![]() |
|
Parada banału - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Parada banału (/Thread-Parada-bana%C5%82u--807) |
RE: Parada banału - Mierzwiak - 14-04-2013 Rzuciłem dzisiaj okiem na Powrót do przyszłości na Ale Kino i przypomniał mi się banał-czynność, która była kiedyś chyba w każdym filmie: Wyrywanie strony z książki telefonicznej. Nie wiem czemu, ale strasznie działa mi to na nerwy :P RE: Parada banału - Monika - 14-04-2013 (14-04-2013, 21:09)Mental napisał(a): To są brudne pieniądze. Nie chcę ich. Ja wtedy zawsze komentuję, że jak ich nie chcą to niech mi przeleją na konto. ;) RE: Parada banału - Mental - 14-04-2013 W "Zabójczej broni 2" jest scena w kontenerze z forsą. Glover wyciąga ofoliowany plik z forsą i się zastanawia, czy wziąć. Mel mówi, żeby wziął. On na to, że nie, bo to forsa z narkotyków, czyli brudna. Mel na to, że za te forsę pośle dzieci na studia. On na to, że nie chce i odkłada. Obejrzałem do końca tylko dlatego, że grał tam Mel Gibson, a on jak Max Kolonko - mówi jak jest :) RE: Parada banału - OGPUEE - 14-04-2013 (14-04-2013, 21:09)Mental napisał(a): To są brudne pieniądze. Nie chcę ich. A jeśli to mówią czarne charaktery? RE: Parada banału - Mental - 14-04-2013 To znaczy, że nie są czarne :) Prawdziwy czarny charakter bierze forsę splamioną krwią niewinnych dzieci i jedzie do Vegas imprezować. I dlatego w końcówce musi zginąć :) RE: Parada banału - Gal Anonim - 14-04-2013 Ja bym nie wziął pieniędzy splamionych krwią. Odnoszę wrażenie, że mało sklepów i banków honoruje poplamioną krwią gotówkę. RE: Parada banału - Mental - 14-04-2013 W sumie. Brudnych też nie honorują. Więc nic tylko prać :) RE: Parada banału - Monika - 16-04-2013 Mental, ale ja bym nie była surowa i nie skreślała każdego filmu w którym padają takie lub podobne słowa. W Training Day też Alonzo próbuje Jakowi wcisnąć brudną forsę. Ten jednak się upiera stanowczo, więc Alonzo bierze pieniądze i mówi coś w stylu "ok przechowam ci" ;) A myślę, że "Dzień próby" obejrzałeś do końca i nawet sobie cenisz mimo, że przez tą scenę wpisuje się u Ciebie jako "wciskamy STOP na pilocie i do kosza" ;) RE: Parada banału - Juby - 16-04-2013 W radiu (chyba RMF FM) leci reklama Nietykalnych (tej francuskiej komedii), która głosi, że jest to "Najlepsza komedia wszech czasów". Który raz już to słyszę o jakiejś komedii? RE: Parada banału - OGPUEE - 16-04-2013 Kolejny sytuacje: Trzeba rozwiązać węzeł gordyjski. Jeden z bohaterów (zwykle ten głupszy) głośno myśli, nieświadomie podając odpowiedź na problem. Wtedy drugi mówi: "Ziomuś. Jesteś genialny!". Niekiedy ten pierwszy odpowiada jaaaakże zabawny tekst "Naprawdę?" (Ja tam bym powiedział "Wiem."). Nie wiem czy było. Zły trzyma na muszce bliską osobę protagonisty. Jak ten odda mu ważny fant, to zły zostawi bliską osobę w spokoju. Po chwili niepewności protagonista oddaje fant, ale zły -niespodzianka!- nie spełnia obietnicy. No bo ej, może po tym wszystkim co zrobił ma jakieś resztki dobroci? RE: Parada banału - Cassel - 19-04-2013 Może to i nie jest typowy banał, ale pewien rodzaj dialogu miał wpływ na moje zachowanie w życiu. W filmach często jest tak, że jedna osoba coś tam mówi o sobie, najczęściej jakieś historie o życiu, jak bardzo jej to życie dało w dupę itp., a druga wtedy z współczującą/mądrą/zakłopotaną miną: "Rozumiem". Na to ta pierwsza: "Nic nie rozumiesz!". Dlatego już dawno postanowiłem sobie nigdy nie mówić mojemu rozmówcy "rozumiem", bez względu na to, jak bym mu nie współczuł albo żalił się nad nim i czy rzeczywiście rozumiem, czy nie. W takich sytuacjach zawsze mówię "aha". :) RE: Parada banału - Mefisto - 19-04-2013 Nic nie aha! :P RE: Parada banału - Cassel - 08-06-2013 Banał czy