![]() |
|
Godzilla - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Godzilla (/Thread-Godzilla--704) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
|
RE: Godzilla - al_jarid - 18-05-2024 (05-05-2024, 11:40)slepy51 napisał(a): Film totalny. Wielkie, potężne, wybitne KINO. Nie przesadzasz aby? "Minus one" to solidna robota, jeżeli jakoś człowiek Zachodu łyknie tę przerysowaną manierę aktorską Japończyków. Dobrze się ogląda od początku do końca. Najlepszy film o Godzilli? Jestem skłonny się zgodzić. Wielkie, potężne, wybitne KINO? Eee... No nie. Tak tego nie widzę. Na marginesie, ten Oskar za efekty to dla mnie trochę kuriozum. Hollywoodzki poziom to nie jest. Efekty rozwałki wyglądają przyzwoicie, ale sam Godzilla? Wygląda spoko w scenach, kiedy płynie w wodzie, ale magia znika, kiedy zaczyna przemieszczać się na dwóch nogach. Wtedy to jest taki poziom średni na jeża - powyżej studia Asylum, poniżej reklam Żubra. Król Potworów za cholerę nie wygląda w tych scenach jak żywe stworzenie. I wydaje mi się nawet, że ruszał się lepiej w czasach, kiedy grał go facet w gumowym kostiumie. Tutaj nawet mu się te górne łapy chyba prawie nie ruszają. Rozumiem, że to dobre efekty jak na tak ograniczony budżet. Ale czy w Oskarach to powinno decydować? Dajemy fory tym, którzy mieli trudniej? Czy jeśli zagram w filmie i jakimś cudem się nie skompromituję, to wygrałbym oskarową rywalizację z Anthonym Hopkinsem, bo on ma aktorskie doświadczenie, a ja jestem amatorem, więc trzeba mnie docenić bardziej niż jego? RE: Godzilla - OGPUEE - 18-05-2024 (18-05-2024, 10:26)al_jarid napisał(a): Rozumiem, że to dobre efekty jak na tak ograniczony budżet. Ale czy w Oskarach to powinno decydować? Dajemy fory tym, którzy mieli trudniej? Czy jeśli zagram w filmie i jakimś cudem się nie skompromituję, to wygrałbym oskarową rywalizację z Anthonym Hopkinsem, bo on ma aktorskie doświadczenie, a ja jestem amatorem, więc trzeba mnie docenić bardziej niż jego?Jeśli Antek odstawiłby żenujący spektakl mimo wykształcenia aktorskiego, a ty jako amator występ godny doświadczonego aktora, to zgadnij kogo szybciej publika i krytyka pochwali. Raczej w daniu Oscara decydowało to, że właśnie japońscy animatorzy udowodnili, że nie trzeba przesadzonego budżetu, by zrobić przyzwoitą robotę. Gdy hollywoodzcy spece, mając największy dostęp do najnowszego sprzętu i 300 baniek do wydania, w finale dają kaszanę pasującą prędzej do niskobudżetowca. Gdy na logikę powinno być na odwrót. Podobne pochwały dostał The Creator, który miał 104 mln budżetu (6 razy więcej od Godzilli, ale w dobie dzisiejszych amerykańskich blockbusterów jest śmieszną sumą), a obok Godzilli: Minus One miał największą szansę otrzymać rycerzyka. Inna sprawa to moim zdaniem dzisiaj nominuje się za F/X zbyt dużo filmów i to takich, co się nie wyróżniają. Dawniej do lat 90. to nominowano tylko 2-3 filmy, a czasami walkowerem dostawał jeden film. RE: Godzilla - Danus - 18-05-2024 (18-05-2024, 10:26)al_jarid napisał(a):Przestalem czytac po stwierdzeniu, ze efekty sa poniżej tych z reklamy zubra i troche lepsze od studia Asylum. Dawno wiekszych bredni nie czytalem:)(05-05-2024, 11:40)slepy51 napisał(a): Film totalny. Wielkie, potężne, wybitne KINO. RE: Godzilla - al_jarid - 18-05-2024 To miała być taka hiperbolizacja, Danus - jasne, że nie całkiem na serio. Grunt, że Godzilla prezentuje się słabiej niż w filmach z USA. Oczywiście nie chodzi mi o sam projekt jaszczura, tylko o animację. No i też nie zawsze, bo - jak zaznaczyłem - w scenach, gdy płynie w wodzie, wypada bez zarzutu. (18-05-2024, 11:33)OGPUEE napisał(a): Inna sprawa to moim zdaniem dzisiaj nominuje się za F/X zbyt dużo filmów i to takich, co się nie wyróżniają. Dawniej do lat 90. to nominowano tylko 2-3 filmy, a czasami walkowerem dostawał jeden film. Wtedy jednak łatwiej było się wyróżnić. Teraz w zasadzie, jeśli