![]() |
|
Drive - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Nicolasa Windinga Refna (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Nicolasa-Windinga-Refna--85) +---- Wątek: Drive (/Thread-Drive--2176) |
RE: Drive - Mierzwiak - 03-10-2011 Nie wyszedłem z kina z poczuciem bezgranicznego zachwytu (choć były takie momenty, gdy zachwycony faktycznie byłem, w czym zasługa świetnej ścieżki dźwiękowej i absolutnie fenomenalnych, cyfrowych zdjęć LA), ale film jest co tu dużo mówić świetny, momentami nawet genialny do tego stopnia, że można mieć mokro od nadmiaru epy. Muszę jednak powiedzieć że najbardziej podobała mi się ta "poetycka" część filmu, w której brakowało jeszcze konkretnej historii; ot samochód, Kierowca, wykałaczka, kultowa kurtka ze skorpionem, nocne LA, cudowna Mulligan, iskry między tą dwójką i hipnotyzująca muzyka. Jeśli jest w Drive coś, co mi się naprawdę nie podobało, to scena w której Gosling ma na sobie maskę, a raczej nie tyle scena sama w sobie, co właśnie ta maska, która sprawiła że było to... dziwne? 2004 - Collateral. 2011 - Drive. Na następny taki portret LA mam czekać kolejnych siedem lat?
RE: Drive - simek - 03-10-2011 Cytat:Na następny taki portret LA mam czekać kolejnych siedem lat?a co, chciałbyś co roku jakiś zajebisty film o LA? Nie za dobrze by Ci było ![]() Ciekawostka z Box Office Mojo - jesteśmy drudzy, po Wielkiej Brytanii pod względem dochodów jakie osiągnął w kinach Drive. Refn powinien porządnie na siebie zarobić, bo obecnie na liczniku 2xbudżet, a dopiero czekają nas premiery we Francji, Niemczech, Rosji, Brazylii, niech zarabia, żeby nie miał żadnych problemów przy realizacji swoich kolejnych projektów. RE: Drive - Rodia - 04-10-2011 Ja tylko powiem jako osoba, która była w tym roku w Los Angeles i spędziła w nim tydzień, że ładne pokazanie tego miasta wcale nie jest takie proste jak by się wydawało Poza raczej ściśle odosobnionymi miejscami - jak Beverly Hills, domy nowobogackich w północnym Hollywood czy centrum L.A. Live - jest to raczej miasto... może nie brzydkie, ale strasznie schizofreniczne. Chyba nigdy wcześniej nie widziałem tak blisko istniejących obok siebie biedy i bogactwa. LA to miejsce, w którym Downtown jest w większości zaludnione przez bezdomnych i gdzie lepiej nie pokazywać się po zmroku i w którym ci bezdomni śpią obok kryształowych, szklanych wieżowców. Pamiętacie ulubione miejsce Toma z "500 dni miłości" w parku z ławeczką? Zaraz obok macie brzydkie ulice z wałęsającymi się po nich bezdomnymi.Do tego jeszcze trzeba dodać, że cały ten dziwny cyrk odbywa się pod palmami, w temperaturze 40 stopni Celsjusza przez większość roku i w cieniu Hollywoodu, które co i rusz kręci tam jakieś filmy czy seriale, w których każdy chce zagrać i macie pełen obraz wspaniałego LA ![]() Więc w sumie szacun i dla Manna i dla Refna, że pokusili się o estetyczne przedstawienie tak dziwnego miejsca, o wiele łatwiej byłoby im przecież poetycko pokazać takie Chicago czy Nowy Jork. RE: Drive - Mental - 04-10-2011 Cytat:o wiele łatwiej byłoby im przecież poetycko pokazać takie Chicago czy Nowy Jork. Albo Detroit! Opis tego miasta najlepiej oddał jego obywatel - Eminem: That's why the city is filled with a bunch of fucking idiots That's why the first motherfucker poppin some shit he gets killed That's why we don't call it Detroit, we call it Amityville That's why we're crowned the murder capital still This ain't Detroit, this is motherfucking Hamburger Hill That's the mentality here that's the reality here Did I just hear somebody say they wanna challenge me here? ![]() RE: Drive - Mierzwiak - 05-10-2011 Kto zamawia? http://www.steadyclothing.com/NEW%20SITE/PAGES/drive.html ![]() Plus jeszcze jeden zajebisty kawałek z OST: RE: Drive - simek - 06-10-2011 Mierzwiak napisał(a):Kto zamawia? http://www.steadyclothing.com/NEW%20SITE...drive.htmlNa Goslingu kurteczka wyglądała zajebiście, a jego postać była genialnie pokazana przez autora zdjęć, obawiam się, że jak