![]() |
|
Inglourious Basterds (2009) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Quentina Tarantino (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Quentina-Tarantino--61) +---- Wątek: Inglourious Basterds (2009) (/Thread-Inglourious-Basterds-2009--1283) |
- simek - 14-02-2010 Kurde, że niby Pitt wymiótł bardziej niż Waltz? Rozumiem, że komuś całościowo film może nie podejść, ale naprawdę nie potrafię znaleźć ani pół argumentu, że Pitt lepszy, według mnie grał sobie na pełnym luziku, bez żadnych zachwytów, fajnie, nic więcej. Waltz oczywiście, że lepszy od Ledgera, powiedziałbym, że do mojego rolowego top10 łapie się bez problemu. - Negrin - 14-02-2010 Rodia napisał(a):E tam. To już jest ten poziom, w którym nie robi się rankingów :)Może... ale to w sumie nawet nie idzie o samych aktorów, ale o to, na co pozwalają te role. Joker ma jedną warstwę, góra dwie. Landa dużo więcej. I Waltz odegrał je wszystkie. - Karol - 14-02-2010 Danus napisał(a):I to wszystko? Ile ja się naczytałem jaki to świetny film, a to po protu filmidło bardzo dobre. Cholera no - wszyscy mówią, że to świetny film, a on jest po prostu bardzo dobry!
- Rodia - 14-02-2010 Negrin napisał(a):Może... ale to w sumie nawet nie idzie o samych aktorów, ale o to, na co pozwalają te role. Joker ma jedną warstwę, góra dwie. Landa dużo więcej. I Waltz odegrał je wszystkie. A to akurat prawda i z tym trudno się nie zgodzić
- Mierzwiak - 14-02-2010 Ogry są jak cebula. Landa też ![]() Zejdźcie już z Danusa, bo kolega zdecydowanie przedawkował forum i podszedł do oglądania IB z wywindowanymi oczekiwaniami. A tu dupa, to tylko bardzo dobry film
- Danus - 14-02-2010 simek napisał(a):Kurde, że niby Pitt wymiótł bardziej niż Waltz?To moje subiektywne zdanie które zdeterminowało uczucie podczas seansu. Nie musisz się z nim zgadzać. Na plus Bękartów idzie na pewno fakt, ze to oglądalny Tarantino. Cóż, reszty jego filmów nie lubię(nie licząc Pulp Fiction bo dawno widziałem, nie pamiętam, więc nie potrafię ocenić) - Snuffer - 14-02-2010 Nawet jego najlepszego film, Wściekłe Psy Ci nie pochodzi? : ) - Danus - 14-02-2010 Zapomniałem o Wściekłych Psach. To już są dwa filmy Reszta mi nie podchodzi ponieważ nie lubię stylu Tarantino który o ironio sprawdził się doskonale w IB
- Mefisto - 14-02-2010 Snuffer napisał(a):Nawet jego najlepszego film, Wściekłe Psy Ci nie pochodzi? : ) dude, IB są najlepszym filmem QT, Danuś się nie zna i koniec kropka! - mariusz - 14-02-2010 Nie powiem, że Bękarty... to arcydzieło, bo film powinien przejść próbę czasu, by to stwierdzić. Na pewno jednak jest to film co najmniej bardzo dobry. Reżyser świetnie nawiązał do kiczowatych włoskich filmów wojennych i sensacyjnych. Film Quentina, co trudno uwierzyć, daleki jest od kiczu. Scenariusz jest nieźle przemyślany, poszczególne sceny doskonale zagrane, wyreżyserowane i zmontowane, intryga trzyma w napięciu, akcja jest wartka, przemoc jest brutalna, a wiele rozwiązań fabularnych zaskakuje. Reżyser bawi się historią, faktami i autentycznymi postaciami (Hitler, Goebbels), tworząc swoją własną, oryginalną wizję wojny. W przypadku Tarantina oddzielnie należy wspomnieć o dialogach, gdyż to był zawsze charakterystyczny element jego stylu. Zanim następuje scena akcji musimy przebrnąć przez długie dialogi bohaterów. Nie irytują one jednak tak bardzo jak w poprzednich jego filmach, przede wszystkim dlatego, że w Bękartach wojny dialogi są na temat, bez zbędnych rozmów o rzeczach nie wnoszących nic do fabuły. Są w filmie ukryte dowcipy, jak w świetnej scenie, w której Jak zwykle u Tarantina aktorzy dali z siebie wszystko, grając na granicy powagi i pastiszu. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że na szczególne wyróżnienie zasługuje austriacki aktor Christoph Waltz w roli inteligentnego i bezwzględnego pułkownika SS, Hansa Landy. Ta postać już w prologu pokazuje swoje najlepsze i najgorsze cechy charakteru, a mimo to zaskakuje do samego końca. Bękarty... uważam za najlepszy film Quentina od czasu Pulp Fiction. Natomiast, i tu pewnie wszystkich zaskoczę, Jackie Brown podobał mi się bardziej od Wściekłych psów. - Danus - 14-02-2010 Mefisto napisał(a):IB są najlepszym filmem QT, Danuś się nie zna i koniec kropka!Ale ja właśnie uważam IB za najlepszy film Tarantino koluniu
- Craven - 15-02-2010 mariusz napisał(a):Reżyser świetnie nawiązał do kiczowatych włoskich filmów wojennych i sensacyjnych. IB to nie film wojenny tylko western zakamuflowany swastyką - Mefisto - 15-02-2010 Danus napisał(a):Ale ja właśnie uważam IB za najlepszy film Tarantino koluniu chodziło mi o resztę
- Danus - 15-02-2010 Nie widziałem A muszę? To coś zmieni? :razz: Z jego filmów oprócz IB widziałem: Grindhouse: Death Proof Kill Bill 2 Kill Bill Pulp Fiction Nie wiem tylko jak jest z Sin City. Kto wreszcie nakręcił ten film? Rodriguez czy Tarantino? - Mierzwiak - 15-02-2010 Danus napisał(a):Nie widziałemJackie Brown jest fabularnie i formalnie bardzo tradycyjnym filmem. Do tego bardzo dobrym, polecam. Danus napisał(a):Nie wiem tylko jak jest z Sin City. Kto wreszcie nakręcił ten film? Rodriguez czy Tarantino?Tarantino wyreżyserował jedną scenę. Cieszę się że mogłem rozwiać trwające 5 lat wątpliwości
- B2Ka - 15-02-2010 Lepiej byś zobaczył Reservoir Dogs bo to jego najgenialniejsze dzieło, lepsze od Inglorious Basterds. - mariusz - 15-02-2010 Craven napisał(a):IB to nie film wojenny tylko western zakamuflowany swastykąWiadomo, że trudno stawiać ten film obok "Szeregowca Ryana", ale z całą pewnością IB to film wojenny, bo po pierwsze bohaterami są żołnierze, a po drugie akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej. To że widać w filmie styl Leone, a w tle słychać muzykę Morricone nie czyni z filmu westernu. Więc nie gadaj głupot. - piter87 - 15-02-2010 Mierzwiak napisał(a):Danus napisał(a):Nie wiem tylko jak jest z Sin City. Kto wreszcie nakręcił ten film? Rodriguez czy Tarantino?Tarantino wyreżyserował jedną scenę. Cieszę się że mogłem rozwiać trwające 5 lat wątpliwości A którą? Bo nigdy się aż tak nie interesowałem. - Mierzwiak - 15-02-2010 Moja ksywka to Mierzwiak, a nie Internet :roll: - Paszczak - 15-02-2010 Jak Clive Owen gada se z martwym Del Toro w samochodzie. |