Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Batman (temat ogólny) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: Batman (temat ogólny) (/Thread-Batman-temat-og%C3%B3lny--375)



- Snuffer - 14-12-2007

pozatym od kiedy po trailerze oceniamy film? : ) A i tak wygląda to całkiem porządnie.


- Mierzwiak - 14-12-2007

Oconnel napisał(a):Nie pokładaj aż takiej ufności w TDK bo możesz się nieźle zawieść.
Powiało mądrością życiową. Nie dzięki, nie skorzystam.


- Sana - 14-12-2007

czekam, żeby zobaczyć jakim Jokerem będzie Ledger. bo o ile Eckhart może pasować do Denta, to Ledger jest wyborem dość.... ciekawym


- Mefisto - 15-09-2008

no, łodświeżyłem sobie :D

BATMAN - ludzie, którzy po obejrzeniu TDK narzakają na ten film powinni się leczyć i to ostro. Film wciąż jest kapitalny i pod wieloma względami przebija Nolana. Nicholson - kapitalny, nawet mimo kreacji Heatha (które są jednak na tyle różne, że po co to w ogóle porównywać?), atmosfera samego Gotham porywa (a nie jakieś ładne widoczki Chicago :roll: ), a Keaton jest rewelka (jego pierwsze "I'm Batman" powinni nauczać w szkole) i zupełnie nie wiem czemu go olali w trzecim filmie (podobnie jak Williamsa). No i Alfred jest po prostu idealny - z całym szacunkiem dla Caine'a, ale wymięka przy kreacji Gougha i tyle (jego na szczęście nie olali w kolejnych częściach :D ). Do tego muzyka, charakteryzacja i wszystkie aspekty są na najwyższym poziomie. Wciąż jedna z lepszych ekranizacji komiksu (komiksowość jest tu po prostu perfecto) i jeden z najlepszych Batmanów.

Rzeczy na minus:
- nieco postarzały się niektóre efekty,
- parę głupotek w stylu finału z samolotem,
- Vicky Vale mimo całej swej boskości potrafi być irytująca (ciągłe wrzaski albo "O my God" to jej standardowa reakcja),
- czasem Batman rusza się jak mucha w smole, dobrze, że naprawiono to w dwójce :)


BATMAN RETURNS - jeśli Batman jest jedną z najlepszych ekranizacji przygód człowieka w masce, to BR jest NAJLEPSZYM FILMEM O BATMANIE JAKI POWSTAŁ. I tyle. Wszystko tu jest na swoim miejscu, wszystko jest jeszcze bardziej mroczne niż poprzednio, a chemia między postaciami jest genialna. Do tego dorzućmy Selinę Kyle, której dosłownie każda scena to absolutna perfekcja, a jej pokazowe Meow to jedna z najlepszych scen ever. Film jest doskonały i jedyne co mu mogę zarzucić to lekkie przegięcie w ukazaniu ekipy Pingwina (tj ich pojazdy rodem z wesołego miasteczka) i rozwiązanie finału - no, ale mieści się to w ramach ich pochodzenia (cyrk czy inne zoo) i komiksowatości filmu (która w paru scenach jest jeszcze większa jak w jedynce, ale Burton na szczęście nie przegiął). Nolan ma wszak jeszcze trzecią szansę, aby ten film przebić, ale wątpię, żeby się mu udało (o ile realizacja dojdzie do skutku).


BATMAN FOREVER - rzecz jasna porównania z filmami Burtona nie ma, ale jakoś lubię ten film. Jest aż za bardzo kolorowy i jeszcze bardziej komiksowy niż poprzednio, ale o dziwo tylko w samym (znowuż przegiętym) finale to przeszkadza, a wcześniej ino cieszy oczy. Efekty są naprawdę dobre, scenografia rządzi, a Gotham nadal przebija Nolanowskie miasteczko pod każdym względem. Na plus także zachowanie postaci Alfreda i oryginalnego kostiumu z poprzednich filmów (a i nowy nie jest aż tak tragiczny jak w kolejnej części). Może razić już trochę coolowość Batmana (jego pojazdy czy pierwsza kwestia), ale da się to przetrzymać. Także Kilmer, na którego wszyscy psioczą dał radę, choć po Keatonie dziwnie jest nagle ujrzeć młodszą twarz Bruce'a. To co irytuje bardziej, to obsadzenie w roli Denta zupełnie innego aktora, ale jeśli przymknąć na to oko, to TLJ jest fantastycznie pokręcony i bawi. Carrey natomiast już trochę przegina i jego Riddler to najbardziej irytująca osoba filmu, ale w ramach nowej, schumaherowskiej komiksowości nie zgrzyta to wielce z resztą. Robin jest właściwie neutralny - choć scenę śmierci jego rodziny całkiem nieźłe przedstawiono. No i nie mogę nie wspomnieć o Dr Chase, czyli jednej z trzech ról Nicole, gdzie ma na twarzy wypisane "przeleć mnie teraz" już od pierwszej swojej sceny (i w przeciwieństwie do Dead Calm i To Die For nie jest to uzasadnione fabularnie - ona po prostu ma tu taki charakter :D ), szkoda, że dziś już tak nie gra :D A jak ktoś nie lubi, to zawsze może się zadowolić paniami Two Face'a :P
Warta uwagi jest też muzyka Goldenthala, które perfecto wpisuje się w całość. Generalnie film zjadliwy, choć trzeba się wykazać cierpliwością podczas wielu fragmentów (wizualne perełki niestety upstrzono nieudanymi udrękami bohatera). Na pewno dół, jaki osiąga część czwarta to nie jest - raczej coś pomiędzy Burtonem a shumaherowskim dnem.

