![]() |
|
Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams (/Thread-Star-Wars-Episode-VII-The-Force-Awakens-2015-re%C5%BC-J-J-Abrams--2932) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
|
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Lawrence - 25-10-2013 Ja bym jednak dramatyzował, gdyż Stara Trylogia jest świętością i nie do przebicia. A czy będzie lepsze od I-III też nie byłbym taki pewny, gdyż mimo swoich wad III bardzo lubię, wysoko cenię i często do niej wracam. I tutaj nie wiem czy ten film aż tak bardzo III dorówna. Tym bardziej, że nie hejtuje jakoś Abramsa, ale jego filmy są dla mnie jakieś takie za OK. Znaczy nie mają nic złego, ale są one typu, pójść do kina, obejrzeć bezboleśnie i zapomnieć. A takich Star Warsów do zapomnienia i nie budzących żadnych emocji ja nie chcę. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mefisto - 26-10-2013 (25-10-2013, 21:28)military napisał(a): No ale głupio byłoby napisać: "nie mamy pojęcia, co chcemy zrobić". No przeciez chcą zrobić epizod 7, a i tak się będzie film nazywał, bo cała reszta to podtytuł Poza tym chyba nikt już nie wierzy, że nie robią tego jedynie z czystego marketingu - przejęli od Lucasa, to wio!
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Negatywny - 26-10-2013 Akurat Lucas już dowiódł, że jest bardziej komercyjnie nastawiony, niż najbardziej głodne sępy krążące nad jego franczyzą... RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mefisto - 26-10-2013 Tru, ale jemu mimo wszystko bardziej wierzyłem swego czasu
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Pitero - 26-10-2013 Zamiast nakręcić coś nowego oni wciąż wałkują ten sam temat. W ogóle Abrams chyba nie potrafi sam wymyśleć jakiegoś oryginalnego pomysłu. Sequel Mission Impossible, odnawianie starych przebojow (Star Trek, Star Wars),Lost zerżnięto od Robinson Cruzoe albo Cast Away, a Super 8 od Goonies. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - patyczak - 26-10-2013 Cytat:Lost zerżnięto od Robinson Cruzoe Oglądałeś Lost? RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Khet - 26-10-2013 Cytat:... a Super 8 od Goonies.Oglądałeś Super 8? Twoje opinie w ogóle zrobiły się ostatnio przerażające, Pitero .
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Pitero - 26-10-2013 Nie chodziło mi o cała fabule tylko ogólny zarys, ja pitolę. Lost i Robinson - uwięzienie na wyspie, Super 8 i Goonies - paczka dzieciaków i przygoda nie z tej ziemi
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - patyczak - 26-10-2013 Dalej pitolisz, bo to tak jakby powiedzieć, że Dystrykt 9 jest nieoryginalny, a pomysł zerżnięto z ET. Przecież i tu i tu mamy do czynienia z tym samym ogólnym zarysem - obcymi przylatującymi na ziemię.. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Pitero - 26-10-2013 Racja, ale nie o to mi chodzi, cała pointą mojej wypowiedzi jest to, że Abrams nigdy nie wyreżyserował filmu opartego na naprawde własnym pomysle, nawet nie podepne Super 8 pod to, bo to tylko sentyment do filmów przygodowych z dzieciakami w glownych rolach typu 'Goonies" wlasnie. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Albertino - 26-10-2013 Co ciągle nie zmienia faktu, że "Lost" nie ma kompletnie nic wspólnego z "Cast Away" Prędzej szukałbym analogii z "Twin Peaks", bo w obu serialach od początku chodziło o to, by gonić króliczka, a nie o to by go złapać i jestem pewien, że Lindelof wielokrotnie inspirował się narracyjnymi metodami Lyncha i Frosta. Tylko właśnie, oba seriale jednak bardzo się różnią.