takie coś założy jakiś przeciętny Polak zasuwający do pracy po szarym, polskim mieście to może wyglądać trochę nie na miejscu. Co innego skórzane rękawiczki <ok> RE: Drive - Martinipl - 07-10-2011 Kurtawa fajna, ale droga. Bardzo droga. I, co simek słusznie zauważył, na Kierowcy wygląda obłędnie, ale na manekinie (tudzież na zwykłym gościu) może prezentować się śmiesznie. Za taką kasę musiałbym ją obmacać wcześniej, a nie zamawiać w ciemno z USA - choć zestaw z rękawiczkami do samochodu by mi pasował ![]() RE: Drive - Azgaroth - 10-10-2011 Takie rzeczy tylko w USA ![]() http://www.filmweb.pl/news/Szalona+kobieta+pozywa+dystrybutora+%22Drive%22-78599 RE: Drive - Mental - 10-10-2011 Mam nadzieję, że przedstawiciele FilmDistrict wynajdą najlepszych prawników i załatwią tego bekona, który zamiast mózgu ma fermentujące gówno. RE: Drive - Rodia - 10-10-2011 Ja się natomiast zastanawiam gdzie w tym filmie jest, przynajmniej cząstkowy, antysemityzm. Przecież tam nawet nic o Żydach nie ma. O głównym bohaterze nic nie wiadomo, o pozostałych niewiele więcej, tego tam w ogóle nigdzie nie ma. NIE MA. Wtf? RE: Drive - Glut - 10-10-2011 Postać Perlmana to żyd. RE: Drive - Rodia - 10-10-2011 Aha, ale skąd to wiadomo? RE: Drive - Motoduf - 10-10-2011 No to akurat jest wspomniane kilka razy, w scenach pomiędzy Perlmanem a Brooksem. RE: Drive - Rodia - 10-10-2011 A, nie pamiętałem. No to spoko, pewnie teraz będzie się baba bała, że jak w nocy będzie jechała nad Pacyfikiem to ją ktoś zepchnie na plażę i kolo w masce zabije
RE: Drive - Rozalia - 16-10-2011 Dla mnie bomba. W ogóle nie pojmuje, jak ten film może nudzić - a z reguly znudzić mnie łatwo - niespieszne tempo w Drive jest porywające i totalnie pochłaniające, ani przez chwilę nie mogłam oderwać wzroku od ekranu. Muza - kosmos. Gosling - kosmos. Cały drugi plan - rewelacja. I ogólnie mi jakoś Drive przywiał na myśl Miami Vice - miasto jako cichy bohater filmu, mało dialogów, niesamowita chemia między bohaterami, dopieszczone do granic możliwości zdjęcia. Z Miami Vice mam tak, ze uwielbiam ten film oglądać do nieprzytomnosci, czasem kilka razy pod rząd rozkoszując się specyficzym, odhumanizowanym klimatem, jaki ubóstwiam- wydaje mi się, ze z Drive moze byc podobnie. Już sciagam i pewnie jeszcze dziś obejrzę drugi raz. Pewnie, że film ma wady, ale przymykam na to oczy, bo jest mega-hipnotyzujący... Cudowny, smutny film 9/10 RE: Drive - simek - 16-10-2011 Te filmy są bardzo podobne do siebie, ale jak dla mnie spokojnie wygrywa Miami - ma świetną fabułę, która byłaby spoko nawet w przeciętnie zrobionym filmie, czego nie można powiedzieć o historii z Drive. RE: Drive - Rozalia - 16-10-2011 No to wiadomo no - MV to w ogole mój taki ulubiony film ever w prywatnym rankingu, ale dlatego tez fakt, ze powstal film tak podobny pod wzgledem klimatu ucieszył mnie ogromnie i predko sie od niego nie oderwę. RE: Drive - Mental - 16-10-2011 Cytat:Z Miami Vice mam tak, ze uwielbiam ten film oglądać do nieprzytomnosci, czasem kilka razy pod rząd rozkoszując się specyficzym, odhumanizowanym klimatem, jaki ubóstwiam Heh, ładnie powiedziane. Jeśli o mnie chodzi, to ja już rzygam humanizmem, jeszcze kilka "humanistycznych" przesłań i będzie po mnie
RE: Drive - Azgaroth - 21-10-2011 Świetne połączenie amerykańskiej epy z europejskim artyzmem, wszystko inne zostało już powiedziane
RE: Drive - Capt. Nascimento - 23-10-2011 Spodziewałem się gniota w stylu "Szybkich i wściekłych" i spotkało mnie spore zaskoczenie. Gdzieś przeczytałem bardzo trafne określenie "amerykański film zrobiony po europejsku". Fabuła jest prosta, ale poprowadzona spójnie, z wyczuciem i świetnie oprawiona. Nie ma hollywoodzkiego kiczu i patosu, a niektóre sceny są dość artystycznie zrealizowane. Ciekawy klimat jest w dużej mierze zasługą rewelacyjnej ścieżki dźwiękowej Cliffa Martineza. Reszty dopełnia niezła obsada, z bardzo charakterystycznymi Ryanem Goslingiem i Ronem Perlmanem na czele. Z mojej strony mocne 8/10, polecam. |