RE: Spectre (2015) - shamar - 22-07-2015
Prawdopodobnie przegięta akcja z samolotem. Samochód z bajerami. 3 (?) laski do przerżnięcia.
Czyli seria powoli wraca na najgorsze tory.
Do tego odpychająca szarzyzna i sepiopodobne kadry.
Podziękuję.
RE: Spectre (2015) - simek - 22-07-2015
Nie urywa dupci ten trailer, jasne, że będzie to najpewniej trzymało poziom i wizyta w kinie będzie bardzo miła, ale ja czuję już przesyt stylem Mendesa w tej serii, oby ostatni Craig to było coś świeższego chociażby wizualnie. Do historii też już bym się przyczepił - ja mam po dziurki w nosie Bonda, który ma problemy wewnętrzne w MI6, jest za stary, nie ufają mu, działa na własną rękę, ktoś go zdradził, pies mu zdechł, dopada go mroczna przeszłość itp. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie film, który zacznie się rzutem melonika na wieszak w biurze Monneypenny, krótkim briefingiem u M i szukaniem bandziora przy pełnym wsparciu z centrali.
RE: Spectre (2015) - und3r - 22-07-2015
Niestety trailer jest mocno średni (chociaż pościg mnie jara odkąd zobaczyłem pierwsze fotosy DB10), a to co mnie w nim najbardziej zdenerwowało to ZNOWU jakieś głupie hakerskie włamy, gdzie kod układa się w ośmiornicę. Dali by se spokój z tym już...
RE: Spectre (2015) - Lawrence - 23-07-2015
Dziwi mnie trochę to średnie przyjęcie tutaj na forum. Nie wiem czego oczekiwaliście, żeby było megakolorowe, megaluzackie? Nie za dużo Marvela się naoglądaliście - tak, tak jak też mam prawo wbić złośliwą szpilę 
Mnie się podobają te Bondy z Craigiem i ten bardziej poważny, realistyczny kierunek jaki twórcy obrali. Przy czym i tak widać, że jeżeli chodzi o lekkie przegięcie to coraz częściej puszczają do widzów oczka, ale na razie było to wszystko jest w odpowiednich proporcjach. Ja do kina się wybiorę, ale nie z jakiegoś musu, czy dla zasady, ale z czystej przyjemności.
RE: Spectre (2015) - szopman - 23-07-2015
007 James Bond S01E25 : Spectre - Trailer przyzwoity. Zapowiada się fajny Bonda Filmy z Craigiem są super, aczkolwiek chętnie bym zobaczył jeszcze kiedyś Bonda mniej realnego ale nie przegiętego do bólu (Brosnan), takiego typu Connery/Moore
W ogóle marzy mi sie takie cameo Conneryego jako starego Bonda/ojca Bonda albo może przeciwnika (?) To by dopiero było epickie ! A już puszczając całkiem wodze wyobraźni: odmłodzić Conneryego jak Douglasa i zrobić jakieś krótki Anniversary Special Ech, marzenia ...
RE: Spectre (2015) - Gieferg - 23-07-2015
Cytat:Mnie się podobają te Bondy z Craigiem i ten bardziej poważny, realistyczny kierunek jaki twórcy obrali.
Problem własnie w tym, że go obrali, a następnie olali (i jeszcze nieudolnie kopiowali tego cieniasa Nolana).
No a po tym zwiastunie spodziewam się drugiego Skyfall (4/10), a nie CR (10/10) czy QoS (9/10). Czyli bez niespodzianek póki co.
RE: Spectre (2015) - szopman - 23-07-2015
Skyfall 4/10 QoS 9/10 ? Ty tak poważnie ? ;o Skoro wg Ciebie ja się nie znam, to zdeydowanie należy potraktować to jako komplement
RE: Spectre (2015) - Gieferg - 23-07-2015
Filmy z idiotycznym scenariuszem, na których w dodatku przysypiam z nudów (Skyfall, Genisys) zazwyczaj oceniam znacznie niżej od tych z dobrym tempem, przy których podczas seansu nie obijam sobie twarzy nastepującym co kilka minut facepalmem (T3, QoS).
Skyfall fabularnie w ogóle nie ma sensu, żeby to chociaż nadrabiał dobrą akcją, ale nie, ta również zasysa. No i jeszcze ta latarka jako wisienka na torcie, dajcie spokój, z czym do ludzi? To naprawdę przykre, że Craig musiał trafić na takiego scenarzystę i reżysera i jeszcze utknąć z nimi na kolejny film Tak w ogóle to zagra w piątym filmie, czy już pora na recast?
