![]() |
|
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas (/Thread-Star-Wars-Episode-III-Revenge-of-the-Sith-2005-re%C5%BC-George-Lucas--22) |
RE: Star Wars Zemsta Sithów - raven.second - 09-09-2011 (09-09-2011, 01:26)Lawrence napisał(a): To fakt, ale z drugiej strony ta intryga z Nowej Trylogii, daje idealne podwaliny pod kino Nowej Przygody jakie mamy w Starej TrylogiiRaczej w idiotyczny sposób ignoruje to, co jest w Starej Trylogii, vide Imperator w Powrocie Jedi twierdzący, że miecz świetlny to broń Jedi (a w Zemście Sithów skacze z takim mieczem jak niewiadomo kto), oraz Yoda kreowany na mędrca, który nie potrzebuje miecza, bo ma Moc (i znów, w Zemście Sithów oraz Ataku Klonów radośnie skacze jak gumiś po wypiciu bimbru z gumijagód), a sama Moc, która była czymś mistycznym, stała się małymi bakteriami. (09-09-2011, 01:26)Lawrence napisał(a): Tym samym też zamiast 6 osobnych filmów, powstaje nam jeden pt. "STAR WARS"!Jeśli już, to Władca Pierścieni jest jednym filmem. Gwiezdne Wojny to pokraka, która w połowie jest świetna i ocierająca się o coś wybitnego(części IV-VI), a w połowie denna i ledwo trzymająca się kupy (części I-III). Jak wspomniał military, gdyby wypunktować dziury i błędy, zbyt dużo czasu by to zajęło. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Snappik - 09-09-2011 (09-09-2011, 01:26)Lawrence napisał(a): A co do pojedynku to ja właśnie uwielbiam końcówkę. Obi-Wan i Anakin na unoszącej się na lawie platformie. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gieferg - 09-09-2011 Cytat:"to już nie to samo". I całe szczęście. Jak juz wspominałem, Star Warsy zacząłem lubić dopiero po obejrzeniu całości (tj kolejno epizodów I do VI, z których II i III nigdy wcześniej nie widziałem) więc jakby było to samo pewnie bym teraz nawet nie tracił czasu na dyskusje o tym. Cytat:A teraz Nowa Trylogia - ee.. potrzebowałbym z dwóch akapitów, żeby to streścić : ). A dla mnie plus i chyba nie ma co o tym dłużej dyskutować. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Mierzwiak - 09-09-2011 (09-09-2011, 01:26)Lawrence napisał(a): I choć można Lucasa za wiele rzeczy krytykować to według mnie należy mu przyznać, że cała ta historia ma ręce i nogi.Eeee... nie ma? - W którym momencie prequeli Bail Organa walczył razem z Obi-Wanem w wojnach klonów? - Jak Leia może pamiętać matkę, skoro ta - bez powodu - zmarła w czasie porodu? - 3PO miał wymazaną pamięć, ale co z R2? Pamięta Obi-Wana i... nic więcej?! - Gdzie się podział grób Shmi Skywalker? - Yoda mistrzem Obi-Wana? Gdzie? Kiedy? To detale, ale właśnie detale sprawiają, że historia trzyma się kupy, a nie ogólniki. (09-09-2011, 01:26)Lawrence napisał(a): Tym samym też zamiast 6 osobnych filmów, powstaje nam jeden pt. "STAR WARS"!Jeśli już to każda trylogia to jeden, długi film, ale nie wszystkie 6, bo łączy to się w tak mierny sposób że szkoda gadać. RE: Star Wars Zemsta Sithów - military - 09-09-2011 Cytat:To detale, ale właśnie detale sprawiają, że historia trzyma się kupy, a nie ogólniki. Przepraszam, ale się nie zgodzę. To detale, a detale to detale. Historia nie trzyma się kupy, bo:- czemu federacja straganiarzy współpracuje z Sidiousem? - czemu straganiarze mieliby blokować handel? - czemu CAŁA PLANETA jest w nagłym niebezpieczeństwie, bo zablokowano handel z innymi planetami? Ta planeta to RAJ pełen zasobów - czy ludzie nie poradzą sobie tam przez tydzień bez handlu? Niby w jaki sposób "umierają na ulicach", skoro ulice są czyste i puste, a wszędzie panuje spokój? - o co chodzi z tą równowagą mocy? - po co całe to zamieszanie z zakładem i wyścigami, gdy chodzi o kupno jakiejś części do statku? Czy nie mogli kupić innego statku? Albo wymienić swoich pieniędzy u innego kupca na walutę, którą zaakceptowałby ten latający robak? Albo wynająć innego statku? Albo sprzedać jednej z mega-wartościowych rzeczy na