chodzi o efekty, można powiedzieć, że wszystko już było. RE: Godzilla - slepy51 - 18-05-2024 al_jarid napisał(a):Nie przesadzasz aby? Oczywiście, że nie, ale nie chce mi się już powtarzać tych samych argumentów na obronę tej tezy, o których pisałem w tym temacie. al_jarid napisał(a):Grunt, że Godzilla prezentuje się słabiej niż w filmach z USA. Oczywiście nie chodzi mi o sam projekt jaszczura, tylko o animację. Przecież ta "kwadratowa" animacja i dziwne, robotyczne wręcz ruchy zmutowanego Godzilli to świadomy wybór twórców, tak to właśnie miało wyglądać, nadając jaszczurowi jeszcze bardziej "nie z tej ziemi" aparycji. Zauważ, że na wyspie Odo Godzillasaurus porusza się normalnie i tak samo też jest animowany - jako dosyć duży, ale bardzo zwinny gad. RE: Godzilla - Danus - 18-05-2024 Ja tam rozumiem to przez to, ze Japoncy fajnie oddali fizyke wielkiego i ciężkiego potwora. Jemu jest po prostu kurewsko ciezko sie poruszac, dlatego tak jest animowany a nie inaczej. Dlatego uwielbiam to jak wyglada Legendary Godzilla z dwoch pierwszych filmow. Tez porusza sie powoli i widac ociezalosc cielska. Chyba tylko w jednej scenie KOTM biegnie przez chwile. RE: Godzilla - slepy51 - 18-05-2024 Jasne, masz całkowitą rację, z tym że dla mnie Godzilla 2014 to ten jedyny, słuszny Holly jaszczur. al_jarid napisał(a):Na marginesie, ten Oskar za efekty to dla mnie trochę kuriozum. Hollywoodzki poziom to nie jest. Efekty rozwałki wyglądają przyzwoicie, ale sam Godzilla? Wygląda spoko w scenach, kiedy płynie w wodzie, ale magia znika, kiedy zaczyna przemieszczać się na dwóch nogach. Wtedy to jest taki poziom średni na jeża - powyżej studia Asylum, poniżej reklam Żubra. Jeszcze tylko odniosę się do tego fragmentu - nie rozumiem, czemu ludzie oceniają tylko i wyłącznie Godzillę i sceny rozwałki, kiedy praktycznie 3/4 tego filmu zostało nakręcone na green screenie a absolutnie tego nie widać - no a dodatkowo zrobiono to wszystko za te śmieszne pieniądze. Z drugiej strony to chyba największa możliwa pochwała dla skośnookich speców od wizualnych efektów, że większości tego co zrobili po prostu na ekranie "nie widać". RE: Godzilla - al_jarid - 18-05-2024 W sumie racja. Ale to właśnie dlatego, że jak efektów nie widać, to dla nieuzbrojonego oka nie wiadomo, że tam są. To się widzi dopiero, jak się obejrzy jakiś materiał zza kulis. Znaczy, na logikę można się domyślić, że nie zbudowali od podstaw tych lokacji tak, żeby wyglądały jak w pierwszych latach po wojnie (to nie "Force awakens", gdzie zbudowali las, heh), ale przy oglądaniu nawet nad tym nie myślałem, zajęty śledzeniem historii. Więc przyznaję się do braku wiedzy i czuję zachęcony, żeby bardziej zagłębić się w temat, pooglądać materiały z produkcji i dowiedzieć, ile filmu zrobiono na komputerze. (18-05-2024, 15:18)slepy51 napisał(a): Przecież ta "kwadratowa" animacja i dziwne, robotyczne wręcz ruchy zmutowanego Godzilli to świadomy wybór twórców, tak to właśnie miało wyglądać, nadając jaszczurowi jeszcze bardziej "nie z tej ziemi" aparycji. Zauważ, że na wyspie Odo Godzillasaurus porusza się normalnie i tak samo też jest animowany - jako dosyć duży, ale bardzo zwinny gad. Te ich świadome wybory potrafią być dość zaskakujące. Np. w "Shin Gojira" przez jakiś czas mnie biło w oczy, że Godzilla niby jest CGI, ale wygląda jak gumowa zabawka. A to wrażenie potęgowało to, że w którejś z tych pierwszych form zrobili mu oczy przypominające te takie guzikowe plastikowe oczka przyklejane właśnie do niektórych zabawek. A przynajmniej tak to zapamiętałem. RE: Godzilla - slepy51 - 18-05-2024 W "Shin" te odrealnione ruchy jaszczura były jeszcze bardziej podbite, tam on się prawie wcale nie ruszał. I tak samo, był to świadomy wybór twórców, którzy tego typu efekt po prostu chcieli osiągnąć - widać zupełnie inne podejście niż w Holly, gdzie wszystko ma być na maksa realistyczne, przez co często gęsto gubi się w tym wszystkim ten pierwiastek niesamowitości i dlatego praktycznie każdy film wygląda tam obecnie jak robiony na jednej taśmie produkcyjnej tym bardziej, że za wizualia w większości odpowiadają te same firmy i ci sami ludzie. al_jarid napisał(a):ale przy oglądaniu nawet nad tym nie myślałem, zajęty śledzeniem historii. Świadomie czy nie, ale wystawiłeś najlepszą możliwą laurkę "Minus One"
