![]() |
|
Thor: The Dark World (2013) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Thor: The Dark World (2013) (/Thread-Thor-The-Dark-World-2013--2909) |
RE: Thor: The Dark World - Mefisto - 12-12-2013 (12-12-2013, 17:15)Huntersky napisał(a): To tak, jakby dla beki Vader przez przypadek cisnął w samego siebie pudełkiem w ESB. Odsyłam do Nowej Trylogii, o takich rzeczach jak Gumisie z ROTJ nie wspominając. Poza tym porównanie nietrafione. Inna konwencja przede wszystkim. Cytat:ale dlaczego chcieli rozwalić wszechświat jeszcze wcześniej? :) Bo są źli. Bardzo źli. I są elfami z jakiejś X planety. Ja pierdziu po prostu. Chciałbyś co? Manifest polityczny wystosowany w liście do premiera UK od nich? (12-12-2013, 17:21)Gieferg napisał(a): Czytając twoje posty z ostatnich tygodni zastanawiam się czasem po co ty w ogóle piszesz na forum. To ciągłe podkreślanie jak to cię jebie co inni mają do powiedzenia. Może dorzuć sobie w sygnaturce "a jak się nie podoba to spierdalajcie i c**j wam w oko"? i w ogóle nie odpisuj? W sumie dużej różnicy nie będzie, a czasu przynajmniej nikt nie będzie tracił niepotrzebnie :) Ale to się odnosi jedynie do Ciebie :) Bo wybacz, ale już nudzi mnie i wkurwia fakt, że gdziekolwiek człowiek czegoś nie napisze, to przychodzi Gieferg i albo rzuca kolejną prawdą objawioną ("mógłbym to samo napisać o części pierwszej" - serio? kogo to kurwa obchodzi? albo odnosisz się jakoś do mojej wypowiedzi albo daruj sobie podobne docinki) albo po raz tysięczny wspominasz, jak to nie leży Ci latarka, szminka, pojękiwania wiatru czy dziura w budynku. NOBODY GIVES A FUCK! Napisałeś już swoją recenzję? Napisałeś. To jeśli nie masz nic więcej do dodania sensownego, zajmij się czymś innym. RE: Thor: The Dark World - Juby - 12-12-2013 Cała faza druga jest mocno naciągana Huntersky. ;) MCU skończyło się na Avengers. Nie wiem po co drążycie temat tak nijakiego i słabego filmu jak drugi Thor. Bo Mefisto napisał, że mu się podobał? PS: Jeśli Loki byłby nieustannie agentem Thanosa to... po co właściwie nim by był? Przecież za pomoc Thanosowi miał władać Ziemią. Teraz przejął Asgard (!), więc koalicja z Thanosem jest mu do niczego potrzebna. RE: Thor: The Dark World - Gal Anonim - 12-12-2013 (12-12-2013, 17:15)Huntersky napisał(a): To tak, jakby dla beki Vader przez przypadek cisnął w samego siebie pudełkiem w ESB.Sory, ale nie kumam. Może czegoś z filmu nie pamiętam, ale co Malakeith zrobił w tej scenie takiego, że stał się posmiewiskiem? Zesikał się? Żart zepsułby postać jako groźnego wroga, jakby na przykład żart polegał na tym, że po groźnej przemowie Malakeith zostaje zabity przez małą dziewczynkę lizakiem. Żart psuje wroga tylko wtedy, kiedy podważa jego groźbę i strach, jaki powinien budzić. A nie, kiedy okazuje się, że działają na niego prawa fizyki czy coś tam. (12-12-2013, 17:18)Juby napisał(a):Ogarnij sie trochę, bo czepiasz się tego któryś raz, a przy tym pieprzysz głupoty. JAKIE PLANY ma Thanos? Hmm? NO? SKĄD WIESZ co planuje Thanos? Jak DZIAŁA? GDZIE JEST? Co robi? W KTÓRYM FILMIE to widziałeś? Bo póki co Marvel tylko pokazał urywek Thanosa i zasugerował, że wysługuje się Lokim.