![]() |
|
Justice League (2017) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: DC EXTENDED UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-DC-EXTENDED-UNIVERSE--55) +---- Wątek: Justice League (2017) (/Thread-Justice-League-2017--3624) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
|
RE: Justice League (2017) - Craven - 21-03-2021 (21-03-2021, 13:41)Rozgdz napisał(a): to akurat ma sporo sensu - drużyna nie może wygrać bez Supermana a sam Superman też nic nie może zrobić bo.. nie żyje:) Rozumiem, ale z punktu widzenia filmu o drużynie, coś takiego jest kłopotliwe. RE: Justice League (2017) - Gieferg - 21-03-2021 W ogóle druzynowe filmy z Supermanem są z założenia kłopotliwe. Gość jest generalnie na innym power level, więc jak chcemy mieć przeciwnika, z którym może powalczyć reszta ekipy, to dla Supka będzie bułką z masłem (vide: Steppenwolf, który go chyba nawet nie uderzył). Już w Avengersach wychodziły w związku z power levelem dziwne problemy (Kap walczy z Iron Manem, który może walczyć z Thorem, który może walczyć z Hulkiem). RE: Justice League (2017) - Rozgdz - 21-03-2021 Raczej trochę inne podejście niż np "Avengers" :) Powiem jak to jest w JL bo tam to jest bardzo "klarowne" - w ZSJL to wszystko się strasznie "zlewa". Głównymi postaciami filmu są Trinity - Batman, Diana i Sups. Batman jest liderem, zbiera drużynę, dostarcza sprzętu a przede wszystkim podejmuje te ciężkie moralnie decyzje (w końcu villain :) Jest jednak tylko człowiekiem i jest zbyt kruchy do bezpośrednich konfrontacji z "potworami". Diana nie chce być liderem jednak zawsze przejmuje dowodzenie "na polu bitwy", tam dyryguje, ogarnia drużynę i jest w tym filmie główną przeciwniczką Stefana. Pomimo swojej siły i umiejętności - jest jednak na niego sporo za słaba. I Sups - kawaleria która nadciąga, Główna Siła. Jest sporo silniejszy od Stefana. Ale cała jego potęga jest bezużyteczna bo.. nie żyje. A nawet gdyby żył - nie zna np kryjówki Stefka :) Diana niby ma najwięcej miejsca a Sups najmniej - ale wszystkie trzy postacie są tam naprawdę bardzo zrównoważone pod względem "ważności". Każda odgrywa bardzo ważną rolę i każda ma jakąś poważną słabość ;) RE: Justice League (2017) - Gieferg - 21-03-2021 ![]() Zapomniałeś dodać, że w finale RE: Justice League (2017) - Rozgdz - 21-03-2021 No problemo :) Ale do przybycia Supsa - Stefan jest nietykalny, sporo poza możliwościami całej drużyny. Tam nie ma "może" czy "blisko" jak w ZSJL. Stefan przez cały film jest "badassem w starym stylu" - idzie, niszczy, spuszcza wpierdol wszystkiemu na swojej drodze i traktuje wszystkich z rozbawionym lekceważeniem. TYLKO Sups może go złamać :) RE: Justice League (2017) - al_jarid - 21-03-2021 Film lepszy niż wersja kinowa, ale czy dużo lepszy? No nie. Na plus lepsze zarysowanie postaci, zwłaszcza w przypadku Cyborga, no i to, że drużyna ma więcej do zrobienia jako drużyna właśnie. W kinówce wyglądało to tak, że wszyscy się bezskutecznie męczą z tym Steppenwolfem, a na końcu przylatuje Superman i spuszcza mu łomot. Przez to cała reszta ekipy wydawała się nieco zbędna. Tutaj mają więcej do roboty. Kłopot w tym, że Snyder Cut ma bite cztery godziny, a jest