Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Quantum of Solace (Bond 22) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: JAMES BOND (https://forumkmf.pl/Forum-JAMES-BOND--57)
+---- Wątek: Quantum of Solace (Bond 22) (/Thread-Quantum-of-Solace-Bond-22--292)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


- Mefisto - 14-12-2008

Danus napisał(a):QOS i CS na tle reszty Bondów to jak najbardziej śmiertelnie poważne kino, serio :wink:

Chyba tylko dlatego, że nie ma wyszukanych gadżetów i Q, a Bond przez cały seans nie wyrzuca z siebie stosownych powiedzonek - poza tym wielkiej różnicy nie ma.

Cytat:Montaż w QOS mi nie przeszkadzał, połapałem się w tych scenach bardzo szybko Uśmiech

cholerne dzieci MTV Język

Cytat:nigdzie nie napisałem, że GoldenEye jest anty dziecinny i anty śmieszny.

ekhm:

Cytat:W poprzednich filmach było zawsze dziecinnie i śmiesznie, no może oprócz GoldenEye.

skoro "oprócz GoldenEye", to znaczy, że GoldenEye nie uważasz za dziecinny i śmieszny - albo też nie potrafisz formułować zdań, wybieraj Język


- Gal Anonim - 11-05-2009

Bondowy wieczór się nie udał, ale dziś go dokończyłem.

Krótka piłka o "Casino Royale": http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=141974#141974

Quantum of Solace - niestety, jakościowo brakują mu lata świetlne do poprzednika. Utrzymuje się mniej wiecej na poziomie dzisiejszych filmów akcji... choć w gruncie rzeczy jest znacznie lepszy niż na przykład udawana czwarta część "Die Hard", a nawet seria Bourne'a (Craig zjada Damona jeszcze przed śniadaniem, przed umyciem zębów, ale już po porannym siusiu). Montaż w scenach akcji jest zwykle zbyt szybki i denerwujący, choć nie tak bardzo jak w kinie. Wyraźnie brak tu Martina Campbella, którego - jak mniemam - zasługą było maksymalne wykorzystanie (i nagięcie?) PG-13 oraz nakręcenie rewelacyjnych scen akcji w "Casino Royale". Za to jest mega scena wrzucania zwłok na śmietnik - fantastyczne! Z wizualnych atrakcji Olga Kurylenko i Gemma Arterton - mniam. Najbardziej irytowało mnie wybuchające finałowe starcie, które przy "starciu" z Le Chiffre'em z "Casino Royale" wypada bardzo blado.

Szkoda, że QoS nie reżyserował Campbell. I szkoda, że nie wyreżyseruje następnego Bonda. Gość wyraźnie się do tego nadaje. Mam nadzieję, że nowej części nie spieprzą i będzie znów równała w górę, do "Casino Royale", niż w dół, poniżej "Quantum of Solace".

Campbell was in negotiations to direct the follow-up to CR, but apparently, MGM wanted to begin production almost immediately after CR (note: the initial release date for CR sequel was Fall 2007). When neither party could reach an agreement, Forster (whose known for shooting films in a fairly quick fashion) came into play.

Głupie MGM.


- B2Ka - 02-11-2009

Nie znalazłem ogólnego tematu o Bondach, więc wrzucam tutaj. Link jedynie do Allegro bo na Merlinie jeszcze nie mają tego. Gratka dla fanów Bonda - http://www.allegro.pl/item799898263_bond_leksykon.html


- Anonymous - 02-11-2009

Oooo, interesujące, nie słyszałem o tym.
Czas przespacerować się do księgarni.


- Anonymous - 09-11-2009

Mark Foster jakiś czas przed premierą lub niekrótko po wyjawił że wyciął ze swojego filmu końcowe minuty tak aby kolejny reżyser nie miał problemów w przygotowaniu następnego filmu.

Czy ktoś wie jak owe minuty miałyby wyglądać?


- Q - 15-11-2009

W oryginalnym zakończeniu Bond miał przedstawić się Guyowi Hainesowi w jego posiadłości, co miało być wprowadzeniem do kolejnych przygód 007.

Haines jest jednym z wysoko postawionych członków organizacji "Quantum", a także doradcą premiera.