(12-12-2013, 17:15)Huntersky napisał(a): Problem w tym, że dalej nie wiem, czemu im tak zależy na rozwaleniu tego wszechświata. Zemsta, bo pokonał ich stary Odyna? OK, ale dlaczego chcieli rozwalić wszechświat jeszcze wcześniej? :) RE: Thor: The Dark World - Huntersky - 12-12-2013 Cytat:PS: Jeśli Loki byłby nieustannie agentem Thanosa to... po co właściwie nim by był? Przecież za pomoc Thanosowi miał władać Ziemią. Teraz przejął Asgard (!), więc koalicja z Thanosem jest mu do niczego potrzebna.Infinity stones. Tesserakt jest teraz w Asgardzie, którym włada Loki, a Aether trafił do Collectora, prawdopodobnie kolejnego agenta Thanosa i prawdopodobnie z polecenia Odyna-Lokiego. Cytat:Sory, ale nie kumam. Może czegoś z filmu nie pamiętam, ale co Malakeith zrobił w tej scenie takiego, że stał się posmiewiskiem? Zesikał się?To inne porównanie: Luke i Vader walczą (ew. wstaw tutaj finał dowolnego Indiany), nagle muszą przecisnąć się przez stado włochatych Tribblesów Ale metro do Greenwich było fajne RE: Thor: The Dark World - Gieferg - 12-12-2013 Cytat:Bo są źli. Bardzo źli. I są elfami z jakiejś X planety. Ja pierdziu po prostu. No to to jest ujowa motywacja. Po prostu. Sensowną motywację ma Loki, Joker w TDK, villaini z Iron Manów i cały szereg innych - czy to władza, czy pieniądze, czy chęć udowodnienia jakiejś tezy, ale nie "rozpierdolimy wszechświat. bo tak". To w sumie równie debilny motyw jak samobójczy plan Bane'a i Talii. Niech szlag trafi wszystko razem z nami. Bo tak. "Bo tak" zwykle oznacza lipny scenariusz, no ale Mefisto się dobrze bawił, więc wszystko gra, twórcom należą się wyłącznie gratulacje. RE: Thor: The Dark World - Gal Anonim - 12-12-2013 (12-12-2013, 17:28)Juby napisał(a): Cała faza druga jest mocno naciągana Huntersky. ;) MCU skończyło się na Avengers. Nie wiem po co drążycie temat tak nijakiego i słabego filmu jak drugi Thor. Bo Mefisto napisał, że mu się podobał?Nie wiem po co wchodzisz i spamujesz (bo nie dyskutujesz) w temacie o filmie, który jest twoim zdaniem nijaki i słaby. Daj spokój, idź pocałuj swoją dziewczynę i napij się piwa z kumplami. Cytat:PS: Jeśli Loki byłby nieustannie agentem Thanosa to... po co właściwie nim by był? Przecież za pomoc Thanosowi miał władać Ziemią. Teraz przejął Asgard (!), więc koalicja z Thanosem jest mu do niczego potrzebna.Po chu zadajesz takie pytania? Może poczekaj aż wyjdzie film, w którym Thanos będzie JEDNĄ Z CENTRALNYCH POSTACI? RE: Thor: The Dark World - Juby - 12-12-2013 Crov się spina. Oho, wiem już w którym temacie pisać na każdą jego doczepkę do MoS. RE: Thor: The Dark World - Mierzwiak - 12-12-2013 Ja tylko przypominam, że Loki już w Avengers działał niejako z ramienia Thanosa, pozostaje tylko kwestia tego, o czym była mowa - że jeśli zawiedzie i zawładnięcie ziemi nie powiedzie się, to spotka go kara. Robiąc to co zrobił w Thorze 2 zapewne chce na nowo zdobyć zaufanie i przy okazji uratować skórę. RE: Thor: The Dark World - Gal Anonim - 12-12-2013 (12-12-2013, 17:47)Juby napisał(a): Crov się spina. Oho, wiem już w którym temacie pisać na każdą jego doczepkę do MoS.Spinam się zawsze, kiedy widzę głupie posty. Widzisz, miśku, różnica jest taka, że ja, kiedy czepiam się MOS to czepiam się konkretnych rzeczy, które są w filmie. (Nie mówiąc już o tym, że próbowałem dokładnie o tym filmie i mojej niechęci do niego DYSKUTOWAĆ conajmniej dwa czy trzy razy). Ty