![]() |
|
Stranger Things (Netflix, 2016-) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Stranger Things (Netflix, 2016-) (/Thread-Stranger-Things-Netflix-2016--4343) |
RE: Stranger Things (Netflix) - Arahan - 08-11-2017 Szacun za zauważenie czegoś takiego :) A tak przy okazji - A real hero!
RE: Stranger Things (Netflix) - shamar - 08-11-2017 (08-11-2017, 14:30)Doppelganger napisał(a): Sezon 2 skończony. Jest słabiej niż rok temu, ale końcówka jest niezła. W zasadzie od odcinka szóstego już się to jakoś zazębia i akcja nabiera tempa. Mogę się pod tym podpisać. Z tym, że jestem dopiero po 6 odcinku. RE: Stranger Things (Netflix) - Arahan - 08-11-2017 To najlepsze przed Tobą :) tzn 8 i 9 odcinek. Siódmy jest taki sobie, ale rozumiem czemu go wpletli w sezon. RE: Stranger Things (Netflix) - Doppelganger - 08-11-2017 Podoba mi się teoria dotycząca Hoppera. O ile tą porwaną córką nie byłaby oczywiście 11-tka, bo tego już byłoby za dużo. Ktoś wcześniej wspominał, że odcinek 7 to homeage dla Terminatora? Nie zauważyłem, może ktoś wyjaśnić? RE: Stranger Things (Netflix) - michax - 08-11-2017 Doppelganger, chodzi zapewne o scenę z 7, 8 minuty gdy Eleven spotyka kumpli Kali. Scena wygląda praktycznie tak samo jak początek Terminatora z bandziorami co zaczepili Arnolda, nawet ujęcie ze scyzorykiem jest, a wcześniej jak wysiada z autobusu gazety latają jak po wyładowaniach elektrycznych. RE: Stranger Things (Netflix) - shamar - 08-11-2017 (08-11-2017, 20:35)Arahan napisał(a): To najlepsze przed Tobą :) tzn 8 i 9 odcinek. Tak ludzie godoją. Tylko, że... mnie się już ta seria nie podoba tak jak pierwsza. Za mało tajemniczości, niedopowiedzeń. Wiesz już mniej więcej czego się spodziewać. Z serialu grozy przeobrażono to w przygodowe SF. Narzekam choć z drugiej strony wiem, że inaczej się pewnie nie dało. RE: Stranger Things (Netflix) - Doppelganger - 08-11-2017 Też o tym pomyślałem, tym bardziej, że ten punk wyglądał praktycznie jak ten koleś z Terminator Salvation (z odtworzonej sceny z Arnoldem). Ale to jest raczej naciągane. RE: Stranger Things (Netflix) - OGPUEE - 11-11-2017 2 sezon przed chwilą obejrzany. jak wspominał Mierzwiak 2 początkowe odcinki za bardzo próbują cytować lata 80. (ale easter egg w postaci Terminatora wypadł OK) i tutaj powiem, że średnio podobało mi się, że często wrzucali piosenki w soundtrack zamiast jak w 1. sezonie wplatać je fabularnie typu - przygrywanie w radiu, czy na jakiejś dyskotece. Ale dalej już OK i z odcinka na odcinek całość robi się lepsza i przebija sezon 1. I ta naprawdę symaptyczna końcówka, że aż serio nie chce się kolejnego sezonu. Fabularnie też znacznie lepiej. Rola Joyce wreszcie nie ogranicza do ciągłego "WILLL!!!!" i jej tu znacznie lepsza, relacje Hoppera z dzieciakami na plus i miło, że Złe Rządowe Skurwiele nie są diabłami i współpracują z bohaterami. Także na plus nieoczekiwany sojusz Steve'a z Dustinem. I tak jak czułem najlepszy z całej paczki był Will i grający go aktor najlepiej się spisał. Motyw jak Co do zarzutów, że Mike jest bucem. Eee... stracił nadzieję, że spotka swoją ukochaną, w dodatku jest dzieckiem (starszym, ale wciąż dzieckiem), a te bardziej mają tendencję do bycia egoistycznymi bubkami. Plus jeszcze ma denerwujących starych (o Jezu, ci są gorsi niż w 