RE: Spectre (2015) - Maciek Niedźwiedzki - 23-07-2015
Dla mnie Skyfall to też koszmar. Poza bezsprzecznie wspaniałymi zdjęciami. Pod nimi znajduje się takie scenariuszowe bagno, że matkobosko. Musiałbym sobie powtórzyć, ale o ile przypominam sobie, to każda kolejna sekwencja tego filmu to coraz większe kuriozum. Nawet w swobodnej konwencji kina bondowskiego. Nie mogłem wytrzymać na Skyfall. Fala durnoty. Dla mnie też 4/10.
RE: Spectre (2015) - szopman - 23-07-2015
Nie rozumiem tak niskich not dla Skyfalla, ale ok o gustach się nie dyskutuje Ja uważam, że Skyfall to świetny sequel bondów. Lubię QoS ale do CR i Skyfall się nie umywa wg mnie. Zobaczymy co przyniesie Spectre. Skoro mamy Spectre, to może jest szansa na nowego Dr'a No ? (postać, a nie remake filmu dla jasnosci)
RE: Spectre (2015) - Gieferg - 23-07-2015
Po pierwsze - tekst "o gustach się nei dyskutuje" to bzdura stosowana przez tych, którzy nie potrafią argumentować swoich racji.
Po drugie - nie dyskutuję już o Skyfall, bo napisałem wszystko, co napisać mogłem, o
Gieferg w temacie o Skyfall na przestrzeni lat napisał(a):Obejrzałem po raz drugi, było lepiej o tyle że tym razem nie czekałem aż w końcu coś ciekawego zacznie się dziać, bo wiedziałem że nie zacznie, no i odpadł disappointment factor, niestety było też gorzej bo rzuciło się w oczy parę kolejnych irytujących rzeczy jak choćby w końcówce Bond powalający w biegu uzbrojonego kolesia i nie podnoszący jego broni by po chwili znaleźć się na muszce Silvy i rozbroić kolesia, który nie wiedzieć czemu wszedł mu w zasięg rąk mimo że trzymał guna w łapie. Dodatkowo umieranie M "right on time" mimo że jeszcze minutę wcześniej nie wyglądała na umierającą. No i Aston Martin - szczyt żenady, brakowało tylko żeby miał na masce wymalowane wielkimi literami BOND 50th ANNIVERSARY. Do tego w tym filmie Bond lubuje się w oglądaniu mordowania ludzi, a zabójców zamiast przed, unieszkodliwia zaraz po tym jak zrobią swoje. Nie rozumiem też sytuacji na łodzi - Sex slave zaprasza Bonda na łódź, ten przychodzi, rano płyną na wyspę, na łodzi są z nimi jacyś kolesie, Sex slave pyta czy jest pewien co robi, bo mogą w razie czego zawrócić, po czym okazuje się, że nie mogą bo kolesie, którzy do tej pory siedzieli sobie spokojnie nagle wyciągają broń. WTF? O "skoku z motocykla" i gadżetach od Q już nawet nie wspominam, poza tym koleś powinien wylecieć na zbity pysk po swoich osiągnięciach w tym filmie. I dlaczego zamiast "Ewakuujcie M" nie wysłać informacji - Silva idzie wam wpierdolić, więc wyślijcie mu ludzi na powitanie i go po prostu aresztujcie jak się pojawi, a potem kontynuujcie przesłuchanie W ogóle całe to wbijanie we trzech na salę rozpraw...
Co do Silvy - umywam ręce, wszystko co się z nim wiąże od strony scenariuszowej to c**jnia z grzybnią gorsza niż wypociny Lindelofa. No ale jak się pisze scenariusz do Bonda można być pewnym, że murem stoi za nami stado lemingów, które każdy tego typu problem zbywają tekstem "no przecież to Bond! czego oczekiwałeś?", więc nawet nie będę próbował się o tym rozpisywać. Tutaj scenarzysta był tego świadom nieustannie.
Jeszcze dwie uwagi:
- sceny akcji w tym filmie poza otwierającą sekwencją są do dupy. Zero dynamiki, napięcia, czegokolwiek, ot po prostu są, a gdy się kończą można wzruszyć ramionami i przegryźć kolejnym krakersem.
- od walki w Szanghaju 20 razy lepsza była nawet nawalanka w hotelowym pokoju z QoS.
*
Praktycznie każda scena akcji z QoS jest 10 razy lepsza od wszystkiego co ma w tym zakresie do zaoferowania Skyfall (gdzie na scenach akcji można przysnąć).