tak samo prostą opowiastką, jak ta okrojona, kinowa wersja. To nie jest bogata, wielowątkowa opowieść (jak na przykład "Watchmen" - tam pokaźny metraż był jak najbardziej na miejscu), nie jest to historia o skomplikowanej, złożonej fabule. To proste popcornowe patrzydło o tym, że zbiera się ekipa i spuszcza łomot złolowi. Bez niespodziewanych zwrotów akcji. Dlaczego coś tak prostego fabularnie jest dłuższe niż, no nie wiem, "Ben Hur" czy "Przeminęło z wiatrem"? Ta historia nie nadaje się na to, by robić z niej taki monumentalny epos. I właśnie, żeby jeszcze ten metraż został dobrze wykorzystany, ale, o dziwo, nie czuję, żeby ten film był dużo bogatszy niż poprzednia, okrojona wersja. Tak jak napisałem, postacie są lepiej zarysowane, ale tylko, jeśli brać je pod uwagę pojedynczo. Jako drużyna Liga Sprawiedliwości wcale nie wypada lepiej, a to na to najbardziej liczyłem - na więcej ciekawych interakcji w grupie. Nie dostajemy ich niestety, bo mija połowa filmu (całe dwie godziny!), zanim drużyna się zbierze (jak dla mnie fatalna decyzja), a w drugiej połowie na budowanie relacji wewnątrz ekipy nie ma już czasu, bo trzeba zająć się akcją. Więc jednak model zastosowany w "Avengersach" bardziej mi pasuje (tak, nawet jeśli znowu by zastosować schemat, że członkowie drużyny mieliby się pokłócić i pogodzić na koniec). No i co to znowu za bzdury z tym Flashem pod koniec? PS. Zaskoczyło mnie, że część najbardziej siarowatych żartów Flasha, co do których byłem pewien, że to dodatek Whedona, okazała się tak naprawdę dziełem Snydera. RE: Justice League (2017) - Debryk - 21-03-2021 Flash nie cofnął czasu, tylko go wyprzedził? Bo tak zrozumiałem, że wyprzedził czas i rozłączył Motherboxy przed powstaniem Jedności. Niby to samo ale jakby inaczej. Poza tym, on jest OP nawet wobec supka jeśli chodzi o survivability (gorzej, że może zostać ranny a nawet paść od kuli - to robi z niego niesamowitą postać imo). Superman jest OP dla każdego, więc nie wiem jaką moc będzie mieć Darksaid, żeby np. walczyć z supkiem. Mam problem z takimi postaciami jak supek bo aby go pokonać, trzeba IWINBUTON w postaci jakieś wielkiej magii, bo samo napipeprzanie się na piąchy niewiele wnosi. Steppenwolf rozwaliłby całą ligę bez supka, a daki Darkside to by ich zmiótł z planety. Dlaczego nie wszedł do dziury i nie walczył? Bo Supek jest nietykalny? RE: Justice League (2017) - Craven - 21-03-2021 (21-03-2021, 14:36)Rozgdz napisał(a): Raczej trochę inne podejście niż np "Avengers" :) Ktoś (Filmento?) mówił, że problem w DC jest taki, że bohaterowie są zbudowani wokół mocy, choć koniec końców używają ich do napierdalania się pięściami/widłami/mieczykami. W MCU są zbudowani wokół charakterów, a jednocześnie mają różne moce (niekonswkwentne między scenami ale who cares), których używają kreatywnie. W Snyder's cut (może w Jossa też, nie pamiętam finału poza tym, że było różowo), jest coś a'la tracking shot z wszystkimi avengersami, tylko jak to się ma do Iron Mana strzelającego w tarczę Capa czy Hulka i Thora gdzie jeden wbija drzazgę w tą kosmiczną pijawkę a Thor poprawia młotkopiorunem. RE: Justice League (2017) - Lawrence - 21-03-2021 Drinker przemówił: RE: Justice