1. sezonu). Na plus, że zrezygnowali z motywu dręczycieli. Choć zaczerpnęli inną kliszę kina lat 80. (przynajmniej tak jak wyśmiewał to Nostalgia Critic w "Monster Squad"). Max robiła za dziewczynę, która chce przynależeć do paczki chłopaków, którzy ją odrzucają (by potem pokazuje, kto tu ma jajniki). Poza tym jest z niewłaściwej dekady; Tomboy z deskorolką - lata 90. jak nic :). Jednak na w przeciwieństwie do bullies wypada znacznie lepiej. Oczywiście miałem banana jak ten chujek-brat dostawał za swoje (szkoda, że jednak By nie przedłużać, czekam na sezon 3. PS. Czy tylko ja zauważyłem nawiązanie do gofrów Eggo z tymi reklami "Leggo my Eggo"? :) PS. 2 Pewnie akcja sezonu 3 będzie odbywac rok po wydarzeniach. I wnioskując po końcówce, kto może być kolejnym demo- of day pewnie dadzą nawiązanie do amerykańskiej premiery "Powrotu Godzilli" z 1984. RE: Stranger Things (Netflix) - Mierzwiak - 11-11-2017 (11-11-2017, 21:35)OGPUEE napisał(a): jak wspominał Mierzwiak 2 początkowe odcinki za bardzo próbują cytować lata 80.Ja tak nie uważam, to musiał być ktoś inny :) RE: Stranger Things (Netflix) - shamar - 11-11-2017 (11-11-2017, 21:35)OGPUEE napisał(a): (ale easter egg w postaci Terminatora wypadł OK) Gdzie tam był jakiś easter egg odnośnie Terminatora? Swoją drogą - jestem po odc. 8 i nawet jeśli finał byłby mega-genialny (a wątpię, żeby był) to wyżej niż 6 temu sezonowi nie wystawię. W porównaniu do poprzedniego jest to dużo słabsze, wtórność która robiła za fajny sentymentalny powrót jest już zbyt nachalna i ograna. "Nowi" przeciwnicy to porażka. Zarówno pod względem oryginalności jak i wykonania. RE: Stranger Things (Netflix) - OGPUEE - 12-11-2017 (11-11-2017, 23:46)shamar napisał(a):(11-11-2017, 21:35)OGPUEE napisał(a): (ale easter egg w postaci Terminatora wypadł OK)Gdzie tam był jakiś easter egg odnośnie Terminatora? Jak jest montaż na Hawkins, chyba w pierwszym odcinku, i jest przebitka na szyldzie kina z napisem "The Terminator" (który miał premierę w kinach 26 października, czyli kilka dni przed akcją sezonu 2.) RE: Stranger Things (Netflix) - shamar - 12-11-2017 I to ma być easter egg? Z czym niby? A nie widziałeś, że chyba w następnym odcinku Jedenastka ogląda telewizję i leci zwiastun Terminatora? ;) ___________________________________________________________ Zastanawiam się czy to jakaś zbiorowa halucynacja? Hipnoza? Przekaz podprogowy? Sezon 2 jest znacznie słabszy, zupełnie przeciętny, wtórny i słabo angażujący. Finał - totalne rozczarowanie. Po to sugerowano w 1 odc. wiadomego potworaka, żeby.... okazało się, że przez cały sezon za główną atrakcję robiły kiepskie CGI demo-psy? A wśród nich na szczególny facepalm zasługuje motyw z Dartem. Litości. Naciąganie 6/10 RE: Stranger Things (Netflix) - Huntersky - 14-11-2017 Trudno nie lubić tego serialu, bo nawet jeśli fabuła będzie kuleć, to całość i tak ratuje wspaniała obsada, którą mógłbym oglądać bez końca. Świetnie więc popatrzeć jak rozwijają się stare i lubiane postacie (Steve, Dustin) i poznać nowe, nawet jeśli nie mają wiele do roboty (shippuję Billy'ego i panią Wheeler :D). 