Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams (/Thread-Star-Wars-Episode-VII-The-Force-Awakens-2015-re%C5%BC-J-J-Abrams--2932)



RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - OGPUEE - 29-09-2016

Lawrence, do mieczy w PT mogę się zgodzić. Jednak...


Cytat:To bardziej w TFA miecz świetlny używany jest przez kogo się da i to przez osoby, które w ogóle nie miały z nim wcześniej do czynienia.
Jednak oba te wybory były logicznym wyborem. Murzyn, który miał pod ręką jedyny oręż, a jak wskazywał mieczogun, to mógł mieć na szkoleniu posługiwanie się czymś podobnym. I potem sam stwierdza, że to jednak nie jego bajka. Oraz nagła zdobywczyni Mocy (która odmawia noszenia tejże zabawki, a potem decyduje się na użycie, bo tylko to jest pod ręką.) Przypominam, że skilla do broni białej miała, gdyż używa tego kijasa. I zastosowanie w finałowym pojedynku ma fabularny sens, bo blaster w starciu na miecz gówno dał i tutaj nie była Mary Sue.




Cytat:I nie wiem, co dany youtuber miał na myśli, aby zamiast Coruscant dać Alderaan? To przecież Alderaan był ładną pokojową planetą, ale nie był on siedzibą Senatu i centrum Galaktyki. Tutaj z jednej strony zarzucasz Galaktyce bycie osiedlem w Szczerzenia, a z drugiej poniekąd jesteś aby nie rozszerzać ilości planet.

Fakt. Ale na swą obronę dam, że tu pamięć mnie zmyliła. Owy jutuber wspomina, żeby włączyć Alderaan do fabuły PT. Link poniżej:




Cytat:Plus logicznym jest, że Epizod III reklamowało się Darthem Vaderem, wszak Saga to w sumie historia Anankina Skywalkera, to jedna z głównych jak nie główna postać.
Ja jak kiedyś mówiłem, że gdyby Lucas miał rozum, to kompletnie zrezygnowałby ze stosowania wszystkiego związanego z Darth Vaderem, nie byłoby imion bliźniąt. Wszystkiego co mogło popsuć radochę z dalszych części (bo jak się tu emocjonować rosnącym konfliktem Luke'a z Vaderem i stopniowy odsłanianiem kart, skoro EIII wszystko mi zaspojlerował?)

Cytat:   


Nr #6 i #9 to już hejterskie czepialstwo. Przecie ze szturmowców śmiano się, że nawet w słonia by trafili. I ile to filmów jest, gdy główny hero bez problemu zdejmuje ze strzała jakiegoś uberwyszkolonego żołdaka? A w #9 wspinała się po ścianie i natrafiła dynks otwierający wrota. Ja gdybym był w takiej sytuacji ala escape room, to także bym musiał wymacywać wszystko, co może mi pomóc w dalszej wędrówce. 
 


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 29-09-2016

Wiem że niektóre filmy przeżywamy jeszcze LATAMI po premierze (TDK, anyone? czy chociażby wspomniane prequele SW), ale od The Force Awakens nie minął nawet rok a mnie ogarnia nieprawdopodobne znudzenie na sam widok jakiejkolwiek wymiany zdań o tym filmie. Zgadzam się z tym co tu w większości piszecie, ale albo jestem już na to za stary, albo ten tytuł po prostu nie jest wart by zawracać nim sobie głowę. Chyba to drugie.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 29-09-2016

Ja mogę już nigdy więcej nie oglądać tego filmu w całości, wystarczy mi ucieczka Sokołem na Jakku i walka w lesie. Reszta? Zbędna.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 29-09-2016

Dodam tylko na swoje usprawiedliwienie, że jak był najwłaściwszy czas na srogi hejt, to nie byłem zarejestrowany na forum, więc jakoś tam jestem usprawiedliwiony Duży uśmiech
Generalnie zresztą, chyba co miałem napisać, to napisałem, więc raczej już tematu podbijał nie będę.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Paszczak - 29-09-2016

Czytam sobie obecnie książkę Chrisa Taylora (w oryginale, nie w tym poronionym tłumaczeniu) i jest tam fragment, który w sumie mówi wszystko:
Cytat:"To make Star Wars, you've got to hate Star Wars" - this is a maxim I've heard from more than one veteran of Lucasfilm's design department. What they mean is that if you're to reverential about what came before, you're doomed. You've got to be rebellious and questing. The franchise must constantly renew itself by pulling incongrous items out of a grab bag of outside influences, as Lucas himself did from the start.
What he said.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Grievous - 29-09-2016

Trochę się to gryzie z "The Clone Wars", które było takim nieorganicznym placem zabaw dla Lucasa, ale nic oryginalnego i ciekawego z tego nie wyszło. Garstka nowych pomysłów w zasadzie stała się niewidoczna na tle ciągłego miętolenia tych samych scen i motywów znanych z innych filmów. Podejrzewam, że VII jego autorstwa to byłby paździerz na niewiele wyższym poziomie.

