![]() |
|
Heat (1995) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Michaela Manna (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Michaela-Manna--65) +---- Wątek: Heat (1995) (/Thread-Heat-1995--119) |
- Mierzwiak - 20-03-2009 Ale z was nudziarze. Wy tu gadu gadu o filmie a ja właśnie go skończyłem oglądać ![]() Do listy fantastycznych momentów muszę dodać coś od siebie, bardzo prosta rzecz, ale uwielbiam ją: Vincent strzela do Cheritto. Gość pada. Vincent unosi broń, kliknięcie karabinu, cisza, słyszmy jego oddech. No i cała scena gdy Vincent przyjeżdża na miejsce napadu furgonu. Ciekawostka przyrodnicza: kuriozalny pomysł na Heat 2: http://www.imdb.com/title/tt0113277/board/nest/127620881 - Mefisto - 21-03-2009 Ninja napisał(a):Nie podoba się. Żegnam (w tym dziale). szkoda, że tylko w dziale
- Mental - 22-03-2009 Mierzwiak napisał(a):Ciekawostka przyrodnicza: kuriozalny pomysł na Heat 2: wybitny komentarz do powyższego tekstu autorstwa niejakiego thepass11: I stopped reading after I saw Angelina Jolie's name. dalej jest jeszcze zabawniej: ktoś zapytuje autora topicu: Do you think SunTrust Bank will lend us $350,000,000 for this project? ktoś inny odpowiada: I think SunTrust Bank will tell you to go FUCK YOUR OWN FACE! - Mental - 31-03-2009 Mann powiada, że takie spojrzenie można uzyskać tylko wtedy, jeśli człowiek jest absolutnie pewny swojej przewagi nad przeciwnikiem. choć nie da się ukryć, że trzy tygodnie na strzelnicy w towarzystwie karabinów maszynowych, ostrej amunicji i instruktorów z navy seals tez zrobiły swoje:) ![]() w ogóle Mann posiada w zanadrzu całą wuchte złotych myśli, które wypowiada bez ostrzeżenia i tacy zwykli śmiertelnicy jak ja zluzują mu je potem z warg. jego definicja socjopaty poraża prostotą. w skrócie: socjopata to taki ktoś, kto własne dzieci kocha, ale twoje zabije. zresztą sami posłuchajcie, co mówi Wyrocznia podczas niedzielnej podróży łódką w dół rzeki: He doesn't care about your kids. At all. świetne:) - Proteus - 02-04-2009 Mental napisał(a):Mann powiada, że takie spojrzenie można uzyskać tylko wtedy, jeśli człowiek jest absolutnie pewny swojej przewagi nad przeciwnikiem. choć nie da się ukryć, że trzy tygodnie na strzelnicy w towarzystwie karabinów maszynowych, ostrej amunicji i instruktorów z navy seals tez zrobiły swoje Oh come'on jeżeli Sizemoore potrzebował tego wszystkiego, żeby pokazać mine twardziela to znaczy, że kiepski z niego twardziel:wink: Wszelkiego rodzaju treningi takie jak te które przechodzili aktorzy przy "Heat" oczywiście maja znaczenie, chodzi o to jak aktor będzie się poruszał z bronią, jak autentycznie i pewnie będzie wyglądał. Tyle, że jak czasem czytam czego to ekipa nie zrobiła, ile niesamowitych kursów przeszła aby lepiej "wejść" w role a następnie ich argumentacje to się nieco krzywie (To nie jest komentarz do "Gorączki", uogólniam w tym momencie :wink: ) Mental napisał(a):socjopata to taki ktoś, kto własne dzieci kocha, ale twoje zabijeVery nice. A tak przy okazji. Są jakieś materiały gdzie Mann opowiada o pracy z Cruisem przy "Collateral"? Słyszałem mnóstwo opowieści, że osiągnął ponoć imponujące wyniki kiedy trenował z instruktorami Sealsów. - Glut - 02-04-2009 - w 'podobnych filmach' masz kolejne części. - Negrin - 02-04-2009 Mental, sorry, ale dla ścisłości: Mann bynajmniej w klipie nie definiuje sociopaty, tylko mówi, że interesują go trójwymiarowe postaci, co osiąga przez wprowadzanie sprzeczności; na przykład tegoż socjopaty z perfekcyjnym życiem rodzinnym. I tak dalej. - Mental - 02-04-2009 ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić z tego "definicje", co zresztą uczyniłem. cieszy fakt, że z taką uwaga wsłuchujesz się w słowa Wyroczni. ;) theultimateqpa napisał(a):A tak przy okazji. Są jakieś materiały gdzie Mann opowiada o pracy z Cruisem przy "Collateral"? choćby na drugim krążku dwupłytowego wydania dvd zakładnika. Mann dawał mu jakieś mega absurdalne misje do wykonania, które miały nauczyć toma jak wtapiać się w tłum i pozostawać niezauważalnym. jedno z zadań polegało na wcieleniu sie w role dostawcy pizzy - tomek jeździł po ludziach i w przebraniu (bejsbolówka, okularki) sprzedawał fast foody. - Mierzwiak - 02-04-2009 Tomek był po prostu kurierem ![]() theultimateqpa: na dvd jest jeszcze komentarz Manna, ale nie widziałem jeszcze (czytaj: nie słyszałem więc nie wiem czy opowiada tam o pracy z Tomem.
- Mental - 02-04-2009 Cytat:Tomek był po prostu kurierem:) no przecież mowie: kurierem rozwożącym pizze. ;) a tak juz zupełnie na serio: drugi krążek dvd zakładnika to kpina. 20 minut materiałów dodatkowych. lekkim dydem mogli to upchnąć na pierwszej płytce. - Mierzwiak - 02-04-2009 Mental, właśnie dlatego napisałem "po prostu kurierem", bo nie dostarczał pizzy tylko był kurierem FedExu ![]() 2 płyta to oczywiście typowy zabieg promocyjny. Dodatki faktycznie kpina (chociaż same w sobie dobre). Gdzie materiał o cyfrowych zdjęciach? Gdzie godzinny making of?
- Negrin - 02-04-2009 Mierzwiak napisał(a):Dodatki faktycznie kpina (chociaż same w sobie dobre).Przyznam, że powyższe zdanie to dla mnie tajemnica tygodnia. Rozszyfrujesz? ;) - Mierzwiak - 03-04-2009 Kpiną jest ilość dodatków/czas trwania ale prezentują dobry poziom
- Gal Anonim - 12-04-2009 DJ Shadow - Stem (Cops 'n' Robbers Mix) Fajny mix, jea. - Wawrzyniec - 12-04-2009 Fajna nuta, chociaż wolałbym skupić się na muzie nie przerywanej dialogami, jakkolwiek genialne by one nie były. Miałbyś może, Crov, dostęp do "czystej" wersji? - Mush Room - 12-04-2009 Proszę bardzo. - Mental - 12-04-2009 mush room, muza zabija. to chyba potomek beethovena skomponował. - Mierzwiak - 12-04-2009 Dopiero teraz to zauważyłem, hiszpański tytuł Heat: Fuego contra fuego
- Corn - 12-04-2009 Buehehehe... . To już mogli zrobić Fuego Contra Agua :] - Wawrzyniec - 12-04-2009 Wersja poważna: Zakładając jak bardzo byli do siebie podobni Neil i Hannah, to z tym tytułem nie taki głupi pomysł. Wersja light: hehehe .
|