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - zombie001 - 31-10-2013 Kiepskich newsów (plotek?) ciąg dalszy: Kathleen Kennedy chce przesunięcia premiery "Star Wars VII" na rok 2016, prezes Disney'a Robert Iger jest jednak nieporuszony :/ źródło: http://www.comicbookmovie.com/fansites/nailbiter111/news/?a=89335 http://www.hollywoodreporter.com/news/star-wars-episode-vii-disney-651482 Byłem optymistycznie nastawiony do tego projektu, teraz mam przeczucie, że to spartolą... RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Negatywny - 31-10-2013 Tyle lat nic się nie działo a teraz dostali jakieś strasznej sraczki. Zapewne każdy poczeka jeszcze rok, żeby dostać quality product. Na avatary mogę czekać to i na star wars mogę jeszcze rok poczekać. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - simek - 31-10-2013 Jeszcze trochę i okaże się, że mniejsze problemy były z rozpoczęciem zdjęć do Nowej Nadziei. Nie ogarniam jak mając najpopularniejszą franczyzę w historii, zaplecze największej mediowej korporacji na świecie i pewnie ze trzy pociągi gotówki do dyspozycji oni się mogą tak pierdzielić z tym. To wygląda tak, jakby nikt tam nie potrafił walnąć pięścią w stół i powiedzieć "kręcimy wersję z synem Hana walczącym z Imperium, głównego złego zagra Brad Pitt, J.J do roboty, zbieraj ekipę, we wrześniu zaczynamy zdjęcia, premiera na gwiazdkę 2015. Dziękuję, to wszystko". RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mierzwiak - 31-10-2013 Problem z VII jest taki, jak ze wszystkimi innymi superprodukcjami, czyli "Mamy datę premiery! Yay! Ale nie mamy scenariusza, buuu." Naprawdę nie mogliby tego, tak po prostu, trzymać w tajemnicy aż do momentu, aż będą jakieś KONKRETY (no bo sorry, ale obsada - oparta głównie na plotkach - i ekipa to żaden konkret tak naprawdę), albo ogłosić że film powstanie, a info prasowe zakończyć enigmatycznym SOON? Działa w przypadku gier, może sprawdzić się w przypadku filmów. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Rodia - 01-11-2013 (31-10-2013, 22:30)simek napisał(a): Jeszcze trochę i okaże się, że mniejsze problemy były z rozpoczęciem zdjęć do Nowej Nadziei. Nie ogarniam jak mając najpopularniejszą franczyzę w historii, zaplecze największej mediowej korporacji na świecie i pewnie ze trzy pociągi gotówki do dyspozycji oni się mogą tak pierdzielić z tym. Pierdzielą się z czymś, czemu nie pomoże popularność, zaplecze ani pieniądze - ze scenariuszem. To jest ta jedna rzecz, której krawaciarze Disneya nie kupią ;] Nie powiem, ale niejaką satysfakcję sprawia mi fakt, że mimo posiadania tak ogromnych środków możliwe, że tak jak wiele innych amerykańskich superprodukcji nowe SW wykoleją się na czymś najzupełniej podstawowym - scenariuszu. Szkoda mi Arndta bo był dla mnie na razie najjaśniejszą gwiazdą pracującą przy tym filmie. Napisał dwa genialne scenariusze, jakoś nie chce mi się wierzyć, że jego tekst był tak zły, że go wywalili - a przecież skoro zmieniła im się tylko koncepcja na bohaterów, to mogli go poprosić o napisanie tekstu od nowa z tymi nowymi bohaterami. Cóż, Abramsa znam, spojrzałem na dorobek Kasdana - ten drugi robił kiedyś świetne rzeczy, ale to było ponad 20 lat temu, a Abrams specjalizuje się w przezroczystych historiach, które niczego ze sobą nie niosą. Przy Arndcie miałem nadzieję na jakąś niewiadomą, na niespodziankę (na mrok rodem z "Imperium..." już nawet nie liczę...), ale jeśli ma to ogarniać Abrams to po prostu już widzę tę przezroczystą fabułę nie mającą w sobie kompletnie nic dojrzałego :/ I do tego ta niechęć do opóźnienia premiery... powtarza się casus Aliena 3 - zapierdalanie z produkcją byle tylko zdążyć na premierę. Jebani producenci. Nienawidzę ich. Przez 20 lat niczego się nie nauczyli. Ludzie mnie pytali po moim tekście o Lucasie dlaczego tak hejtuję Disneya, skoro robi dobre rzeczy. Właśnie dlatego - przekazanie jakiejś marki z rąk pojedynczej osoby (nawet kogoś takiego jak Lucas) w ręce firmy, w której pracują ludzie w garniturach, w ręce komitetu NIGDY nie przynosi niczego dobrego. RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - simek - 02-11-2013 Rodia napisał(a):Nie powiem, ale niejaką satysfakcję sprawia mi fakt, że mimo posiadania tak ogromnych środków możliwe, że tak jak wiele innych amerykańskich superprodukcji nowe SW wykoleją się na czymś najzupełniej podstawowym - scenariuszu.Wykolejeni się na scenariuszu to sprawa zupełnie względna - Iron Man 3 ma taki scenariusz, że prawie każdy z nas tutaj na forum z miłą chęcią naniósłby nawet za darmo do niego trochę poprawek, żeby nie miał aż tylu fejspalmowych motywów, a finansowo był to ogromny sukces. Epizod VII to przecież samograj - mają być Jedi, ma być Moc, mają być miecze świetlne i trochę latania po kosmosie i bez problemu film zarobi >1,5 mld zielonych bez względu na to czy scenariusz będzie trochę lepszy czy gorszy. Ja tam nawet nie liczę na to, że fabuła, dialogi i postacie dorównają tym ze starej trylogii, ale moją kasę producenci zobaczą na pewno "bo to Star Wars". RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Rodia - 02-11-2013 (02-11-2013, 01:02)simek napisał(a): mają być Jedi, ma być Moc, mają być miecze świetlne i trochę latania po kosmosie i bez problemu film zarobi >1,5 mld zielonych bez względu na to czy scenariusz będzie trochę lepszy czy gorszy. Ale może okaże się totalnym niewypałem i ludzie go znienawidzą i Disney anuluje produkcję następnych epizodów, o Boże jak bardzo bym chciał taki scenariusz ;] RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mefisto - 02-11-2013 Tak, bo przecież taki Twilight skasowali już po pierwszym odcinku z powodu słabego skryptu
RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Gieferg - 02-11-2013 Cytat:powtarza się casus Aliena 3 - zapierdalanie z produkcją byle tylko zdążyć na premierę. Oby powtórzył się w całości. Będziemy mieli arcydzieło, do którego reżyser się nie będzie przyznawał, a szare masy będą je opluwać, bo okaże się nie być tym czego oczekiwały. |