![]() |
|
The Witcher (Netflix, 2019-) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: The Witcher (Netflix, 2019-) (/Thread-The-Witcher-Netflix-2019--4992) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
|
RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Bartholomew - 31-10-2025 Yennefer RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 31-10-2025 Ale koleś jest jakimś Nieśmiertelnym. Zabija wiedźmina w 2 minuty, możesz do niego strzelać z kuszy a on i tak uniknie strzały i tak dalej i tak dalej. Pewnie Thanos miałby poważne kłopoty żeby z nim wygrać :D No skończone. 1/10, jeden punkcik za to że Bonhart wyrżnął tych hippisów z Pyrkonu. - Musimy ściągnąć Vilgefortza w pułapkę i go zabić! - Vilgefortz leży nieprzytomny, może go zabijemy Yennefer? - Nie on musi żyć jest mi potrzebny. - Vilgefortz ucieka. - No dobra dziewczyny, zakładamy Lożę Female Strong, ale ja muszę lecieć. - Ale gdzie? - No przecież muszę dopaść i zabić Vilgefortza! - Aha, to nara. Wszystko co wzięte z książek jest bezjajeczne, wszystko wymyślone bezdennie głupie. Yennefer się teleportuje do Geralta, trochę się poruchali, potem się teleportuje do pałacu Emhyra, a potem coś tam coś tam... Może było coś fajnego ale 2/3 przewinąłem. Ile to ma być jeszcze sezonów? RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 31-10-2025 Cytat:Zabija wiedźmina w 2 minuty,A ile miał go zabijać? Dwie godziny? Rozumiem, że jakby go zabił w 2 sekundy to by się ewetnualnie można było czepiać. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - marsgrey21 - 31-10-2025 Gość ścina w locie strzałę wystrzeloną spoza jego pola widzenia jednocześnie walcząc z dwoma dei hire, w tym jednym zza pleców... To nie zdolności, to głupia choreografia. PS. Jeszcze jeden sezon, nakręcony już, bo 4 i 5 kręcili razem. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 31-10-2025 (31-10-2025, 20:41)Gieferg napisał(a):To były metaforyczne 2 minuty. Zresztą jak Ci się to będzie podobać to co mi do tego.Cytat:Zabija wiedźmina w 2 minuty,A ile miał go zabijać? Dwie godziny? Rozumiem, że jakby go zabił w 2 sekundy to by się ewetnualnie można było czepiać. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 31-10-2025 Nie wiem, zobaczymy jutro pewnie. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 31-10-2025 Zapomniałbym o kapitalnej scenie o bitwie na moście, wtedy jak tym promem chcieli przepłynąć Jarugę i z jednej strony była królowa Meve a z drugiej Nilfgaard. No więc zaczyna się bitka, tłuką się i tłuką i zupełnie z dupy na moście pojawia się taki wielki troll żywcem wyjęty z "Władcy Pierścieni". No wiadomo, że Geralt to wiedźmin, a wiedźmin musi co 30 minut walczyć z potworem więc w sumie czemu nie. Dajcie trolla na moście :) RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - michax - 01-11-2025 Przyznaje, że przewijam większość scen z Ciri (szczury są koszmarne), Yennefer (nudy nad nudami), i jedyne sceny jakie oglądam to z Geraltem, Copleyem i Fishburnem. No i trzeba przyznać że Copley jest super w roli psychola/łowcy nagród Bonharta, a Fisburne też jest niezły jako Regis. A co do samego Geralta to jednego drewniaka zastąpiono innym drewniakiem i wypada tak sobie, ma jeszcze mniej mimiki co Henry, ale jakoś nie przeszkadza mi. A skoro zastąpiono Henry'ego Hemsworthem to w dubbingu wymieniono po 3 seriach Michała Żebrowskiego na Rozenka. Oglądam na przewijaniu, więc jestem już po czterech odcinkach. I wiadomo że nie powinienem oceniać, skoro większość scen przewijam, ale z tego co widziałem, to jest serial wciąż z tymi samymi problemami co wcześniej, ani lepszy, ani gorszy. A teraz się dowiedziałem, że ten spinoff/serial o Szczurach, który miał wyjść jakiś czas temu, ale okazał się katastrofalny to ostatecznie Netflix go skrócił i serial zamienił się w film. Ale to musi być bardzo słabe, nawet jak na poziom produkcji Netflixa w świecie inspirowanym Sapkowskim , chyba jeszcze gorsze od tego spinoffa/prequela Rodowodu krwi, skoro wypuścili go tak po cichu. Nie przypominam sobie serialu, którego Netflix by się tak wstydził. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 01-11-2025 Cytat:I wiadomo że nie powinienem oceniać, skoro większość scen przewijam Ani nawet się odzywać w sumie tez nie bardzo jest sens :P A jak miałbym coś oglądac na przewijaniu to nie oglądam wcale. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - marsgrey21 - 01-11-2025 Ludzie, którzy oglądają to w całości, nie mają szacunku do siebie, a ci, którzy za to płacą to dodatkowo frajerzy.
RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 01-11-2025 Pierdolenie :) W dodatku sporo ludzi (łącznie ze mną) będzie miało (po raz kolejny) sporą frajdę dzięki temu, że to obejrzę i zrobię co trzeba. Czuję się zatem niejako w obowiązku :P RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 02-11-2025 Trzy pierwsze odcinki weszły zaskakująco dobrze, poza z dupy wziętym wątkiem Yennefer wszystko było w miarę spoko, ale czwarty, wypełniony gównianymi pomysłami po sam sufit, przypomniał mi jakich tu mamy zdolnych inaczej scenarzystów. Co do motywu z figurką - bez problemu można wyciąć. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - shamar - 02-11-2025 Dalszy ciag lesbijskiego romansu z pasztetem i Radowid -niedojebany gej to dla mnie chyba za duzo. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 02-11-2025 No Radowid jest zajebisty. Plus ma tę swoją (siostrę?) która też jest jakimś metroseksualnym memem. To w ogóle jest beka, bo nawet jak chcą robić tę promocję LGBTQWERTY+ to wychodzi im parodia żywcem wyjęta z prawackich memów :D Czyli zapewne nie będzie ani Foltesta ani Temerii a bitwę pod Brenną wygra ten niedojebany cwel? O ile w ogóle ta bitwa będzie. A pewnie jak nawet będzie, to wyjdzie z tego jakiś żenujący szrot pokroju Bitwy Bękartów z "GoT". Dopiero teraz się zorientowałem, że Purefoy gra Skellena. Który zresztą wygląda jak hiszpański konkwistador :) RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - shamar - 02-11-2025 (02-11-2025, 11:21)Dr Strangelove napisał(a): No Radowid jest zajebisty. Plus ma tę swoją (siostrę?) która też jest jakimś metroseksualnym memem. Chyba do tego nie doszedlem. Jestem po odcinku 4 kiedy Radowid sie zbuntowal i postanowil byc twardy. Chodzi o tego blondyna-ciotę z kolczykiem w prawym uchu? Myslalem, ze to he/him. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 02-11-2025 Nie wiem czym to cholerstwo dokładnie jest ale to jakaś kochanka/kochanek Filippy (była taka obrzydliwa scenka z nimi w S3), a nie żadna siostra. Cytat:żenujący szrot pokroju Bitwy Bękartów z "GoTAkurat ta bitwa, jak na serialowe realia była bardzo spoko i jakby zrobili Brennę na takim poziomie byłbym bardzo zadowolony. Ale na pewno nie zrobią. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 02-11-2025 Może to i nie siostra, umykają mi szczegóły tej wiekopomnej produkcji: ![]() Nie wiem jakiej jest płci i chyba nie będę szukać informacji. (02-11-2025, 11:49)Gieferg napisał(a): Akurat ta bitwa, jak na serialowe realia była bardzo spoko i jakby zrobili Brennę na takim poziomie byłbym bardzo zadowolony. Ale na pewno nie zrobią.A z tym, że Ci się ten szrot podoba i łatwo Cię zadowolić to już dawno się pogodziłem. Szczęścia życzę :) RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - michax - 03-11-2025 (02-11-2025, 11:49)Gieferg napisał(a): Nie wiem czym to cholerstwo dokładnie jest ale to jakaś kochanka/kochanek Filippy (była taka obrzydliwa scenka z nimi w S3), a nie żadna siostra. Może się mylę, ale jestem pewien, że bitwa bękartów powszechnie jest uważana za jedną z najlepszych bitw w historii seriali, a nawet dorównuje poziomem epickości i rozmachu bitwom w filmach. W ogole ten odcinek uważany jest za kultowy. Uważam, że większość bitw i potyczek w GoT gdzie jest dużo statystów uważane są za jedne z najlepszych scen (nawet jeśli