8+/10, czyli niby gorzej niż pierwszy sezon, ale w sumie nie do końca, bo wciąż ogląda się wspaniale. :) MVPs to zdecydowanie Dustin, Steve i brodaty spiskowiec. :) RE: Stranger Things (Netflix) - Krismeister - 16-11-2017 Dopiero teraz nadrobiłem pierwszy sezon i od razu po finalnym odcinku odpaliłem pierwszy epek drugiego. KOCHAM TEN SERIAL! Nie będę się rozpisywał o zaletach, bo po prostu ich nie zliczę. Cholera jasna, każda piosenka tutaj to już jedna zaleta. Na szybko. POSTACI! Od kiedy ja znam tych wszystkich ludzi...od poniedziałku, gdy zacząłem oglądać? Sympatię, miłość, uczucia do tych charakterów dostałem tak szybko, że czuję się jakbym już rok temu, albo i nawet wcześniej obejrzał ich losy. Chłopaki są ogólnie świetni. Hopper z bardzo dobrego w pierwszym sezonie zmienił się w świetnego w drugim. Winona Ryder, klasa. Najpierw nie lubiłem Steve'a, teraz gość wymiata, mimo że dostał bułę od 80's Zaca Efrona (liczę, że gość wróci, dobrze się patrzyło na tego psychola). Eleven... KOCHAM, a teraz po drugim sezonie kocham tę postać jeszcze bardziej. Teraz minusy, ale to są czysto subiektywne minusy: - Jonathan, gość jest spoko, ale robią z niego trochę zbyt wielką piczkę. Ojciec chodził z nim na polowania, ale to Nancy bierze gnata? Pięknie z nim wyglądała, ale nadal... - Lucas w pierwszym sezonie jest kompletnie niesympatyczny aż do przybicia graby z Mikiem. Rozumiem, że Nastka mogła mu przeszkadzać, ale nie aż tak, żeby co chwila krzyczeć jej w twarz, że jest dziwadłem. - Dustin w drugim sezonie to idiota. Po tym co zobaczył serio zabiera takie coś na chatę? I jeszcze tego broni? Ale i tak go lubię. - Ruda Max. W odcinku "Mad Max" myślałem, że odegra tu jakąś spoko rolę, i że będzie takim cool dodatkiem do załogi, ale potem była tylko kulą u nogi. Cieszyłem się jak El ją wywaliła. I tyle, nic więcej, nada, null, ten serial jest idealny. Brawa dla twórców. Snyder i Whedon niech się uczą jak kręcić piękne ujęcia w full formacie. Kurdę, dopiero co skończyłem i już tęsknię za tymi postaciami. Jest tu tyle świetnych scen, tyle świetnych motywów, ale koniec drugiego odcinka z piosenką z Pogromców Duchów rozłożył mnie na łopatki! Za to jeśli chodzi o takie mocniejsze emocje... "Żegnaj Mike" w pierwszym sezonie i cała potańcówka w drugim wywołały szklane oczy. Będę wracał do tej historii. A i zapomniałbym jeszcze jak świetna jest czołówka. Sean Astin też super, myślałem, że może być trochę irytujący, ale myliłem się. A teraz... :) RE: Stranger Things (Netflix) - Proteus - 21-11-2017 ![]() MVP sezonu. Jest ok, ale widać słabości w formule serialu i trochę niepokojących sygnałów, że dalej może być jeszcze gorzej. Motyw zmagań z gigantycznym pterodaktylo-pająko-cthulhu demonem był ok (szczególnie w ostatnich dwóch odcinkach, które dokręciły porządnie śrubę), a bohaterowie są równie fajni i momentami zaprzeczający stereotypom, jak w pierwszym sezonie, ale jednak to nie ten sam poziom dawkowania napięcia, klimatu i wprowadzenia w świat przedstawiony, co w prostszej, zgrabniejszej intrydze sprzed roku. W Stranger Things od samego początku było widać, że rozwinięcie szerszego świata, budowanie mitologii i ciągłe dokładanie sequelowej eskalacji, może kłócić się z małomiasteczkowym klimatem oryginalnego konceptu. Z drugiej strony takie Kingowo-Xfilesowe przygody z grupą świetnych bohaterów, tworzących fajny gang i rodzinę, też może być bardzo ekstra. Trzeba więc wyczucia, pewnej ręki i dobrych pomysłów, by