(29-09-2016, 17:57)Phil napisał(a): Ja mam trochę inaczej. Jestem znudzony tymi dyskusjami, bo w pewnych w kwestiach pewnie można byłoby się zgodzić, ale oglądałem TFA sześć razy, za każdym razem bawiłem się jak dziecko i śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z moich ulubionych filmów. Czyli dokładnie ta sama sytuacja co w przypadku OT. Czy to filmy bez wad? Nie, ale każdy jeden ma u mnie 10/10, bo to najdoskonalsza forma rozrywki.

Popieram.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Juby - 29-09-2016

(29-09-2016, 00:21)shamar napisał(a): Dlaczego jeszcze nikt tu nie wymienił tego zatrzymania, w locie, laserowego strzału?
Nikogo to nie zaskoczyło? Nikomu się nie podobało? Nikt nie zapamiętał? Przecież to było świetne.

A no tak, zatrzymany pocisk. To zrobiło wrażenie. Pamiętam jak cała grupą w kinie (7 osób) byliśmy pod wrażeniem jak potężny jest ten koleś (nikt czegoś takiego wcześniej nie zrobił), aby na koniec dać się sprać w walce na miecze dziewczynie, która nigdy nie trzymała takiej broni w ręku. Język

Miecze w starych częściach były zajebiste, wara od nich.

(29-09-2016, 00:36)OGPUEE napisał(a): 5. Emocje. Po prostu. Więcej nic nie powiem, bo wyjdzie ze mnie hipokryta z podwójnymi standardami.

Mój główny zarzut po wyjściu z kina. Film praktycznie nie wzbudzał żadnych emocji, może w 2-3 scenach. I w przeciwieństwie do Mierzwiaka, mnie ucieczka Sokołem z Jakku totalnie nie rusza, tylko jedne ujęcie i tylko w pierwszym teaser trailerze.

(29-09-2016, 09:42)Mierzwiak napisał(a): Na serio ktoś lubi ten lukier w końcówce EVI?

W wersji z 1997 roku - pomijając brak logiki w pokazaniu tych cieszących się światów - UWIELBIAM!


A tak w ogóle to wiecie co? Kilka dni po powtórce nawet nie wiem za co podniosłem tą ocenę o ten punkt. Taki mało zapadający w pamięć ten film. :/


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - shamar - 30-09-2016

(29-09-2016, 09:08)Dr Strangelove napisał(a): A potem nie potrafi posiekać Murzyna na 10 kawałków w 10 sekund, a od śmierci z rąk naszej Lasi ratuje go tylko interwencja scenarzystów?


(29-09-2016, 23:47)Juby napisał(a): A no tak, zatrzymany pocisk. To zrobiło wrażenie. Pamiętam jak cała grupą w kinie (7 osób) byliśmy pod wrażeniem jak potężny jest ten koleś (nikt czegoś takiego wcześniej nie zrobił), aby na koniec dać się sprać w walce na miecze dziewczynie, która nigdy nie trzymała takiej broni w ręku. Język


Miałem podobnie - tzn. zawiodła mnie dalsza część ale ciągle wierzę, że będzie to sensownie wyjaśnione. Ta wyciekła "geneza", że Rey miała usunięte wspomnienia byłaby doskonała i strzelą sobie w łeb jeśli wymyślili jakieś inne wytłumaczenie.


(29-09-2016, 09:08)Dr Strangelove napisał(a): Miecze w starych częściach były zajebiste, wara od nich.


Ich ukazanie, w porównaniu do tego, co mamy tutaj - nie było. Wreszcie widać jak światło "żyje".


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Szpeku - 30-09-2016

Przecież Rey zgodnie z obecną teorią, całe życie walczyła bronią białą czyli kijem, więc wie jak się posługiwać bronią to raz, cały film jest o "przebudzeniu mocy" w Rey, a Kylo raz, że był ranny i to mocno, to dwa, stracił kontakt z mocą, to tak jakby się dziwić, że Luke ściął w ramię Vadera i się burzyć, a on to już w ogóle nie miał umiejętności xD


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - military - 30-09-2016

Szpeku, to jest logika typu "jak ktoś całe życie strzelał z łuku, to wie, jak strzelać pistoletu - bo i tu i tu chodzi o strzelanie". Walka kijem, który jest bronią obuchową i nie zabija jednym ciosem, to całkiem inna bajka niż walka mieczem przecinającym wszystko i przy okazji dwa razy krótszym.

Motyw z usunięciem wspomnień może by to jakoś poprawił, ale... no kurna, żeby film trzeba bylo NAPRAWIAĆ SEQUELEM. To tak, jakby Wachowscy powiedzieli, że Jupiter Ascending stanie się całkiem innym filmem, jak obejrzycie JA2. Sequel powinien rozbudowywać uniwersum, a nie naprawiać je. W ANH brak informacji o tym, że Vader jest ojcem Luke'a, nie sprawia, że film nagle staje się nielogiczny.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 30-09-2016

Kto z Disneya powiedział że EVII stanie się innym filmem jak zobaczymy sequele?