RE: Godzilla - al_jarid - 19-05-2024 Nie czuję się tym speszony :D Tak jak zaznaczyłem, nie uważam "Minus one" za arcydzieło, ale oglądało mi się to lepiej niż którykolwiek film o Godzilli, japoński czy amerykański. Liczę, że pójdą za ciosem i wysmażą więcej. RE: Godzilla - slepy51 - 19-05-2024 No bo dla "normalnego" widza to będzie pewnie taki bardzo dobry film i tyle. Ja jaram się "Szczękami" dlatego to dla mnie tak ważna produkcja ;) RE: Godzilla - al_jarid - 20-05-2024 (18-05-2024, 22:46)slepy51 napisał(a): W "Shin" te odrealnione ruchy jaszczura były jeszcze bardziej podbite, tam on się prawie wcale nie ruszał. I tak samo, był to świadomy wybór twórców, którzy tego typu efekt po prostu chcieli osiągnąć - widać zupełnie inne podejście niż w Holly, gdzie wszystko ma być na maksa realistyczne, przez co często gęsto gubi się w tym wszystkim ten pierwiastek niesamowitości Właśnie mnie trochę zastanawia, dlaczego Japończycy zrezygnowali z kolesia w kostiumie, jeżeli Godzilla w zamyśle i tak nie ma wyglądać realistycznie. Niby CGI daje większe pole manewru, ale z drugiej strony w "Minus One" nie ma chyba scen z Godzillą (poza pierwszą na wyspie), której na spokojnie nie mógłby odegrać przebrany gostek. A już na pewno w "Shin", gdzie Godzilla po prostu mozolnie brnął do przodu i nawet rozwałki w zasadzie nie robił "własnymi rękami", tylko wszystko załatwiał atomowym oddechem i promieniami z pleców. Czy przestawienie się na CGI to była kwestia presji dostosowania się do nowych światowych standardów? Czy po prostu nikomu już się nie chce robić tych kostiumów potworów? RE: Godzilla - slepy51 - 20-05-2024 Czy uważasz, że film z facetem w gumowym kostiumie odniósłby w dzisiejszych czasach tak spektakularny sukces i został tak doceniony jak "Minus One"? No właśnie. Inna sprawa, że tu nie chodzi o to, że te potwory mają nie być "realistyczne" i wyglądać jak te sprzed lat, to, że mają w sobie jakąś dozę takiego specyficznego "feelingu", którego próżno szukać w Holly to tylko na plus - nie zapominajmy, że artyści od efektów wizualnych maja dziś do dyspozycji taką technologię, że grzechem byłoby jej nie używać, po prostu przy pomocy CGI można pokazać więcej, trzeba tylko z tych narzędzi umieć korzystać a ekipa Yamazakiego pokazała, że to akurat robić umieją. RE: Godzilla - OGPUEE - 20-05-2024 (20-05-2024, 13:51)slepy51 napisał(a): Czy uważasz, że film z facetem w gumowym kostiumie odniósłby w dzisiejszych czasach tak spektakularny sukces i został tak doceniony jak "Minus One"? No właśnie.No pewnie. Potem pół internetu by się zachwycało, jak to wszystko było "all practical effects and no CGI", a potem by się debunkowało ;). Nie mówiąc, że animatronika też poszła do przodu. (20-05-2024, 13:35)al_jarid napisał(a): Czy przestawienie się na CGI to była kwestia presji dostosowania się do nowych światowych standardów? Czy po prostu nikomu już się nie chce robić tych kostiumów potworów?Stawiałbym na postęp technologiczny. W serii Shinsei z lat 1999-2004 wciąż korzystali z tradycyjnych efektów, głownie dlatego, że było taniej i brakowało jednak technologii, na którą mógł pozwolić tylko Hollywood. Zresztą mało kto pamięta, że wtedy Hollywood także korzystał z makiet i dekoracji i bluescreen nie był tak wszędobylski. Hej, nawet Emmerich znienawidzony przez fandom za zrobienie CGI-Godzilli na potrzeby filmu wykonał makiety i animatroniczne modele oraz kręcił w plenerze. Już w Shin Godzilla przestawił się na kompa i mocapową piżamę. RE: Godzilla - Lashly - 21-05-2024 Kostiumy i miniatury poszły tak do przodu w ostatnich latach tamtej ery, że wielu żałuje, że era cyfrowa nastąpiła tak szybko. Zresztą co jak co ale Japończycy znali się na rzeczy. Chyba największa krzywda, jaka może spotkać te filmy to nazwanie ich tanimi. Relatywnie do warunków takie Toho nie szczędziło grosza aż do pogorszenia się warunków na skutek telewizji i kryzysu finansowego (późne lata 60.