Szef Bonda wie o całym planie i zwyczajnie to pierdoli, już samo to przyprawia o takiego facepalma, że można sobie mózg na dłoni rozsmarować (ciekawe jak Bond zachował robotę po tym jakim failem zakończyła się jego, nieoficjalnie przeprowadzona akcja - tak, Silva został unieszkodliwiony, ale jego cel został zrealizowany) Dalej - skoro z domu dało się wyjść po tajniacku, to trzeba było M od razu gdzieś schować/wyprowadzić, bo Silva i tak nie miał prawa wiedzieć, gdzie dokładnie się ona znajduje, a zacząć należało od spakowania broni do samochodu, zamiast liczyć na to że jakaś wiekowa zbrojownia pozostała nietknięta po iluś tam latach. Sam sposób w jaki Silva przeprowadza swój atak (w tym ostrzeliwanie chałupy ze śmigłowca, choć podobno jego ludzie M mieli zostawić jemu) przyprawia o niedowierzające kręcenie głową i bezradne rozłożenie rąk.
Ta cała akcja to zresztą typowy przykład na sytuację w której reżyser/scenarzysta ma cool ( w jego mniemaniu) pomysł na scenę i tak bardzo chce ją wsadzić do filmu, że nawet nie próbuje w jakikolwiek sensowny sposób tejże sceny uzasadnić. Można by zrobić 50 prawd objawionych z samych ostatnich 20 minut tego filmu, tyle że czego bym nie napisał, spodziewam się w odpowiedzi "To Bond! Czego oczekiwałeś".
Kuliminacja Skyfallowej c**jni scenariuszowej w postaci scen końcowych gdzie Bond nie zawraca sobie głowy schylaniem się po broń, a M i Kincade radośnie przyświecają sobie latarką to już apogeum filmowej głupoty. Szczególnie dziwne, że na takim forum jak to, gdzie za mniejsze brednie filmy się paliło na stosie, takie rzeczy są właściwie akceptowane (bo to Bond, bo to rocznica, bo to nawiązania, bo to, bo tamto bo sramto).
*
A jak ci się podobał fakt, że gdyby Bond stwierdził po wyjściu ze stawu "a pierdolę, niech się zabijają", to na koniec mielibyśmy w sumie to samo (martwy Silva i M).
*
Silva --- Nie dość, że przewidział, że go zamkną to jeszcze przewidział, że Q to idiota, w dodatku również przewidział, że na pewno nie wpadną na pomysł by go gdzieś przenieść zanim idiota Q go wypuści. I żeby chociaż pokazali jak konkretnie załatwił tych strażników, bo na dobrą sprawę Silva w tym filmie nie robi praktycznie nic, co by sprawiło że postrzega się go jako rzeczywiście groźnego przeciwnika. Strzela w łeb związanej kobiecie, wrzuca granaty przez okna, w sumie jedyny moment w którym wydaje się być w jakiś tam sposób niebezpieczny, to strzelanina na sali sądowej/przesłuchań/whatever.
W ogóle "Plan" Silvy zakładający jego złapanie jest śmieszny, że głowa mała. Gościu dopiero co rozwalił siedzibę MI6, na dobrą sprawę skąd miał wiedzieć gdzie go zamkną i czy od razu wezmą się za zabawę z jego komputerem? Wystarczyło że zamknęliby go w celi ze standardowym zamkiem zamykanym tradycyjnym kluczem i byłby w dupie. O tym, że nie wiadomo jak unieszkodliwił strażników nie wspominając (ale to i tak nic przy wyczynach Lectera, który chyba używał telekinezy) - analogiczny motyw w TDK rozegrano znacznie lepiej, a i tak wydawał się mocno naciągany i naiwny.