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - military - 30-09-2016

Nie odnoszę się do wypowiedzi Disneya, tylko Shamara:

"Miałem podobnie - tzn. zawiodła mnie dalsza część ale ciągle wierzę, że będzie to sensownie wyjaśnione. Ta wyciekła "geneza", że Rey miała usunięte wspomnienia byłaby doskonała i strzelą sobie w łeb jeśli wymyślili jakieś inne wytłumaczenie. "

Ale nie zdziwię się, jeśli w E8 spróbują "naprawić błędy", tak jak w BvS retroaktywnie próbowali uzasadnić rozpierduchę z MoS.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 30-09-2016

(30-09-2016, 00:03)shamar napisał(a): Miałem podobnie - tzn. zawiodła mnie dalsza część ale ciągle wierzę, że będzie to sensownie wyjaśnione.  Ta wyciekła "geneza", że Rey miała usunięte wspomnienia byłaby doskonała i strzelą sobie w łeb jeśli wymyślili jakieś inne wytłumaczenie.

Może. Ja też liczę, że dwie kolejne części podniosą ocenę całości.
Wkurwił mnie ten film niemiłosiernie, ale nie jestem masochistą który po E8 będzie zacierał ręce, że "znowu im nie wyszło, dobra nasza, otwierajcie szampana" Duży uśmiech
Bardzo, ale to bardzo bym chciał wszystko odszczekać i jarać się tą nową trylogią.

Rozważania o tym, że ktoś będzie naprawiał błędy w kolejnych częściach są raczej dziwne. Film nie ma błędów. Owszem może dla nas, hejterów z forum tak, ale dla Disneya?
Zarobili taką wuchtę kasy w kinach, plus Bóg wie ile na tych wszystkich licencjach na pomarańcze, podpaski i klocki, że z punktu widzenia Disneya żadnych błędów nie ma.
Tak, na pewno dostaniemy jakąś genezę Rey, bo tu jest za dużo tropów, żeby tego nie pociągnęli.
A w którą stronę to pójdzie?


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - military - 30-09-2016

Eee... a co mnie obchodzi perspektywa Disneya? Wiesz, z perspektywy Breivika zajebanie 80 dzieci było ok, więc dziwi mnie rozważanie tego w kategorii przestępstwa.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Dr Strangelove - 30-09-2016

Chodziło mi tylko o to, że nie liczyłbym na jakiś wielki skok jakościowy w następnych częściach, skoro ta zarobiła masę kasy.

Natomiast gdyby scenariusz TFA napisał Breivik byłby to z pewnością jedyny w swoim rodzaju film.
Kylo Ren biegający po wyspie bez emo rozważań i mordujący jeden po drugim młodych adeptów Jedi?
Zapłaciłbym dolara jak nic.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Mierzwiak - 30-09-2016

(30-09-2016, 08:59)military napisał(a): Eee... a co mnie obchodzi perspektywa Disneya?
Disneya przede wszystkim nie obchodzi twoja perspektywa Uśmiech


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - shamar - 30-09-2016

(30-09-2016, 06:44)military napisał(a): ... no kurna, żeby film trzeba bylo NAPRAWIAĆ SEQUELEM.


Ale skąd założenie, że oni to wymyślają na poczekaniu? Przecież chyba oczywiste jest, że planując trylogię i wymyślając nowe postaci stworzyli ich genezę i zarys historii, rozłożonej na 3 filmy.
Tym bardziej widać to w konstrukcji, gdzie kontynuacja będzie rozpoczynać się "chwilę po" części 1.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - military - 30-09-2016

Cytat:Ale skąd założenie, że oni to wymyślają na poczekaniu?

Bo tylko Warner trzyma się krytykowanych pomysłów mimo krytyki.Uśmiech Choć i oni dodali początkową sekwencję do BvS tylko ze względu na reakcje widzów.

Poza tym stary, przeca scenariusze są przepisywane do samego końca, nawet na planie. Nihil novi.


RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Baretto - 30-09-2016

Może to nie jest do końca filmik o Star Warsach, ale pokazuje jak studia podchodzą dziś do robienia filmów. Chodzi mi o brak oryginalności, nic tylko same sequele, rebooty itp, a to już dotyczy SW, więc to tu wrzucam.





RE: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Szpeku - 30-09-2016

Bo oryginalne filmy tego typu to kosztują, a ci którzy je wykładają nie mają nawyku ryzykować, nie mają nawet zmysłu filmowego, ale posiadają taki tik by ze strachu przed stratą głupio ingerować w filmy, na oryginalne filmy to mogą sobie pozwolić wielkie nazwiska reżyserów którzy przyciągają widownię.
W medium komiksów i książek tego problemu nie ma, bo tam tylko wyobraźnia może ich ograniczać, nic więcej.