Bardziej szczegółowe alternatywne zakończenie i inne sceny alternatywne omówione są na http://www.mi6.co.uk/sections/movies/qos.php3?t=qos&s=qos


- Hitch - 16-11-2009

Q, ty żyjesz! :)


- Q - 06-05-2010

W nawiązaniu do tego alternatywnego zakończenia warto wspomnieć, że na 28 lipca zapowiedziano wydanie Quantum of Solace Definitive Edition. Co prawda lista dodatków nie jest jeszcze znana, ale chyba nie wątpliwości, że będą one lepsze od tych które znalazły się na pierwszych wydaniach i że wśród nich powinno się znaleźć alternatywne zakończenie filmu.

Źródło: http://www.mi6.co.uk/news/index.php?itemid=8548&t=mi6&s=news


- Q - 06-05-2010

Kolejny "Bond" prędzej czy później powstanie, już z niejednymi problemami poradziła sobie seria.

A o lepszym wydaniu DVD "QoS" wspominano już przy okazji premiery wcześniejszego wydania.


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Mefisto - 23-08-2011

No w końcu sobie powtórzyłem w domowym zaciszu - generalnie moja ocena się nie zmienia, ale jakoś lepiej mi się ten film oglądało, a i montaż tak nie wkurwiał jak na dużym ekranie, choć mimo wszystko te parę cięć mniej można było zrobić. Generalnie jednak solidny film i - poza pewnymi elementami - dobra kontynuacja CR. Szkoda jedynie, że porzucili realność tegoż i przekombinowali, to, co było dość proste.


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Corn - 14-06-2012

Cytat:PS "Another Way to Die" o 2 klasy wyżej od całego dotychczasowego dorobku serii w kwestii piosenek otwierających Uśmiech.
Chyba niżej... jak to się ma do zajebistości Goldeneye?


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - shamar - 14-06-2012

(14-06-2012, 10:07)Phil napisał(a): PS "Another Way to Die" o 2 klasy wyżej od całego dotychczasowego dorobku serii w kwestii piosenek otwierających Uśmiech.

Jak wyżej.
Dobre piosenki w Bondach skończyły się na "GoldenEye".
Te najnowsze wręcz śmierdzą sileniem się, żeby brzmiały bondowsko.




RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Hitch - 14-06-2012

"You Know My Name" sili się na brzmienie bondowsko? Ktoś tu stracił uszy w Wietnamie, czy co?


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - shamar - 14-06-2012

To, jak i ta pokraka Madonny to akurat wyjątki potwierdzające regułę.


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Hitch - 14-06-2012

Jak ja nie znoszę stwierdzenia, że wyjątek potwierdza regułę. Nie, wyjątek jej właśnie zaprzecza Uśmiech


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - shamar - 14-06-2012

Wyjątki potwierdzają regułę, że zawsze znajdą się wyjątki Uśmiech

Właśnie sobie przypomniałem, że był jeszcze zespół Garbage... Odpaliłem by przesłuchać bo za cholerę nie kojarzyłem kawałka. I co? I reguła potwierdzająca regułę. Czy cos.

O Allah to jest jeszcze bardziej prymitywnie bondoinspirowane niż "Tommorow never dies". Serio kuffa, te niektóre kawałki to są robione od jakiegoś szablonu.


Coś w ramach ciekawostki. Konkurowało z Tiną więc musiało przegrać.








RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Mefisto - 15-06-2012

fajna, ale odrobinę za lekka, zwłaszcza do tej czołówki - choć sam opening super


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Gal Anonim - 15-06-2012

(14-06-2012, 21:18)Hitch napisał(a): Jak ja nie znoszę stwierdzenia, że wyjątek potwierdza regułę. Nie, wyjątek jej właśnie zaprzecza Uśmiech
Wyjątek potwierdza regułę dlatego, bo jest wyjątkiem. Uśmiech



RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Hitch - 15-06-2012

Cytat:Wyjątek potwierdza regułę dlatego, bo jest wyjątkiem
Ale jeśli od reguły jest wyjątek to już nie jest reguła.


RE: Quantum of Solace (Bond 22) - Gieferg - 15-06-2012

"Wyjątek potwierdza regułę" to obok "o gustach się nie dyskutuje" jeden z ulubionych tekstów tych, którzy nie mają nic sensownego do powiedzenia na poparcie swoich racji.