są te sceny z logiką na bakier), specjalistą od tych odcinków był Sapochnik. Chyba pierwszy raz spotykam się z krytyką tej bitwy, jak i w domyśle tego odcinka. To już prędzej bym zrozumiał gdyby Doktor czepiał się nocnej bitwy z ostatniej serii GoT, w którym mało co widać (co uważam że jest lekkim przekłamaniem, ale ja ogladałem z ripa Amazona za premiery i wieczorem a nie w dzień i większość z tego co się działo na ekranie widziałem, nawet jeśli nie widziałem każdego włosa na głowie, to dało się bez problemów rozpoznać, kogo pokazuja, kto z kim walczy, co się dzieje). Obejrzałem odcinki 5-8 Wiedźmina. Piąty odcinek to średniak, ale doceniam za próbę wyjścia poza generyczne fantasy (a tym ten serial jest, z czym się dawno pogodziłem) czyli zabawę w eksperymenty, takie rzeczy zawsze doceniam nawet jak nie są udane. A dostaliśmy opowieści drużyny przy ognisku. No i Jaskra opowieść z racji tego że jest bardem jest opowiedziana oczywiście w formie musicalu, a historia Regisa przedstawiona jako animacja. Odcinek nie jest lepszy od poprzednich ale doceniam za próbę. Za to w odcinkach 6-8 w końcu się coś dzieje, jest akcja, są mordobicia, i może czasami sporo w nich absurdów i głupotek, ale jest w tych scenach power, wiec nie nudziłem się. Sceny walk Geralta/Hemswortha nie są gorzej zrealizowane od tych z Geraltem/Cavillem, a aktorka grająca Ciri widać że coś tam trenowała, więc lepiej wypada w takich scenach w porównaniu z 3 serią. Wydaje mi się też, że serial jest bardziej brutalny niż był w seriach 1-3. Podoba mi się też dołożenie historii rusałki i trolla do odcinków, bo Wiesiek to Wiesiek, czasami musi się zająć jakiś stworem/zmorą/potworem inaczej by się nudził. A co do Liama to jak na początku sprawiał wrażenie, że kopiuje Cavilla to czym dalej w sezon to bardziej kojarzył mi się z Michałem Żebrowskim, jakiś taki bardziej romantyczny i mniej gburowaty się wydaje. Nie sądzę by oglądał polski serial/film Liam, ale miałem takie skojarzenia, że jest bardziej sympatyczny. A przynajmniej stara się, bo drewniak chyba nawet większy od Henry'ego, bo gdy gość ma zagrać jakieś uczucia, np gdy dowiaduje się o śmierci kogoś to twarz mu się w ogóle nie zmienia. I całościowo bym ocenił na takie 5/10, czyli tak jak 3 sezon, bo odcinki 1-4 były nudne, a 5-8 jednak oglądałem bez przewijania, coś się tam działo, a że czasami bez ładu i składu to się do tego przyzwyczaiłem. Wątek Ciri i Geralta jeśli mnie pamięć nie myli to jest dość zgodny z tym co było w książce. Gwiazdą sezonu do konca jest Sharlto Copley. No i Fishburne wypada przyzwoicie. Choć nie każdy dobry aktor ma co grać, bo Graham McTavish i James Purefoy (tak się zastanawiam czy te kilka dobrych ról wiele lat temu np Marka Antoniusza w Rzymie to akurat wybrali idealnego aktora do roli i wcale nie musiał grać czy jednak facet ma talent, bo nie pamiętam jego dobrej roli od 10 lat jak nie więcej; gra coś więcej jak epizody w serialach i filmach?) są totalnie zmarnowani. Dwa ostatnie tomy są grube, więc pewnie będą bardzo skracać pod 8 ostatnich odcinków (zakładając że nie będzie ich więcej), dużo będą wątków wycinać, czyli sezon 5 będzie mocno skondensowany. Tak mi jest ten serial obojętny, że dopiero po obejrzeniu odcinku w którym pojawił się Vesemir skapnąłem się, że Kima Bodnie zastąpił Peter Mullan. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Gieferg - 03-11-2025 Wsadzili już trochę materiału z Wieży Jaskółki do s4 (większa część wątku Ciri jest z tego tomu), no ale i tak zostało im bardzo dużo materiału na ostatni sezon, więc spodziewam się sporo cięć. Odcinek 5 - ujdzie (oprócz żenującej i daremnej musicalowej wstawki rodem z Pieknej i Bestii - czy mi się wydawało, czy tam nawet muzyka do tego nawiązywała?) Odcinek 6 - tu już wjeżdża denne fanfiction na pełnej kurwie, skutkiem czego mamy dno absolutne i szczyt szczytów jeśli chodzi o robienie z Yennefer czegoś czym nigdy nie była. Odcinek 7 - rozlazły i uspypiający odcinek z nudnym do porzygania i do niczego sensownego nie prowadzącym wątkiem rusałki + kolejne z dupy pojawienie się Yennefer tam gdzie jej w żadnym wypadku być nie powinno. To wsadzanie randomowych potworów gdzie popadnie to jedna z najgorszych rzeczy jakie spotkały ten serial. Tak na dobrą sprawę, to jedynie wątek Ciri idzie w miarę wiernie, więc jako tako daje radę. Jak na razie zdecydowanie najlepsze były odcinki 1-3. 5 ujdzie w tłoku, a 4, 6 i 7 były denne. Został mi odcinek 8 (z tym, że widziałem już całą walkę z Bonhartem i jak dla mnie jest spoko). Mimo paru niezłych odcinków na początku to jest dalej ta sama tragedia co zwykle i może być trudno to sensownie połatać, no ale zobaczymy, przy sezonie 2 też miałem chwile zwątpienia... Tak czy inaczej jakieś 80% odcinków 6 i 7 jest do wywalenia. RE: The Witcher (Netflix, 2019-) - Dr Strangelove - 03-11-2025 (03-11-2025, 02:49)michax napisał(a): Może się mylę, ale jestem pewien, że bitwa bękartów powszechnie jest uważana za jedną z najlepszych bitw w historii seriali, a nawet dorównuje poziomem epickości i rozmachu bitwom w filmach. W ogole ten odcinek uważany jest za kultowy. Uważam, że większość bitw i potyczek w GoT gdzie jest dużo statystów uważane są za jedne z najlepszych scen (nawet jeśli są te sceny z logiką na bakier), specjalistą od tych odcinków był Sapochnik. Chyba pierwszy raz spotykam się z krytyką tej bitwy, jak i w domyśle tego odcinka. To już prędzej bym zrozumiał gdyby Doktor czepiał się nocnej bitwy z ostatniej serii GoT, w którym mało co widać (co uważam że jest lekkim przekłamaniem, ale ja ogladałem z ripa Amazona za premiery i wieczorem a nie w dzień i większość z tego co się działo na ekranie widziałem, nawet jeśli nie widziałem każdego włosa na głowie, to dało się bez problemów rozpoznać, kogo pokazuja, kto z kim walczy, co się dzieje).Nie bardzo chce mi się przepisywać to co pisałem o tej bitwie w wątku serialowym. Bitwa jest chujowa bo jest głupia, a nie dlatego, że jest źle zrealizowana (tam zresztą też są ładne kwiatki, ale nie chce mi się tego po raz kolejny analizować). Oceniam całą historię a nie wyrywki jak większość ludzi dzisiaj - On ładnie machał mieczem to dam serduszko. I w kontekście całej historii "GoT" ta bitwa była nędzna i chujowa oraz głupia. Jej przebieg wynikał nie z logiki wydarzeń na ekranie tylko z tego, że tak scenarzystom akurat pasowało a tym zawsze gardziłem i będę gardzić. Zresztą mnie bitwy nigdy nie podniecały i w ogóle mogłoby ich nie być jak to było w pierwszych sezonach "GoT". Natomiast bitwa pod Brenną z Wieśka jest po prostu epicka i to jedno ze szczytowych osiągnięć Anżeja więc smutny jestem, że za mojego życia nie zobaczę jej porządnie przedstawionej na ekranie. |