League (2017) - Spoilerowo - 21-03-2021 (21-03-2021, 15:23)Debryk napisał(a): Superman jest OP dla każdego, więc nie wiem jaką moc będzie mieć Darksaid, żeby np. walczyć z supkiem. Mam problem z takimi postaciami jak supek bo aby go pokonać, trzeba IWINBUTON w postaci jakieś wielkiej magii, bo samo napipeprzanie się na piąchy niewiele wnosi. Steppenwolf rozwaliłby całą ligę bez supka, a daki Darkside to by ich zmiótł z planety. Dlaczego nie wszedł do dziury i nie walczył? Bo Supek jest nietykalny?nie ma już kryptonitu na Ziemi lub w całym wszechświecie? Stefan mówił, że na Ziemi nie ma Kryptończyka więc pewnie gdyby wiedział, że Superman żyje to by sobie w zbroję dołożył kawałki kryptonitu bo co za problem wyskoczyć portalem tym którym Stefek przybył po trochę zielonego kamyka? - już pominę, że film wcześniej prawie go Batman (Człowiek w Zbroi) sprzątnął zamiast tego w drugiej części będzie Anti-Life i aby pokonać Supermana trzeba go będzie jedynie przeciągnąć na złą stronę RE: Justice League (2017) - Debryk - 21-03-2021 @Lawrence, imo uczciwa recenzja @spoilerowo A ja nie wiem, jakie tricki ma Darkseid. Może jego włócznia to czysty Kryptonit? Wtedy akurat supek ma wpier*ol, ale taki Flash może coś zdziałać. Batman już teraz działa na granicy życia i śmierci i jego użyteczność jest coraz mniejsza. Chociaz i tak w ciul większa niż w wersji Whedona. EDIT: ZS:JL ma 8.4k rating przy 123k głosach. A co z Josstice League? Ano ocena w ciągu 3 dni spadła z 6.6 do 6.2 Za rok pewnie będzie tak, że ZS:JL będzie mieć około ósemki, a Josstice League 5 :D RE: Justice League (2017) - raven.second - 21-03-2021 Cytat:Flash nie cofnął czasu, tylko go wyprzedził?Ani jedno, ani drugie? Najpierw musiał się rozpędzić do niebotycznej prędkości, biorąc kuriozalny rozbieg (i zaliczając strzał od parademona), by potem stojąc w miejscu ruszać się szybciej niż rzeczywistość istnieje. Cytat:żeby jeszcze ten metraż został dobrze wykorzystany, ale, o dziwo, nie czuję, żeby ten film był dużo bogatszy niż poprzednia, okrojona wersja.Zamiast fińskiego chórku (i Marty Manhuntera) można by np. rozwinąć motyw tej murzynki oraz parówek co to Flash uratował, albo matki której Cyborg sypnął groszem. Film tylko by zyskał. Cytat:A ja nie wiem, jakie tricki ma DarkseidPromienie śmierci którymi strzela z oczu, widać to było na którymś zwiastunie i w którejś z wizji. RE: Justice League (2017) - Debryk - 21-03-2021 (21-03-2021, 17:09)raven.second napisał(a): Ani jedno, ani drugie? Najpierw musiał się rozpędzić do niebotycznej prędkości, biorąc kuriozalny rozbieg (i zaliczając strzał od parademona), by potem stojąc w miejscu ruszać się szybciej niż rzeczywistość istnieje. ciekawa interpretacja - tez mi się podoba. Co do samego Flasha - jest ujęcie w filmie, które pokazuje plac boju z góry i widać tylko światło bohatera, które za sobą zostawia, rozpędzając się. Ulice świecą na niebiesko - zajebisty motyw pokazania jego mocy/prędkości. U Whedona to nie potrafiłem określić, jak on jest szybki, a tutaj bah, wszystko jak na dłoni. RE: Justice League (2017) - shamar - 21-03-2021 Komu brakuje tego fragmentu jak wściekły SuperMan atakuje Bata i pyta: "dlaczego nie dał