![]() |
|
mother! (2017) reż. Darren Aronofsky - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: mother! (2017) reż. Darren Aronofsky (/Thread-mother-2017-re%C5%BC-Darren-Aronofsky--4497) |
RE: mother! (2017) reż. Darren Aronofsky - Vesper Lynd - 13-07-2018 (12-07-2018, 10:14)srebrnik napisał(a): No bo gdyby ubrać nawet taki stary testament, nie wiem - w historyjke pracy w korporacji, to ok. Byłoby jakieś tam odniesienie do naszego świata, cokolwiek. Tutaj? No jest klasyczna biblijna opowieść w innych ciuchach, ale nadal kompletnie nierealnych, więc w sumie co z tego? To już lepsza byłaby taka totalnie wierna ekranizacja, bo paradoksalnie bezpośredni przekaz byłby świeży. Ogólnie cenię jak twórca umie wypracować jakiś przekaz, jakieś alegorie, ukryć jakieś klasyczne motywy, ale poprzez dobrze opowiedzianą historię. Zawsze w takim kontekście najlepiej kojarzy mi się "Se7en", bo to mega złożone dzieło, ale jednak w warstwie czysto fabularnej to nadal wciągający kryminał - z każdej strony jest więc coś dobrego. W "mother!" jest wyłącznie symbolika. Nie no tych wiernych ekranizacji Biblii nikt nie ogląda, lecą przed każdymi świętami. Nie musiało być realistycznie, bo Aronofsky wybrał konwencję horroru, a do momentu zerwania zakazanego owocu przez Ewę i wygnania z Raju, był to bardzo spójny horror. Z tym, że druga część filmu i dalsze wątki Biblii, pojawienie się ludzi, potop, wojny, powstanie religii (czczenie Boga) stała w dużym kontraście do pierwszej połowy filmu, ale można powiedzieć, że ten chaos był uzasadniony fabułą, a konwencję horroru zachował do końca, a nawet, że wybierając ten gatunek, mógł śmiało sobie pozwolić na kicz i groteskę. mother! (2017) reż. Darren Aronofsky - srebrnik - 13-07-2018 Ok, konwencja jest spoko. Niech będzie horror. Nadal jednak pozostaje problem fabuły. Czym jest "mother!" poza seansem na wyłapywanie odniesień? Co stoi za tym filmem? Jaka idea? Tylko artystyczne uniesienie? Jeżeli tak, to spoko, ale emocji to we mnie nie wzbudzi. |