![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- Wawrzyniec - 02-07-2010 W ustawieniach można włączyć wygraną po jednej rundzie (a przynajmniej tak pamiętam). Z tym jednakowym poziomem trudności to chyba jednak lekkie przegięcie :wink: . - military - 02-07-2010 Nie przegięcie, bo już przechodziłem człona na medium.:) A tu włączyłem na very easy, żeby sobie po prostu szybko pyknąć, i utknąłem na nim na pół godziny. - Snappik - 05-07-2010 Colin Mcrae DIRT - kupiłem na Steamie za 3 ojrosy i nie żałuję, bo gierka generalnie sprawia frajdę mimo, że z prawdziwymi rajdami (jak i całą serią o Colinie) ma mało wspólnego. Na plus na pewno mogę zaliczyć rozmaitość wyścigów i klas pojazdów. Dobry dźwięk i model jazdy, który nie jest przesadnie hardkorowy jak i zręcznościowy. Zarówno posiadacz kierownicy jak i klawiatury będzie się dobrze przy tym bawić. To co jednak mnie wkurza to oczojebność grafiki: Wszystko się świeci jak psu jajca, HDR jest stweakowany na maksa, nawet piasek na trasach off-road razi w oczy. Zainstalowałem sobie amatorskiego fixa, który usuwa te efekty i gra mimo, że wygląda brzydziej to jest na pewno mniej bolesna i płynniejsza. 7/10 - Don Vito - 09-07-2010 http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=52430 - Po sześciu latach odgrzewania kotletów wreszcie potraktują ecetowców jak ludzi. - Wawrzyniec - 13-07-2010 Red Dead Redemption (X360) Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po nauczeniu się jazdy na koniu, było udanie się w dzicz. Po tym wypadzie jednoznacznie stwierdzam, że rzadko kiedy trafia się gra tak nieprzyjazna graczowi :). Wilki, kojoty, ludożercy (ale w wersji cowboy), mordercy, złodzieje... Nocą wracam do miasta, żeby odetchnąć i ku mojemu zdziwieniu ktoś na moich oczach wybebesza dziwkę. Nie ma wytchnienia :). RDR prawdziwie zrywa z romantycznym wizerunkiem dzikiego zachodu. Jest to nawet podkreślone w jednej misji, w której pewien naukowiec zdradza bohaterowi, że wyjeżdżając z rodzinnych stron chciał opisać odchodzący dziki zachód jako ostatni bastion romantyzmu i rycerskości, a odkrył, że to dzika kraina gdzie każdy każdego chce zabić. Gra tylko czeka, aż gracz utraci czujność. Pomaganie nie zawsze się opłaca, bo może się okazać, że prosząca nas o eskortę do miasta osoba nagle zrzuca nas z konia i ucieka w siną dal, albo bezbronna niewiasta przy rozwalonym wozie okaże się tylko przynętą, której używała piątka uzbrojonych po zęby zabójców. Raz autentycznie miałem problemy ze znalezieniem miejsca, gdzie na spokojnie mógłbym podziwiać krajobraz, bo zaraz dobierała się do mnie wataha wilków. Doskonała sprawa! Próba jak najwierniejszego oddania realiów dzikiego zachodu rzuciła mi się w oczy najbardziej. Gdybym miał opisywać każdy element, który przypadł mi do gustu, to siedziałbym tu do wieczora. No, może jeszcze jedna rzecz - bohaterowie. John Marston to jest gość! Każdy dialog w jego wykonaniu (a trochę ich jest, jako że to główna postać ;)) to perełka. Od tego gościa po prostu bije przywiązanie do tradycji dzikiego zachodu. Żałuję tylko, że główny antagonista (chociaż można polemizować, czy jest on faktycznie główny), Dutch, pojawia się w grze praktycznie pod koniec. Naprawdę świetna postać, zapadająca w pamięć pomimo krótkiego "czasu ekranowego". I jeszcze na koniec ciekawe ujęcie roli rządu w życiu ludzi dzikiego zachodu. Pokazanie, że nieraz jest to zgraja gorsza od wykolejeńców, których ścigają. Taka banda żmij, które zamiast spojrzeć ofierze w oczy, posyłają jej kulkę w plecy. Jedna z najbardziej symbolicznych misji w grach Rockstara pięknie pokazuje ostateczne rozprawienie się rządu z wild westem i wprowadzenie cywilizacji - a robi to oczywiście przy pomocy przerażającej siły ognia. RDR to gra pod każdym względem dopracowana (naturalnie okazjonalne bugi się zdarzą). Doskonała sceneria (gra jest przepiękna), grywalność, i historia opowiadająca o tym, jak pozbawiona sensu jest próba wymazania własnej przeszłości. A zakończenie jest doprawdy mocarne. Edit: I muza! Jak mogłem zapomnieć o muzie. To okazjonalne brzdękanie na gitarce, od czasu do czasu zasłyszana trąbka, lekkie muśnięcie smyczkami... Poezja. W kluczowych momentach zdarzą się też takie kawałki: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=7IkvAb6THQY[/youtube] - military - 13-07-2010 Ludziska, graliście w Moonbase Alpha? Darmowa gra ze Steama, wyprodukowana przez NASA. Chodzi w niej o to, żeby naprawić - najlepiej we współpracy multiplayerowej - uszkodzoną bazę na Księżycu. Czadowa gierka, bardzo klimatyczna i