pokładzie KRÓLEWSKIEGO STATKU? Wyjść z tej sytuacji jest MILION, niestety wybrano najgłupsze. - czemu Obi Wan i Qui Gon rozdzielają się przy desancie na Naboo? Przecież to najgłupsza decyzja świata, ich statki mogły wylądować na przeciwległych stronach planety. Czemu służy ta decyzja, skoro zaraz potem już są razem i nie widzimy żadnej sceny, w której działają na własną rękę? - czemu Sidious chciał, żeby federacja podpisała traktat z Naboo (sam tak mówi!), skoro jego celem było przekonanie senatu, że cackać się z federacją nie można? - czemu chciał potajemnie zabić rycerzy Jedi, skoro mógł osiągnąć swój cel, każąc federacji przekazać owym negocjatorom, że NIE, NIE GODZĄ SIĘ NA ŻADNE PÓŁŚRODKI? Przecież to jest szybszy sposób na przekonanie senatu, że z federacją cackać się nie można. - po co ekipa militarna brała ze sobą małe dziecko w sam środek walki? Mógłbym jeszcze długo, ale po co? NIC tu nie trzyma się kupy. Każde 5 minut PM jest pełne nielogiczności. Brak tu spójności wewnętrznej, a co dopiero spójności z resztą nowej trylogii. A co dopiero spójności ze starą trylogią! Postaci wypowiadają tak bezsensowne kwestie, że głowa boli, ich cele i motywacje zmieniają się co dwie minuty, ale to wszystko jest przedstawione tak mdło i bezdusznie, że ciężko to wychwycić. Atak klonów jest pod tym względem jeszcze gorszy, więc z chęcią mogę zabrać głos i w tamtej dyskusji. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gieferg - 09-09-2011 Military napisał(a):Czemu (...) Who gives a fuck? ![]() Cytat:Mógłbym jeszcze długo, ale po co? No właśnie, po co takie rozkminki przy bajeczce dla dzieci? RE: Star Wars Zemsta Sithów - military - 09-09-2011 Gieferg, naprawdę? Naprawdę wolisz złożoność NT od prostoty ST, ale kiedy wykazuję, że ta złożoność nie trzyma się kupy, masz to gdzieś? Czy wystarczy, żeby podczas filmu cośtam obijało się wewnątrz czaszki i sprawiało wrażenie mądrego? Naprawdę twój umysł nie funkcjonuje podczas oglądania NT? I nadal chwalisz te filmy za "złożoność"? Pieprzone pokolenie Bayformersów, właśnie waszym przedstawicielom zawdzięczamy cudowny poziom takich filmów, jak Nowa Trylogia. A NT to tragicznie wyreżyserowany bełkot z paskudnymi efektami - i nic, niestety, tego nie zmieni. EDIT: BAJECZKA DLA DZIECI? Bajeczka dla dzieci o straganiarzach robiących blokadę dla kraju członkowskiego kosmicznej UE? I ta bajeczka jest lepsza od LOGICZNEJ bajeczki, w której dobro walczy ze złem, a rycerz ratuje księżniczkę? RE: Star Wars Zemsta Sithów - raven.second - 09-09-2011 (09-09-2011, 10:56)military napisał(a): BAJECZKA DLA DZIECI? Bajeczka dla dzieci o straganiarzach robiących blokadę dla kraju członkowskiego kosmicznej UE? Tak, bo jest kolorowo, dużo się dzieje i dziatwa się cieszy (nawet wtedy, kiedy Anakin morduje dzieciaków, próbuje zabić własną żonę i matkę swoich dzieci oraz niemal spala się w lawie). Jest kolorowo i dużo się dzieje! RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gieferg - 09-09-2011 Cytat:Naprawdę wolisz złożoność NT od prostoty ST, ale kiedy wykazuję, że ta złożoność nie trzyma się kupy, masz to gdzieś? Dokładnie ![]() Do Terminatora Salvation mogłem dorabiać całą teorię i główkować nad tym jakie założenia trzeba by przyjąć by miał ten film jakikolwiek choćby umiarkowany sens, ale to jest część serii, której jestem fanem od lat. Mogę się zastanawiać nad dziurami logicznymi w Batmanach Nolana, czy nawet doszukiwać się sensu w pokracznej continuity Transformers Baya, która nabiera go dopiero po dodaniu do niej szerokiego tła z komiksów z nią powiązanych, ale Star Warsy to, cóż, tylko Star Warsy. Za mało mnie ta seria obchodzi bym się miał zastanawiać nad logicznością każdego elementu scenariusza i przejmować tego typu rzeczami. Tak po prostu. RE: Star Wars Zemsta Sithów - military - 09-09-2011 Ok, oficjalnie cię nie rozumiem - i na tym zakończymy dyskusję.