ST nie skończył za kilka lat jako serial, który próbował odcinać kupony od magii, którą udało im się uchwycić tylko raz. W drugim sezonie wprawdzie nie leciano na totalnych spierdolinach (za wyjątkiem 7 epizodu i pojebanego motywu z Dartem), ale też nie wprowadzono żadnych nowych pomysłów, na tyle zajebistych by zrekompensować lekkie naderwanie idealnego tempa i klimatu pierwszej części. Jak już poszerzać mitologię, to czymś ciekawszym niż motywem "w sequelu spotykamy szefa poprzedniego bad guya". Zle nie jest, ale widać spore rysy. No i trochę boje się czy w przyszłości nie będzie jeszcze gorzej. Siódmy odcinek, nie tylko był beznadziejny sam w sobię (choć czaję intencje twórców za jego powstaniem), ale prezentował też nieco niepokojący wgląd w przyszłość. Boję się czy jeżeli ten serial zacznie ganiać za szerszymi wątkami i porzuci małomiasteczkowe, Hawkinsowe perypetie wpizdu, to czy nie zamieni się w typowy, lajtowy sajfajowiec o rządowych intrygach, dzieciach-telepatach, Strefie 51 i innych pierdołach. Jakiś taki produkt HEROESowo podobny. Oczywiście taki koncept również jest czymś na czym można zrobić coś zajebistego, ale jeżeli ST porzuci to co sprawiło, że stał się tak popularny in the first place, to w przyszłych sezonach będzie musiał na wszystko zapracować nową jakością. A wiemy, że zazwyczaj to średnio z tym bywa. Mimo wszystko czekam. Głęboko w dupie mam sajfajowe intrygi, bo jestem już tak zblazowany, że większość takich rzeczy po mnie spływa, o ile nie są przedstawione w jakiś super klimatyczny albo pobudzający wyobraznię sposób. Ale czekam, bo bardzo polubiłem tych bohaterów. Bądzcie wszyscy jak Steve Harrington. Tego życzę Wam i sobie. Btw. Byłbym bardzo zadowolony jakby w przyszłym sezonie dupkowaty, przyrodni brat Max był większa postacią. Mieliśmy pokazaną sugestię tego, że zachowanie kolesia może brać się z ostrych relacji z popierdolonym ojcem, a sam aktor, choć grał chujka, był w tej roli świetny. Twórcy już pokazali, że lubią nieco wykręcać stereotypy postaci lat 80tych. (02-11-2017, 05:51)Arahan napisał(a): Drugi sezon jest dla Stranger Things tym czym Aliens było dla Alien :) No własnie nie. To, że coś jest większe i bardziej rozdmuchane nie czyni z tego kontynuacji na miarę Aliensów. To co sprawiało, że film Camerona był tak zajebisty, nie było to, że dał "więcej i mocniej", jak to jest w zwyczaju w sequelach, tylko dlatego, że ta sequelowa-ekalacja czemuś służyła. Cameron stworzył w tym filmie swoją własną stylistykę, motyw "walki z robakami", który był zjebistym konceptem samym w sobie i który z dnia na dzień stał się archetypem w popkulturze kopiowanym przez innych na dziesiątki sposobów. Był też diametralnie inny od formuły pierwszego Obcego, dlatego te dwa filmy prezentowały dwa odmienne, ale na swój sposób zajebiste koncepty. W Stranger Things 2, mamy po prostu więcej rzeczy, niekoniecznie lepszych, a całość zamiast prezentować sobą coś wyrazistego, wygląda momentami jak bardziej chaotyczny, rozklekotany sezon pierwszy. (05-11-2017, 06:23)slepy51 napisał(a): Z cyklu "znalezione w komentarzach na Tubie"; czasem w zalewie chlewu ludzie piszą naprawdę mądre rzeczy;) To akurat odnośnie mocno polaryzującego opinie ludzi 7 odcinka 2 sezonu "Stranger Things": Nie chodzi o to, że ten odcinek