trudna. Polecam.:) - Gal Anonim - 17-07-2010 O tron będziemy grać strategicznie: http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8148125,Game_of_Thrones__Genesis_bedzie_RTSem.html A tu z kolei nowy Bond z Craigiem - zamiast filmu gra, która przypomina Splinter Cell: Conviction: http://www.gametrailers.com/user-movie/007-blood-stone-first-gameplay/347343 http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8147812,James_Bond__Blood_Stone_bedzie_bardzo_filmowy.html Zapowiada się świetnie! - military - 17-07-2010 Po dość długiej przerwie spowodowanej wyjściem L4D2 wróciłem do pierwszego L4D - i muszę powiedzieć, że to dużo lepsza gra. Nie macie takiego wrażenia? W drugiej części goście z Valve podjęli masę świetnych decyzji - od lepszej grafiki, przez broń białą, bardziej zwartą fabułę, więcej gore i bardziej zombiastych zombi, aż po tryb Survival czy dłuższe kampanie. Ale jedynka miała przede wszystkim KLIMAT. Tutaj są strzępki, takie jak pokój planowania czy stosy bagaży przy punkcie zbiórki. Napisy na ścianach są bardziej jajcarskie i mniej angażujące (wydaje mi się, że nie ma już całych wątków ucieczki różnych ludzi, tak jak w jedynce), a wiele lokacji... Cóż, w sumie jednak nie mam im niczego do zarzucenia. Projekty leveli są fajne. I dochodzę do wniosku, że jedyną rzeczą, która kładzie całe przedstawienie, są bohaterowie. W jedynce z każdym można było (lub po prostu chciało się) identyfikować. Wszyscy mieli osobowość i nakreślono ich realistycznie - poważny przywódca, luzak-dowcipniś, sympatyczna studentka i gryzipiórek. W dwójce to jest jakiś żart. Po prostu nie chcę grać żadnym z tych kolesi! To jakiś zbiór dziwadeł - gość a la Larry Laffer, tłusty murzyn, wsiowy debil (najbardziej znośny ze wszystkich, o dziwo) i niesamowicie irytująca, pozbawiona osobowości babka. Najbardziej wkurza jej głos - aktorka się nie wczuła, odstaje od reszty, niektóre kwestie wygłasza jakby z zażenowaniem ("oh yea, oh yea" - jak to słyszę, mam ochotę wyłączyć dźwięk), a przede wszystkim - nie ma niczego ciekawego do powiedzenia. Żaden z nich nie ma! Nosz kurna, Valve pokpiło sprawę. A wystarczyło kontynuować fabułę z dotychczasowymi bohaterami. Tylko że wtedy pewnie "protestujący" przeciw tak szybkiemu sequelowi mieliby kolejny argument za bojkotem - "nawet im się bohaterów nie chciało zmienić". Żeby chociaż jedną normalną osobę w tym składzie... - Danus - 17-07-2010 Zakończyłem Uncharted i stwierdzam, że to najlepsza gra przygodowa w jaką kiedykolwiek grałem. Świetna grafika, emocjonująca rozgrywka, świetne przerywniki filmowe, iście hollywoodzki rozmach w scenach akcji. Aż boję się zabierać za Uncharted 2- podobno jest jeszcze lepsza:) Polecam gorąco dla posiadaczy PS3 którzy nie grali, tytuł obowiązkowy dla posiadaczy maszyny Sony. - military - 17-07-2010 Danus napisał(a):Zakończyłem Uncharted i stwierdzam, że to najlepsza gra przygodowa Mierzwiak, a narzekałeś że Alana Wake'a nazywają przygodówką (podobno). Skoro Uncharted nią jest, to niedługo Quake 3 też będzie, bo przecież zapewnia tyle wrażeń co najbardziej szalona przygoda.:) - Danus - 17-07-2010 military napisał(a):Skoro Uncharted nią jestTo czym jest jeśli nie jest? - mroziek - 18-07-2010 Danus napisał(a):Aż boję się zabierać za Uncharted 2- podobno jest jeszcze lepsza:)Jest lepsza i jest grą przygodową podobnie jak część pierwsza. - Wawrzyniec - 18-07-2010 A mnie, nieoświeconemu, wydawało się, że to TPP. - Danus - 18-07-2010 Przygodówka TPP - mroziek - 18-07-2010 Skoro gra jest dla mnie niesamowitą przygodą to wole te określeni niż jakieś TPP. - Wawrzyniec - 18-07-2010 A co rozumiemy pod pojęciem "przygodówka"? Edit: GoW 2 też było dla mnie przygodą. To też jest przygodówka? - mroziek - 18-07-2010 Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką. Dlaczego unikać słów które w pełni oddają nasze odczucia? Zresztą zagraj w Uncharted to zrozumie Danusa i Mnie. - BezcelowyAlbatros - 18-07-2010 Dziś prawdziwych przygodówek już nie ma. A co do tego, co napisaliście powyżej, to generalnie w każdej grze jakieś przygody bohaterowie przeżywają, jednak z gatunkiem, który tryumfy święcił niespełna dwie dekady temu nie mają nic wspólnego. - Wawrzyniec - 18-07-2010 Jeśli polegalibyśmy tylko na odczuciach indywidualnych osób, to równie dobrze możemy znieść takie pojęcie, jak "gatunek" w odniesieniu do gier :wink: . - Danus - 18-07-2010 Ale przecież TPP to tylko skrót od nazwy widoku postaci jaki mamy w grze a nie gatunek. Inaczej mówiąc z jakiej perspektywy widzimy bohatera którym sterujemy. |