Q, niby taki geniusz, a podłącza obce oprogramowanie do tej samej sieci do której jest podłączony cały system sterujący kwaterą MI6. No żesz kur... nie jestem ekspertem ale wydaje mi się logiczne, że lepiej byłoby tego typu doświadczenia ze sprzętem/oprogramowaniem wrogo nastawionego komputerowego magika robić na jakimś wyizolowanym systemie... No ale wtedy Silva by nie wyszedł ze swojej klatki i jego genialny plan wziąłby w łeb, przynajmniej oszczędzono by nam idiotycznej tak w założeniach jak i w szczegółach końcówki
Scena ze skokiem na motocyklu:
Problem jest zbliżonej natury jak choćby w Ex2. Nie chodzi o to, że bohaterowi udaje się wyjśc cało z sytuacji praktycznie nie do przeżycia. Problemem jest dla mnie to, że świadomie do takiej sytuacji doprowadza licząc na to, że wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu wyjdzie z niej cało. Taką sytuacją jest pieprznięcie motorem w betonowy murek, taką sytuacją była też scena z samolotem i jaskinią w EX2. Nie przeszkadza mi to, że się udało coś takiego fuksiarsko przeżyć, to norma w takich filmach, chodzi mi o to że bohater świadomie decyduje się na coś gdzie szansa wyjścia cało jest znikoma lub żadna w sytuacji gdy istnieją inne opcje, a przynajmniej istnieć bez problemu mogły, bo filmowcy mogli
spokojnie dodać te dwa czy trzy wagony/przesunąć odpowiednio pociąg tak żeby Bond mógł zdążyć wykonać jakiś bardziej prawdopodobny manewr. Zamiast tego dostajemy scenę zwyczajnie debilną, która razi, czy to w Bondzie czy to w Ex2.
---
BONUS:
http://movieplotholes.com/skyfall.html
Cytat:Silva’s plan makes no sense. He wanted to get caught on that depressing shit of an island to then escape to find M, so he…
1) Needed Patrice to die at the hands of MI6
2) Needed to make sure Patrice would have his Macao casino chip in his coat
3) Assumed James Bond would just go to the casino after finding the chip because where the fuck do you want a better clue to the hideout of a villain than to assume the farfetched notion that assassins enjoy the thrills of gambling risks
4) Assumed James Bond would find his girl, Sévérine, and proceed to not get killed by her 3 body-guards
5) Assumed Sévérine would like James Bond and offer him to join her on that boat for some shower-sex based on her secret desire to find a man strong enough to kill Silva
6) Assumed James Bond would be wearing a tracking device to the island so MI6 could send a few choppers to arrest him
7) Assumed his guards would not search Bond for aforementioned tracking device OR assume none of his guards cared about getting caught by MI6
8) Assumed the MI6 nerds would hook-up his virulent computer to their mainframe instead of an isolated server
9) Assumed there would not be mechanical locks to his cell - even though they were in an underground WW-2 bunker
In order to succeed, Silva had to sacrifice many of his men and pray every night to the dwarf moon-god of luck to make sure all those steps happened.
https://kristenstewartwantsit.wordpress.com/2012/11/12/can-you-really-spoil-a-bad-movie-skyfall-edition/
RE: Spectre (2015) - SonnyCrockett - 23-07-2015
I to cytaty tylko z ostatnich 5 postów.
RE: Spectre (2015) - szopman - 23-07-2015
Co by nie mówić, rozpisał się dlaczego uważa tak a nie inaczej
RE: Spectre (2015) - Super8 - 23-07-2015
Trailer nuda jak cholera. Dołączam do grona rozczarowanych...
RE: Spectre (2015) - Mierzwiak - 23-07-2015
Mega nuda, Waltz tymi kilkoma sekundami już zdążył mnie wkurwić, bo widzę że zagra jak w każdym innym filmie nie-Tarantino, czyli źle. MEH. Chyba wolę włączyć znowu Casino Royale niż oglądać kolejne popłuczyny.
RE: Spectre (2015) - PropJoe - 29-07-2015
Wow, Radiohead wśród potencjalnych wykonawców piosenki? Super by było.
A trailer nudny, ale i tak pewnie jestem w kinie.
http://www.nme.com/news/radiohead/87194
RE: Spectre (2015) - Gal Anonim - 29-07-2015
Mam nadzieje, ze jak zmienia aktora to znow przyjdzie Martin Campbell i nakreci wreszcie kolejnego znakomitego Bonda. Bo cos czuje, ze Spectre bedzie fajne, ale poza przyjemna wizyta w kinie nie wroce do niego.
RE: Spectre (2015) - Danus - 29-07-2015
Znów parę osób pisze czarne scenariusze. Jak na razie wszystko wskazuje na kolejnego przynajmniej dobrego Bonda. Trailer pokazuje wystarczająco dobrego, by mieć nadzieje na świetne kino. Malkontenci niech poczekają do wizyty w kinie.
Przeciwnicy latarek niech lepiej zostaną w domu
RE: Spectre (2015) - Gieferg - 29-07-2015
Cytat:. Jak na razie wszystko wskazuje na kolejnego przynajmniej dobrego Bonda.
Jak na razie NIC na niego nie wskazuje.
RE: Spectre (2015) - Bucho - 29-07-2015
Wiadomo, szykuje sie kolejny Die Another Day.
|