RE: Star Wars Zemsta Sithów - Mierzwiak - 09-09-2011 Ja również nie mam pojęcia o co chodzi. "Podoba mi się złożoność tej fabuły, ale mam gdzieś czy ma ona sens". What? RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gieferg - 09-09-2011 Podoba mi się, to, że w tych filmach wiele się dzieje. Akcja przenosi się to tu, to tam i nie da się w dwóch zdaniach tego streścić tak jak w przypadku Powrotu Jedi. A na te punkty które wymienił Military podczas oglądania pierwszego, drugiego, trzeciego zwyczajnie nie zwróciłem uwagi i nie mam zamiaru tego zmieniać przy seansie piątym czy dziesiątym. Bo niby po co? Co mi z tego przyjdzie? To są rzeczy nad którymi mogę spokojnie przejść do porządku dziennego tak samo jak przymykam oko na idiotyczny motyw z pierwszego Transformers, gdzie w pewnym momencie wojskowi decydują że przeniesienie bitwy w centrum miasta to świetny pomysł. Głupie? Jak najbardziej, mam tego pełną świadomość, ale mam nad tym załamywać ręce do końca seansu filmu który oglądam dla efektownej rozwałki? Po cholerę? Nad Terminatorem 2 też lepiej się za długo nie zastanawiać, bo T-1000 miał możliwości takie, że przegrać NIE MIAŁ PRAWA, a to, że się to stało to kompletny absurd; cała końcówka Aliens to też jeden wielki OMGWTF, ale na różnorakie bzdury zaczyna się bardziej zwracać uwagę gdy film się po prostu źle ogląda, a prequele SW ogląda mi się dobrze. Cytat:na tym zakończymy dyskusję. I słusznie. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Snappik - 09-09-2011 Nooooooooooooooooo http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=80526&klik=polecaneglowna RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gieferg - 09-09-2011 Tak w ogóle to nie rozumiem tej sytuacji - jesteśmy w dziale Słynne serie, większość serii ma poświęcone im tematy, tymczasem Star Wars ma jeden temat o Ep.I, jeden temat o Ep.II, DWA tematy o Ep.III i zero tematów o starej trylogii. WTF? Przecież spokojnie starczyłby jeden temat o całej serii bo i tak w tych istniejących gada się o wszystkim. Może by tak po prostu zamknąć tematy już istniejące i założyć taki ogólny temat o SW i w pierwszym poście dać linki do tamtych tematów jakby kogoś interesowały? PS. jezcze jedna próbka dubbingu: http://www23.zippyshare.com/v/64368267/file.html RE: Star Wars Zemsta Sithów - military - 12-09-2011 LOL, fabularnym wytłumaczeniem tego, jak R2D2 wcisnął się między skały, będzie pewnie to, że Kenny Baker wyszedł ze środka i go tam ręcznie przemieścił. Bo w Powrocie Jedi dodadzą scenę, w której okaże się, że R2D2 to tak naprawdę karzeł udający robota. ![]() EDIT: Ogólnie bardziej podobała mi się oryginalna wersja - właśnie ze względu na surowość. Wtedy Tatooine wyglądało jak zacofana planeta, z naprawdę ciężkimi warunkami do życia - którą miała być. Tatooine z nowszych wersji to cyrk. A już zmiany fajowego "wolfmana" na badziewną cgi-rasta-rybę nie zrozumiem przenigdy. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Mierzwiak - 10-06-2012 Będę nudny i ponownie nawiążę do tego, jak Dżordż spartolił Trylogię Prequeli, z naciskiem na przemianę Anakina, a to przy okazji powtórki na BD (tak, kupiłem, a co!). Jednak zamiast skupiać się całkowicie na tym, co złe, chciałbym zwrócić uwagę na to, co się Lucasowi udało, chociaż nie do końca, a co - ku własnemu zaskoczeniu - zauważyłem dopiero teraz. 