PS. Tu polecam obejrzeć sceny odrzucone - moment, w którym Bruce staje naprzeciw swoich lęków w formie gigantycznego nietoperza mógłby być wielki, gdyby został należycie ukończony.

w sumie kusi mnie aby kupić sobie czwóreczkę i pośmiać się (no i wykończyć dodatki) - kusi tym bardziej, że jako jedną ze ścieżek można wybrać sobie ruski dubbing :D


- Corn - 15-09-2008

Cytat:zupełnie nie wiem czemu go olali w trzecim filmie (podobnie jak Williamsa).
Bo niewielu załapało, że Schumacher nie zrobił kontynuacji tylko restart z pominięciem originu - choć flashbacki były. I prawda taka, że to Keaton zrezygnował a nie że go olali :P

Cytat:w sumie kusi mnie aby kupić sobie czwóreczkę i pośmiać się (no i wykończyć dodatki) - kusi tym bardziej, że jako jedną ze ścieżek można wybrać sobie ruski dubbing
Na dvd z czwórką jest i polski dubbing :P. Ogólnie czwórka ma najgorsze wydanie, ale sam film lubię oglądać pomimo ze jest dnem dna - to po prostu Batman :P.


- Mefisto - 15-09-2008

Corn napisał(a):Bo niewielu załapało, że Schumacher nie zrobił kontynuacji tylko restart z pominięciem originu - choć flashbacki były.

jak dla mnie za dużo elementów wspólnych i odniesień do wydarzeń z przeszłości, jak na restart

Cytat:Na dvd z czwórką jest i polski dubbing :P. Ogólnie czwórka ma najgorsze wydanie, ale sam film lubię oglądać pomimo ze jest dnem dna - to po prostu Batman :P.

ale w kontekście poprzednich dodatków warto kupić?


- Corn - 15-09-2008

Cytat:jak dla mnie za dużo elementów wspólnych i odniesień do wydarzeń z przeszłości, jak na restart
Ma mniej więcej tyle samo elementów wspólnych co Casino Royale ;). I świat jest inny i Batman jest inny i miasto inne i rezydencja inna i jaskinia inna, i main theme inny i czołówka inna i odniesień do poprzednich części nie widzę - no chyba że mówisz o tym in-joke'u Joela a propo zakładania skóry i bicza przez Chase :) . Jedyne co to ma wspólne to Gordona i Alfreda (To tak jak z Judi Dench z resztą ;) ). Cała reszta jest zupełnie nowa. Producenci z resztą podkreślają to w wywiadach, że Joel miał zrobić Batmana od nowa.

Cytat:ale w kontekście poprzednich dodatków warto kupić?
Dodatki są identyczne, z tym że hmm...chociaż po namyśle to w sumie fajnie obejrzeć bo aktorzy sami się z filmu dziwią. Np. taki Chris O'Donnel mówi ze to gówno i że zagrał bo kontrakt i bo postać i że do dziś nie może się nadziwić niektórym posunięciom jak "Po cholere zakładał nowy kostium do paru scen. Nie wiem. Kazali to założyłem.". Schumi się tłumaczy z filmu, Akiva Goldsman też, Clooney itd.


- Mefisto - 15-09-2008

Corn napisał(a):I świat jest inny i Batman jest inny i miasto inne i rezydencja inna i jaskinia inna, i main theme inny i czołówka inna i odniesień do poprzednich części nie widzę - no chyba że mówisz o tym in-joke'u Joela a propo zakładania skóry i bicza przez Chase :) . Jedyne co to ma wspólne to Gordona i Alfreda (To tak jak z Judi Dench z resztą ;) ). Cała reszta jest zupełnie nowa.

miasto jest to samo, co zresztą widać na wielu ujęciach (stylistyka też jest podobna, a więc przemieszanie się epok), świat więc też mniej więcej, bo Batman ogranicza się w filmach tylko do Gotham (pomijając Nolana) :) Poza tym jest ten sam Gordon i Alfred, ten sam strój, niektóre małe gadżety też. Czołówka jest inna w każdej części, wiec to akurat nie argument ;) A co do odniesień to jest trochę właśnie we wspomnianych dialogach (jest scena, w której Bruce mówi o kobietach, z którymi mu się nie układało - dla mnie jest oczywiste o jakich :D nawiązania są też w niektórych scenach z Dentem), in-joke'i także. Szyte to co prawda nie na miarę, ale wg mnie za dużo, jak na restart (w 007 sama M i temat główny wiosny nie robią). Gdyby podobne cukierki zaprezentował nam Nolan to chyba sam byś twierdził, że to żaden restart.