mu spokoju nawet po śmierci". To było kurde fajne. RE: Justice League (2017) - raven.second - 21-03-2021 Nie, nie było kurde fajne. Furia Clarka jest świetnie pokazana, bo nie mówi bez sensu, tylko rzuca wszystkimi jak lalkami, a gdyby nie nowe naramienniki Batmana, to byłoby już po chłopie (i tak musiał jeden zrzucić, bo się przepalał, a to przecież kryptoński materiał!). Nie miejsce ni czas na rozmowy w stylu "będziesz krwawił" czy właśnie "nie dajesz mi żyć, nie pozwalasz umrzeć". RE: Justice League (2017) - Debryk - 21-03-2021 (21-03-2021, 17:42)raven.second napisał(a): Nie, nie było kurde fajne. Furia Clarka jest świetnie pokazana, bo nie mówi bez sensu, tylko rzuca wszystkimi jak lalkami, a gdyby nie nowe naramienniki Batmana, to byłoby już po chłopie (i tak musiał jeden zrzucić, bo się przepalał, a to przecież kryptoński materiał!). Nie miejsce ni czas na rozmowy w stylu "będziesz krwawił" czy właśnie "nie dajesz mi żyć, nie pozwalasz umrzeć". this, yeah!!! RE: Justice League (2017) - shamar - 21-03-2021 (21-03-2021, 17:42)raven.second napisał(a): ...a gdyby nie nowe naramienniki Batmana, to byłoby już po chłopie Te naramienniki były akurat idiotyczne. Wymyślone tylko dla tej sceny i tam chwilę wcześniej. Bo chłop się zasłonił ręką a później drugą ale cała reszta ciała i tak jest odsłonięta RE: Justice League (2017) - Spoilerowo - 21-03-2021 przecież scena u Whedona była tak żenująca i zerżnięta z BvS, że kurwa jego mać, tekst był fajny ale użyty jeden raz ale Whedon musiał swoje wtrącić - HEHE PATRZCIE TERAZ JAK MU ODPOWIE, ZŁAPIE AFLEKA ZA PRZEPITY RYJ I SIĘ ZAŚMIEJE RAZEM Z WYMAZANYMI WĄSAMI nie wiem co Whedon chciał udowodnić przerobioną sceną na farmie, to się kupy nie trzymało a scena Snydera jakaś tragiczna nie była całościowo naramienniki były dobre i były tworzone jeszcze przed pomysłem wskrzeszenia Supermana, mi się podobało bo to był jakikolwiek punkt zaczepny aby Superman go nie zabił, sam zapomniałem o tym jak strzelał z lasera to myślałem, że Wonder Woman wyskoczy z tarczą i odbije promienie w stronę Supermana i nawet ta scena wprowadzenie do tego momentu jak Alfred się cieszył z tego wynalazku było dobre nawet jak komuś pogawędka o parzeniu herbaty się nie podobała to moim zdaniem Alfred ma swoje 5 minut w tym filmie, jest na pewno inny, kiedy trzeba to jest poważny a kiedy trzeba po prostu zabawny RE: Justice League (2017) - Debryk - 21-03-2021 (21-03-2021, 17:50)shamar napisał(a):(21-03-2021, 17:42)raven.second napisał(a): ...a gdyby nie nowe naramienniki Batmana, to byłoby już po chłopie ale osochodzi? Przeca te naramienniki dały szansę przetrwania z Supkiem a wcześniej, w kanałach Batman mógł walczyć z parademonami. Na końcu tez z nich zrobił użytek. Zajebiscie użyteczny gadżet. Zaś sama scena konfrontacji Supka z Batkiem jest lepsza u Snydera. Bez pitu pitu, tylko od razu rzucił nim jak szmatą i po prostu chciał go zniszczyć. A przy tym nie ma tekstu HeavyCannons (jak u Whedona) RE: Justice League (2017) - Spoilerowo - 21-03-2021 co do potężnego Stefana któremu 5 członków nie mogło dać rady to pod wodą sama Mera sprawiła za pomocą wiru wody, że sikał krwią dopiero jak ją puścił to przestała |