był słabo napisany, czy że był niepotrzebny, bo motywy jakie chcieli tu przekazać twórcy były czytelne. Ale on był po prostu wkurzajacy i prezentujący kompletnie inny klimat, od tego na którym Stranger Things sobie wyrobiło popularność. Idea Kali jako odwrócenia 11, jest czytelny, ale i tak mnie ta postać irytowała i nie mam ochoty spędzić z nią więcej czasu. A wyjebanie w pizdu małomiasteczkowych klimatów i przeniesienie się do dużego miasta, w celu uganiania się za demonami przeszłości i rozszerzania sajfajowej intrygi, nigy jakiś tam potencjał na papierze ma, ale tez nie prezentuje się specjalnie zachęcająco, a wręcz przeciwnie. Mówię, to już takie Stranger Things, które nie bardzo mnie interesuje, o ile nie wymyślą czegoś naprawdę mega. RE: Stranger Things (Netflix) - Mierzwiak - 01-12-2017 Sezon 3 oficjalnie zapowiedziany. Z innych zaskakujących newsów: jutro sobota. RE: Stranger Things (Netflix) - Huntersky - 07-12-2017
RE: Stranger Things (Netflix) - Badus - 07-12-2017 Banować. RE: Stranger Things (Netflix) - Pelivaron - 10-12-2017 Kurde, trzeci sezon zapewne dopiero 2019 roku. Scenariusz w trakcie powstania nadal. PS. Nadrobiłem wreszcie 2. sezon i mam w sumie cztery takie małe refleksje. Pierwsza - Druga - Trzecia - Czwarta - RE: Stranger Things (Netflix) - Kuba - 02-01-2018 W kilka dni nadrobiłem cały serial i...WOW! Ależ to dobre, chyba najlepszy serial Netflixa z tych które widziałem i ogólnie jeden z najlepszych obecnie emitowanych. Niby nie ma tu żadnej przesadnie skomplikowanej, oryginalnej fabuły, ale bracia Duffer bazując na znanych tematach opowiadają historię odpowiednio angażującą i ciekawą, pełną znakomicie napisanych bohaterów i naprawdę ciekawych wątków. Obsada jak i bohaterowie to największy plus serialu. Właściwie aktorsko to jest straszliwie równy, wysoki poziom, trudno tu doszukać się słabej roli. Dzięki popisom aktorów oraz świetnie napisanym relacją, dialogą w lot zżyłem się z postaciami, polubiłem ich strasznie, zwłaszcza dzieciaki. Nawet "Peaky Blinders" (którego ekipę ubóstwiam) nie zrobiło na mnie pod tym względem takiego wrażenia. Dzieciaki zawstydzają wielu dorosłych aktorów. Wszyscy od Finna Wolfharda przez Millie Bobby Brown do Noaha Schnappa są rewelacyjni, niesamowicie zabawni i naturalni. Są świetni w scenach komediowych, ale zdecydowanie lepsi kiedy przychodzi do zagrania większych dramatów i poważniejszych scen. Plus razem tworzą niesamowicie zgraną ekipę. Choć te dzieciaki są bardziej zaradne od większości dorosłych to jednak nadal są dziećmi i to widać w ich zachowaniu i podejściu, nikt nie robi z nich dorosłych w skórze gówniarzy. Eleven jest tu wybitna, również jako postać, świetnie przeprowadzony choć nieszczególnie oryginalny koncept. A jej relacja z Mikiem to jeden z fajniejszych romansów w serialach jaki widziałem od dawna. Dustin jest rewelacyjny a w duecie ze Stevem (MVP 2 sezonu) to już w ogóle tworzą coś pięknego. Świetna jest też dorosła część obsady, na czele z moim ulubionym bohaterem Hopperem i wyśmienitym Davidem. Ale również Winnona daje tu niezły popis. Serial zachwycił mnie też od strony wizualnej. Druga Strona wygląda O-B-Ł-Ę-D-N-I-E, podobnie potwór z cieni (Domogorgony już nieco gorzej :P). Wraz z rewelacyjną muzyką i przefantastycznymi zdjęciami twórcy