-lata 70,). Czego nie mogę powiedział o wielu studiach hollywoodzkich wypuszczających filmy sci fi gdzieś tak od 1955 roku i pewnego niefortunnego zdarzenia, które zachęciło ich do szukania oszczędności w każdy możliwy sposób. Technologicznie Toho dysponowało sprzętem takim jak drukarki optyczne Oxberry, które na stanie miał jeszcze jedynie Disney. Zwłaszcza ich filmy wojenne to było dzieło sztuki. Taki model pancernika Yamato miał 12m-15m długości (jedno z dwóch zapomniałem), był w pełni funkcjonującą jednostką i by nakręcić z nim sceny ekipa musiała za pomocą radia wypłynąć nim rzeką do Zatoki Tokijskiej by tam nakręcić sceny bo model był za duży na ich własny (skądinąd wielki) basen. I takich historii jest cała masa (Hollywood zresztą dekady później pożyczało od nich gotowe sceny na przykład do filmu Midway z 1976 r.). Chciałem tylko to podkreślić by nie było nieporozumień i by oddać należny szacunek Tsuburayi, któremu w swoich czasach dorównywać mógł chyba jedynie Arnold Gillespie (obaj panowie zresztą się spotkali). Chodzi o to, że to leży w japońskiej tradycji, by robić swoje nawet jeśli budżet nie jest taki jak w Hollywood (bo nic nie jest) to oni znajdą swój sposób i potrafią dobrze dysponować tym co mają. I pokłosie tej tradycji widzimy dzisiaj na przykładzie Minus One. Swoją drogą Minus One wykorzystuje tylko minimalne użycie modeli (jako kompozyt i chyba tylko symbolicznie) ale jedna scena w której widzimy minę morską w paszczy Godzilli oszukała kilka osób znających się na efektach, którzy byli przekonani, że to praktyczny model. Powrotu do głównie praktycznych efektów nikt się nie spodziewa z wyjątkiem tych krótkometrażówek każdego 3 listopada. Pewnie Ultraman itp. korzystają z tej techniki, ale z całym szacunkiem standardy telewizyjnej produkcji tego typu są inne i do dziś lepiej sprawdza się w serialach typu Ultraman, Kamen Rider czy Super Sentai. Ale pod względem pomysłów, designów itd. obecna Godzilla nadal czerpie z przeszłości, więc niektóre decyzje (typu druga forma Shin Godzilli) nie wszystkim podejdą, ale tak to jest. Toho kierowało się pewnym magicznym realizmem i albo się to uwielbia albo nie to jak z anime. Nie da się przekonać kogoś na siłę, by polubił konwencję. RE: Godzilla - marsgrey21 - 22-05-2024 Wingard wypada z sequela. RE: Godzilla - Lashly - 22-05-2024 Może wróci, może nie. Jeśli to o czym mówił miało być sequelu będzie realizowane tylko bez niego to krzyżyk na drogę. To jedyny powód dla którego mam ambiwalentny stosunek do tego. Właśnie to co naobiecywał. Jeśli teraz pójdą w innym kierunku niech sobie robią ten film ja obejrzę jakieś 2-3 lata później. RE: Godzilla - slepy51 - 24-05-2024 Może kiedyś będę miał budżet na takie wypaśne figurki, teraz człowiek niestety musi się zadowolić tymi "ciut" tańszymi i mniejszymi :) Godzilla - slepy51 - 01-06-2024 Minus One podobno już do obejrzenia na Netflixie jakby kogoś interesowało. filmozercy.com napisał(a):Dzisiaj, 1 czerwca nadeszła jednak wielka niespodzianka i okazało się, że film „Godzilla Minus One” zawitał bez żadnych zapowiedzi do oferty serwisu Netflix! Film stał się dostępny dla widzów na wielu rynkach, w tym także w Polsce! Dodajmy, że produkcja dostępna jest w ofercie Netfliksa w polskiej wersji językowej w postaci dubbingu i napisów. RE: Godzilla - shamar - 01-06-2024 Dubbing kurva? W necie jest z lektorem AI |