- Mierzwiak - 15-09-2008

Miasto jest to samo? Przecież nawet w Powrocie Batmana jest zupełnie inne miasto niż w pierwszym filmie. Las Vegas na sterydach z 3 i 4 nie ma z nimi NIC wspólnego.

Swoją drogą, skoro już jesteśmy przy kupie gnoju Schumachera, czy ktoś ma pomysł jaki jest sens budować w środku miasta kilkusetmetrowe posągi?!


- Corn - 15-09-2008

Cytat:ten sam strój, niektóre małe gadżety też. Czołówka jest inna w każdej części, wiec to akurat nie argument Wink A co do odniesień to jest trochę właśnie we wspomnianych dialogach (jest scena, w której Bruce mówi o kobietach, z którymi mu się nie układało - dla mnie jest oczywiste o jakich Very Happy nawiązania są też w niektórych scenach z Dentem), in-joke'i także.
Strój jest inny. Inna maska, inny znak. To ze wygląda podobnie wiosny nie czyni ;)
Tych odniesień nie widzę, ani w dialogach ani w zachowaniach Two-Face'a. Ta scena na dachu to ponoć hołd Joela dla pracy Tima. Ponoć prywatnie są przyjaciółmi... . Jak wyjaśnisz takie zmiany jak jaskinia, rezydencja, Harvey Dent, czy Batmobile? Nie mówiąc już o Statui Wolności :P.

Czołówki Tim miał podobne i podobne miał Schumi. Szkoda tylko, że między dwójką a trójką jest taaaaaaka kolosalna różnica :P.

[quoteSwoją drogą, skoro już jesteśmy przy kupie gnoju Schumachera, czy ktoś ma pomysł jaki jest sens budować w środku miasta kilkusetmetrowe posągi?![/quote]
Co jak co - kurewsko ładnie to wygląda :P


- Mefisto - 15-09-2008

Mierzwiak napisał(a):Miasto jest to samo? Przecież nawet w Powrocie Batmana jest zupełnie inne miasto niż w pierwszym filmie. Las Vegas na sterydach z 3 i 4 nie ma z nimi NIC wspólnego.

jest to samo - tylko u Schumachera jest

a) zupełnie inaczej oświetlone - stąd to Las Vegas
b) zupełnie inaczej sfotografowane

Statuę pomijam, bo to już wtopa maksymalna, ale tak czy siak w tym mieście wciąż czuć ducha poprzedników (wielgachne debilizmy i u Burtona były przeca)

Corn napisał(a):Strój jest inny. Inna maska, inny znak. To ze wygląda podobnie wiosny nie czyni ;)

no dobra :P znalazł się profesor batmanologii :P

Cytat:Ta scena na dachu to ponoć hołd Joela dla pracy Tima. Ponoć prywatnie są przyjaciółmi...

aha

Cytat:Jak wyjaśnisz takie zmiany jak jaskinia, rezydencja, Harvey Dent, czy Batmobile?

Harveya już się czepiałem, a pozostałe zmiany jak to zmiany, w dwójce też były. Poza tym nie twierdzę, że nie widać różnicy, tylko, że świat jest stylistycznie (i nie tylko) za bardzo podobny jak na restart


Cytat:Czołówki Tim miał podobne i podobne miał Schumi.

hmm...jedynka - lot kamery pośród loga
dwójka - zwykłe, filmowe napisy podczas akcji filmu, więc dla mnie nie takie podobne. To już bardziej konsekwentny był właśnie Schumi.
No ale dobra :P

a czórkę sobie kupię jak zobaczę za 20 zł moze :D


- Corn - 15-09-2008

Cytat:znalazł się profesor batmanologii :P
Bo Batmana lubię :P. Komiksy czytałem z różnych okresów i nie walę farmazonów jak Gieferg, że TDK czy Begins to najbardziej wierne adaptacje, bo prawda jest taka, że Forever jest bardziej wierne niż jakikolwiek Nolan ;). Takie komiksy były w latach 50tych.

