2009

Craven napisał(a):Ja jednak zrobię to dopiero po tym jak obejrzę ten film.
Ja też. Stąd dziwią mnie te ataki na osoby, który zwiastun czy inna fota się średnio podoba.


- Craven - 06-12-2009

A gdzie znajdujesz takie ataki? Uśmiech


- slepy51 - 06-12-2009

W tym temacie? 106 stron już jest, ze dwie stronki wcześniej niejaki Mierzwiak się do mnie dossał, cytuję:

Mierzwiak napisał(a):Boże, znowu.

Ludzie, miejcie litość!

Jakieś dziwne wpisy, ironiczne ściany (to akurat Craven twoja domena) i inne. Nie udawaj głupiego, bo to trochę...ehh... - głupie?


- Mierzwiak - 06-12-2009

Wyraziłem tylko swoje znudzenie. slepy51, stać cię na więcej niż bycie imitacją Solo Uśmiech


- Craven - 06-12-2009

Ironiczne ściany? co to takiego? Jeśli to co zacytowałeś to ma być atak, to w tym temacie raczej dominują ataki na ludzi, którzy mają czelność podchodzić entuzjastycznie do Avatara.

Nie brak tutaj tekstów jak to Avatar może podobać się tylko skretyniałym niedorozwojom. Rzeczywiście kwintesencja poszanowania cudzych gustów Uśmiech

Idę spać, bo tych głupot mam dość na dzisiaj Język


- Bucho - 06-12-2009

slepy51 napisał(a):Same giki mówią, ze tutaj efekty moga byc niedokończone bo zabrakło czasu, tam CGI też niedojebane bo (...) itd. To nie jest kręcenie dobrego filmu. To jest CGI amatorka jak na moje.


Ktos tak napisal? Swoja droga, dajmy juz spokoj tym efekta. Sa jakie sa i tyle. Widzialem mase niedopracowanych efektow optycznych ery analogowej w filmach z malym budzetem, bo to byla norma. Filmy z malym budzetem sprzedaja sie dzieki opowiadanej historii, bo tym moga zachwycic widza. Filmy napakowane efektami zazwyczaj sprzedaja sie same. Raz po raz zdazaja sie filmy laczace wysoki budzet i sensowna fabule i wtedy wszyscy sa zadowoleni. T2, Jurassic Park, Transformers 2 <rotfl>


- slepy51 - 06-12-2009

Mierzwiak napisał(a):slepy51, stać cię na więcej niż bycie imitacją Solo
A kim jest ten Twój mityczny Solo? Bo coś słabo typa znam, szczerze mówiąc.

Bucho napisał(a):Ktos tak napisal?
Niejaki Craven tak pisał? Szukac mnie się juz słabo chce, ale coś takiego pisał, ze niektóre CGI moga być nieukończone.