czepiasz się rzeczy z dupy. Nie obchodzi mnie twoja opinia o filmie, możesz go lubić, możesz nie lubić, nawet ja nie jestem jego wielkim fanem. Możesz go nawet traktować protekcjonalnie i jak gówno, pod warunkiem, że nie zaczynasz mnie obrażać, tak jak robili to niektórzy fani MOS w odpowiednim temacie - nie moja brocha. Gdy przechodzisz do czepiania się THORA czy filmów Marvela ogółem w tak absurdalny sposób to trudno się nie roześmiać, ale gdy zaczynasz po prostu spamować to jest to irytujące. (12-12-2013, 18:03)Mierzwiak napisał(a): Robiąc to co zrobił w Thorze 2 zapewne chce na nowo zdobyć zaufanie i przy okazji uratować skórę.Ja ciągle jestem zdania, że najzajebiściej by było, jakby to wszystko był plan Lokiego i próba przechytrzenia Thanosa. Tak czy inaczej, czepianie się tego to idiotyzm, bo nie znamy nawet planu Lokiego, a co tu mówić o Thanosie, który ledwo zaliczył cameo. RE: Thor: The Dark World - Negatywny - 12-12-2013 Ale przecież w filmie jest jasno powiedziane, że elfy sobie były przed powstaniem wszechświata, a kiedy ten powstał to próbowały go zniszczyć i zostały pokonane przez ojca Odyna. Teraz odnalazł się eter więc wyskakują z ukrycia i próbują go zniszczyć znowu. Najwyraźniej mroczne elfy nie lubią jak sobie coś istnieje, no zwyczajnie wkurwia ich to, albo bardziej im się podobało po staremu. Mniejsze korki, mniejsza biurokracja te klimaty. Bardziej mnie ciekawi po co komuś kto nie potrzebuje wszechświata, żeby istnieć cielesna powłoka i środki lokomocji w postaci statków kosmicznych ;) W każdym razie powód jest jasny i logiczny, chodź nie do końca jasno umotywowany, ale jak na taką lekką bajeczkę to wystarczy. RE: Thor: The Dark World - EL-Kal - 12-12-2013 Cytat:Nie wiem po co drążycie temat tak nijakiego i słabego filmu jak drugi Thor. Bo Mefisto napisał, że mu się podobał? Ke? Czy Ty nie widzisz, że Twój wpis nie wprowadza NIC nowego do poruszonego tematu? Czyli "zbytnia lightowość i humor w końcówce Thora"? Nie wiem, może przesadzam, ale ja to bym traktował surowo. Moderator? RE: Thor: The Dark World - Mierzwiak - 12-12-2013 (12-12-2013, 19:29)Negatywny napisał(a): W każdym razie powód jest jasny i logiczny, chodź nie do końca jasno umotywowany, ale jak na taką lekką bajeczkę to wystarczy.Twoje wyjaśnienie powinno być oczywiste dla każdego, kto oglądał film. Dla mnie jest, ale pozostaje pytanie; CO MNIE TO OBCHODZI? W pierwszym Thorze obchodziło mnie co się działo, bo spierały się/walczyły postaci, które lubiłem, które mnie interesowały, na których mi zależało. W tym filmie zależy mi tylko na jednej stronie, bo Malekith to jakiś anonim, który mnie nie obchodzi. Dla przykładu w Avengers też był anonim i anonimowa armia, ale jego przedstawicielem był Loki, a co za tym idzie motywacja i plan zyskiwały twarz i podbudowę emocjonalną, którą stworzył pierwszy Thor. Tutaj tego nie ma. Jest sobie jakiś gostek, który chce żeby wszechświata nie było. CO MNIE TO OBCHODZI? Swoją drogą zastanawiam się jak będą chcieli przebić stawkę w kolejnych filmach po wprowadzeniu Thanosa. Chyba nie będą nawet mogli, bo od zniszczenia wszechświata nie ma nic gorszego. To tylko dodatkowy powód, dla którego zastanawiam się, czy Whedon faktycznie nad tym wszystkim czuwa, bo na razie nic z tego nie wynika. RE: Thor: The Dark World - Negatywny - 12-12-2013 A gdzie ja pisze, że ma cie to obchodzić. Napisałem z jakiego powodu toczyła się gra dla tych którzy nie zrozumieli, a na to czy się kto tym przejmował czy nie, to ja już nikomu nie pomogę, sorry. RE: Thor: The Dark World - Mierzwiak - 12-12-2013 (12-12-2013, 19:52)Negatywny napisał(a): A gdzie ja pisze, że ma cie to obchodzić.Nigdzie, wskazuję tylko na powód, dla którego Thor 2 to dla mnie miernota. Dobre filmy mają to do siebie, że obchodzą mnie ich bohaterowie i rozgrywające się wydarzenia. Tutaj nie miało to miejsca a jednym z powodów jest czarny charakter i jego śmieszny plan. RE: Thor: The Dark World - Negatywny - 12-12-2013 Ja tam nie nazywam od razu miernotą każdego filmu który mnie nie wciągnął, ale co kto lubi. RE: Thor: The Dark World - Mierzwiak - 12-12-2013 Dla formalności, bo może nie jest to jasne: to nie jest jedyny powód, ale to już zawarłem w swojej opinii po powrocie z kina, ale zgodnie z panującymi ostatnio standardami nie będę się dwa razy powtarzać. RE: Thor: The Dark World - Mefisto - 12-12-2013 (12-12-2013, 17:35)Gieferg napisał(a): No to to jest ujowa motywacja. Po prostu. Dla Ciebie chujowa, dla Elfa jak widać wystarczająca - wszystko zależy jak na to spojrzeć. Jak dla mnie chujową motywacją jest np. zabijanie niewiernych w imię Boga, a jednak to dzieje się naprawdę. Kupuję więc to, że ktoś chce zniszczyć wszechświat, bo ma z nim problem. Cytat:Sensowną motywację ma Loki, Joker w TDK Trochę z dupy porównanie, bo kaliber zupełnie inny. Elfy nie są jakimiś mega złożonymi bad guyami pokroju Jokera, ani też nie posiadają takich relacji w świecie przedstawionym, jak Loki. To po prostu dranie, którzy pojawiają się znikąd i niszczą. A Wy wymagacie od nich jakichś dziwacznych certyfikatów motywacyjnych. WTF? Ciekawe, że jakoś nikomu nie przeszkadzają kosmici bez większej motywacji w ID4, czy - do tego jeszcze się odniosę - Godzilla. Nagle Thor 2 nie przypadł niektórym do gustu i wio - czeba się przyczepić do motywacji złych. OMFG. Cytat:villaini z Iron Manów LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL 1 - zły wujek chce pozbawić chłopczyka zabawek 2 - zły Rosjanin chce zabić Starka, bo jego tatuś wydymał kiedyś rosyjskiego tatusia 3 - zły pan chce zabić Starka, bo x lat temu spędził parę godzin samotnie na dachu Super motywacja - po prostu and the Oscar goes to... Cytat:Niech szlag trafi wszystko razem z nami. Już ktoś chyba pisał, że próbowały wcześniej zniszczyć wszechświat i nie miało to większego wpływu na ich byt. Teraz dochodzi jednak zemsta i chcą to zrobić choćby i kosztem własnego życia - nie widzę tu nic niejasnego, ani bynajmniej debilnego względem historii. Cytat:no ale Mefisto się dobrze bawił, więc wszystko gra, twórcom należą się wyłącznie gratulacje. Sorry, ale co to za argument? Próbujesz ukryć nim swoją frustrację chyba. Bo to, że mi się film podobał i się dobrze bawiłem, bynajmniej nie sprawia, że film jest wybitny albo jakiś mega super - jest po prostu fajny i nie widzę w nim większych niejasności, co by, jak Wy, drążyć dziurę w całym. (12-12-2013, 19:50)Mierzwiak napisał(a): W pierwszym Thorze obchodziło mnie co się działo, bo spierały się/walczyły postaci, które lubiłem, które mnie interesowały, na