Odnośnie czołówki - W jedynce masz lot po znaku, a w dwójce lot po knałach w takt muzyki Elfmana. U Schumiego masz logo WB zmieniające się w znak Batmana, potem wyskakują nazwiska i pojawia się logo filmu - wszystko w takt muzyki Goldenthala. Rzeczywiście - cholernie podobne :P.

Edit: Gdyby to był sequel - jak takie Superman: Returns to zachowali by main theme Elfmana. Tymczasem słyszymy zupełnie nowy utwór.


- Maik - 15-09-2008

Właśnie. Theme Elfmana stał się częścią Batmana... Idealnie pasuje do potaci i nadaje wszystkiemu klimatu...


- Mefisto - 16-09-2008

Corn napisał(a):Odnośnie czołówki - W jedynce masz lot po znaku, a w dwójce lot po knałach w takt muzyki Elfmana. U Schumiego masz logo WB zmieniające się w znak Batmana, potem wyskakują nazwiska i pojawia się logo filmu - wszystko w takt muzyki Goldenthala. Rzeczywiście - cholernie podobne :P.

nie bardzo rozumiem, chodziło mi o to, że czołówki z Batmana i Batmana 2 nie są do siebie podobne (niby jaki lot po kanałach? zwyczajna historia Pingwina), natomiast te z Forever i Robin stylistycznie są :)


- Mefisto - 23-09-2008

właśnie zaliczyłem dodatki z Batmana - w pytę ich jest, ale to jedne z najlepszych dodatków jakie widziałem. Co prawda sporo jest gadania w stylu "kółko wzajemnej adoracji", ale akurat przy tym projekcie to nie dziwota, a i można się dowiedzieć naprawdę wielu rzeczy o tej produkcji (Sean Young! :D )


- Mierzwiak - 23-09-2008

Urzekł mnie Nicholson. Sposób w jaki wspomina rolę Jokera pokazuje jak wielką frajdą była dla niego praca nad tym filmem.

No i można zobaczyć kilka scenek usuniętych :)


- Mefisto - 23-09-2008

Nicholson jest kapitalny, a wszelkie wywiady z nim tylko potwierdzają, że jest Jokerem absolutnym - gość został stworzony do tej roli (z całym szacunkiem dla Heatha)


- Mierzwiak - 23-09-2008

Obaj są Jokerami absolutnymi - Ledger w świecie Nolana, Nicholson u Burtona. Amen.

Apropos - Nicholson jako Ledgoker:
[Obrazek: 34eeryrgy0.th.jpg][Obrazek: thpix.gif]

Jak dla mnie bomba.


- Mefisto - 02-10-2008

No cóż, dodatki z Batman Returns też niezłe, choć już tak nie powalają. Forever to natomiast porażka pod tym względem (za wyjątkiem scen usuniętych, teledysku i najdłuższego dokumentu), bo dali same zapychacze, w dodatku z powtarzającymi się wypowiedziami. Dlatego B&R raczej chyba sobie daruję - no, ewentualnie za 1 zł nabędę :P
Generalnie jednak oceniam bardzo wysoko samo wydanie serii - na pewno warto było kupić.

EDIT:
tak mnie jeszcze naszło - spójrzcie na kolesia po lewej
[Obrazek: image1yc2.th.jpg][Obrazek: thpix.gif]
...w niedługi czas po premierze BF rozpoczęły się prace nad epizodem I SW - przypadek? ;)


- Anielski_Pyl - 26-03-2011

U mnie to byłoby tak:

1) Batman Returns - 9/10 - fantastyczna wizja Batmana w groteskowej konwencji, zimowy KLIMAT, Pingwin, najlepszy soundtrack i najlepsza robota Elfmana;
2) Batman Begins - 8/10 - świetna geneza, super obsada, na linii Bale - Neeson iskrzy, są emocje;
3) Mroczny Rycerz - 7/10 - dobry zamysł, Joker, design Two-Face'a, Dent i Maroni w aucie;
4) Batman - 7/10 - mój pierwszy aktorski Batman oglądany na Wigilię ;), Nicholson, finał;
5) Batman & Robin - 3/10 - w sam raz do obiadku na TVN z młodszym rodzeństwem;
6) Batman Forever - 2/10 - jakiś plus? Hmm, lubię Lee Jonesa.

Batmany animowane:

1) Animated Series - 10/10 - komentarz zamyka się w czołówce serialu;
2) Batman & Mr Freeze - 9/10 - postać Freeze'a, wzruszył mnie za szczyla :sad:
3) Batman vs Superman - 8/10 - bo o takim cross-overze w dzieciństwie marzyłem;
4) Batman: Rycerz Gotham - 7/10 - lubię te japońskie nowele - rządzi Croc;
5) Maska Batmana - 7/10 - klimat, postać kostuchy, solidny Joker;
6) Batman vs Drakula - 4/10 - gdybym miał z 10 lat, to dałbym pewnie z 9.