Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] (/Thread-The-Dark-Knight-Rises-2012-temat-spoilerowy--2747)



RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Badus - 31-07-2012

Batmana z jego pojazdu uratował Superman wzbijający się w niebo widoczny jeszcze zanim film się zaczął ;)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - desjudi - 31-07-2012

jutro na stronie KMF 50 prawd o TDKR. Czytałem :)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gieferg - 31-07-2012

A o Prometeuszu kiedy?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mefisto - 31-07-2012

(31-07-2012, 18:03)Turus napisał(a): Nie podobało mi się też jak pożegnano się z Bane'm, liczyłem na coś więcej.

on też ;)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gieferg - 31-07-2012

Cytat: jeżeli chcieli puścić oczko w stronę widza wystarczyło, że powie Dick

To by trochę c**jowo brzmiało ;)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - military - 31-07-2012

Cytat:Oglądałem film nieuważnie, czy całkowicie pominięto to, jakie jest oficjalne wyjaśnienie śmierci Bruce'a Wayne'a?

Akurat mały problem - można uznać, że zginął podczas PIĘCIOMIESIĘCZNEJ TERRORYSTYCZNEJ OKUPACJI CAŁEGO MIASTA*, zakończonej pieprzonym WYBUCHEM BOMBY ATOMOWEJ*.

*podkreślenia antybatmanowych megabzdur.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - wujo444 - 31-07-2012

Nawet fali nie było. Za to masa ludzi ciesząca się z radioaktywnego opadu :)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Rodia - 31-07-2012

(30-07-2012, 21:28)Mierzwiak napisał(a): To w kontekście moich słów o TDK, TDKR czy obu? :)
TDK :)

(30-07-2012, 21:28)Mierzwiak napisał(a): Wierz mi, lepiej traktować TDKa jako pozbawiony ambicji blockbuster, który jednak w kwestii scenariusza wymyka się schematom i idzie w kierunku czegoś wybijającego się z tłumu filmów superhero, aniżeli produkcji ambitnej, która własnych ambicji nie jest w stanie udźwignąć. W tym pierwszym przypadku wszelkie potknięcia są po prostu mniej bolesne :)
Może i tak :)

(30-07-2012, 23:17)leMur napisał(a): Ano właśnie. Nie znoszę bezmyślnego łypania okiem do fanów komiksu. Aluzje dla fanów oryginału są sympatyczne, kiedy są zabawne i - co najważniejsze - subtelne.

To samo dotyczy wątku romansowego Edith Piaf i Batmana. Niezgrabnie rozpisanego, nieprzekonującego, zbytecznego z punktu widzenia fabuły. Scena pomiędzy Mirandą i Waynem w posiadłości tego ostatniego jest NUDNA. Gdybyś ją wyciął z filmu, niczego by to nie zmieniło - oprócz tego, że TDKR byłby o tę minutę czy dwie krótszy. Snappik na początku wątku napisał mi, że to takie nawiązanie do komiksu - OK, tylko po co wprowadzać nawiązanie, które szkodzi filmowi i wprowadza chaos w scenariuszu?
Może i racja, bo akurat ten romans totalnie do niczego nie prowadzi. Niby ma oszukać widza, no bo skoro Wayne i Miranda się bzykali no to ona po prostu nie może, na pewno nie może okazać się zła. Ale to jest taka klisza, że aż zęby bolą. Natomiast co do "mrugnięć okiem" to uważam, że w gatunku komiksowych adaptacji są wręcz konieczne, chociażby po to, żeby to się jeszcze nazywało "adaptacją", a nie "robieniem z komiksu totalnie czegokolwiek co sobie zażyczy reżyser". Na komiksach się nie znam więc zazwyczaj tych nawiązań nie wyłapuję - jeden z powodów, dla których nie przepadam za tym gatunkiem :)

(31-07-2012, 16:29)Crov napisał(a): Mierzwiak, toć był już taki fan-koncept przecież, tylko bez zbędnego tekstu Bane'a (wiecej pokazywac, mniej mowic :P)
Kretyńskie. Przecież ktoś by musiał tego Jokera zagrać i nie, nie mógłby być to dubler, nawet gdyby nie pokazano jego twarzy. Widzowie od razu by przejrzeli tak tanie potraktowanie tak kultowej postaci. Lepiej, że jest jak jest. Zresztą Nolan wielokrotnie mówił w wywiadach, że postanowił świadomie nie tykać niczego związanego z Jokerem i pozostawić tę postać taką jaką ją pamiętamy z zakończenia TDK.
Ale pomysł Mierzwiaka fajny :)

