Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Blackhat (2015) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Michaela Manna (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Michaela-Manna--65)
+---- Wątek: Blackhat (2015) (/Thread-Blackhat-2015--3490)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mefisto - 21-01-2015

Hmmm... chyba jednak zawód. Zły film to nie jest, ale jak na Manna dość... toporny? Emocjonalnie przy tym pusty, bo w sumie nie obchodził mnie ani zły, ani dobrzy - MV to przy tym filmie wulkan emocji. No i za dużo rzeczy mi tu nie grało, wliczając w to Hemswortha. Wszyscy bohaterowie poprzednich Mannów, to byli kolesie konkretnych profesji, którzy znali się na swojej robocie. A tu wyciągają młotka (get it? get it?!) od kompów z pierdla, który tryska wiedzą niemal w każdej dziedzinie - rozjebała mnie scena, w której tłumaczy ludziom z poszczególnych agencji wywiadowczych, jak znaleźć punkt wspólny na mapie ("bo widzicie no, te linie się przecinają"). Zresztą jak na międzynarodową operację w imię bezpieczeństwa na świecie, to trochę lipa, skoro Thor lepiej radzi sobie sam, mimo iż jeszcze 5 minut wcześniej nawet nie wiedział o ataku na giełdę, bo "newsy do pierdla nie docierają". ROTFL.

Jest tu cała wuchta znakomitych scen (wszystkie szczelaniny) czy typowo Mannowskich ujęć (choć poza lotem na tle miasta i ostatnim widokiem życia nic mnie nie urzekło specjalnie), ale poprzecinane są takimi durnotami, zastojami i sztampą, iż aż boli. Plus nie poczułem specjalnej różnicy przed i po finale - nic się dla mnie w świecie przedstawionym nie zmieniło. Mann potrafi lepiej, co zresztą nie raz udowodnił. Czarną czapkę trudno mi ocenić, bo to istna sinusoida.

6-7 / 10

jakoś tak - liczę na extended cut


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - bloonus - 21-01-2015

(21-01-2015, 02:07)srebrnik napisał(a): W Australii film nie będzie pokazywany w kinach :/


https://twitter.com/marcfennell/status/557127726205640704

Naprawdę status Manna jest tak niski? Dla mnie to jakaś masakra, że jego nowy film na tak dużym rynku nie trafi w ogóle do kin.

Aż taki duży to on nie jest. Australia to raptem 22,500,000 mieszkańców.




RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - nawrocki - 22-01-2015

Każdy anglojęzyczny rynek jest uznawany za duży.


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - bloonus - 22-01-2015

(22-01-2015, 11:19)nawrocki napisał(a): Każdy anglojęzyczny rynek jest uznawany za duży.

ponieważ?




RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - nawrocki - 22-01-2015

Ponieważ generują zazwyczaj największe zyski.


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mental - 22-01-2015

Cytat:jakoś tak - liczę na extended cut

Może jakaś petycja, żeby Mann dodał muze do filmu? Oczko


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mefisto - 22-01-2015

No fakt, muzycznie też tylko jeden moment zapada w pamięć. Generalnie Blackhat to, jakby nie patrzeć, słabszy klon MV


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - bloonus - 22-01-2015

(22-01-2015, 22:01)nawrocki napisał(a): Ponieważ generują zazwyczaj największe zyski.

W przypadku UK może i tak, ale nie Australii. Tam mieszka niecałe 23,000,000.
Miami Vice zarobiło w Australii $5,206,000, co stanowi 5,2% (tyle samo co Collateral) zagranicznych wpływów ze sprzedanych biletów.
Public Enemies zarobiło w Australii $7,484,127 - 6,4% rynku zagranicznego.
Francja, Niemcy i Japonia w trzech przypadkach wygenerowały większe zyski.
boxofficemojo




RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mental - 22-01-2015

Mefi, powiem tak: wolę słabszego Manna, ale w 100% Manna niż jakiś super niemannowski film. Oby to miało sens, co napisałem Uśmiech I naturalnie zgadzam się, że "Blackhat" jest słabszym klonem MV, ale MV to trzeci najlepszy film, jaki widziałem w życiu, więc inaczej być nie może.




RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mefisto - 22-01-2015

Sęk w tym, że skoro po seansie Blackhat mam ochotę jeszcze bardziej docenić MV (teraz to już chyba będzie 10/10 bez kitu), to chyba coś nie tak Uśmiech


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - nawrocki - 22-01-2015

(22-01-2015, 22:59)bloonus napisał(a):
(22-01-2015, 22:01)nawrocki napisał(a): Ponieważ generują zazwyczaj największe zyski.

W przypadku UK może i tak, ale nie Australii. Tam mieszka niecałe 23,000,000.
Miami Vice zarobiło w Australii $5,206,000, co stanowi 5,2% (tyle samo co Collateral) zagranicznych wpływów ze sprzedanych biletów.
Public Enemies zarobiło w Australii $7,484,127 - 6,4% rynku zagranicznego.
Francja, Niemcy i Japonia w trzech przypadkach wygenerowały większe zyski.
boxofficemojo
Pisałem ogólnie, nie tylko o wynikach filmów Manna. A to, że istnieją większe rynki, niż Australia, jest oczywiste, co nie znaczy, że się do nich nie zalicza.



RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mental - 22-01-2015

Cytat:teraz to już chyba będzie 10/10 bez kitu

Najwyższa pora.






RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Snappik - 23-01-2015

37 sekunda - ale fachowa blaszka Uśmiech Dopiero teraz ją zauważyłem.


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Pitero - 24-01-2015

Obejrzane. Niezły film, podobał mi się. Zupełnie nie rozumiem ocen na rottenach. Czy każdy film Manna musi być drugą "Gorączką"? Mamy w "Blackhat" przyzwoity scenariusz, bohaterom się kibicuje, sceny akcji to klasa sama w sobie, aktorstwo dobre. Znajdzie sie parę minusów, jak brak dobrej muzy albo w paru momentach tempo siada. Ogólnie jestem zadowolony z seansu i niezwykle smuci mnie porażka w boxoffice, no ale ludzie wolą rozrywkę typu "Igrzyska smierci" niż dobrze skrojony film sensacyjny. 6/10


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - SonnyCrockett - 26-01-2015

Jakoś nie jestem zadowolony z seansu. Film ma te elementy za które szanuję Manna ale w niskim stężeniu i jest też kilka spraw które kolą w oczy.
Wg mnie wszystkie te sekwencje włamań pokazywane wewnątrz kompa kompletnie nie pasowały do filmu.
Strzelaniny są u Manna zazwyczaj zajebiste bo brak tu fikołków z bronią, masowych headshotów i one-linerów. Niestety w tym względzie Mann w "Blackhat" też sobie pofolgował, akcja po wysadzeniu auta Chana i 4 kolejne headshoty Jessupa to cierń w realizacji strzelanin, które są zaledwie 3 i zioną mannowskością ale ten mały elemencik boli.
Postać Hathawaya. Czasami za bardzo przypomina nieomylnych bohaterów kina akcji, co też nie pasuje mi do ogólnej stylistyki.
Wątek romansu jest wg mnie cienko poprowadzony z niepotrzebnym pośpiechem i jakąś taką naiwnością co wygląda jak beznamiętne odhaczenie punktu z listy typowym elementów scenariuszowych dla masowego widza.
No i dlaczego muzyka jest tak cienka?

Jedyne co mnie usatysfakcjonowało to wszystko od Dżakarty i zakończenie. Tylko tam czułem w pełni że oglądam film Mistrza.

Reasumując za mało dla mnie Manna w Mannie. Niestety jestem skalany uwielbieniem do jego filmów i jeżeli coś trąci mi zwyczajnym akcyjniakiem to jest to minus.

Ocena: 7/10



RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Gal Anonim - 26-01-2015

- Za dlugi
- momentami okropny ADR i niedopracowany dzwiek
- czasem nieco toporny (np. "Kto tobie umarł 9/11ego?")

Ale poza tym nie kumam tych negatywnych recenzji, choc rozumiem, ze mozna byc zawiedzionym. Ja jestem. Ale Hemsworth dobry w roli mannowskiego bohatera, ma pare dobrych momentów i ogolnie to fajna postac. I rzeczywiscie brakuje dobrej muzy, choc pewnie gdyby Mental o tym nie napisal to bym tego filmowi nie zarzucil, bo wlasciwie po prostu jej nie slychac w filmie.

7/10 i raczej wiecej nie bedzie



RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mefisto - 26-01-2015

(26-01-2015, 01:45)SonnyCrockett napisał(a): 4 kolejne headshoty Jessupa to cierń w realizacji strzelanin

To w sumie ma sens, tylko jest chujowo zmontowane, bo wygląda, jakby gość stał tam dobre parę minut bezruchu, a tamci nie mogli go trafić, gdzie w rzeczywistości to trwało pewnie kilka sekund, a gość był zwyczajnie dobry (no i miał lżejszą, dokładnie wymierzoną pukawkę).


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mental - 26-01-2015

Cytat: Za dlugi

Za krótki. Liczę na 20-30 dodatkowych minut na blu Uśmiech


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Gal Anonim - 26-01-2015

4 headshoty Jessupa to znakomita scena. McCallany to taki kozak, ze Mann powinien go dawac do kazdego filmu conajmniej na drugim planie.


RE: CYBER aka BLACKHAT (reż. Michael Mann) - Mental - 26-01-2015

Znakomita - mejbi, ale najmniej realistyczna. Po drugiej stronie nie było polskiej policji ani Dziewulskiego, tylko miałeś najemników-komandosów z Kolumbii, dowodzonych przesz Eliasa Kassara, typa, co samym spojrzeniem posyła headshoty. W dodatku wszyscy walili z broni długiej. Nie było szans, żeby fedzio tak długo wytrzymał stojąc w miejscu. Jeden celny strzał, max dwa - ok. Ale cztery? No chyba że Kassar z ekipą strzelali pod światło, w co wątpię Oczko