1) Sny o śmierci Padme. Do samego wątku tego, że Anakin ma wizje jej śmierci i chce ją przed nią uchronić nie mam zastrzeżeń. Abstrahując od tego, że sam wątek miłosny jest źle napisany i poprowadzony, oraz od tego jakiego prania mózgu ten chłopak doznaje, jest to bardzo dobra motywacja, ale Lucas zupełnie ją zmarnował. W filmie Anakin mówi wprost, że miewa o Padme takie same sny jak o swojej matce, ergo tak jak poprzednio tak i teraz zapewne jego wizja się spełni, a śmierć ukochanej jest nieuchronna. Ale Lucas w ogóle się w ten fakt nie zagłębia i cały ten motyw wypada totalnie płasko i nieprzekonująco. 2) Dopiero teraz uderzyło mnie, że Lucas poruszył w tej części kapitalną, ale znowu w ogóle niewykorzystaną kwestię. Co prawda to część manipulacji Palpatine'a, ale mówi on niesamowicie ciekawą rzecz, a mianowicie że by całkowicie zgłębić Moc, należy poznać obie jej strony, nie tylko tę przedstawianą przez Jedi. Przecież to jest fantastyczny motyw, zacierający banalną, czarno-białą granicę między podziałem na Dobrych Jedi i Złych Sithów. Bo czy nie jest tak, że można być Jedi, a jednocześnie zgłębiać tajniki Ciemnej Strony? Dlaczego poznanie jej (a raczej "poznanie", Anakin niczego się przecież konkretnego od Palpatine'a nie nauczył, a szkoda) ma od razu oznaczać szlachtowanie dzieci? Od razu nasunął mi się pomysł na alternatywną fabułę, w której Anakin znacznie wcześniej dowiaduje się, że Palpatine to Sidious, ale nie wyjawia tego nikomu; w zamian za utrzymanie tego w tajemnicy Sidious oferuje Anakinowi poznanie Ciemnej Strony mocy i zostanie najpotężniejszym Jedi, a że Anakin jest samolubny, pewny siebie i chce być najlepszy oczywiście na to przystaje. W tajemnicy pobiera nauki u Palpatine'a, co w pewnym momencie wychodzi na jaw i staje się przyczyną konfliktu z Obi-Wanem oraz Radą, która ostatecznie wydala Anakina z Zakonu. Dalej nie będę się rozpisywać, ale myślę że to fajny punkt wyjścia do rozwinięcia konfliktu i ostatecznego przejścia Anakina na Ciemną Stronę. Może byłby do tego zmuszony? Może stałoby się coś, przez co Jedi chcieliby go aresztować, a on działając w obronie własnej dopuściłby się morderstwa? A może tak jak w EIII stanąłby w obronie Palpatine'a, co byłoby bardziej uzasadnione, skoro ten byłby jego faktycznym nauczycielem oraz przyjacielem, ten wątek też jest u Lucasa nawet nie pobieżny, ot trzeba uwierzyć bohaterom na słowo. 3) Dobrym pomysłem jest też wątek Anakina jako reprezentanta Kanclerza w Radzie, a jednocześnie mającego raportować o poczynaniach tegoż. Tylko co z tego, skoro trwa to może 10 czy 15 minut? Z tym wątkiem związany jest też mega facepalm - Windu nagle radośnie stwierdza, że Ciemna Strona Mocy otacza Kanclerza. Nigga please. Ogólną ocenę filmu podtrzymuję. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Mefisto - 11-06-2012 (10-06-2012, 20:50)Mierzwiak napisał(a): ak, kupiłem, a co! jajco! Cytat:Dlaczego poznanie jej (a raczej "poznanie", Anakin niczego się przecież konkretnego od Palpatine'a nie nauczył, a szkoda) ma od razu oznaczać szlachtowanie dzieci? Bo SW są czarno-białe, gdzie zły oznacza złego, a dobry dobrego, więc Ciemna Strona jest zua już z nazwy