tworzą świetny klimat. Wielkie brawa także za reżyserię, świetne budowanie napięcia i rewelacyjne momenty. Szczególnie w zdecydowanie większym, mroczniejszym i bardziej filmowym drugim sezonie gdzie niektóre sceny totalnie rozwalają (wejście Eleven). Mój jedyny zarzut do 2 sezonu jest taki, że pierwsze odcinki mają dość nierówne tempo i wolno się rozkręcają (a tempo w 1 serii było wręcz wzorowe). Plus 7 odcinek jest bardzo z czapy i wytrąca z klimatu serialu, ale (nie ukrywajmy) jest bardzo ważny w kontekście rozwoju postaci oraz zapewne zapowiada wielkie wydarzenia na kolejny sezon. Choć będę do końca trzymał kciuki za to aby Dufferowie odłożyli wątek Kali i jej gangu na 4 serię albo w ogóle z niego zrezygnowali (ostatecznie rozwiązali w jednym epizodzie). 1 sezon - 9,5/10 2 sezon - 9/10 Wielka szkoda, że premiera 3 rozdziału dopiero w 2019, to będzie bardzo ciężki rok :( Będę czekał niecierpliwie, ale również z wielkimi obawami. Jest wiele seriali które po 3 sezonie się popsuły. A tutaj widzę kilka pułapek czekających na Dufferów. Przede wszystkim - zagrożenie. Boje się, że będzie wtórnie (a w 2 sezonie tego uniknięto). Liczę bardzo na poszerzenie mitologii, większe położenie nacisku na Drugą Stronę, jakieś nowe stworzenia, ale przy takim poszerzeniu świata może być trudno zachować mało miasteczkowy klimat serialu. Obawiam się, że głównymi villainami lub motywem przewodnim będzie Kali oraz przynajmniej 9 innych eksperymentów, jakoś średnio mi się widzi kładzenie na to większego nacisku. Chyba, że bracia mają na to jakiś konkretny pomysł. W "Stranger Things" oczywiście najważniejsi są bohaterowie i ich relacje, ale cała reszta też jest bardzo ważna. Potwór z cieni w 2 serii wypadł klimatycznie, ciekawie, był przerażający a jego wpływ na Willa znakomicie odegrany przez aktora i wpisany w całą historię, ale czy ma on jakieś inne zdolności? Jakiś ciekawy sposób wpłynięcia na nasz świat? Czy dostaniemy powtórkę? No i uciekanie/bicie kijem z gwoździami Domogorgonów też w którymś momencie przestanie bawić. Możliwe, że bracia o tym wiedzą i dlatego doczekamy się jedynie 4 sezonów i mają z góry zaplanowaną fabułę na całość. Oby. Ale nie pogardzę potem jakimiś spin-offami (ktoś podrzucił pomysl o "Dustin&Steve"- biorę), choć najprawdopodobniejszy wydawałby mi się serial o przygodach Kali to negatywny odbiór 7 odcinka chyba zamknął ten temat. Polecam jak ktoś nie widział "Stranger Things Beyond". Rewelacyjna sprawa. Netflix powinien poważnie rozważyć taki program dla każdego swojego serialu (ewentualnie zbiorczy podcast dla wszystkich najgłośniejszych produkcji). Bardzo fajne, sympatyczne, niesamowicie ciekawe, nie oskryptowane rozmowy. Można poznać bliżej członków ekipy i dowiedzieć się wielu ciekawostek. Dzieciaki są niesamowicie sympatyczne....cholera, chyba nie powinienem nazywać ich dzieciakami skoro Wolfhard jest młodszy zaledwie o rok ode mnie? :P Ale są świetni i przyznam, że chętnie bym z takimi pogadał, chętniej niż z nie jednym wielkim i cenionym aktorem. Ale również twórcy są sympatycznie, Dufferowie co prawda to dość cisi ludzie i spokojni, ale od Shawna Levy bije masa radości z tego co robi, pozytywnych emocji i humoru. Świetnie się oglądało i mam nadzieje, że program powróci przy okazji kolejnych 2 serii. |