nie, denerwuje mnie pewien ograny chwyt. Za każdym razem, kiedy ktoś czegoś szuka w necie, pokazane jest zbliżenie ekranu monitora. W wyszukiwarkę wpisywane są słowa, po czym... kursor pracowicie przesuwa się na pole "google search". Żeby widz wiedział i widział, że coś się szuka, taka specyfika i konieczność tego motywu. Ja jednak chciałbym, żeby choć raz internauta normalnie, po bożemu walnął w enter. Czekam. :) RE: Parada banału - Mental - 08-06-2013 Babcie w komediach najczęściej są cool, pełne wigoru i lubią flirtować z młodszymi. Czasami też palą trawkę i wtedy mają +10 pkt do bycia cool. RE: Parada banału - unknown - 09-06-2013 Pieniądze choćby z najbardziej zajebistego i pomysłowego przestępstwa w tej czy innej formie zawsze muszą wrócić do społeczeństwa, które wyda je na zasiłki i przywileje dla nierobów, zamiast na steki, cygara i alkohol i jakieś jedzenie dla dziewczyn. Nożeszkurwa, co jest nie tak z tą planetą...? RE: Parada banału - Mental - 11-06-2013 Też mnie to wnerwia :) Nie po to pomysłowi Amerykanie wybudowali Las Vegas, żeby odwalano takie cyrki z forsą. RE: Parada banału - Veldrin - 17-06-2013 "Charakterystyka grupy osób odciętych (w dowolny sposób) od świata zewnętrznego" podpada chyba bardziej już pod zwykłą głupotę niż banał, więc oszczędzę sobie... Więc może zaserwuję coś innego: -- Nazwijmy to roboczo "agitacją herolda". HEROLD to wysłannik ORGANIZACJI, mający przekabacić na jej stronę WYMIATACZA (specjalizującego się w dość wąskiej dziedzinie), który musi, po prostu musi się troszkę "poopierać" (ja już z tym skończyłem itd.), kiedy HEROLD recytuje swoją (oczywiście ryzykowną) propozycję. Ale to jeszcze nie banał właściwy - on zaczyna się tutaj: oferty nie da się wysłuchać, trwając "w miejscu". Po prostu się nie da! WYMIATACZ podczas agitacji oporządza coś, dłubie, skręca, przekłada jakieś papierzyska, zmywa naczynia, cokolwiek - oczywiście przez większość czasu będąc odwróconym plecami do "rozmówcy". Pewną odmianą "agitacji herolda" stanowi "ksenofobiczny starzec". -- "Muzyka w obejściu zwyrodnialców". Podczas (służbowych...) wizyt w piwnicach / domostwach rozmaitych psycholi można usłyszeć TYLKO kakofoniczny, atonalny grindcore bądź... jakże inaczej - muzykę klasyczną. Jeżeli *niezrównoważony* kryminalista czegoś słucha podczas np. obdzierania ofiary ze skóry, to TYLKO I WYŁĄCZNIE tego - żaden tam chillout, techno, heavy metal. Only grindcore / muzyka klasyczna. -- No i skoro przy "psycholach" jestem: "Im ktoś bardziej niegodziwy, tym lżejsza śmierć". Szkodliwi dewianci umierają koniec końców CAŁKIEM ŁAGODNĄ I SZYBKĄ śmiercią, mimo w trakcie postępów fabuły zbierają sobie wyjątkowo dużo negatywnych punktów karmy, co jest w mojej opinii średnio logiczne, jeśli ważnym motywem danego filmu jest "krwawa vendetta na złym". Postrzał w głowę? Zrzucenie ze skarpy? Śmierć w wyniku eksplozji? Toż to są sekundy! -- Alkoholizm nie wpływa negatywnie na fizjonomię (czy może szerzej: ogólną kondycję psycho-fizyczną) bohatera. Gładkie lica, płaskie brzuchy, bystry umysł, żadnej awitaminozy. Narkomania też. Ino pić i brać. RE: Parada banału - Mierzwiak - 17-06-2013 (17-06-2013, 16:25)Veldrin napisał(a): "Muzyka w obejściu zwyrodnialców"W The Girl With the Dragon Tattoo przygrywa Enya :) RE: Parada banału - unknown - 17-06-2013 "Wszystko będzie dobrze" - tekst rzucany zazwyczaj umierającej ofierze z ogromną dziurą w ciele i plującej krwią. Wniosek - to ostatni tekst jaki słyszymy w życiu. Wszystko będzie dobrze. Jasne... RE: Parada banału - Mental - 17-06-2013 "To cię zabije" - tekst rzucany zazwyczaj osobie palącej papierosy i sponsorowany przesz Ministra Zdrowia. Dlaczego nikt nie rzuci takiego tekstu? Albo takiego? |