RE: Star Wars Zemsta Sithów - Gwynbleidd - 13-06-2012 (11-06-2012, 00:05)Mefisto napisał(a):(10-06-2012, 20:50)Mierzwiak napisał(a): ak, kupiłem, a co! Witam wszystkich W tym temacie padło sporo dziwnych pytań, które jak podejrzewam wynikają z kompletnej nieznajomości świata SW. Nie będę tutaj cytował i poprawiał każdego bo by mi dnia nie starczyło Fakt niektóre motywy są trochę dziwne, ale uwierzcie mi, że większość da się wytłumaczyć, trzeba tylko wiedzieć o co biega Jeśli chodzi o jasną i ciemną stronę mocy, to na początku nie było Jedi i Sith, korzystano z obu rodzajów mocy. Jednak kompletnie się to nie sprawdziło i powstał rozłam. Jak widzicie motyw ten został wprowadzony już bardzo dawno, warto wspomnieć też, że w uniwersum SW istnieją jeszcze Szarzy Jedi, którzy w wielu wypadkach korzystają z obu rodzajów mocy i ogólnie mają w dupie Rade Jedi Jednym z przedstawicieli był np. Qui-Gon Jinn, ale z filmu niewiele można się o nim dowiedzieć. Cytat: Windu nagle radośnie stwierdza, że Ciemna Strona Mocy otacza Kanclerza. Nigga please. Gdybyś uważnie oglądał obie trylogie, wiedziałbyś, że Jedi potrafili wykryć obecność Sith'ów i na odwrót. Dlaczego więc wielki Mistrz Jedi nie wykrył swojego przeciwnika który dość często kręcił się obok niego? A no to jest ciekawostka. Kanclerz Republiki, a raczej Darth Sidious, był bardzo biegły w starożytnych mocach Sith, dzięki którym potrafił się skryć przed Jedi. Podobne moce wykorzystywał niegdyś Darth Bane. Nie mam zamiaru się tutaj wymądrzać, po prostu chce wam nieco naświetlić pewne sprawy, bo widzę, że Star Wars znacie tylko z filmów, a to naprawdę niewiele, bo chyba nie ma drugiego tak rozbudowanego uniwersum i bez znajomości książek, komiksów, gier itd. ciężko jest zrozumieć wszystko co widzimy w filmie. RE: Star Wars Zemsta Sithów - Hitch - 13-06-2012 Kolejny, co to twierdzi, że do oceny filmu potrzeba jeszcze książek, komiksów, gier i kart z czipsów. Nigga, pretty fucking please. RE: Star Wars Zemsta Sithów - raven.second - 13-06-2012 (13-06-2012, 22:32)Gwynbleidd napisał(a): Star Wars znacie tylko z filmów, a to naprawdę niewiele, bo chyba nie ma drugiego tak rozbudowanego uniwersum i bez znajomości książek, komiksów, gier itd. ciężko jest zrozumieć wszystko co widzimy w filmie. Bo mówimy tylko o filmach. Nie obchodzi mnie, kim był Darth Krayt i czemu nosił taką zbroję i co łączy go z potomkiem Luke'a Skywalkera który chodzi w spodnaich Dartha Vadera (przykład z jednego komiksu, bodajże Star Wars Vector). Obchodzi mnie to, że Luke jest synem Vadera, a Vader jest uczniem Obi-wana. Nie potrzebuję do szczęścia znać historii każdego z trzecioplanowych postaci, ani tego, że ktoś na planecie X zrobił coś dla postaci Y i przez to kolega Obi-wana z lat młodości miał problemy. W skrócie - Expanded Universe to kicz i dno i tylko obie części KotORa są dobre i warte uwagi. |