(31-07-2012, 17:09)Cator napisał(a): Tutaj jest pole do interpretacji. Obie wersje są możliwe. Po czasie tożsamość Bruce'a może zostanie wyjawiona(sporo osób o nim wiedziało). Z drugiej strony śmierci Wayne'a nie trzeba byłoby wyjaśniać, zawsze można byłoby zasłonić się jego publicznym wizerunkiem dziwaka i wymyślić jakąś bajeczkę o jego śmierci. A nie ważne jak wiele powiązań między Batmanem a Waynem wyciągnie publika, dopasowanie zwariowanego, rozwydrzonego, dziwaka i syna marnotrawnego do wizerunku superbohatera, który walczył z przestępczością i poświęcił życie za miasto, może być ciężkie do przełknięcia. Alfred zawsze mógłby się wymówić ze śmierci Wayne'a na wiele sposobów i cały czas zaprzeczać. Na pewno znalezli by się tacy którzy wierzyliby w Wayne'a Batmana, ale raczej funkcjonowało by to jako miejska teoria spiskowa.
Trzeba byłoby jakiegoś śledztwa, np. dochodzenie wewnątrz Wayne Enterprises. Tylko, że Lucius pewnie by takie śledztwo utrudniał, a oprócz sprzetu pozostawionego dla Blake'a po Batmanie nie ostały się chyba żadne pamiątki które można byłoby wziąć pod lupę. Zresztą nawet gdyby komuś udało się powiązać gadżety nietoperza z WE, to wciąż nie jest dowód. Tylko teoria spiskowa. Nie twierdze, że doszukanie się prawdy nie byłoby możliwe, jak napisałem wcześniej sporo osób wiedziało o tożsamości Gacka, a są fakty które można ze sobą powiązać. Jednak twardych dowodów brak i zawsze możliwe będą obie wersje.
Wszystko fajnie tylko dlaczego nic z tego nie znalazło się w filmie? :)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - military - 31-07-2012

Ktoś tutaj pisał, że nie należy oczekiwać realizmu po realistycznej konwencji Batmana, bo to tylko adaptacja komiksu.:)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 31-07-2012

Do mnie pijesz? Nie, na pewno nie :P


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - dziewczyna - 31-07-2012

(31-07-2012, 18:03)Turus napisał(a): I na koniec, czemu Blake przedstawił się jako Robin ? jeżeli chcieli puścić oczko w stronę widza wystarczyło, że powie Dick

E, e. Raczej nie wszyscy by skumali. Skoro już chcieli go wprowadzić, to dobrze, że w ten sposób, przynajmniej moim skromnym.


(31-07-2012, 20:51)Gieferg napisał(a): To by trochę c**jowo brzmiało ;)

komentarz 10/10. Szkoda, że dużo więcej, niż sam film :)




RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gal Anonim - 31-07-2012

(31-07-2012, 20:51)Gieferg napisał(a):
Cytat: jeżeli chcieli puścić oczko w stronę widza wystarczyło, że powie Dick

To by trochę c**jowo brzmiało ;)
Mogł nazywać się Richard Blake, ale oryginalnie "Grayson". Albo Drake albo coś. Bo Robin? Really? C'mon. Robin to jest Hood albo Schrebatsky.


(31-07-2012, 21:54)Rodia napisał(a): Widzowie od razu by przejrzeli tak tanie potraktowanie tak kultowej postaci. Lepiej, że jest jak jest.
Masz racje, lepiej potraktować najbardziej wyrazistą postać całej serii, jakby nigdy nie istniała i nawet o niej nie wspomnieć.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 31-07-2012

Nolan powiedział, że Robina nigdy u niego nie będzie, dlatego uczynił z niego następcę Batmana dając mu tak NA IMIĘ. Czy tylko ja dostrzegam, jakie to fajne?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gal Anonim - 31-07-2012

Nie, internet lubi takie mało subtelne puszczanie oka do fanów. ;) No i Robin jednak u niego jest. Nolan kłamca. :)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Rodia - 31-07-2012

(31-07-2012, 22:40)Crov napisał(a): Masz racje, lepiej potraktować najbardziej wyrazistą postać całej serii, jakby nigdy nie istniała i nawet o niej nie wspomnieć.
Tak, lepiej. Dla filmu nie ma to ŻADNEGO znaczenia. Poza tym minęło 8 lat, Bóg wie co przez ten czas mogło się z nim stać. Wyobrażam sobie za to jęczenie fanów, gdyby go do filmu dali, ale nie tak jakby wszyscy chcieli.




RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gal Anonim - 31-07-2012

Nota bene, z kim Fox rozmawia na temat naprawienia autopilota w batjebadle na końcu? Z jakimiś robolami, nie? Którzy wiedza, ze naprawil go Bruce Wayne. Ten sam Bruce Wayne, ktory zniknal po smierci Batmana. Trololo.

Cytat:Poza tym minęło 8 lat, Bóg wie co przez ten czas mogło się z nim stać.
Też chciałbym wiedzieć. To była fajna postac. Może się potknął i umarł, może zakrztusił w stołówce, może został zgwałcony pod prysznicem i powieszony. Ale fajnie byloby wiedziec, zwlaszcza, ze jego wątek w TDK tez jest tak chujowo rozwiązany. Pamietam, ze podczas pierwszego seansu w kinie wydał mi się strasznie urwany.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Phlogiston2 - 31-07-2012

Zaraz, zaraz. Nad miastem eksploduje nuka i... wszyscy przeżywają? Coś takiego naprawdę jest w filmie?!



RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - wujo444 - 31-07-2012

nie nad miastem - kilka kilometrów od centrum, nad wodą.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Phlogiston2 - 31-07-2012

Brzmi już lepiej, ale to nadal jest dziwnie.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - SonnyCrockett - 31-07-2012

No i teraz mają furtkę do stworzenia Killer Croca, zmutowanego aligatora ze skażonej zatoki Gotham :P