których mi zależało. W tym filmie zależy mi tylko na jednej stronie, bo Malekith to jakiś anonim, który mnie nie obchodzi Znowu nie wiem co Wy porównujecie albo czy myślicie robiąc to? Pierwszy Thor to niesnaski na tle rodzinnym, więc chyba jasne, że wszystkie postaci ciekawią. Tutaj pojawia się po prostu grupa złych gości, którzy chcą wszystko obrócić w pył - Ty nie masz ich lubić, ani tym bardziej nie ma Ci na nich zależeć, tylko właśnie na tej drugiej stronie - Thor i s-ka - której musi się udać, żeby świat nie przestał istnieć. Koniec. Kropka. Tyle. Nie wiem co tu jeszcze wymagać? Chciałbyś co poznać - rodzinkę Melekitha? A może jego rysunki z przedszkola? W czym by to miało pomóc? Czy jakby Melekith w jednej ze scen powiedział: "niszczę, bo mamusia mi kazała", to jakoś drastycznie wpłynęłoby na fun z akcji, uzasadniało tak olbrzymi czyn destrukcyjny i emocje płynące z filmu? Jeśli odpowiesz tak, to ojapierdolę po prostu. Poza tym wyczuwam tu trochę hipokryzji. W temacie o Godzilli chcesz, by twórcy nie wyjaśniali skąd się Godzilla wzięła i tak dalej. A tutaj przeszkadza Ci anonimowość (pozorna, bo jest to wszystko wyjaśnione) działań tych złych i już tajemnicy do wiadomości nie przyjmujesz. Aż się boję zapytać o Twister - czy tam też zlewałeś wszystko, bo tornado nie miało historii i wnętrza? :D RE: Thor: The Dark World - Mierzwiak - 12-12-2013 Przykład: Z przyszłości przybywa robot morderca, który chce zabić ciężarną Sarę Connor. Możliwość pierwsza: nie wiadomo czemu chce ją zabić, nie wiadomo z jakiego roku przybył, kto go zbudował, w ogóle nie wiadomo o co chodzi. Możliwość druga: chce ją zabić, bo dziecko które nosi w przyszłości stanie na czele ruchu oporu. Pytanie: który wariant jest ciekawszy? Który bardziej angażuje widza? W którym wariancie czarny charakter/morderca jest lepiej umotywowany, a jego obecność w fabule uzasadniona? O tym jak można było sprawić, by Malekith był ciekawszym, lepiej uzasadnionym czarnym charakterem już pisałem i nie będę się powtarzać dwa razy. Przykład Godzilli sugeruje, że zaraziłeś się od Negatywnego i nie rozumiesz tego co czytasz. Potwór to siejące zniszczenie coś i w tym przypadku im mniej wiadomo, tym lepiej (znowu: już o tym pisałem przy okazji PR). Ogólnie polecam masaż prostaty albo cokolwiek innego, co pozwoli Ci się wyluzować, bo od jakiegoś czasu Twoich postów po prostu nie da się czytać i nie zamierzam dać się sprowokować takim prymitywnym zaczepkom. RE: Thor: The Dark World - Gieferg - 12-12-2013 Cytat:1 - zły wujek chce pozbawić chłopczyka zabawek I każdy z nich to lepszy pomysł niż Malekith. Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do Malekitha to JEST jakiś pomysł. (btw Sauron to też dupiaty villain - przynajmniej ten filmowy) RE: Thor: The Dark World - Juby - 12-12-2013 Zabawne jest że na forum gdzie ciągle padają przekleństwa a offtopic jest na porządku dziennym ktoś już rzuca "Moderator?" po mojej wypowiedzi. Why so serious El-Kal? Why so serious Crov? I owszem, mój wpis był adekwatny do tematu. Film się Mefisto spodobał, a przyszedł zawsze najmondrzejszy Gieferg i się nim nie zgodził i wywiązała się dyskusja, która żadnej ze stron nie przekona do racji drugiej. Kłótnia na trzy strony tematu, z której nic nie wyniknie. I'm outta here. |